r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Playtest Men of War: Oddział Szturmowy

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Men of War miało swoją premierę w 2007 roku, jako nieoficjalna kontynuacja strategii czasu rzeczywistego Faces of War oraz Soldiers: Heroes of World War II. Fani obu tytułów przekonali się wtedy, że nowe dzieło ukraińskiego studia Best Way jest co najmniej tak samo dobre, jak poprzednie. Szybko potem w sklepach wylądowało rozszerzenie Red Tide, a obecnie oczekujemy jeszcze pary następnych, czyli Men of War: Assault Squad, jak również Vietnam. Pierwsze trafi do sprzedaży już za trzy miesiące i stanowi dodatek samodzielny, acz ręki innego producenta - Digitalmindsoft wcześniej pomagało przy pierwszej części serii. Pakietowi przyjrzeliśmy się bliżej za sprawą bety trybu sieciowego oraz demonstracyjnych scenariuszy dla samotnego gracza.

Oddział Szturmowy składa się z piętnastu różnorodnych misji i oferuje możliwość pokierowania wojskami Stanów Zjednoczonych, ZSRR, Wielkiej Brytanii, Niemiec, a także (po raz pierwszy w historii taktycznej sagi) Japonii. Działania zbrojne będą toczyły się we wschodniej Europie, północnej Afryce, jak też na Pacyfiku. Choć gra bazuje głównie na rywalizacji wieloosobowej, twórcy zapewniają, że tradycyjnie nie zabraknie wymagającej opcji dla pojedynczego użytkownika, jaką jest Potyczka. Główną atrakcję mają stanowić tutaj nowe mechanizmy działania sztucznej inteligencji, która stara się teraz na bieżąco analizować nasze działania, zamiast korzystać z ograniczonych skryptów - co poprzednio bywało irytujące.

Producent udostępnił nam do sprawdzenia amerykańską inwazję na Oceanie Spokojnym oraz walki na obrzeżach Caen po stronie III Rzeszy. Pod kątem technicznym zadania wyglądają praktycznie tak samo – naszym celem jest przejęcie wszystkich punktów strategicznych wroga. Poruszamy się o jednego do drugiego, zmieniając flagi na własne, a tym samym zdobywając punkty potrzebne do zakupu nowych jednostek. Od samego początku przekonujemy się, że obiecywany wcześniej realizm nie jest tylko chwytem marketingowym. Raz przejętą pozycję bardzo łatwo stracić, jeśli pozwolimy sobie na chwilę nieuwagi. Przeciwnik bezlitośnie wykorzystuje każdy moment bezczynności, czy nieodpowiedzialne kroki z naszej strony. Najlepiej rzecz jasna wyjaśnić to będzie na przykładach...

r   e   k   l   a   m   a
1 2 3 następna
© dobreprogramy

Komentarze

Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.