Pirat? I co w tym złego?

24.06.2005 13:49, Autor: Leszek Kędzior (Krogulec), Kategoria: News

Pomimo kampanii prowadzonych przez wielkie koncerny medialne, społeczne przyzwolenie dla piractwa nie maleje - pokazuje badanie przeprowadzone przez brytyjskich naukowców.

Dr Jo Bryce z University of Central Lancashire oraz Dr Jason Rutter z University of Manchester postanowili sprawdzić skuteczność organizowanych przez rząd i producentów akcji antypirackich. Badania, w których wzięło udział 2,4 tys. Brytyjczyków, dały zaskakujący rezultat: ankietowani nie widzą w korzystaniu z "piratów" nic niewłaściwego (!). Popularność nielegalnych kopii postrzegają raczej jako nieuniknioną konsekwencję rozwoju nowych technologii.

Brytyjczycy w kinach i prasie trafiają na reklamy, w których podkreślona zostaje ekonomiczna szkodliwość piractwa, padają też argumenty na temat zasilania pieniędzmi zorganizowanych grup przestępczych. Okazuje się jednak, że większość osób nie kupuje nielegalnych kopii na ulicach od podejrzanych typów, a raczej od znajomych z biura czy szkoły. Do ankietowanych absolutnie nie trafia też porównywanie pobrania kopii gry z internetu do kradzieży w sklepie. Młodzież, która posiada ograniczony dostęp do pieniędzy, wpisała już nawet używanie "piratów" we własne strategie gospodarowania oszczędnościami. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze pozwalają im wydawać więcej na telefony komórkowe, wyjścia do kina i jedzenie na mieście - mówi dr Jo Bryce.

Źródło: 4Press
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (70)  

Avatar
Quest-88 (niezalogowany) | 24.06.2005 14:13#1

Oczywiście... bo po co mam kupować przykładowo MSO 2003 za grubo 2500 PLN skoro za to mogę kupić sobie jedzenie na tydzień i opłacić wszystkie rachunki. oczywiście niektórzy wolą KRAŚĆ JAK ZŁODZIEJE niż uzywać wolnego oprogramowania

Avatar
Zafi.D (niezalogowany) | 24.06.2005 14:19#2

a piractwem nie można sobie poradzić siłą. trzeba sposobem. np:
-tańsze zlokalizowane wersje programów. czemu polak ma płacić tyle co amerykanin jeżeli zarabia o wiele mniej?
- możliwość pobierania legalnie pojedyńczych piosenek za rozsądną cene (2-3zł). kto kupi cały album dla jednej piosenki?
- ogólnie należy zmniejszyć ceny wszystkiego co można zpiratować. przecież dublowanie ceny komputera przez dodanie do niego Win + office + nero mija się z celem :/

Avatar
Halley (niezalogowany) | 24.06.2005 14:23#3

W chwili kiedy koncerny zrozumieją, ze lepiej jest sprzedać więcej za mniej niż mało za sumy kosmiczne, rynek piracki stanie się marginalny. Jakiekolwiek inne działanie i wydawanie rządowych pieniędzy na walkę z piractwem jest bezsensowne. Każdy wie, że pirat jest dlatego atrakcyjny, bo jest tani i żadne inne argumenty tutaj nie istnieją. Wniosek, albo koncerny nie chcą tego widzieć i wolą czekać (lub wymuszać) aż rząd coś z tym zrobi, albo mają to gdzieś. Dlaczego? bo oni bezposrednio nie tracą.
Metoda? - a no jest, niech rządy oleją całą walkę z piractwem i pozostawią to wyłącznie koncernom, może wtedy zrozumieją (jak pieniądze będą szły z ich kieszeni), że lepiej jest obniżyć cenę finalną produktu i zastanowić się nad inną tańszą drogą dystrybucji, niż walczyć z wiatrakami.
No ale ludzie do mądrych nie należą, więc w tej kwestii nic się nie zmieni a za błędy strategiczne innych i tak konsumenci będą płacić. Sad But True...

Avatar
myszaq (niezalogowany) | 24.06.2005 14:44#4

nie widzą nic złego w korzystaniu bo nikt nie jest w stanie udowodnić ponad wszelką wątpliwość że jest ono szkodliwe. wszelkie argumenty to bełkot wielkich koncernów i wytwórni muzycznych. prosze o jakieś porządne argumenty, bo na razie się z takowymi nie spotkałem.

Avatar
anonim (niezalogowany) | 24.06.2005 14:59#5

a wystarczyło by obniżyć ceny i nikomu by nie opłacało się ryzykować posiadania kradzionego oprogramowania, ale jak wiadomo chytry podwójnie traci (to było skierowane do firm produkujących oprogramowanie)..... :)

Avatar
AMD64 (niezalogowany) | 24.06.2005 15:24#6

Gdybym więcej zarabiał to bym ogrinały kupował. Ale mnie nie stać więc korzystam z piratow, które ściągam se za darmo z neta :oP

Avatar
McAron (niezalogowany) | 24.06.2005 15:26#7

Oprogramowanie powinno by wolne, a napewno o wiele tańsze. Giganci budują monopole wymierzone w konsumenta. Stąd społeczne przyzwolenie na takie piractwo. Poprostu ludzie czują się okradani przez monopolistów i w ten sposób "bronią się" przed ich działaniami. Rynek OpenSource pokazuje nam, że programy mogą być równie dobre (a nawet lepsze, o wiele lepsze) i o dużo tańsze lub wręcz darmowe.

Avatar
ODYS (niezalogowany) | 24.06.2005 15:59#8

Prosze państwa ja też nie widzę w tym nic złego ponieważ ździercy z MICRO... i innych koncernów produkujących programy i gry nakładają ceny że głowa mała i to czasem płacimy za to 500 PLN a jeszcze z błędami np. Microsoft Windows Me i poco wydać 500 jak można zapłacić 10 lub też 0,50 za płytkę nagrywarki są wszędzie i można przegrywać. Niechcą żeby piractwo istniło niech pokonają ich niskimi cenami a nie większymi a później mają pretensję że sąsiad zabrał Kaszę i kasę. To jest poprostu absurd te ceny i ceny w ogóle w polsce w tej dziedzinie INFORMATYKI są wielkie internet sprzęt oprogramowanie jest drogie.

