Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Po co nam kombajny...?

Witam oto mój pierwszy wpis na blogu dobrych programów (oczywiście marudny) ale liczę na to że wpis się spodoba i pojawią się kolejny (Następny mam w planach aczkolwiek jest on o całkiem innej tematyce niż ten), skoro już zacząłem więc przejdę do meritum tej (nudnej) części wpisu, proszę wytykać błędy, mówić jak to ten wpis nie był nudny, co wam się w nim nie podobało i czy nie macie pomysłu na kolejny wpis.

Wcześniej na blogu DP pojawił się podobny wpis traktujący nt. Jak z dobrego programu uczynić bloatware czy coś w tym stylu, więc to właśnie ten wpis nakłonił mnie do napisania tego tekstu.

Po co nam kombajny?

Co powoduje że ludzie używają takich kombajnów jak Photoshop czy Nero przy tym je piracąc mimo że Nero używają do nagrywania Audio-CD a Photoshop do retuszu efektu czerwonych oczu... Sądzę że wynika to z niewiedzy użytkowników i z nakłonień innych do używania danego oprogramowania, są to tzw. przyzwyczajenia.

Ale przecież jest darmowe Ashampoo, Gimp i systemowe karteczki...

No właśnie ale co z tego połowa użytkowników nie wie nawet o ich dostępności a ta 1/2 będzie narzekała że są złe (Że darmowe to gorsze, że nie ma do nich poradników, jak to wygląda, nie da się tego używać, a w Photoshopie było...),

Przykład Evernote

Sam używałem Evernote (Program do notatek przechowujący notatki w chmurze i synchronizujący je pomiędzy urządzeniami) do tworzenia notatek typu TO-DO, do czego Evernote się nie nadaje, nie ma opcji przypinania "karteczek" do pulpitu smartfona, z kolei Evernote też zawrotnej szybkości odczytywania/zapisu notatek nie osiągał w moim przypadku, topornie mi się go używało.

Alternatywy?

Oczywiście że widziałem o alternatywach lecz co z tego? Przyzwyczajenia robią swoje.

Nie miałem jakiekolwiek ochoty zmieniać Evernote na coś innego lecz nie byłem do końca zadowolony z aktualnego stanu rzeczy, to właśnie porządki spowodowały że zacząłem rozglądać się za alternatywą.

Astrid

Oto co i znalazłem jako alternatywę dla Evernote, posiada o wiele więcej możliwości w dziedzinie tworzenia list typu TO-DO (do zrobienia?) np. przypinanie wybranych notatek do ekranu głównego jako kolorowe widżety, kolorowanie notatek ze względu na np. ich ważność ale przede wszystkim w moim przypadku Astrid w porównaniu do Evernote to rakieta rozwijająca nie wyobrażalne prędkości.

Obecnie jestem zadowolony bardziej z Astrid niż byłem z Evernote... ;)

Nero - Ashmapoo

Zawsze kiedy ktoś proponował instalację Nero odradzałem mu to w zamian proponując wypróbowanie darmowego Ashampoo które posiada podobne (takie same?) możliwości w dziedzinie nagrywania co Cesarz (Nero?) lecz w przypadku Ashampoo narzekano na dużą ilość kreatorów z pytaniami (Aczkolwiek czy Nero ma ich mniej, i czy to źle?).
Ashampoo wykonało dobry ruch upodobniając interfejs do "nowszych" wersji Nero, co wielu Newbie się podoba ;)

A co z Nero?

Według mnie Nero przestał być już dawno programem do nagrywania stając się kombajnem o ogromnych i nieokreślonych możliwościach (Nero dostępne z wieloma nagrywarkami na płytkach w domyślnym pakiecie instalacyjnym instaluje programy do obróbki dźwięku czy coś takiego, ja rozumiem tworzenie okładek do płyt DVD ale to!?)

Batalia Photoshop - GIMP

Odwieczna batalia która nie podlega regułom czasu i toczy się od momentu powstania obu programów :P

Najczęściej użytkownicy (zieloni?) Photoshopa jako argument używają spostrzeżeń:

- A istnieje coś innego (O tym wspominałem wcześniej)
- Darmowe znaczy gorsze (-II-)
- A z Photoshopa korzystają profesjonaliści....

Co do tego ostatniego wyrażę się w następujący sposób:

A o reszcie już wspomniałem... :P

Przeglądarki? Jaka Mozilla? Opera?

Więc tak tutaj wszystko zaczęło się po upadku Netscape Navigator, Internet Explorer dostarczany z Windowsem zaczął królować na rynku przeglądarek internetowych...

Dlaczego?

Dlatego że użytkownicy (tak wiem powtarzam się) nie wiedzieli o alternatywie w postaci przeglądarek w postaci Mozilli czy Opery, uważano (wciąż się uważa) za niekonieczne mimo że są lepsze....

