Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Second step ... czyli przygotujmy się

Dziś kolejna część poradnika jak Pangrys lami z komputerami. :)

Zakładam, że czytaliście pierwszą część First step ... czyli pomyślJeśli nie, to proszę się nie przejmować, dużo nie straciliście :)

Jedziemy dalej. Zakładamy hipotetyczną sytuację że, klient zleca format warezowego Windows i instalację oryginalnego Windowsa, prosząc by przenieść wszystkie jego dane i profile na nową instalację. Pamiętajcie by skopiować na np. inny dysk wszystkie dane. W tym celu podpinamy dysk USB, kopiujemy wszystkie katalogi które właściciel komputera chce mieć. Nie zapomnijmy o profilach ulubionych programów.

W XP otwieramy np. Mój komputer -> Narzędzia , z listy wybieramy Opcje folderów -> Widok i tu na liście zaznaczamy Pokaż ukryte pliki i foldery, po czym klikamy OK.W przypadku Visty/7 zamiast Narzędzia będzie opcja Organizuj -> Opcje folderów i wyszukiwania a dalej tak samo jak powyżej.

W XP interesuje nas katalog: C:\Documents and Settings\ Nazwa_Usera \Dane AplikacjiW systemie Vista/ Seven znajdziemy pod nazwą Roaming. C:\Users\Nazwa_Usera\AppData\Roaming

To w nich mamy zapisane profile naszych przeglądarek(Firefox,Opera,Safari), poczty (Thunderbird, Windows Mail, Outlok Express)czy innych naszych ulubionych programów.Oczywiście polecam też wyeksportowanie profili i książek adresowych z klientów poczty … Np. w Thunderbird należy zrobić tak na wszelki wypadek. Z doświadczenia wiem, że lepiej kilka razy się zabezpieczyć niż potem wysłuchiwać od klienta o swojej indolencji i niekompetencji : )

W przypadku, gdy klient korzystał z Express Outlooka, instalowałem Thunderbirda, importowałem wiadomości i ustawienia a potem kopiowałem cały katalog Thunderbird z lokacji C:\Documents and Settings\ Nazwa_Usera \Dane Aplikacji. Wiem, że są prostsze sposoby, ale jakoś się przyzwyczaiłem? Jako ciekawostkę dodam, że zawartość tych katalogów z profilami naszych ulubionych programów można swobodnie skopiować na Linuksa. Przechodzimy do katalogu /home/nazwa_usera , (ja używam KDE) Dolphin Widok->Wyświetlanie ukrytych plików lub po prostu naciskamy Ctrl H.Ten skrót powinien działać też na Gnome. Ukażą się nam katalogi z kropką na początku nazwy np. .Thunderbird czy .Opera . Przerzucamy zawartość z windowsowego Opera do linuksowego.Opera i cieszymy się Operą z identycznymi zakładkami, hasłami, skórkami i rozszerzeniami jak w windowsowym odpowiedniku.

Kolejny krok to przygotowanie partycji na dysku. Windows, co prawda został wyposażony w narzędzie do partycjonowania dysku, ale ma jedną dość poważną wadę. Jest niestety bardzo powolne i niestety mało intuicyjne. Dlatego chciałbym Wam gorąco polecić całkowicie darmowy GParted. Pobieramy, wypalamy na płytce CD, ustawiamy w komputerze by pierwsze bootował się napęd CD i voila. To narzędzie o wiele szybciej sformatuje Wam dysk, co nie jest bez znaczenia, gdy dyski w naszych domowych komputerach nierzadko mają pojemność powyżej 1 TB. Oczywiście możemy skorzystać z LiveCD jakiejkolwiek dystrybucji Linuksa, która niemal zawsze zawiera GParted. Pomijam już, że GParted przygotuje Wam partycje i pod Windows, Linux czy np., BSD :) Niestety jest tylko w języku niejakiego Shakespeare, ale myślę, że większość z Was da sobie radę.
Wystarczy usunąć (DELETE) partycję i potem (NEW) i tworzymy nowe partycje i formatujemy , wybierając żądany system plików ( przy Windows NTFS) i zatwierdzamy zmiany.