Avatar
Ryan (niezalogowany) | 24.06.2005 16:06#9

Zafi.D: ja bym odwrócił problem - zarabiajmy tyle co Amerykanie. Jakoś "moja wersja" bardziej mi się podoba. ;)

Avatar
Zafi.D (niezalogowany) | 24.06.2005 16:23#10

no tak ale cena oprogramowania powinna być dostosowana do danego kraju. jeżeli mam sobie kupić win + office za przeszło 1000 zł (oem) to mi się odechciewa. przecież za tyle kasy już kompa można mieć drugiego :/

Avatar
MS (niezalogowany) | 24.06.2005 16:49#11

Produkty MS są tak dobre, że ludzie wolą je ściągać z sieci czy kupować na bazarze niż zainteresować się niedopracowanymi żałosnymi projektami opensource.

Avatar
Pawel M. (niezalogowany) | 24.06.2005 16:50#12

@Zafi F.: Wiele osob ma kilkugigabajtowe (jesli nie kilkudziesięcio) zbiory mp3-ojek z setkami czy nawet tysiącami utworów. Gdyby mieli za kazdy z nich placic po 2zł. to dlugo by to spłacali.

Avatar
Iceman (niezalogowany) | 24.06.2005 16:57#13

Twoja wersja spełni się w dreamlandii. Nic dziwnego że nkt no prawie nikt nie kupuje oryginałow. Nie jest to złe w mojej opinii chociaż do tego ie zachęcam. Niech koncerny sprzedjaca programy za 1/3 ceny, moze i nie zarobia wiecej ale na pewno mniej tez nie, sprzedaza wiecej tyle samo beda miec kasy ale ludzie przejda na oryginały. Ludzie to proste puki bedziecie nakladali takie ceny beda piraty, a sprobujcie komus wytlumaczyc ze to zle.... acha i nie porownujcie kradziezy ze sklepu z przegraniem płytki cd

Avatar
max (niezalogowany) | 24.06.2005 17:05#14

Dziwne ? Nie ponieważ Polak zarabia 150 $ a nie 2000 Więc niech Gates palnie się w banie. Ceny które żąda to jakiś kosmos dla przeciętnego użytkownika kompa.

Avatar
Tomek (niezalogowany) | 24.06.2005 17:57#15

a jesli o ceny chodzi to czemu wy odrazu sie do Microsoftu przywalacje co? Wszystkie inne firmy i producenci oprogramowania np. antywirusowego tez słono sobie zyczą. Ale nie wy odrazu na Microsoft.

Avatar
Areh (niezalogowany) | 24.06.2005 18:18#16

Zawsze można skorzystać z darmowego oprogramowania, które jest w wielu przypadkach lepsze od tego, za które trzeba zapłacić. Ale fakt, programy komercyjne są za drogie.

Avatar
Dunix (niezalogowany) | 24.06.2005 18:23#17

Prawo oraz jakiekolwiek normy powinny być równe dla wszystkich.
A tutaj od jednych sie wymaga a od innych nie.
Banki, sklepy , stacje benzynowe zobowiązane są do odpowiedniego zabezpieczenia się przed kradzieżami.
Monitoring , sejfy , ochrona , ubezpieczenia wszystko to finansują z własnych pieniędzy ale dzięki temu śpią spokojnie.

Jeśli ktoś ukradnie pieniądze z banku w którym walają się one po podłodze to każdy rozsądny człowiek popuka się w głowę słysząc lamenty okradzionego.

Dlaczego inaczej ma być z oprogramowaniem, muzyką itd itp.

Producenci oprogramowania nie robią nic oprócz lamentów aby zabezpieczyć sie przed piractwem .
Więc nie ma sie co dziwić że są okradani.
Jeśli 4 letnie dziecko jest w stanie ściągnąć i uruchomić piracki program to o czym tu mowa.

Gdybym na ulicy znajdował codziennie 1000 zł to na pewno nie chodził bym do pracy aby zarabiać.

Tak samo jest z posiadaniem piratów.

Nie ma co się oszukiwać.
Wielkim firmom piractwo jest na rękę i dlatego sie nie zabezpieczają.
To dzięki piractwu wyrosły firmy takie jak Microsoft i Windows oraz Offie stał sie standardem bez którego bardzo ciężko się obejść.

To jest jak u dilera narkotyków.
Jednym sprzeda innym da za darmo a z biegiem czasu zarobi na jednych i drugich.
A wszelkie narzekania są tylko na pokaz.

Pozdrawiam

Avatar
EXGA (niezalogowany) | 24.06.2005 18:42#18

@Tomek: masz rację. Zresztą M$ wcale nie jest jeszcze taki najgorszy, bo student może kupić taniej Office w wersji edukacyjnej, czego nie można powiedzieć o wielu innych koncernach, które same takiego studenta zmuszają do piractwa, bo skąd on weźnmie 10000 złotych?

Avatar
mztswk (niezalogowany) | 24.06.2005 18:48#19

@Ryan twoja wersja jest nie realna!
Nigdy nie będziemy zarabiać tyle co Amerykanie.
Wielkie firmy powinny to uwględnić.

Avatar
ucho (niezalogowany) | 24.06.2005 19:58#20

Dunix: za przeproszeniem- twoim zdaniem jak ktoś mi samochód ukradnie to moja wina, bo miałem za słaby alarm?
Możliwości zabezpieczenia softu już właściwie się skończyły - wszystkie następne próby powodują tylko, że kłopoty z korzystaniem z softu/muzy mają legalni userzy.

Mówicie, że soft jest drogi - skoro jest drogi to nie używajcie go - jeżeli naprawdę chcecie być uczciwi. W przeciwnym wypadku zapuszczajcie emule/torrenta tak jak i ja i przestańcie narzekać, że to wina producentów czy kogokolwiek innego.

A teraz powiedzcie sobie:
Jestem złodziejem, kradnę, bo nie mam zamiaru płacić za soft/muzę, i szukam jakiś bzdurnych wymówek by to usprawiedliwić..

Avatar
agbaro (niezalogowany) | 24.06.2005 20:08#21

Duże i bogate firmy robią wielki szum wokół piractwa, ale jednocześnie zostawiają furtkę piratom. Czyż wszelkie Windowsy, Nortony, Office, czy najbardziej popularne gry i płyty nie dają się bezproblemowo kopiować, crackować. Mało tego jeszcze update do nich działa. Przecież są programy, które nie przyjmują pirackich seriali ani nie chcą się aktualizować i czy ktoś ich używa? Czy są popularne? Myślę. że na tym polega polityka niektórych firm, aby program był jak najbardziej popularny. Nawet niech połowę kopi stanowią piraty. Cena jest tak skalkulowana, że i tak się opłaca, a krzyczy się głośno, bo tak wypada. Takie czasy liczy się marka choćby beznadziejna, a piraty są kosztem reklamy.

