Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Moje potyczki z Netią w oparach absurdu — dogrywka

Jak już doskonale pamiętacie z poprzedniego wpisu, byłem długoletnim klientem Netii. Moje zadowolenie z operatora zburzyła sprawa niedziałającej u mnie, usługi Telewizji Netii. Sądziłem, że to już ostatni zatarg z Netią, ale złośliwe życie postanowiło mnie znów sprawdzić. I wkrótce okazało się, że to nie koniec moich „przygód” z Netią.

Na początku tego roku podjęliśmy z małżonką decyzję by wreszcie usługi telefonii stacjonarnej, TV i internetu wybrać w pakiecie u jednego operatora. Dotychczas telefon stacjonarny i Internet miałem od Netii a pakiet telewizyjny dostarczał operator kablówki, czyli INEA. Zależało mi, by zrezygnować z jednego operatora i wykupić usługi i jednego w pakiecie, co byłoby dla mnie korzystne cenowo. Ponieważ kończyła mi się zarówna umowa w Netii, jak i w INEII zwróciłem się do obu operatorów po ofertę. Moje wymagania były proste: telefon stacjonarny No Limit (wystarczy na stacjonarne w PL), szybki Internet oraz pakiet TV z duplexem, czyli po prostu na dwa odbiorniki.

Szybko obie firmy zaczęły mnie bombardować swoimi ofertami cenowymi, próbując przeciągnąć mnie na swą stronę. Nie ukrywam, oferta Netii brzmiała naprawdę bardzo kusząco, była nieco tańsza od konkurencji i wreszcie mogłem sobie sam dobrać pakiety kanałów, co dla mnie było dość pożądanym rozwiązaniem. Wreszcie oferta na TV, w której sam mogę wybrać interesujące mnie kanały bez dorzucanych na siłę programów, o których nawet nie chciałem wiedzieć. Jednakże, mając świeżo w pamięci moje poprzednie zetknięcie z TV Netii, wolałem się upewnić czy ta konkretna usługa TV właśnie od Netii będzie działać poprawnie na obu odbiornikach. Wykonałem, więc telefon w celu rozwiązania targających mną wątpliwości. Przemiła pani z infolinii zarzekała się, że od czasu mojej awarii całkowicie zmieniono sposób transmisji, poprawiono infrastrukturę itp. właśnie po to, by usprawnić działanie tej usługi. Ponieważ, oprócz tych kłopotów z TV, ja raczej nie miałem powodów do narzekania na Netię, pomyślałem jednak, że warto spróbować i zamówiłem cały pakiet.

Kiedyś, w jednym z komentarzy, zadano mi takie pytanie :)

januszek 10.06.2013 11:21 #59

@Pangrys: Ciekawe czy w wewnętrznej bazie danych masz flagę: „uwaga, klient przeznaczony dla psucia krwi u konkurencji” ;PPP

Teraz już wiem, że w Netii istotnie mogę mieć taką etykietę. :D

Następnego dnia po złożeniu zamówienia w Netii, zadzwonił do mnie ich Dział Techniczny, w którym to dziale pracuje ktoś, kto prawdopodobnie skojarzył moje nazwisko i sprawdził możliwości techniczne dla mojego łącza. Okazuje się, że wbrew zapewnieniom przemiłej konsultantki i infolinii Netii, usługa TV nie będzie u mnie działała poprawnie na obu odbiornikach TV. Niestety, mój wymóg duplexu, wymagałby użycia mocniejszego łącza niż to, które obecnie miałem i którego jednak Netia, z przyczyn technicznych nie mogła mi zapewnić. Na szczęście dla mnie, ktoś przytomny w Dziale Technicznym sprawdził najpierw czy konsultant beztrosko sprzedający pakiety nie wsadza ich przypadkiem na jakąś minę, czyli np. na możliwość konfrontacji ze wściekłym Pangrysem. Po krótkiej dość fachowej rozmowie, pracownik tego Działu, przeprosił mnie za zaistniałą sytuacje i poradziłbym w tym przypadku po prostu nie odbierał paczki ze sprzętem od Netii. Do momentu aż nie odbiorę i pokwituję sprzętu, umowa nie zostaje zawarta, więc korzystam z prawa do zmiany decyzji. Z czego też skwapliwie skorzystałem.

