r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Piractwo gier: wcale nie jest tak źle, jak twierdzą producenci?

Strona główna Aktualności

Czemu nowe gry są tak drogie (szczególnie na konsole) i tak mało innowacyjne? Producenci zwykle winę za ten stan rzeczy zwalają na piratów, którzy bezwstydnie dzieląc się plikami w sieciach P2P sprawiają, że przychody ze sprzedaży maleć mają nawet o rząd wielkości. I tak oto jeszcze niedawno szef Ubisoftu Yves Guillemot twierdził, że wskaźnik piractwa gier na PC wynosi 95%, zaś szef wydającej gry na iOS-a i Androida firmy ngmoco mówił, że 80% uruchamianych na urządzeniach przenośnych kopii gier to kopie pirackie. Skąd jednak te wielkości? Mądrość ludowa pszczół mówi, że 94% wszystkich statystyk jest wymyślana na poczekaniu. Czyżby tak było i tym razem?

Analizy piractwa w Sieci skupiały się do tej pory przede wszystkim na piractwie audiowizualnym – ile to kopii filmów czy utworów muzycznych udostępnianych jest w sieciach P2P. Praktycznie nie było jednak przeprowadzonych z podstawową choćby rzetelnością metodologiczną badań dotyczących piractwa gier, zarówno w skali globalnej, jak i w poszczególnych krajach. Zmienić ten stan rzeczy spróbowała trójka badaczy z Danii i Kanady – Anders Drachen z Aalborg University, Kevin Bauer z University of Waterloo i Robert Veitch z Copenhagen Business School. Przeprowadzili oni jedną z pierwszych w historii analiz pirackiej dystrybucji gier za pomocą BitTorrenta, w ciągu trzech miesięcy, na przełomie 2010 i 2011 roku. Wyniki opublikowano w artykule pt. Distribution of Digital Games via BitTorrent, dostępnym za darmo tutaj.

Badanie zostało przeprowadzone za pomocą specjalnie w tym celu napisanego bota, który w regularnych cyklach wysyłał zapytania do torrentowych wyszukiwarek. Po zlokalizowaniu metadanych (plików .torrent), bot pozyskiwał adresy trackera, a następnie listę adresów IP uczestniczących w wymianie plików. W ten sposób udało się skompilować listę 173 tytułów wydanych na 14 różnych platform, w tym PC, Xbox 360, PS3, PSP, iOS, Wii i DS – wśród nich zarówno gry indie (np. Auditorium czy Super Meat Boy) jak i najbardziej znane gry wielkich studiów (np. Bioshock 2 czy Little Big Planet 2). Z listy usunięto wszystkie tytuły gier rozpowszechnianych legalnie, jak i torrenty, które nie zawierały całej gry. Co się finalnie okazało?

W czasie trwania badania, za pomocą BitTorrenta wymieniało się plikami z grami 12,6 mln unikatowych peerów. 10 najpopularniejszych gier (pierwsze trzy z nich to Fallout: New Vegas, Darksiders i Need For Speed: Hot Pursuit) przyciągnęło niemal 43% peerów, zaś 20 krajów odpowiadało za niemal 77% całej wymiany plików – najczęściej (w stosunku do wielkości populacji kraju) piractwu oddawali się internauci z Rumunii, Chorwacji, Grecji, Portugalii i Węgier.

Najpopularniejszymi kategoriami gier wśród piratów okazały się RPG, action-adventure, TPS i wyścigówki. Znaczący wpływ na poziom piractwa miały oceny, jakie gra otrzymała w serwisach recenzenckich, a także kategoria wiekowa, do której grę przypisano – z jakiegoś powodu gry dla dzieci są w mniejszym stopniu piracone, niż te, które oceniono jako tylko dla dorosłych.

Autorzy badania nie mają jednak wątpliwości, że uzyskane przez nich wyniki pokazują, że szacunki producentów gier co do skali piractwa są mocno zawyżone. Drachen przyznaje, że to praktyka powszechna niemal na całym świecie, ale wiele często powtarzanych twierdzeń to tylko mity – na pewno to nie strzelanki są najchętniej piracone, nie jest też tak, że gry familijne są niemal wolne od piractwa. Nie można też sprowadzić kwestii piractwa do zamożności i stopnia rozwoju poszczególnych krajów, w grę wchodzą tu znacznie bardziej złożone czynniki.

Dzisiaj coraz więcej producentów gier szuka sposobów, by przenieść granie w chmury, czy też oferować swoje tytuły za darmo, zarabiając na sprzedaży rozmaitych „dodatków”, często niezbędnych dla ukończenia gry. Te praktyki dają szansę niemal całkowitej likwidacji piractwa, ale jeśli do tego dojdzie, to jak będzie można dalej usprawiedliwiać wydawanie kolejnych, mało innowacyjnych tytułów?

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.