Avatar
Zafi.D (niezalogowany) | 24.06.2005 21:34#22

Oprogramowanie antywirusowe to, co innego niż system operacyjny. Tu trzeba utrzymywać laboratoria itp.
Trzeba zapewniać ciągłe aktualizacje (potężne serwery).
Poza tym antywirusy są mniej popularne od windowsów :P i wpływy z tego biznesu są znacznie mniejsze

Avatar
bart (niezalogowany) | 24.06.2005 22:37#23

Ja, jeśli lubię słuchać dobrej muzyki to zazwyczaj kupię płytę danego zespołu itd. ale jeśli chodzi o programy i ogólnie software to po prostu szkoda mi 300 zł na Windows XP. Nie mówię, że nie mam, bo jakbym pozbierał to za miesiąc miałbym Windows (OEM), no, ale...eh szkoda gadać. Linux mnie nie zadowala, ale jeśli chodzi o np. OpenOffice to jest to wręcz idealne rozwiązanie dla osób, które już nawet przywiązały się do MS Office.

Avatar
M@ster (niezalogowany) | 24.06.2005 23:37#24

"W chwili, kiedy koncerny zrozumieją, ze lepiej jest sprzedać więcej za mniej niż mało za sumy kosmiczne, rynek piracki stanie się marginalny."


To działa tez w druga stronę, weź ty przestań piracic to wtedy ceny spadną ;) a nie ze dopóki sa wysokie to sobie będę kopiował...

Aczkolwiek porównanie piractwa do kradzieży samochodu tez uważam za bezsensowne.

Avatar
M@ster (niezalogowany) | 24.06.2005 23:38#25

"OpenOffice to jest to wręcz idealne rozwiązanie dla osób, które już nawet przywiązały się do MS Office."

Jak dla mnie OpenOffice nie dorownuje MS Office pod zadnym wzgledem...

Avatar
myszaq (niezalogowany) | 25.06.2005 0:43#26

Ucho: system operacyjny to nie samochód, kupując garaż nikt nie wciska ci potwornie drogiego i awaryjnego samochodu marki X, gdyż tylko do X zmieszczą ci się zakupy z hipermarketu, tylko X możesz dojechać do pracy i tylko X możesz zaparkować na parkingu pod biurem, tylko do X robią dywaniki i drzewka zapachowe. Jest jeszcze firma Y, rozdaje ona swoje samochody za darmo, ale niestety trzeba mieć na nie osobne prawo jazdy kosztujące tyle, co 3% samochodu marki X i nie kupisz do niego żadnych dodatków gdyż firma X straszy wszystkich producentów na rynku. Według X każdy biorący legalnie darmowy samochód jest komunistą, terrorystą i w ogóle jest BE i wkrótce będzie łamał prawo, bo X opatentuje kierownicę i koła(siedzenia opatentowali już dawno, pomimo tego, że 200 lat temu też je produkowano), więc tak naprawdę bardziej opłaca się zakup właśnie samochodu marki X. żaden z producentów samochodów nie trąbi bez przerwy, że jesteś złodziejem, pomimo tego, że na każdym rogu możesz kupić kluczyki pasujące do każdego samochodu, bo z czyjegoś lenistwa wszystkie samochody mają takie same stacyjki.... Masz jeszcze ochotę na więcej porównań?

Avatar
Dunix (niezalogowany) | 25.06.2005 1:14#27

Ucho: jeśli zostawisz samochód z otwartymi drzwiami , kluczykami i dokumentami w środku i Ci go ukradną to każdy powie że to twoja wina i sam się o to prosiłeś.. Nawet u ubezpieczyciela nie będziesz miał czego szukać.

Jeśli coś leży na ulicy i nikt tego nie pilnuje to nie ma się co dziwić że komu potrzebne to sobie weźmie, szczególnie że nikt przez to nie straci a jedynie nie zyska.

Tu jest uważam zasadnicza różnica pomiędzy kradzieżą a posiadaniem piratów.
Złodziej coś zabiera a posiadacz pirackiego programu jedynie nic za to nie daje.
Ale to już każdego indywidualna sprawa jak kto co nazywa i jak się z tym czuje.
Ja nie czuje się złodziejem.

Avatar
myszaq (niezalogowany) | 25.06.2005 7:42#28

A ja bym to określił w ten sposób: żaden producent samochodów nie oskarży cię o kradzież, bo zamiast kupić nowy samochód wolałeś poskładać dokładnie taki sam z części znalezionych na złomie kupionych za nędzne grosze.

Avatar
Misio (niezalogowany) | 25.06.2005 11:28#29

Ja to skomentuje krótko. Używam windy bo musze niestety.

muze ściągam w MPC i APE milion razy lepsze formaty od MP3 i w 100% darmowe.

paket biurowy to mam Open office, komunikatory wiadomo.

Jedynie zabezpieczenia mam lewe bo są za droge jak bym mial je prywatnie kupować, ale nie uważam ze ich cena jest wyśróbowana bo są naprawde skuteczne i nie moge nażekać.

Jak by nie było popieram piractwo, ale nie popadajmy w obłęd aby kopiowac rzeczy ktore kosztują 5 zł i na nich zaoszczędzimy 4 zł bo to już do tego powoli prowadzi. Mówicie programy , ale są bardzo zaawansowane programy których napisamnie trwa latami i czuwa nad tym sztab tysięcy informatyków. Taki program kosztuje kilka tysięcy złotych ale jest wyspecjalizowany i przeznaczony dla milionowej części użytkowników.

Co do poczynań M$ sie zgadzam wali ich na głowe, dlatego ich największym problemem jest piractwo z ktorym nie umieją sobie poradzić

Avatar
Adrian (niezalogowany) | 25.06.2005 11:28#30

Ja i tak wolę oryginały.

Avatar
Efekt (niezalogowany) | 25.06.2005 11:35#31

Osobiście używam WinXP Pro SP2 i Linux Madrake 10.1 - i powiem że dobrze jest używać M$ bo jest uniwersalny i wszystko na nim chodzi a Linux służy mi bardziej do rozrywki, surfowania w necie etc. Oczywiście oba systemy mam za FREE jak z resztą pewnie 80% Polaków. Prawda jest taka że w Polsce jest wiecej złodzieji niż ludzi do okradzenia i z tym trzeba żyć! Ludzie teraz nie mają pracy a jeżeli mają to mało im płacą i z tąd te całe nielegalne kopie z których kożysta zdecydowna wiekszość urzytkowników.