Zawsze polecam by partycja systemowa dla Windows XP miała od 10 do 20 GB (ja preferuję15 GB) natomiast dla Windows Vista/7 proponuję 30 -40 GB.
Pewnie się zastanawiacie, dlaczego preferuję taki podział??
Staram się by ludzie nauczyli się instalowali programy na innej partycji niż systemowa. Taka objętość partycji systemowej, całkowicie wystarczy zwykłemu userowi i niejako wymusza instalacje aplikacji na innych partycjach niż systemowa. Później na pozostałej części dysku polecam by wydzielić jeszcze, na co najmniej 2 partycje. W moim przypadku jest to partycja D: Dane i F: Multimedia.
Zakładając, że partycji systemowej mamy tylko pliki Windowsa i programy w stylu 7-zip czy Foxit Reader, na partycji D: instalujemy wszystkie programy i gry a na kolejnej partycji Trzymamy zdjęcia dokumenty, obrazy czy filmy. Namawiam Was by na partycji C: trzymać tylko system, naprawdę w przypadku jakichkolwiek kłopotów, martwimy się tylko i wyłącznie systemem a nasze dokumenty czy zdjęcia są w miarę bezpieczne na innej partycji. Oczywiście ilość oraz nazwa partycji jest indywidualną sprawą każdego usera, jednakże weźcie moją sugestię pod uwagę, przy kolejnej instalacji Windows.

Oczywiście po skończonej instalacji Windows, wszystkich sterowników i programów, polecam zrobienie kopii obrazu partycji, ale nie każdy chce lub potrafi to zrobić, choć naprawdę jest to operacja wymagająca niekiedy tylko kilku kliknięć. :) A znam ludzi, którzy wolą ryzykować żmudnym przywracaniem systemu … Tylko, po co?
[joke on] Bo tak lubią i to jest święte ich prawo. ;) [/joke off]
Ja polecam świetny i darmowy program do backupu EASEUS Todo Backup Home za pomocą którego łatwo przywrócić partycję systemową (i nie tylko) z dnia backupu.
Polecam też przetestowanie , niemal doskonałego i darmowego narzędzia do klonowania całych dysków jakim jest Clonezilla

Tu mała uwaga.
W przypadku świeżej instalacji trzeba pamiętać o małej zasadzie. Po instalacji np. Opery czy Thunderbirda musimy ją najpierw uruchomić by utworzył się katalog w folderze Roaming/Dane aplikacji a dopiero potem nadpisujemy zawartość. Postępujemy tak w przypadku obu systemów.

Powyższe porady są wynikiem mojego doświadczenie i żadnym wypadku nie powinny być jakimś dogmatem.
W następnej części przybliżę Wam, z jakim softem oddaję klientowi komputer.

Jeśli oczywiście będziecie chcieli czytać wypociny starego marudy :D
 

windows oprogramowanie porady

Komentarze

0 nowych
djDziadek   17 #1 23.03.2011 10:28

Standardowo Pangrysie chwalisz zalety LEGALNEGO systemu - popieram w pełni - jednak większość narzekających na systemy Windows i konieczność ich reinstalacji to użytkownicy tzw. "kopii bezpieczeństwa", jeśli nie wyeliminuje się takiego myślenia o komputerach - tacy jak Ty będą mieli co robić ;)

januszek   19 #2 23.03.2011 12:44

Hmm... Ja już dawno nie widziałem pirackich Windowsów :) To o czym pisze Pangrys to dla mnie przeszłość :)

