r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Piraci wybierają torrenty, bo nie mają gdzie oglądać legalnie

Strona główna AktualnościINTERNET

Podczas gdy jedni z osobami korzystającymi z sieci peer-to-peer i innych nieautoryzowanych źródeł multimediów walczą wszystkimi możliwymi sposobami, inni snują teorie mające wyjaśnić, dlaczego właściwie te źródła są atrakcyjniejsze dla konsumentów, niż te dostępne legalnie. Na razie nie ma (i prawdopodobnie nigdy nie będzie) jednoznacznej odpowiedzi. Warto jednak zwrócić uwagę na dane zebrane na stronie PiracyData.org, które potwierdzają pogląd, jakoby piractwo było odpowiedzią na brak możliwości legalnego zakupu materiałów. Konkretnie hollywoodzkich produkcji i hitów kinowych. Dane te dadzą się zastosować głównie do krajów, w których możliwości strumieniowania multimediów są szersze, niż u nas.

Działanie strony jest bardzo proste. Porównuje ona cotygodniowe raporty 10 najintensywniej pobieranych filmów z serwisu TorrentFreak z ich dostępnością w różnych usługach VoD. Informacje o możliwości obejrzenia danej produkcji na Netfliksie, Amazon Prime, Google Play, iTunes, Sony Entertainment Network, Vudu, Hulu, Hitbliss, Redbox, YouTube, Epic, Streampix oraz SnagFilms pobierane są z serwisu CanIStreamIt.

Wyniki porównania okazały się mało optymistyczne. W minionym tygodniu spośród dziesięciu najczęściej pobieranych z torrentów filmów, czterech nie można było w żaden sposób legalnie zdobyć w postaci cyfrowej. Trzy z nich można było wypożyczyć za opłatą, żaden z nich nie był dostępny do obejrzenia online. Najwięcej, bo sześć z nich, można było kupić w postaci cyfrowej. Ten schemat powtarza się od miesięcy — najczęściej pobieranych filmów po prostu nie ma w monitorowanych usługach. Jerry Brito, kierujący PiracyData, twierdzi, że po prostu nie ma alternatywy. Filmy trafiają do sieci peer-to-peer, bo nie można ich znaleźć nigdzie indziej.

r   e   k   l   a   m   a

To samo zjawisko można zaobserwować przy serialach. Nie jest to oczywiście jedyny powód, dla którego internauci sięgają po nieautoryzowane źródła multimediów, ale z pewnością jest jednym z bardziej istotnych czynników.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.