Avatar
buKa (niezalogowany) | 25.06.2005 12:19#32

Ja juz dawno przestałem używać pirackiego MS office`a i przerzuciłem się na OpenOffince. Jest darmowy i, jak dla mnie, niewiele różni się od tego microsoftowego, którego cena mnie powala. Oprogramowanie antywirusowe mam darmowe : avast! antywirus jest, według mnie oczywiscie, duzo lepszy niz Norton, za którego kiedyś wybuliłem się w kosmos. Gdybym miał trochę więcej kasy, to i tak bym nie kupił oryginalnego windowsa, bo jest dużo ważniejszych spraw niż oryginalny windows. Założę się, że bardzo dużo ludzi mysli podobnie
Pozdro

Avatar
Iceman (niezalogowany) | 25.06.2005 13:57#33

Microsoft zwala wszystko na piratów, a to po protu kres mozliwości nabywania ich towarów. Tam gdzie musza byc oryginały, tam są. W domach ludzie przewaznie uzywaja piratów, i co się dziwić? Skoro takie ceny wystawiaja...w dodatku utrudnienia dla oryginalnych posiadaczy wind tzn koniecnzosc aktywacji itd Sami sie o to prosza, jakby znizyli ceny 3 krotnie sprzedaz by wzrosła 3 krotnie niec by nie starcili nic nie zyskali ale nie mieliby juz na kogo zganiać!

Avatar
bart (niezalogowany) | 25.06.2005 14:30#34

zgadzam się z buką (buKa). ale nie używam żadnego programu typu Norton czy Avast, bo dla mnie są one zbędne, od początku kiedy mam kompa może z 3 razy miałem z nim problemy, rzadko kiedy łapię spyware czy adware, bo wiem gdzie i w co mam klikać - no i oczywiście IE odstawiłem już dawno temu. pozdrawiam wszystkich.

Avatar
jurek (niezalogowany) | 25.06.2005 14:55#35

@Iceman. To co mówisz o cenach to u nas i tak by się nie przyjeło. To jest naprawdę bzdura, bo w Polsce jest tak mentalność a nie inna. Przykład?
Otóż jakiś czas temu była sobie taka fajna promocja, że bodajże AutoCAD-a można było nabyć przez tydzień za bodajże symboliczne 100 PLN. Soft który kosztuje kupę szmalu. Co się okazało po promocji? Chętnych było co niemiara, zgłosiła się dokładnie 1 osoba, tak 1 osoba.
Bo po co płacić nawet symboliczną kwotę, skoro można sciągnąć za darmo. Niestety producenci softu nie mogą zejść niżej niż za 0 PLN, bo tyle przecież "kosztuje" ściągnięcie pirata z netu. Więc proszę, bez takich melodramatycznych kwestii. U nas żadna obniżka na nic się nie zda, bo po co płacić cokolwiek, lepiej wydać na inne rzeczy. W naszym kraju nic się nie zmieni dopóki wszyscy będą mieli takie podejście a to się zaczyna już od najmłodszych lat.
Oto przykłady:
Po co się uczyć, przecież można ściągnąć na sprawdzianie...
Po co płacić abonanament radiowo-telewizyjny, przecież i tak nic nam nie zrobią...
Po cholerę kupować rower w sklepie, przecież można dużo taniej na bazarze, choć wszyscy wiedzą dlaczego on jest tam tak tani....
To samo z radiami samochodowymi w super okazyjnych cenach....
Oszukiwanie na meczach piłki nożnej ligi młodzieżowej, bo przecież trener naciskany z "góry" musi się wykazać....
Chłopaki grający w niższych wiekowo grupach na lewych kartach (bo już dawno przekroczyli swój wiek) ale mecz trzeba wygrać...
itd... itp...
To się niestety zaczyna od najmłodszych lat, te nasze społeczne przyzwolenie na oszukiwanie, kradzieże i żadna obniżka cen tego nie zmieni, to jest po prostu bzdura.

P.S. Jest jeszcze sławetna gra SkyJump (czy jak to się pisze), kosztowała grosze, jakieś 20PLN a cała Polska jechała na piratach.

Avatar
Iceman (niezalogowany) | 25.06.2005 16:15#36

Nie znam nikogo, kto by w nią grał! Mówimy tu o programach a nie jakichś gierkach! Poza tym nie słyszałem o żadnej promocji autocada, chyba jaja sobie robisz? Specjalnie nie rozgłosili tego żeby nie kupowali ludzie za 100 skoro oni chcą z nich zdzierać 20000 złotych. Nie wiesz, co mówisz i koniec rozmowy. Akurat jestem związany z budownictwem i jakby była możliwość kupienia autocada za 100 złotych to lece i kupuje, a jakoś o tym nie wiedziałem.

Avatar
qwe (niezalogowany) | 25.06.2005 16:20#37

Przecież piractwem jest wszystko np: kupno tłumika samochodowego u rzemieślnika (podróbka), który to ów wzór powielił z oryginału, czy zapłacił za to producentowi danego modelu? Uszycie ubrania u krawca, on też powiela oryginalną modę - czy za to płaci? Uczeń piszący wypracowania (cytaty). I tak analizując dalej wszystko może być piractwem, tylko w niektórych przypadkach :Internet muzyka itp. tworzą się silne lobby wymuszając określone działania na rządach.

Avatar
Pix (niezalogowany) | 26.06.2005 14:10#38

Moim zdaniem piractwo jest złe!
Ale... jeśli jestem do czegoś zmuszny (np. kupowanie całej CD dla 1-ej piosenki lub używanie Winzgrozy bo na Lin nie ma sterów) to jest bandytyzm!!!

Avatar
EXGA (niezalogowany) | 26.06.2005 15:22#39

Ja tylko z małym pytankiem co do OpenOffice. Czy ktoś wie, kieðy wyjdzie oficjalny OO 2.0, bo czekam czekam i się doczekać nie mogę...