Większość znanych mi userów takowych kupiła sobie jakieś laptopy z preinstalowanym systemem. I z takimi mam właściwie styczność. Tu największym problem jest, że nikt nie czyta instrukcji, co za tym idzie nie jest świadomy tego aby sobie samemu przygotować nośnik ratunkowy na wypadek tego jak uszkodzeniue uniemożliwi odtworzenie systemu z partycji recovery.

ps. 40GB na partycję systemową w Windows 7 to mało, bardzo mało :) Nawiasem mówiąc właśnie pracuję nad wpisem na blogu, w którym opiszę jak to mając w katalogu /USERS ok 300GB zainstalowałem Siódemkę na systemowym SSD o pojemności 90GB.

jzaam   8 #3 23.03.2011 12:45

Czy można zmienić położenie tego katalogu w winxp, np na inną partycje przenieść cały katalog 'Dane Aplikacji' i by windows domyślnie wszystkie profile umieszczał już właśnie w tym naszym nowych katalogu? Niektóre rzeczy trzyma się też na pulpicie, który też fizycznie jest w 'Documents and Settings\ Nazwa_Usera \', zmiana jego domyślnego położenia też by się przydała.

januszek   19 #4 23.03.2011 13:12

@jzaam: W jakiejś części można - w XP jest to Documents and Settings a w 7 USERS.
W XP używałem do tego programu Windows SteadyState 2.5 a jak to zrobić w Siódemce - przeczytasz dziś jeszcze w moim wpisie :)

  #5 23.03.2011 13:49

e tam, 40-50gb spoko wystarczy na partycję z WIN7, dla każdego jest inaczej

RubasznyRumcajs   6 #6 23.03.2011 13:56

Przydalaby sie informacja o przenoszeniu standardowego katalogu uzytkonika ($HOME w uniksach) na inny dysk- bo inaczej wszystko trzymane bedzie na C.
W tym celu- z katalogu C:/Users /na vista/7/ kopiujemy katalog Public i Default /ten ostatni jest standardowo ukryty/, kopiujemy je do np E:/Users (najlepiej skopiowac je jako admin)
nastepnie, jako admin, odpalamy regedit.exe i idziemy do: HKEY_LOCAL_MACHINE\SOFTWARE\Microsoft\Windows NT\CurrentVersion\ProfileList oraz zmieniamy klucze o nazwie Default, Public, ProfileDirectory na E:/Users
nastepnie restartujemy kompa

  #7 23.03.2011 14:30

W wielu dystrybucjach można podczas instalacji utworzyć partycję z punktem montowania /home.
Z tego, co wiem NTFS również umożliwia montowanie jednej partycji w folderze na innej (ale musi to być pusty folder). Chciałbym drugą partycję zamontować w C:\users\. Czy da się to zrobić w trakcie instalowania Windows?

natuszek   3 #8 23.03.2011 15:39

@ GParted tylko w angielskiej wersji... no popatrz a czemu w LiveCD ubuntu mam całkowicie po polsku, xd

natuszek   3 #9 23.03.2011 15:41

:d pod EASEUS Todo Backup Home 2.0.2 jest odnośnik nie do programu lecz do Twojego bloga :D taka uwaga

grzesiaczek   5 #10 23.03.2011 16:34

zxt z tego co wiem sie nie da podczas instalacji, ale jak już wszystko działa robisz konto i jego katalog montujesz na 2 partycji...

  #11 23.03.2011 17:26

Jeżeli chcesz, aby użytkownik instalował aplikacje na innej partycji (z czym swoją drogą mógłbym polemizować), używaj nie tylko kija w formie zbyt małej partycji, ale dodaj marchewkę:
W rejestrze można zmienić domyślny folder instalacji aplikacji.
Niestety nie pamiętam dokładej nazwy klucza i położenia, ale jestem pewien, że można to łatwo znależć przez Google.
Nie zauważyłem, by było to wspomniane we wpisie, czy komentarzach.

