r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Playtest DJ Hero

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Domyślam się, że wielu z Was - tak jak ja zresztą - ma powoli dość kolejnych produkcji z Hero w nazwie, z tymi "gitarowymi" wypuszczanymi już praktycznie kilkukrotnie w ciągu roku na czele, a do tego niechętnie patrzy na potrzebę zakupienia kolejnych kontrolerów do coraz to świeższych gier. Do tematu DJ Hero podchodziłem przez to bardzo niechętnie - według mnie zabawa z plastikowym deckiem nie mogła się sprawdzić, poza tym jak w to grać przy kumplach, człowiek przecież jak głupek będzie wyglądał... No i co? Pstro! - na gamescomie nie mogłem się od nowej pozycji spod szyldu Activision oderwać. Trzy dostępne kawałki ograłem na wszystkie możliwe sposoby. To wciąga.

Na czym polega rozgrywka? Idea jest bardzo podobna do Guitar Hero - mamy melodię-tor, po którym się poruszamy, co jakiś czas dusząc odpowiednie kolorowe przyciski na kontrolerze, tudzież zmieniając ścieżki oraz "skreczując". Kiedy na ekranie pojawi się okrągły barwny "guzik" wciskamy co trzeba na decku, gdy zamajaczy dłuższy fragment ze strzałkami przytrzymujemy przycisk i machamy "płytą" tył-przód, kiedy na środkowej, czerwonej linii wjedzie nam podobny motyw wtedy trzaskamy kilkukrotnie czerwony przycisk plus ewentualnie dobieramy efekt (o tym za chwilę). Do wszystkiego dochodzi wspomniana zmiana ścieżek lewo-prawo, której dokonujemy przy użyciu specjalnego przełącznika.

Zawiłe na pierwszy rzut oka, ale już po drugim obcowaniu z kontrolerem wiadomo co i jak. Główną częścią manipulatora jest kręcąca się płyta z trzema przyciskami - zielonym, czerwonym i niebieskim. Po jednym na każdą ścieżkę. To jedna ręka. Druga ma pod kontrolą przełącznik linii melodycznych, który może być ustawiony w trzech położeniach (zielona ścieżka na lewo, obie na środku, niebieska na prawo), oraz pokrętło wyboru efektu w przypadku dłuższej partii na czerwonej ścieżce (środkowej), wykorzystywany również miejscami przy modulacji danego "tracka" (możemy się tak pobawić, jeśli nad linią pojawia nam się pomarańczowy łuk). Najgorzej wyczuć "przekładnię", bo nie łapie się wyraźniejszego skoku pomiędzy pozycjami - zaręczam, że to tutaj będziecie z początku najbardziej się mylić.

r   e   k   l   a   m   a
1 2 następna
© dobreprogramy

Komentarze

Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.