Avatar
Banita (niezalogowany) | 26.06.2005 16:01#40

to prawda, Polacy płacą za muzykę i oprogramowanie tyle samo co Amerykanie a zarabiamy przeciez duuuzo mniej. gdyby programy i muzyka byłyby tansze, z pewnoscia wolałabym miec cos sprawdzonego i pewnego niz za darmo sciagnietego z internetu. akcje o zagrożeniu piractwa powinny skierowane byc do koncernow, aby obniżyli oni ceny zamiast wydawac bezsensowne pieniadze na kampanie.

Avatar
Master of the Shadow (niezalogowany) | 26.06.2005 17:35#41

I weź tu nie piratuj jak za legalnego Windowsa Xp pro chcą 700ZŁ !!! Żeby kosztował 100-130zł to bym może i kupił

Avatar
MaRa (niezalogowany) | 26.06.2005 19:22#42

Ja uważam, że obniżka cen nic nie da. Bo i po co ktoś by wydawał ileś tam zł, jeśli płytę CD-R można kupić od 50gr. a zawartość przegrać.
A ceny programów: Windows XP OEM-350zł, MS Works OEM-65zł, Nero OEM-15 zł. Open Office, Avast itd sa darmo. Więc razem wychodzi poniżej 1/5 ceny nowego komputera. Więc jeśli kogoś już stać na komputer, to i stać na programy.
A MS Office, Photoshop czy AutoCAD są przeznaczone do profesjonalnych (zarobkowych) zastosowań, w domu i tak się nie wykorzysta nawet ułamka ich możliwości.
Jak sobie producenci nie życzą bym kopiował ich programy, to nie, znajdę sobie inne.
Muzyki nie ściągam, mam stałe łącze i mogę sobie przebierać wśród tysięcy rozgłośni radiowych. Nudziłoby mnie słuchanie w kółko tych samych piosenek.
Filmów też nie, po co mam w oglądać to samo, w telewizji jest ponad 60 kanałów. A na ciekawy film to lepiej z kimś pójść do kina, zamiast w wolne chwile gapić się w monitor komputera.
Jak Was razi zdzieranie przez korporacje za programy, to polecam Macintosha.
Za 2,2 tyś zł ma się komputer z kompletem programów do wszelkich domowych zastosowań i święty spokój z "nowinkami" przez 5-10 lat.
Więc uczciwość to nie kwestia ekonomii, lecz chęci.
Dziwi mnie zjawisko bezrobocia. Jeśli zbierze się kilka osób, które wiedzą, co chcą robić w życiu to można stworzyć całkiem ciekawą firmę. Kraj jest zacofany, jest jeszcze wiele luk w rynku. Ale jakoś tylko złodzieje potrafią współpracować. Innym się nie chce.

Avatar
MaRa (niezalogowany) | 27.06.2005 8:36#43

Tutaj na osiedlu często wyrywa się stauszkom pieniądze, nawet na czynsz. Więc to niby ich wina że się nie pilnują? Może powinni ćwiczyć kung-fu, wynająć ochroniarzy?
A zdobycie pracy w dużej firmie programistycznej wymaga nie lada wiedzy i umiejętności. Wielu lat trudnej nauki i ciągłego doszkalania się. Więc tym ludziom należą się chyba dobre zarobki.
Najłatwiej pół życia przestać w bramie z butelką wina i zrzędzić że się ma za mało od życia.

Avatar
Cygan (niezalogowany) | 27.06.2005 10:16#44

a jak ktos nie ma pieniędzy i nie moze kupic oryginalnej gry/programu to co za różnica czy sobie ściagnie/skopiuje pirata jak i tak nie kupi oryginalki bo kasy brak?? :)

Avatar
programista (niezalogowany) | 27.06.2005 11:54#45

@Iceman: Jesteś związany z budownictwem? To się świetnie składa bo super analogia.
Powiedz mi dlaczego budownictwa to taka szajka wyłudzaczy pieniędzy? Przecież ceny za nowe mieszkania są skandaliczne. Nie można taniej? Używać drogiego oprogramowania nie muszę, są darmowe odpowiedniki a spanie na dworcu nie jest dla mnie żadną alternatywą. Nie mówiąc już o gigantycznych kwotach za projekty domów, to jest dopiero skandal. Powiedz mi, dlaczego to programiści mają być siostrami PCK i Robin Hoodami w jednej osobie a budowlańcy mogą sobie stawiać takie ceny jakie im się podoba? Czyżby programiści jeść nie muszą? Nie muszą za swoją pracę rządać pieniędzy? Bo do razu jest krzyk, że to skandal?
Może zamiast zawodu programista, od razu udać się do PCK?

Avatar
EmptY-RiDDick (niezalogowany) | 27.06.2005 11:59#46

Problem firm polega na tym:
Mam piracką gre, podoba mi się, ale nie mogę grać na wszystkich serverach (wymgany oryginalny CD-key)
Chce sobie kupić oryginalną ale nie mogę =(
Za drogo sobie za nią wołają (129zł)
Mam 70 zł które zbierałem od x czasu, gdybym za tą cene mógł kupić oryginała to bym jush go dawno miał. A tak zostało mi tylko siedzieć w smutku z piracką wersją i oglądać tylko tabele statystyk =(
Zrobią taniej, kupie, puki jest drogo mogę marzyć =(

Avatar
Darek007 (niezalogowany) | 27.06.2005 12:51#47

Gdyby nie to, że zmuszany jestem do zabierania pracy do domu to miałbym w d... M$, Corela czy AutoDesk. Niestety standardy spotykane w biurach są drogie. Do prywatnego użytku wystarczyła by mi masa darmowych programów. Może gdy pracodawcy przestaną żerować na nas to my przestaniemy żerować na innych?

Avatar
MaRa (niezalogowany) | 27.06.2005 13:00#48

Chyba mi wywalono jednego posta:) Więc inaczej opiszę.
Otóż znam człowieka z innego miasta z uprawnieniami związanego z budownictwem, którego wywalono z pracy. Po 3 miesiącach skończył mu się zasiłek. Do otworzenia firmy architektonicznej potrzebował komputer i AutoCAD-a minimum LT. Dostał kilkanaście tysięcy z funduszu aktywizowania bezrobotnych.
Znam więcej przykładów ludzi całkiem nieźle zarabiających bez potrzeby wcześniejszego posiadania majątku. Trzeba tylko wiedzieć po co się żyje.
Jak ktoś nie ma kasy, to skąd ma komputer?
W Japonii jest procentowo jeden z najwyższych udziałów Windowsa 95 w komputerach. W Polsce są redakcje w których używa się kilkunastoletnich Macintoshy. Po prostu kupili sobie solidny sprzęt bez pseudooszczędności i po dziś dzień się nim cieszą nie czując potrzeby ciągłego ulepszania czegoś co dobrze działa.