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  19 #12 23.03.2011 17:36

Link poprawiony :) Po [url= była spacja i dlatego nie pokazywało poprawnego linku :)

  #13 23.03.2011 21:16

Ja tylko w sprawie legalności systemu. W sumie to śmieszą mnie wszyscy legalni użytkownicy systemu Windows, którzy poza oryginalnym system posiadają na dysku : nielegalny office, photoshop i około 500 GB ściągniętych filmów których i tak nie mają czasu obejrzeć a które ściągają jeszcze przed premierą w polskich kinach... to tak na marginesie ... ale system legalny...

karllodprogramy   3 #14 23.03.2011 21:33

Też stosuję w win7 trzy partycję (C: system i programy [60gb]; D: luźne dane i pobrane[30gb]; oraz E: ważne dane[reszta gb])...
Jest ich trzy tylko dla tego że windows tworzy sobie na dzień dobry jedną ukrytą partycję przez co jest wykorzystane max partycji podstawowych... jeśli bym chciał więcej to miałbym problem z programem do tworzenia obrazu partycji... nie które nie lubią partycji dynamicznych...
Co do instalacji programów, itp... to i tak jeśli już odnawiam system to i tak od nowa wolę zainstalować dany program gdyż jest już przeważnie nowsza jego wersja...
i tak przeważnie jak system XP padł mi całkiem, to używałem livecd i kopiowałem co mi potrzebne na inną partycję... i z głowy...

karllodprogramy   3 #15 23.03.2011 21:40

a i zapomniałem... raz na jakiś czas oczywiście kopia ważnych danych i ustawień... jest podstawą...
profile komunikatorów i folder z pocztą od dawna mam na innej partycji więc... w razie awarii prawie nic nie tracę...

kamil_w   11 #16 23.03.2011 23:18

Z większością się zgadzam. Z niektórymi sprawami już tylko w połowie.

1. 30GB na Windows 7 to w sam raz. Nawet z programami. Dowód? Opisałem na forum http://forum.dobreprogramy.pl/modernizacja-komputera-t440001.html#p2790572

2. Warto zrobić kopię czystego systemu + sterowniki oraz drugą - już w pełni skonfigurowanego systemu (wszystkie sterowniki, programy, personalizacja itp)

3. Do kopii systemu rewelacyjnie nadaje się Comodo TimeMachine. Program ten ma jednak 2 wady - nie działa z dyskami SSD oraz fakt, że snapshotów nie da się zgrać na inny nośnik danych.

4. Katalogi systemowe można na stałe przenosić bezpiecznie na inną partycję przy pomocy junkcji (dowiązań symbolicznych?).

grzesiaczek   5 #17 24.03.2011 03:12

mrozek2002 - jesteś debilem, żaden film, czy muzyka zapisana na dysku nie jest nielegalna... takie zestawienie w twoim wykonaniu jest świadectwem zerowej wiedzy w temacie

a tak poza tym wystarczy o system dbać i nie trzeba będzie robić ani jego backupu; ważne dane należy zabezpieczać w ten sposób, ale nie nie system - tracisz tylko miejsce na dysku, a po przywróceniu i tak musisz połowę rzeczy przeinstalować, podogrywać łaty itp., takie coś sprawdzi się w firmach, ale nie w domu... na jedno wyjdzie czasowo, a w jednym przypadku masz mniej miejsca (a miec czy nie miec 30gb przy standardowym laptopowym 160 dysku to jest roznica)

januszek   19 #18 24.03.2011 08:36

@grzesiaczek: http://www.policja.pl/palm/pol/1/50740/Wymieniali_nielegalne_pliki.html - to info z oficjalnej strony Policji. Być może problem polega na tym, że Ty nie rozumiesz prawnej definicji "legalności" pliku (i jej interpretacji przez organa ścigania, czyli nielegalny plik = nie pozyskany w legalny sposób) ale to IMO nie jest powód aby kogokolwiek wyzywać publicznie od debila?