Zakończenie

Więc jak nie korzystać z kombajnów - Prosta UNIX'owa zasada wiele małych pojedynczych programów do jednego zadania

Chociaż zasada ta nie odwołuje się do kombajnów ma tu sens, bo lepiej jest używać szybkich pojedynczych, darmowych programów alternatyw niż mulących (Śmiało to powiedzmy) kombajnów (Porównywał ktoś wymagania Photoshopa i Gimpa, może Nero i innego programu tego typu ?).

Jak spowodować aby ludzie przestali korzystać z kombajnów?

Postąpić jak wiele producentów programów alternatywnych, upodobniać je interfejsem do kombajnów aby było łatwo się przesiąść, uraczyć szybkością i możliwościami ale to nie jest takie proste :)

Oczywiście znalezienie niszy dla danego programu też jest jakimś wyjściem :)

Myślę że wpis się podobał :) Ja tymczasem idę pograć z Czakiem (Sam proponował żebym go tu umieścił - Pozdrowienia) w World Of Tanks ;) 

oprogramowanie urządzenia mobilne inne

Komentarze

0 nowych
Druedain   14 #1 03.01.2012 13:14

Tak jak PS nie jest programem dla ludzi chcących po prostu usunąć efekt czerwonych oczu, tak nie jest nim GIMP.

dr.boczek   8 #2 03.01.2012 13:24

Nie brońmy ludzi przed kombajnami, przed reklamami itp... to sprawa każdego indywidualnie co wybiera, i jak korzysta z komputera.

Nie każdy alternatywny program jest lepszy, ale np ja bardzo polubiłem Picase od google jako narzedzie do katalogowania zdjęć, wręcz zakochałem sie w niej, ale np do przeglądania pojedynczych choć nie tylko używam irfanview, bo wbudowana w picase mi sie nie podoba - z racji wydajności. Tak samo polubiłem Thunderbird'a a wczesniej myślałem że thebat jest megta najlepszy, fajna jest przeglądarka chrome od google i też z niej korzystam od bardzo dawna choc nowy IE jest spoko choc mniej wygodny dla mnie z racji moich przyzwyczajeń... Ale fajnie że ludzie piszą o alternatywach, których jest w necie naprawdę dużo a nie zawsze potrafimy do nich dotrzeć i nie zawsze mamy na to czas.

jeśli chodzi o samego photoshop'a to jest to naprawde wygodne narzędzie dla fotografa czy grafika, naprawdę mocno rozwijane i gdyby mi przyszło kiedys wybierać to wybrałbym zdecydowanie photoshop ale do domowych zastosowań wystarczy głupia Picasa czy nawet Gimp.

Frankfurterium   10 #3 03.01.2012 13:30

Bycie 'kombajnem' samo w sobie nie jest złe. Dużo funkcjonalności nie oznacza z automatu przerostu formy, śmieci i bajerów nad treścią. Też lubię proste aplikacje, ale jak mam jedno GUI do obsługi wielu zadań, to się z tego cieszę. Poza tym po prostu... są wygodne.

Proponujesz Ashampoo, które samo jest dosyć rozbudowane, a przecież można mieć mały programik do nagrywania i drugi do obsługi obrazów dysków - po zsumowaniu zajmą 10% powierzchni Ashampoo. Potem wyskakujesz z przeglądarkami i sugerujesz, że proste do granic możliwości (nie piszę, że dobre) IE mógłby zastąpić gruby i coraz bardziej przeładowany Firefox...

Gdyby ludzie nie próbowali upychać nowych, często niepotrzebnych, funkcjonalności do programów, do tej pory jechalibyśmy na coraz to nowszych wersjach DOS-a i UNIX-a. Bo czym jest OS w stylu Windowsa, Linuksa, jak nie kombajnem, gdzie wykorzystujemy 10-30% funkcji?