Avatar
dudakiewicz (niezalogowany) | 27.06.2005 18:49#49

ZUS, dochodowy, VAT, akcyza, cło i itd. to jest piractwo którego skutki odczuwamy wszyscy. Precz z piractwem!

Avatar
michal (niezalogowany) | 28.06.2005 9:51#50

Pomyslmy nad taim sprzętem jak odtwarzacz mp3. JAKI koncern dopuści do tego aby zlikwidować pirackie mp3? smiech na sali, to byłby kilkudziesięcioprocentowy spadem sprzedaży tych odtwarzaczy, jaki biedny artysta zechce zrezygnować z umieszczania swych mp3 w sieci? przecież to jest także rodzaj promocji!!

Avatar
$eb@ (niezalogowany) | 28.06.2005 10:13#51

zgadzam sie z dudakiewiczem. A co rząd to nie kradnie??!! Za te pieniądze co ci ministrzy i te inne pierdzistołki wepchneli we własną kieszen mielibysmy własny Microsoft u siebie w Polsce!!!! I napewno byłoby nas stac na kupno oryginału. Ale większosc (takich jak ja np :D) młodych ludzi woli kupic sobie za te pieniadze które wydaliby na oryginał wiele innych rzeczy!!! Zrozumcie ludzie ze aby piractwo znikneło z naszego kraju trzebabyłoby oryginalne płytki z oprogramowaniem rozdawac na ulicach za free!!!! Piractwo nigdy nie zginie!! To samonapędzalna machina!! Tak więc zastanówcie sie czy nie warto sprzedawac tego oprogramowania czy innych gierek za np. 30zł?? Sprzedalibyscie o wiele wiecej egzemplarzy a piractwo zmalałoby!!

Avatar
Łukasz. (niezalogowany) | 28.06.2005 16:17#52

Co to za gadanie, że soft jest za drogi... A kto was zmusza do korzystania z tego softu? To w takim razie mogę sobie ukraść Mercedesa sąsiada, bo jest za drogi? Uświadomcie sobie, że soft nie pojawia się znikąd, tylko jest często wynikiem wielu lat pracy całych zespołów programistów, dla których pisanie softu jest pracą i utrzymują z tego rodziny. To, że soft daje się łatwo skopiować to nie znaczy, że nie ma wartości!

Avatar
serweta (niezalogowany) | 30.06.2005 1:11#53

Chciałbym podważyć tezę, że zawsze można skorzystać z darmowego oprogramowania, bo np. po co komuś linux, jeśli dostawca Internetu nie instaluje go pod linuxa, albo np. znane problemy z opłatą składek zus.

Wszystko byłoby Ok, ale wiele tych tzw. porządnych firm, które ponoszą ponoć te miliardowe straty doskonale dba o to, aby darmowe oprogramowanie często okazywało się bezużyteczne.

I nie rozumiem jednego - jeżeli sąd skazuje kogoś za to tzw. piractwo, to, dlaczego nie zamyka do więzień szefów wielkich firm, którzy często robią coś o wiele gorszego, bo podpisują się pod czyjąś pracą jako własną. To dosyć nagminne przypadki wykradania oprogramowania przez wielkie firmy, oczywiście kończą się często przegranymi przez nie procesami, tylko, dlaczego nie zamyka się tych ludzi do więzień? Tu jest prawdziwe piractwo, nie kopiowanie czegoś, co według mnie piractwem nigdy nie może być, ale jest nim podpisanie się pod czyjąś pracą.

Więc pitu jak to wiele tracą, lepiej mówić o ich nieuczciwych praktykach, aby przestali się czuć tacy bezkarni i moralnie czyści.

Avatar
Weles (niezalogowany) | 30.06.2005 22:18#54

Tak, piractwo i ochrona praw autorskich to problem i to wieloraki. Nieporuszany tu dylemat, aczkolwiek chyba kluczowy(tak podskórnie) w kształcie -rodzaj zaklętego koła Rodzi się pytanie...
Na ile piractwo jest motorem tak lawinowego rozwoju PC-tów i tej technologii? Sądzę, że ok 80%(i tak sądzę, że zaniżam i to dużo) Kampków pracuje na oprogramowaniu pirackim. Trochę śmieszą mnie wyliczanki strat, jakie np. ponosi na mp3 jakiś muzyk, którego popularność przy "legalnym" rynku byłaby mniejsza od zera, a o ilościach niesprzedanych krążków nie wspomnę. Teraz jak traktować gościa mającego, np. pakiet Office(chyba każdy go posiada), którego możliwości wykorzystuje w tysięcznych%. Czy zatem dla bardziej ambitnych to nie jest rodzajem edukacji np. w/w programu na własny koszt, aby poprzez pracę już w firmach profesjonalnie Office używając wykazywać jego wartość, co jest chyba interesem producenta programu. Prawda, że tzw. gry piracone i sprzedawane przez nielegalne mini-wytwórnie są szkodliwe. Sądzę też, że właśnie piractwo ma też pozytywne znaczenie na rynku, można robić akcje, próbować to opanować, ale warto się zastanowić nad tym zjawiskiem głębiej i znaleźć jakieś rozwiązanie.

O moralnościach rynku raczej się nie rozpisuję, bo to jakby Atlantyda rzeczywistości...., Ale problem jest.

Avatar
MaRa (niezalogowany) | 01.07.2005 16:10#55

Ja nie mam pakietu Office...
Mnóstwo legalnych gier można kupić za 20-30zł. Wiele tyle właśnie zaczyna kosztować po roku od premiery. Polski Doom3 jest znacznie tańszy niż jego anglojęzyczna wersja. Więc dystrybutorzy starają się...
Wczoraj kupiłem ArchiCADa na Maka za 50zł. Tej wersji nie wolno używać komercyjnie. Komercyjna kosztuje ponad 3500 euro.
Office edukacyjny dla Windows to ok.400zł, wolno go zainstalować na 3 komputerach (133,3zł za komputer:) i wolno go używać po zakończeniu edukacji. Nie wolno tylko na nim zarabiać.
Są do użytku domowego całe pakiety progrmistyczne za darmo albo po symbolicznych cenach.
Z linuksem jest tylko jeden kłopot, że nie działa. Przynajmniej na nowoczesnych komputerach.