  #19 24.03.2011 14:19

@januszek: z Tobą też nie do końca można się zgodzić. Artykuł który wskazałeś mówi o zatrzymaniu przez policję ludzi ROZPOWSZECHNIAJĄCYCH treści. To jest duża różnica.

Pobieranie tego typu treści (pomijając oprogramowanie) nie jest już tak oczywiste.

Natomiast w 100% zgadzam się co do personalnych wycieczek - te należy sobie wsadzić głęboko w... kieszeń.

kamil_w   11 #20 24.03.2011 14:55

"Art. 117. Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych

1. Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom w celu rozpowszechnienia utrwala lub zwielokrotnia cudzy utwór w wersji oryginalnej lub w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2."


Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie słowa "lub zwielokrotnia cudzy utwór" są jednoznaczne. Podejrzewam, że nie tylko dla mnie, ale pewnie też dla każdego sędziego.

januszek   19 #21 24.03.2011 15:09

@czytaczz: Napisałem, że często tzw organy ścigania interpretują sprawę tak: "nielegalny plik = nie pozyskany w legalny sposób". Nie zgadzasz się z tym?

kamil_w   11 #22 24.03.2011 15:15

@grzesiaczek
Poziom intelektualny Twojej wypowiedzi jest równy poziomowi jej wartości merytorycznej.

Rada na przyszłość: jeśli mówisz o prawie, to nie jest ważne jak Ty postrzegasz daną sprawę lecz to, w jaki sposób zapatruje się na to prawo i sąd. A z powyższej mojej wypowiedzi jasno wynika, że treści multimedialne ściągnięte z internetu są nielegalne, gdyż np. takie pliki .mp3 czy .avi są traktowane jako nieuprawnione zwielokrotnienie danego utworu.

Rada na przyszłość nr 2:
Nie obrażaj innych. Nawet jeśli wydaje ci się, że jesteś lepszy. Musisz sobie uzmysłowić, że możesz się mylić (zwłaszcza, gdy wypowiadasz się w tematach, które są Ci obce) i że możesz mieć do czynienia ze znacznie bardziej wyedukowaną osobą niż Ci się może zdawać.


"a tak poza tym wystarczy o system dbać i nie trzeba będzie robić ani jego backupu"
A żeby Ci się tak zasilacz spalił i pociągnął za sobą dysk twardy. ;) Przezorny zawsze ubezpieczony.


"tracisz tylko miejsce na dysku,"
A kto ci broni trzymać kopię systemu na innym nośniku danych? Ja np trzymam obraz partycji systemowej w częściach na 2 płytach DVD. Szkoda ci 3 zł?


"a miec czy nie miec 30gb przy standardowym laptopowym 160 dysku to jest roznica"
- 30GB? U mnie obraz partycji zajmuje niecałe 9GB,
- 160GB już dawno nie jest standardem w laptopach.

  #23 24.03.2011 16:22
kamil_w   11 #24 24.03.2011 16:45

No właśnie:
"Raczej wolno, acz tu już pojawiają się wątpliwości i odmienne opinie - ściągnąć z internetu rozpowszechniony utwór (nigdy program komputerowy)."

W przypadku "raczej", "wątpliwości" i "odmiennych opinii" wiele zależy od sądu, a ten raczej nie patrzy pobłażliwie na ściągających na potęgę.

grzesiaczek   5 #25 24.03.2011 17:27

może rzeczywiście poniosło mnie z tym debilem, przepraszam, to było wieśniackie z mojej strony...

nie mniej jednak nie mogę patrzeć na urban legends szerzone na potęgę przez znawców od wszystkiego...
posiadanie plików audio, wideo, skanów książek/czasopism, zdjęci/grafik NIE JEST nielegalne! udostępnienie tego typu danych osobom w najbliższym otoczeniu (rodzina przyjaciele) TEŻ NIE JEST NIELEGALNE!