floyd   15 #4 03.01.2012 14:12

Odnosę się tylko do jednego fragmentu dotyczącego przeglądarek, a brzmiącego: "Więc tak tutaj wszystko zaczęło się po upadku Netscape Navigator, Internet Explorer dostarczany z Windowsem zaczął królować na rynku przeglądarek internetowych...
Dlaczego?
Dlatego że użytkownicy (tak wiem powtarzam się) nie wiedzieli o alternatywie w postaci przeglądarek w postaci Mozilli czy Opery, uważano (wciąż się uważa) za niekonieczne mimo że są lepsze...."
Tekst ten uważam, mówiąc delikatnie za nadużycie nie mające pokrycia w faktach i jedynie próbujący robić z ludzi ciemniaczków co owczym pędem używali IE.
Tak się składa, że internetem, przeglądarkami i w ogóle komputerami interesowałem się już 20 lat temu.
Oczywiście testowałem Netscape i to była porażka na moim niezbyt mocnym sprzęcie. Do tego dorzucę kłopoty z językiem polskim (ostatecznie mniej ważne) i tzw. jak się to dzisiaj określa wtyczkami. Np. do odtwarzania muzyki można było używać jedynie QuickTime co całkowicie mi nie odpowiadało bo np. niektórych plików w ogóle nie dało się odtwarzać. Do tego często różne składnie języka html. Z Operą było znacznie lepiej bo jej twórcy nie byli tak antagonistycznie nastawieni do Microsoftu i dlatego przetrwała. Dodam jeszcze, że w tamtych czasach za komputery nie brali się raczej całkowici laicy, ale ludzie którzy najczęściej mieli szersze zainteresowania, a zatem wiedzieli o różnych przeglądarkach i nie tylko o przeglądarkach. Prędzej bym powiedział, że dzisiaj gdy komputer jest chyba w każdym domu mamy do czynienia z sytuacją o której piszesz.
Co do kombajnów to bym się zgodził, ale większość programów ma tendencje do rozrastania się i po pewnym czasie stają się kombajnami. Przykładów mógłby chyba każdy podać wiele, poczynając od GG czy Winampa. W związku z powyższym od pewnego czasu bronię się przed aktualizacjami niektórych programów bo nic dobrego nie wróżą.

kuba144   5 #5 03.01.2012 17:28

Trochę chaotyczny wpis.

Co do Evernote to nie jest to dobra aplikacja do zadań TO-DO. To tak jakbym instalował Nero tylko, żeby używać Coverdesignera :)

Do TO-DO polecam doit.im

4lpha   10 #6 03.01.2012 18:17

Sorry, ale GIMP to narzędzie do znacznie ambitniejszych działań, niż usuwanie efektu czerwonych oczu.

Kto poważnie pracował na GIMPie (nawet amatorsko), ten wie, że to naprawdę świetne narzędzie.

McDracullo   17 #7 03.01.2012 18:45

No właśnie ale co z tego połowa użytkowników nie wie nawet o ich dostępności a te 2/4 będzie narzekało że są złe (Że darmowe to gorsze, że nie ma do nich poradników, jak to woogule wygląda, nie da się tego używać, a w Photoshopie było...),

Ewidentny brak gramatyki + 2/4 (coś w tym nienaturalnego, może lepiej było by to skrócić i uzyskać 1/2) + "woogule". Dalej boję się czytać.

Thor1990   5 #8 03.01.2012 18:59

"Nero przy tym je piratując " - piracąc chyba powinno być ;)

SpeedVin   3 #10 03.01.2012 20:18

Błędy gramatyczne poprawione - McDracullo, Thor1990 dzięki :)
kuba144 - Wiem że wpis chaotyczny w końcu pierwszy na DP ;)
A co do innych oczywiście kombajny są wygodne, ale czy proste (nie skomplikowane tak jak ich małe alternatywy), oczywiście jak napisał dr.boczek to wybór użytkowników :)
floyd - Miałem tu na myśli czas hegemoni IE 6 w którym kiedy było ono dostarczane z Win XP, a użytkownicy nie rozglądali się za alternatywami co spowodowało obecną sytuację (Pogrzeby IE 6, automatyczne aktualizacje IE :) ).
Druedain - Wybrałem Gimpa gdyż jest najczęściej wymieniany jako alternatywa dla Photoshop'a i posiada taką funkcjonalność od ręki :)

sla17   7 #11 03.01.2012 20:45

W Gimpie mnie denerwuje to, że nie można raz dwa zrobić obrysu wpisanego tekstu - w Photoshopie dwa kliknięcia i gotowe, a w Gimpie wg. poradników trochę roboty z tym jest. W sumie nie wiem czy to poprawili, bo używam darmowego Paint.NET który mi spokojnie starcza ;)

  #12 03.01.2012 21:46

Ja mam kombajn zeby kosic zboze poco mi inne hihihihi pozdro

reemer   4 #13 03.01.2012 22:25

@sla17
Chodzi Ci o wpisanie jakiegoś tekstu i zrobienie z niego zaznaczenia, czy mając już jakiś tekst na obrazku, chcesz z niego zrobić zaznaczenie? Jeśli to pierwsze, to wystarczy wpisać tekst (narzędzie Tekst) i z menu warstwy z tekstem wybrać "Tekst na zaznaczenie". Ot i cała robota. Jeśli zaś opcja druga, czyli tekst w pliku graficznym, to nie widzę prostej metody zrobienia czegoś takiego, nawet w PS.
A w Paint.NET można zrobić obrys tekstu? :>
Ja używam Paint.NET jak potrzebuję zrobić coś na szybko, narysować kółko, zrobić gradient itd. GIMP jest do zdjęć i "poważniejszej" roboty.