Avatar
Bubu (niezalogowany) | 04.07.2005 0:15#56

Jest ******** różnica - Jak ci ukradne krasnala z ogródka - albo zrobie se (skopiuje ) identycznego !!! Co do muzy... to czas się nauczyć,że forse trzeba robić na koncertach, reklamach itp., a nie siedząc w studiu. Wiele kawałków by, w życiu, nie zaistniało gdyby nie piractwo. Na dobrą sprawę, to ktoś powinien jeszcze zabulić za potężną promocje....

Avatar
Bornman (niezalogowany) | 05.07.2005 12:47#57

Moim skromnym zdaniem to tzw. piractwo podyktowane jest po prostu względami ekonomicznymi. U nas jest ono duże, bo nie stać nas w większości na zakup oryginalnego. Co prawda możnaby skorzystać w przypadku oprogramowania z darmowej alternatywy, ale nie zawsze jest ona w 100 % zgodna z naszymi oczekiwaniami. Jeżeli u nas ceny za oryginalne oprogramowanie, czy też utwory muzyczne, filmy itp. są światowe, a takie niestety są i weźmiemy z drugiej strony nasze potrzeby ekonomiczne i to wszystko skonsultujemy z naszymi zarobkami to już wszystko jasne. Po prostu ralacja zarobki - koszty życia jest u nas tak anormalna, że nie stać większości na wydawanie pieniędzy na oryginały. Inna sprawa to fakt nabijania sobie kabzy przez dystrybutorów i firmy fonograficzne. Mom zdaniem problem piractwa będzie istniał tak długo, dopuki nie rozwiążemy problermów finansowych wszystkich naszych rodaków - bo wtedy będzie ich stać na kupienie np. płyty za 70 zł co najmniej raz w miesiącu, ale nie kosztem jedzenia czy dzieci.
Trzeba też naprawić chory układ dystrybucji oryginałów, bo to co mamy obecnie to jakiś wrzód na ciele obywateli, którzy chcieliby posiadać wszystko legalnie, ale ich na to nie stać.

Serdecznie pozdrawiam,
Bornman

Avatar
????? (niezalogowany) | 05.07.2005 17:35#58

kupujcie piraty tak jak ja to robie

Avatar
nieznany (niezalogowany) | 05.07.2005 23:57#59

każdy w Polsce ma piraty i nie mówcie że wiekszosc Polaków co 4 Polak ma pirackie gry,filmy i muze.Po prostu Polska jest za biedna i nie kazdego stac na program za 100 zł czy tam gre za 100-150 zł.Polska traci na korupcjach kasę,afery są w Polsce,Mafie,Narkotyki,i różne rzeczy.Gdybybysmy zarabiali tyle co przeciętny Amerykanin to by nie było piractwa

Avatar
pracownik (niezalogowany) | 06.07.2005 10:14#60

A co ja mam zrobić ??
Pracuję w dużej firmie. Moi szefowie mają najnowocześniejszy sprzęt (Win Serwer2003, Office 2003 Pro, Intel 4GHz. 3x1G RAM, nagrywarka DVD x8), dla mnie zostały ochłapy (win 95, Office 97, 64 Mb RAM, Pentium 166, CD-ROM x16). I dziwią się że mam małą wydajność w pracy - jak ja stworzę pliczki to wszystko chodzi u nich idealnie (przeglądanie), jak ja mam poprawić ich pliczki to zgroza - kilkanaście razy pytam się co to za funkcja, bo u mnie są "krzaczki" i nic nie chodzi poprawnie. Ale jak chcą w nietypowy sposób coś formatować to lecą do mnie z pytaniem - jak zmienić kolor czcionki "z zielonego na czerwony", nie mówiąc o bardziej skomplikowanych funkcjach (dla nich) typu sumowanie pośrednie według okerślonego warunku z kilkudziesięciu arkuszy, czy automatyczne przenoszenie zawartości pliku tekstowego do różnych arkuszy w różnych skoroszytach z automatycznym sumowaniem wg lat, miesięcy i dni (jak ktoś dobry niech spróbuje - potrzebne ok 3-4 makra!!). Jak ja mówię o wymianie sprzętu, to patrzą na mnie jak na "wariata" - masz przecież komputer od 7 lat i co Ty chcesz ode mnie? I co mi pozostaje - wziąść domowego laptopa z nielegalnym oprogramowaniem (tak by pasowało do "ichnich") czy dalej "mordować się" na legalnym oprogramowaniu firmowym ?? Kto jest właścicielem takiego arkusza(makra) firma, czy ja jako osoba prywatna?

I mały kamyczek dla Linuksowców - przestańcie MARNOWAĆ ten system operacyjny. Pokażcie mi Linuksa na którym pracuje w jednym czasie więcej niż 1 osoba, ile macie podłączonych terminali (znakowych czy X-Windows) do kompa z Linuxem ( a wogóle - czy wiecie co to takiego - terminal znakowy i do czego on służy ??)
Ja również administruję systemem Unix - AIX (IBM) na którym w JEDNYM czasie pracuje ok 250 terminali znakowych (czyli 250 ludzi), jest serwerem DNS dla 500 innych maszyn, jest serwerem www dla intranetu, jest serwerem ftp, pop, smtp, telnet(wspomniany wyżej) oraz bazą dla Informixa-on line.
Inne porównanie -
1. windows to samochód osbowy - mały i szybki
2. linux/Unix- autobus - duży, wolny ale pojemny
3. MacIntosh - ciężarówka specjalizowana - przewozi dużo towaru, a po zmianie nadwozia może przewieźć dużo ludzi.

PS Jaka jest wyższość Swiąt A nad Świętami B (czyli co ważniejsze 1-Maja czy 22-Lipca) ????
Z poważaniem
__..PrAcOwNiK..__

Avatar
Pracownik (niezalogowany) | 06.07.2005 11:09#61

Poprawka:

1. Nie pracuję na :
Mozilla/4.0 (compatible; MSIE 6.0; Windows NT 5.1; SV1) jak podała wasza przeglądarka tylko :

A. Przeglądarka:
Microsoft(R) Internet Explorer Wersja: 6.0.2900.2180.xpsp_sp2_rtm.040803-2158

B. System operacyjny:
Microsoft Windows XP Professional Wersja 2002 Dodatek Service Pack 2

2. Powyższe znów skłania mnie do porównań:
We Właszech produkuje sie Fiata 126 w ilości 10 sztuk
W Polsce produkuje się (pod firmą FIAT) 20 sztuk malucha

wniosek:
- włoski FIAT produkuje 30 sztuk samochodów
- w Polsce brak fabryki samochodów !!!!