niestety panie kamilu_w nie umie pan ze zrozumieniem interpretować przepisów, które pan przytacza...
zacytuję i wyjaśnię:
"1. Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom [b]w celu rozpowszechnienia[/b] utrwala lub zwielokrotnia cudzy utwór w wersji oryginalnej lub w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2."

w celu rozpowszechnienia jest kluczowe i jeśli tylko nie udostępniamy poza określonym w innym paragrafie kręgiem najbliższych, NIC nam nie grozi!

posiadanie oprogramowania p2p nie może być dowodem, co najwyżej przesłanką (ale kasując historię lokalnie nie do udowodnienia), sprawa oprogramowania jest inna, bo w grę wchodzi licencjonowanie, dlatego bekniemy za każdy nielegalny program

januszek - oczywiście, że się nie zgadzam, gdyż ściąganie mp3/avi/pdf/itp. o ile nie korzystamy z p2p (tutaj sprawa jest dyskusyjna) JEST W PEŁNI LEGALNE! łamie prawo tylko udostępniający! wystarczy ściagać z chomika/p2m, czy z rapida i jesteśmy czyści jak łza (pomijając aspekt moralny)

co do tematu:
kamil_w - oczywiście backup newralgicznych danych to konieczność (ja preferuję zaszyfrowany kontener truecrypta wrzucić w chmurę w kilku mirrorach), system do takich danych nie należy bo mając jedno stanowisko lepiej jest postawić go od nowa i doinstalować najnowszy soft i łaty, niż po przywracaniu (też nie jest to proces błyskawiczny) łatać i przeinstalowywać oprogramowanie do nowszych wersji... mowa oczywiście o pojedynczym stanowisku

jaki jest sens backupować świeżą instalkę windowsa na dvd? to chyba przydatne gdy się nie ma limit aktywacji wyczerpany, albo się kończy studia i msdnaa wygasa ;)

pozdrawiam

kamil_w   11 #26 24.03.2011 18:03

Dajmy już spokój kwestią prawnym. Prawda jest taka, że nie jest to w 100% jednoznacznie określone w polskim prawie i do póki to nie zostanie dokładnie opisane, dopóty będą wątpliwości i ryzyko.


Co do backupu systemu:

1. Świadomy użytkownik zagłębia się w ustawienia każdej aplikacji, którą instaluje i dostosowuje dane oprogramowanie do swoich potrzeb. Czas tracimy nie tylko na instalację systemu i oprogramowania, ale również na ich konfigurację. Niestety nie wszystkie programy pozwalają wyeksportować swoje pliki konfiguracyjne. Niektóre, które na to nie pozwalają trzymają swoje ustawienia w katalogu użytkownika. Są jednak takie, które ustawienia trzymają w systemowym rejestrze. Taki bałagan uniemożliwia sprawne odzyskiwanie ustawień aplikacji. Dlatego warto zrobić kopię skonfigurowanego już systemu.
Ponadto przy aktualizacji programu tracimy mniej czasu niż przy czystej instalacji, bo nie musimy znów zaglądać do ustawień.

2. Kopia czystego systemu też ma swoje zalety:
- brak konieczności powtórnej aktywacji,
- przy założeniu, że np trzymamy katalogi użytkowników na innej partycji nie trzeba powtórnie robić przekierowań/linków symbolicznych,
- personalizacja czystego systemu też zajmuje trochę czasu (dostosowanie schematu dźwiękowego, zachowanie okien, ukrywanie i pokazywanie paneli i menu, włączenie zaawansowanego udostępniania, dostosowanie schematów zasilania, wyłączenie zbędnych usług, konfiguracja ograniczeń dla konta użytkownika,...),
- odzyskanie kopii z obrazu trwa u mnie 5 minut. Instalacja Windowsa ~25min + ok 1 godzina to dostosowywanie systemu do moich "widzi mi się".