No i się zaczęło pandemonium. Po odmowie odbioru paczki jeszcze kilku kolejnych konsultantów próbowało kilkukrotnie mnie namówić do zmiany decyzji. Wszak oni w komputerze mają informację, że taka usługa jest możliwa do realizacji na moim łączu to, dlaczego się nierozważnie rozmyśliłem ? Trochę wytrącała ich z równowagi informacja, że dzwonił do mnie ich własny Dział Techniczny, który poinformował mnie właśnie o braku możliwości realizacji usługi na zadowalającym mnie poziomie. Jeszcze długi czas wydzwaniano do mnie z pytaniem, dlaczego omówiłem odbioru sprzętu i czy może jednak się skuszę na ich ofertę, bo w sumie ten duplex to pewnie nie będzie mi potrzebny :) Jeszcze dwa miesiące po wygaśnięciu umowy jeszcze miałem telefony od konsultantów tejże firmy z kolejnymi super ofertami, ale jakoś szybko poddawali się, gdy pytałem właśnie o usługę duplex. :)

Był tez mały problem z oddaniem NetiaSpot, bo okazuje się, że jeśli nie odeśle go(na swój koszt, oczywiście) w krótkim terminie od momentu wygaśnięcia umowy to Netia może mnie obciążyć dość pokaźną karą. Znów się okazało, że trzeba uważnie czytać zapiski całej umowy. Na moje nieszczęście nie ma w Poznaniu punktu, w którym mógłbym ów sprzęt swobodnie zdać. Tutaj trzeba wysłać na swój koszt, ubezpieczoną i poleconą przesyłkę na adres Magazynu Netii, co też uczyniłem. Zaskakujące jest podejście Netii do klienta, jeśli chcą ze mną podpisać umowę, to potrafią wysłać do mnie papiery czy sprzęt nawet kilkoma przesyłkami kurierskimi.
W lutym więc szybko podpisałem umowę z INEĄ na pełen pakiet, z którego, póki, co jestem zadowolony, ale nadal Netia nie przestaje mnie nieprzyjemnie zaskakiwać. Swoją drogą myślałem, że zakończyłem z nimi historię, ale życie pisze niesamowite scenariusze. I to niestety z mojej winy.

15 października dokonywałem przelewów za swoje płatności. Jak to w każdym gospodarstwie domowym, raty, czynsz, prąd i takie tam. Normalka. Niestety, zgubiła mnie rutyna i omyłkowo zatwierdziłem przelew do Netii. Gdy zorientowałem się w pomyłce, to szybko zadzwoniłem do mojego Banku, ale okazało się, że przelewu nie mogę cofnąć. Trudno się mówi, przecież przelew powinien do mnie wrócić wszak z moim odejściem, konto w Netii powinno być zlikwidowane. Powinno, ale szybko okazało się, że jednak nie było. Pozostała mi jedna ścieżka postępowania, czyli telefon na Infolinie i wyjaśnienie pomyłki. I tu zaczęły się przysłowiowe schody.