Avatar
Pracownik - wyniki sondy (niezalogowany) | 06.07.2005 11:34#62

Analizując Waszą sondę dochodzę do wniosku, że tylko 4% osób biorących udział w sondzie ma inny system niż Windows. Biorąc pod uwagę, że pod pojęciem "inny system" znajduje się Linux oraz MacIntosh, oraz to, że w zastosowaniach przemysłowych dopuszczalny margines błędu wynosi 3% to można powiedzieć, że jedynym systemem operacyjnym używanym przez odwiedzających ten vortal jest Windows(R). Brakuje mi tylko, jaki jest udział legalnego oprogramowania (czyżby też około 3%).
Z poważaniem
__..PrAcOwNiK..__

Avatar
Djmarcin87 (niezalogowany) | 12.07.2005 12:02#63

Ja powiem jedno piraty były,są i będą kupowane z przyjemnością przez zwykłych ludzi bo są tańsze np.płyta oryginalna z muzyką w sklepie kosztuje około 30-40zł nawet 50zł a u pirata około 12-15zł u kolegów około 1-2,5zł to odrazu widać ogromną różnicę.Ja naprzykład w mojej szkole i kolegów z podwórka nie widziałem żeby kupowali oryginały wszyscy podkreślam WSZYSCY kupują płyty pirackie

Avatar
Clipto (niezalogowany) | 16.07.2005 10:21#64

Może się myle ale taka gra jak Doom 3 znalazła się w sieci przed premierą jakieś dwa tygodnie. Ktoś ją raczej nieznalazł na ulicy tylko spokojnie sobie wykradł . Może to jakiś haker a może jakiś pracownik co mu się praca na jego stanowisku niepodobała??

Avatar
anonim (niezalogowany) | 16.07.2005 13:12#65

Chętnie bym się przerzucił na Linuxa i już takie próby robiłem, ale co mi po tym jak wszyscy znajomi mają Windowsa, który z linuxem nie jest kompatybilny... Siostra chce skorzystać z kompa i sobie nie radzi z linuxem...
A co do oryginalnego Windowsa - chętnie bym takiego kupował gdyby jego cena wynosiła max 100 zł i była wolna od błędów...

Avatar
paskudny anarchol (niezalogowany) | 16.07.2005 14:56#66

piractwo? przeciez to "marginalne" zjawisko, ktore jest EFEKTEM POLITYKI WIELKICH FIRM! po co konkurowac z mniejszymi skoro lepiej ustanowic standardy i kosmiczne ceny? wowczas ludzie nie kupia innego produktu, ktory kosztuje rozsadne pieniadze tylko skopioja/kupia nielegalna kopie, tego drogiego. bo to jest standard... /*oczywiscie wielkie firmy jak taki m$ i tak swoje zarobia bo sa kontrakty z producentami sprzetu, instytucjami, organizacjami wszelkiego typu i rodzaju...*/ do tego efekt psyhologiczny :
po 1.
nawet jesli zupelnie zielony user, ktory kupil pierwszy komputer ma na nim linuxa to i tak prosi bardziej obeznanych o zmiane os na winde "bo przeciez wszyscy to maja"!
po 2.
ludzie sie naucza/nauczyli, ze wszystko jest za drogie aby za to placic i ni echca placic takze za tanie produkty, dzieki czemu upadaja firmy mniejsze, nie bedace w stanie przezyc na rynku. powiedzmy sobi eszczerze - piractwo jest na reke potentantom... czyli tym, ktorzy najwiecej o nim mowia i najbardziej z nim walcza(oczywiscie za tzw. "rzadowe" czyli NASZE pieniadze)
oczywiscie ten temat jest omijany... coz, swiatem rzadzi pieniadz.
i mala prosbana zakonczenie(choc jestem pewien, ze nie zostane wysluchany):
przestancie pisac n posiadaczy NIELEGALNYCH KOPI - ZLODZIEJE. czy ktos kto posiada/tworzy KOPIE dziela dajmy na to Michala Aniola jest ZLODZIEJEM? NIE ktos taki jest osoba posiadajaca/tworzaca IMITACJE! cale to nazywanie piratow zlodziejami przypomina mi sredniowiecze, kiedy to mnisi leczacy za PIENIADZE byli UZDROWIECIELAMI a jakis znachor, czy zielarz leczacy za free to juz byl/a WIEDZIMA/CZAROWNIK!

ps. napisalem dosc trudny i calkiem dlugi post. zanim ktos mi "nawrzuca" niech go dokladnie przeczyta pare razy...

Avatar
Fox3886 (niezalogowany) | 18.07.2005 21:04#67

Po to chyba sa programy typu KaZaA, eDonkey etc, zeby sobie sciagac nielegalnie darmowe oprogramwanie... poza tym kasa, kasa i jeszcze raz kasa...

Avatar
smycz3k (niezalogowany) | 19.07.2005 18:01#68

Darmowy Windows - czy to możliwe?

W naszym pięknym kraju darmowy Windows oznaczał zwykle wersję "oszczędnościową - legalną inaczej", nagraną na płytce CD-R. Jednak jest sposób, by zupełnie za darmo, przez 360 dni móc używać legalnego systemu operacyjnego ze stajni Microsoftu. Gdzie jest kruczek?

Jedynym wymaganiem jest posiadanie komputera z procesorem AMD Athlon 64, FX lub Opteron. Po wypełnieniu formularza, w ramach programu "Customer Preview" możemy pobrać Windows XP for 64-bit Extended Systems. Następnie wystarczy nagrać ściągnięty obraz na płytę i zainstalować system. Udostępniona wersja to Build 3790.

Avatar
Marnetta4a (niezalogowany) | 20.04.2006 15:42#69

Czy nie będę płacić kary jeśli sciągne sobie ten program i będę kopiować płyty?Odpowiedzcie proszę.

Avatar
zurek (niezalogowany) | 01.06.2006 23:30#70

Marnetta!!!! pomyśl to jest KRADZIEŻ jak cię złapią będziesz płacić i to słono, ale rzadko łapią :)

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Polecamy
Testujemy: Manta Smart TV Box

Internet w telewizorze
Recenzja Samsung NP530U4B

Ultabook z nadwagą
Testujemy GALAXY NOTE

Czy to tablet z telefonem?
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av