r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Playtest Need for Speed: Hot Pursuit

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Marka Need for Speed podnosi się powoli z długoletniego „dołka”, a tworzone w pocie czoła Hot Pursuit ma być kolejnym na to dowodem. EA prace nad następną grą w uznanej serii powierzyło nie komu innemu, jak Criterion Studios, czyli ekipie, która na szybkości zna się jak mało kto – w końcu stworzyli i rozwijali samochodową sagę Burnout. Jedni teraz patrzą z nadzieją w przyszłość, drudzy martwią się, czy aby poprzednie dokonania deweloperów nie zaważą na zaserwowaniu nam dzieła w formie prostej, bezstresowej ścigałki… Sprawdzaliśmy produkt w akcji i oto prezentujemy nasze wrażenia.

Na wstępie testowaliśmy tytułowy tryb Hot Pursuit, czyli rywalizację na drodze o czołowe miejsce, ale z wyraźną „pomocą” stróżów prawa. Pierwsze, co rzuca się w oczy, to dość niskiej jakości grafika. Nie zrozumcie mnie źle – auta wykonano starannie, otoczenie również, niemniej ewentualne naprawdę dobre wrażenie psują wszechobecne ząbki i wyraźnie widoczne krawędzie. Od razu człowiek zaczyna po prostu się zastanawiać, w jakiej niższej rozdzielczości działa całość... Gra ciut lepiej wygląda na PS3 niż Xboksie 360, lecz to drobne, pomijalne różnice. Do płynności nie ma się na szczęście zastrzeżeń, podobnie jak do zmiennych warunków środowiskowych – przykładowo wyścigi rozpoczęte w południe potrafią się zakończyć w nocy. Mało realistyczne „czasowo”, ale nie o to też tutaj chodzi...

W mechanice rozgrywki to taki Burnout z policjantami. Auto korzysta tradycyjnie z nitro, które ładuje się poprzez wykonywanie ryzykownych manewrów na drodze, typu jazda pod prąd. Dysponujemy jeszcze dodatkowym turbo dopaleniem do załączenia raz na dany wyścig (widok się pięknie rozmywa), plus zestawem zabawek na wzór tych Jamesa Bonda - jak szpikulce na samochody jadące za nami. A twórcy zapowiadają i unieruchamiające ładunki EMP… Wszystko się przyda, bo stróże prawa też ignorantami technicznymi nie są. Kiedy rady nie daje sobie z nami zwykła czterokołowa jednostka, do akcji włączają się szybsze, nowocześniejsze furki, następnie helikoptery, czy wreszcie pada decyzja o zrzucie na jezdnię kolców drogowych (odbierają możliwość korzystania z nitro). Do tego dochodzą naturalnie również blokady drogowe.

r   e   k   l   a   m   a
1 2 następna
© dobreprogramy

Komentarze

Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.