r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Playtest Battlefield: Bad Company 2 Vietnam

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Kiedy DICE i Electronic Arts wypuścili na rynek kontynuacje Bad Company, tytuł na krótką chwilę cieszył się sporą popularnością. Czemu potem sporo osób przesiadło się na inne pozycje? Cóż zawiniło temu kilka rzeczy... Polityka "elektroników" w sprawie dodatków pozostawiała wiele do życzenia, zaś sama gra drażniła małą ilością map i niekiedy wręcz fatalnie wyważoną siłą broni. Dopiero z nadejściem Vip Map Pack 7 doczekaliśmy się nowych lokacji, natomiast niedawno DICE zafundowało nam także wyprawę do Wietnamu...

O ile darmowe rozszerzenia, pojawiające się od premiery Battlefield: Bad Company 2, nie rozpieszczały nas za bardzo pod względem zawartości, o tyle płatny już Vietnam to zupełnie inna para kaloszy. Dodatek został wyceniony wysoko, bo na aż 1200 punktów Microsoftu i według zapowiedzi oferować miał olbrzymie pokłady rzeczy, jakich weteranom "podstawki" brakowało - mam tu na myśli nowe mapy, broń czy pojazdy. Trzeba od razu jasno zaznaczyć, że szwedzka ekipa ze wszystkich obietnic się wywiązała, aczkolwiek nie oznacza to, iż nie obyło się bez kilku wpadek. Niemniej po bitych kilkunastu godzinach zabawy mogę śmiało stwierdzić, że gdyby nie pewne drobne niedociągnięcia, tak otrzymalibyśmy produkt, który mógłby śmiało, sam w sobie wylądować na półkach sklepowych. [image source="Galerie/Battlefield_Bad_Company_2_Galeria_8_-_Vietnam:35825" mode="normal"]

Z miejsca potrafi zaskoczyć niewielka "waga" pobieranego pakietu, ale należy szybciutko wyjaśnić, iż tak naprawdę główne elementy dodatku ściągnęliśmy jakiś czas temu, kiedy DICE udostępniło wspomniane we wstępie Vip Map Pack 7, liczące sobie aż 1,6 GB. Dzięki temu, w dniu premiery Vietnamu, w mig mogliśmy spokojnie zasiąść do gry. Electronic Arts tym razem stanęło na wysokości zadania i zapewniło graczom komfortową oraz bezstresową rozgrywkę. Obyło się bez problemów z połączeniem, znikających serwerów, lagów, zerowania statystyk, czy tony innych nieudogodnień, jakie dotąd z reguły towarzyszyły premierze każdej większej sieciowej pozycji ze stajni "elektroników".

r   e   k   l   a   m   a
1 2 3 następna
© dobreprogramy

Komentarze

Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.