Infolinia Netii, czyli InfoNetia to obecnie dwa numery telefonów, czyli 801 802 803 oraz dla połączeń z komórki lub z zagranicy 22 711 11 11. Problem w tym, by połączyć z konsultantem muszę podać numer klienta Netii, ale ja już nim (na szczęście) nie jestem a stary numer abonenta jak łatwo się domyślić, jest odrzucany. Po kilku bezowocnych próbach kontaktu nieco zdesperowany zadzwoniłem pod numer 801 801 100, który jest przeznaczony dla klientów planujących zakup usług tejże firmy właśnie przez infolinię. Tam konsultant poradził mi, by zadzwonić powtórnie na numery InfoNetii i w momencie, gdy automat poprosi mnie o numer abonenta, wcisnąć kilka razy w telefonie #, czyli kratkę a system puści mnie dalej i będę mógł się połączyć z kompetentnym (!) konsultantem. Profesjonalizm tego rozwiązania powalił mnie na łopatki, ciekawi mnie jedynie czy jest to celowe zagranie Operatora, by byli klienci nie zawracali głowy, czy po prostu ktoś po prostu nie przewidział, że byli abonenci też mogą o coś zapytać...

Tak wiem oczywiście, że mogłem po prostu wysłać maila, ale chciałem szybko dowiedzieć się, jaka jest ścieżka postępowania w takim przypadku. Summa summarum w końcu udało się dodzwonić do konsultanta, gdzie oznajmiono mi, że istotnie mam nadpłatę na swoim koncie abonenckim, ale i tak muszę wysłać list z prośbą o przelanie na wskazane przez ze mnie konto. Wiem, że to ostatnie zamieszanie wynikło tylko i wyłącznie z mojej winy, ale po raz kolejny Netia okazuje się mało elastyczna i niepotrzebnie piętrzy problemy, które raczej nie przysparzają sympatii wśród byłych klientów. Chciałbym tylko by osoby odpowiedzialne za obsługę klienta, dokładnie przemyślały swoje procedury, gdyż klient, który może i zrezygnował z usług w danej chwili, ale może się zdarzyć, że w przyszłości będzie chciał znów wybrać ofertę Netii.

Po takich kłodach i przeszkodach rzucanych mi pod nogi musiałbym być naprawdę mocno zdesperowany, by powtórnie skorzystać z ich oferty.

Eh... łudzę się, że kiedyś doczekam czasu, kiedy operatorzy zaczną nas traktować z szacunkiem i przestaną niepotrzebnie piętrzyć problemy. 

internet inne

Komentarze

0 nowych
corrtez   12 #1 10.11.2014 11:55

No cóz niektóre firmy tak maja i nic juz tego nie zmieni. Sa poprostu aroganckie i malo przyjazne dla klienta który przeciez zapewnia im funkcjonowanie.

Autor edytował komentarz.
LonngerM   12 #2 10.11.2014 12:30

Pracowałem jako telemarketer... Przyjmują ludzi z łapanki tak naprawdę - kto się nawinie, duża rotacja... Natręctwo jest nijako wpisane w zawód - im więcej sprzedadzą tym wyższy przedział zarobków. Dlatego ryzykują oszustwa i naciągania, bo bez sprzedaży to za pensję nawet wacików nie kupisz. Dobrze, że dla mnie to był tylko epizod w trakcie studiów xD

A jeśli chodzi o przypadkową wpłatę, to myślisz że się przejmują? "Wpłaciłeś, to się staraj odzyskać pieniądze - nam nie zależy, bo i tak nie jesteś już naszym klientem, a jeśli nie dopełnisz formalności to jest twoja strata" - jestem ciekaw ile osób tak naciągnęli, którzy mieli ustawione zlecenia stałe...

pocolog   12 #3 10.11.2014 12:40

Sam się prawie naciąłem na kare umowną za spóźnione odesłanie netiaspot (dwa tygodnie od zakończenia umowy). Gdybym nie dopytał nauczony doświadczeniami z innymi firmami to przysolili by mi te 300 czy 350zł nie pamiętam dokładnie. Najśmieszniejsze ze pomimo zapłacenia takiej dużej kary urządzenie nadal trzeba odesłać ;)

Łukasz   4 #4 10.11.2014 12:58

Kto jeszcze ogląda TV? ;O

qbaz   12 #5 10.11.2014 13:00

@pocolog: Nie chcę nikogo (tym bardziej Netii) tutaj bronić, ale od kiedy zapłacenie kary zwalnia Cię od zwrócenia sprzętu? Nie przeczytałeś swojej umowy, w której zapewne jest napisane, że urządzenie zostało Ci wypożyczone na czas umowy, a nie, że stało się Twoja własnością. Wysokość kary ma właśnie odstraszać od praktyk przywłaszczania sobie sprzętu.