januszek   19 #27 24.03.2011 18:20

@grzesiaczek: Zupełnie nie masz racji. Po pierwsze samo określenie "plik" to za mało. Trzeba sprawdzić czy zawartość tego pliku jest utworem (w rozumieniu przepisów). Jeśli tak to przepisy (prawo autorskie) jasno określają jakie są legalne możliwości korzystania z utworu (zauważ, że skoro prawo jasno określa legalne możliwości to wszystkie inne nie będą legalne). Są więc, zgodnie z prawem, dwie możliwości - albo korzystamy z utworu za zgodą Twórcy, albo (co reguluje art 23) bez jego zezwolenia można korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego (na razie nie wnikajmy w kwestie interpretacji co to konkretnie jest użytek osobisty). Tutaj właśnie zaczynają się problemy interpretacyjne bo cześć prawników uważa, że rozpowszechnionym utworem o którym mowa w tym artykule może być tylko taki jego egzemplarz, który został wcześniej rozpowszechniony zgodnie z prawem, czyli za zgodą Twórcy (czyli wg nich do utworów rozpowszechnionych nie zgodnie z prawem nie można stosować art 23). Inni uważają, że prawo do korzystania na zasadach art 23 nie zależy od sposobu pozyskania utworu. Jeśli jesteś bardzo ciekawy jak do tego podchodzą Sądy - to poczytaj orzecznictwo.

Faktem jest, że to wszytko o czym wyżej napisałem to prawo cywilne a nie karne. Co za tym idzie organa ścigania z urzędu nie zajmują - inaczej: nie powinny zajmować się wykrywaniem naruszania umów (licencji). W praktyce jednak jest tak, że na skutek lobbystycznych działań zainteresowanych tematem organizacji (np "Złote Blachy") Policja czasami trafiając przy okazji innych działań na pliki zawierające utwory sama zawiadamia prawnych reprezentantów twórców, że ktoś naruszył ich interesy a Ci reprezentanci twórców zgłaszają wniosek o ściganie/zabezpieczenie naruszających ich interesy (tak, wiem, nie powinno w państwie prawa być tak, że państwowa Policja działa w interesie prywatnych firm i organizacji ale mamy takie realia jakie mamy i musimy z tym żyć). Lobby producentów oprogramowania najwyraźniej jest mocniejsze bo naruszenie umów z twórcami (czyli licencje) wpisano do kodeksu karnego co daje już np Policji możliwość działań z urzędu.

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  19 #28 25.03.2011 10:51

@kamil_w

Zgadzam się że odtworzenie instalki z obrazy jest najlepszym rozwiązaniem ale weź pod uwagę, że naprawdę rzadko trafiają do mnie komputery, których właściciele mają pojęcie o takiej możliwości. Musze ratować dane w stary i nieco męczący sposób.

januszek   19 #29 25.03.2011 11:11

@Pangrys: Ciekawe kiedy pójdziesz po rozum do głowy i zaczniesz odpowiadać znajomym i znajomym znajomych, że to jakaś pomyłka bo ty się zupełnie nie znasz na komputerach... ;P

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  19 #30 25.03.2011 12:09

Jest jeden sprawdzony sposób, wziąć np ok 150 zł za komputer ...
Szybko poszukają kogoś innego :)

januszek   19 #31 25.03.2011 12:39

Tak, stosowałem kiedyś tę metodę (nazwałem ją metodą stawki zaporowej) aż którego razu nie usłyszałem wyzwisk ;) Teraz na pytanie o to czy znam się na komputerach grzecznie udaję ignorancję większą niż u pytającego chociaż przyznam, że czasem jest to ciężkie zadanie... ;P

ps. Taka reparacja sprapranego przez ignoranta systemu to czasem kilkaaaa dooooobrych godzin intensywnej pracy, z czego wynika, że nawet te 150 zł to jest śmieszna kwota. Ot wydaje mi się, że typowy Hydraulik za tyle to by w nosie nawet nie podłubał, gdyby praca jaką miałby za taką kwotę wykonać miała mu zająć więcej niż 15 min ;)