pocolog   12 #6 10.11.2014 13:11

@qbaz: Zauważ że kara jest dopisywana do rachunku po 2 tygodniach (przesyłka polecona pocztą potrafi podróżować tydzień - czyli musisz mocno pilnować terminu) i nie stanowi wykupu urządzenia wiec nie jest żadnym straszakiem na przywłaszczanie tylko kolejnym sposobem wyrwania kasy na koniec ;) Wysokość kary jest śmieszna właśnie z tego powodu że dotyczy 2 letniego używanego sprzętu i jej uiszczenie powinno być jednoznaczne z wykupem urządzenia (i to po sporym przepłaceniu przez klienta ;) )

  #7 10.11.2014 13:15

A abonament RTV za te dwa odbiorniki płaci?

2099   8 #8 10.11.2014 13:22

Czekaj teraz na przeboje z INEĄ- ci też potrafią namieszać

qbaz   12 #9 10.11.2014 13:33

@pocolog: Zauważ także, że liczy się data nadania (przysłowiowa data na stemplu) nawet w ostatnim dniu zakończenia umowy (a czasami to 2 tygodnie po ustaniu umowy), więc to chyba nie problem?
Czy to jakiś straszak? Uważam że tak. Bo chyba nikt nie chciałby stracić na koniec tych 300PLN, właśnie za stare, dwuletnie urządzenie. Nawet gdybyś je "wykupił", to moje pytanie brzmi do czego potrzebny Ci dwuletni sprzęt, czasami działający tylko w danej "sieci"?
Zgadzam się jednak z Tobą, że to także forma wyrwania kasy na koniec policzona na nieuwagę użytkowników.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #10 10.11.2014 13:43

Miejmy nadzieje, że kolejnych potyczek, tym razem z nowym operatorem to już nie będzie.

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  19 #11 10.11.2014 14:21

@2099: Koledze w INEII przy podobnej sytuacji, wystarczył jeden mail i jeden telefon i sprawa załatwiona :)

Autor edytował komentarz.
TomisH WSPÓŁPRACOWNIK  13 #12 10.11.2014 14:29

Urządzeń dostępowych nie da się zostawić w salonie/punkcie, jak to było za Dialogu. Jedyna droga to odesłanie na magazyn centralny.

Autor edytował komentarz.
budda86   9 #13 10.11.2014 14:38

Rok temu oddawałem sprzęt po zakończeniu umowy z UPC (wcześniej Aster). Dostałem od nich kod, za pomocą którego bezpłatnie nadałem przesyłkę w paczkomacie. Całkiem wygodne, muszę przyznać.

Oczywiście też byli natrętni przy rozwiązywaniu umowy, każdemu konsultantowi z osobna musiałem powtarzać, że przeprowadzam się w miejsce, gdzie usługi UPC są niedostępne. Taki to już ten biznes.

Co do przypadkowych przelewów - polecam Polecenie Zapłaty. Korzystam z tego wszędzie gdzie się da, rachunki same się płacą i nigdy nie miałem problemów.

Autor edytował komentarz.
xomo_pl   21 #14 10.11.2014 16:21

hmmm... to już któryś raz z kolei Netia jest na naszym blogiue negatywnie opisywana ;)

widać gdzie mają klientów :)

Mekotron   11 #15 10.11.2014 19:23

Wymiotować mi się chcę gdy mam czytać umowę. Po pierwsze nic z tego nie rozumiem a jak już rozumiem nie jest to dla mnie jednoznaczne. Chcę aby osobą z która prowadzę dyskusję wszystko mi wyjaśniła. Dlatego cenie sobie to że są jeszcze firmy które dbają o swoje jak i moje dobro.

Autor edytował komentarz.
Semtex   18 #16 10.11.2014 20:22

Dobreprogramy vs. Netia 3:0 :P :D

Petur   2 #17 11.11.2014 00:04

Czołg wymiata :D
Sam kiedyś pracowałem przy sprzedaży ich usług i co ciekawe- to tak odnośnie Twojej sytuacji- nawet nie miałem możliwości sprawdzenia czy polecana przeze mnie usługa będzie działać należycie w danej lokalizacji. Ciekawe jak to wyglądało w przypadku tej konsultantki.

  #18 11.11.2014 13:22

@Pangrys: Tobie też by wystarczył jeden mail, gdyby oczywiście chciało Ci się go napisać , ale Ty wolałeś dym kręcić zamiast załatwić sprawę.

Axles   17 #19 12.11.2014 08:41

Zastanawia mnie czy taki konsultant, który wprowadza w błąd klienta czy to umyślnie lub nie, ponosi jakieś konsekwencje, w końcu taki klient przez to podpisuje umowę, a zrezygnować nie zawsze jest łatwo.
A z tymi # podczas połączenia muszę sprawdzić, dwa dni temu właśnie napsułem sobie krwi bo chciałem zamówić usługę internetu w pracy, wybierałem numer do Netii i za każdym razem info typu "rozpoznaliśmy numer jako naszego klienta, proszę wpisać ostatnie 4 cyfry numeru abonenta", okazało się, że jednak jesteśmy ich klientem tyle, że posiadamy abonamenty telefoniczne, a tym kto inny się zajmuje. Trochę czasu minęło zanim ten numer zdobyłem :)

Samurai   16 #20 12.11.2014 10:01

@Axles: W takim momencie prosisz o nagranie rozmowy. Jak by nie było teraz wszędzie masz ta magiczną regułkę "że w celu zapewnienia najwyższej jakości usług rozmowa jest nagrywana". I masz dowód jaka oferta została Ci przedstawiona.

Ja tak miałem tylko z bankiem brałem telewizor na raty i dałem sobie wcisnąć kartę kredytową. Gość mi powiedział, że do póki karty nie użyję choćby raz to będzie ona nie aktywna i nic nie będę musiał za nią płacić no i karta poszła do szafy. Po roku przyszła mi opłata za kartę, więc udałem się do banku "o co kaman". A pani mi powiedziała, że karta została aktywowana przeze mnie telefonicznie i dlatego jest ta opłata. Napisałem reklamację i równocześnie poprosiłem o nagranie rozmowy, w której się zgadzam na aktywację karty i po tym fakcie już nie było żadnej rozmowy. Bank anulował mi opłatę a ja rozwiązałem z nimi umowę.

Autor edytował komentarz.
mezopezo   1 #21 12.11.2014 10:21

ile ludzi na świecie tyle narzekam, ja mam od netii dropssa i jakoś nie narzekam bo w końcu nie muszę płacić tej durnej opłaty za utrzymanie łącza

Axles   17 #22 12.11.2014 16:50

Tzn. prosząc o nagranie chodzi ci, że prosisz o odtworzenie nagranego prędzej nagrania w którym to rzekomo na coś się zgadzałeś lub nie?

  #23 14.11.2014 20:53

Ja miałem dwa podejścia do neti i dwa negatywne. W drugim podejściu zostałem z dwoma umowami i groźbą kar za ich zerwanie. Firma nieporozumienie wszystko pięknie tylko do momentu podpisania umowy.

  #24 15.11.2014 17:33

mam nadzieję, że da sie jakoś wyjaśnić tę sytuacje, bo ta nowa oferta netii dropss jest dla mnie idealna. ale jeszcze chwila czekam aż mi się umowa skończy

dagmar   2 #25 09.12.2014 15:00

akurat podejście netii do klienta vs. podejście orange do klienta jest o niebo lepsze, na netii nigdy sie tak nie zawiodłam jak na orange