... ... ...   3 #14 03.01.2012 22:31

Wytłumaczy mi ktoś dwie rzeczy?
1. Czy to tylko ja wiem o istnieniu darmowej wersji nero która służy tylko do nagrywania płyt? Zwała się ona kiedyś Nero Lite a teraz to Nero Kwik Burn. To jest prosty program do nagrywania, nagrywa CD, DVD i tyle. Wszystko czego potrzeba programowi do nagrywania.

2. Może mi ktoś wytłumaczyć jak Winamp jest wielkim kombajnem? Może ma trochę nie potrzebnych funkcji, jednak co z tego skoro wykorzystuje tylko 50MB RAMu (przynajmniej u mnie)? Przecież ja mam 3,5 GB RAMu właśnie po to żeby z niego korzystać. Chociaż nie mówię że nie powinno się ograniczać zużycia RAMu bo takie 500MB zajmowane przez GG10 (te ostatnie wykorzystywałem przed całkowitym porzuceniem GG na rzecz AQQ) to jest przesada.

Czyli porównujesz ociężałą płatną wersję Nero do darmowego Ashampoo lecz pomijając fakt istnienia darmowej wersji Nero która ma tylko funkcje których od niego się spodziewa.

A co do popularyzacji alternatyw - faktycznie upodobnienie będzie przydatne lecz wpierw ktoś będzie musiał pokazać ludziom przyzwyczajonym że te alternatywy istnieją i przekonać choćby do spróbowania. I tutaj często tkwi haczyk.

SpeedVin   3 #15 03.01.2012 23:15

1. Nie wiedziałem o istnieniu tej alternatywy bardzo chętnie sprawdzę, i to właśnie problem który opisywałem ;) - Dzięi

2. To chyba nie do mojego wpisu bo widziałem wpis na temat porównania Winampa i Aimpa na DP :)

A co do ostatniego Ashampoo porównywałem do Nero bo nie znałem jego alternatywy,
a przy okazji to że program jest płatny nie usprawiedliwia go od bycia "molochem".

msnet   19 #16 04.01.2012 12:56

@SpeedVin - zapomniałeś jeszze dodać, że często używanie jakiegoś progeamu zamiast jego alternatywy to po prostu czyste przyzwyczajenie. A oto przykłady z mojego podworka...

Będąc fotografem-amatorem i zajmując się tworzeniem stron WWW, używam programów do obróbki zdjęć i, nazwijmy to, ogólnograficznych. I czego używam? Dwóch programow ze stajni Adobe - Photoshop Lightroom (do zdjęć) i Photoshop (do całej reszty). Dlaczego tych? Ponieważ żaden inny mi nie pasował (a próbowałem różnych). Jestem przyzwyczajony do programów Adobe i w nich pracuje mi się najwygodniej. A przecież właśnie o wygodę powinno chidzić. Jeśli chodzi o wydajność - na moim komputerze taki Lightroom działa dużo sprawniej (wręcz "śmiga") w porównanu do dużo tańszego odpowiednika ze stajni Corela. A GIMP? Zupełnie niepasująca mi filozofia programu (te dziesiątki okienek itp...).

Jeśli mowa o nero, to uważam ten program za najlepszy program do nagrywania płyt. Nie jestem w stanie policzyć ile płyt DVD i CD zmarnowalem korzystając z programu Ashampo. Przy nero nie zdarzyło mi się to nigdy.

Piszesz, że wiele malych programów do tego samego jest lepsze niż jeden kombajn... Wybacz, ale zupełnie się z Tobą nie zgodzę. Weźmy obróbkę zdjęcia - wolę wszystko zrobić w jednym programie (lightroom), a tylko bardziej zaawansowaną obrobkę przeprowadzić w Photoshopie, niż prawie każdą rzecz wykonywać w osobnym okienku (z tego powodu nie używam danych mi z aparatem programów Canona, z Digital Photo Professional włącznie). Wszystko jest kwestią wygody - dla jednych wygodniej jest każdą kolejną czynność prowadzącą po kolei do danego celu wykonać w osobnych okienkach, ja wolę mieć możliwość zrobić wszystko w jednym oknie.

Placio74   7 #17 04.01.2012 14:18

@... ... ...
"Czy to tylko ja wiem o istnieniu darmowej wersji nero która służy tylko do nagrywania płyt? Zwała się ona kiedyś Nero Lite a teraz to Nero Kwik Burn..."

Konkretniej... obecnie firma Nero AG oprócz pakietu programów o nazwie... Nero, ma również w ofercie (osobno) program Nero Burning ROM (oraz jego zubożoną darmową wersję - Nero Kwik Burn).
Fakt faktem, polityka producenta doprowadziła do tego że Nero Burning ROM jest kojarzony z całym pakietem Nero. Możliwe że takie były intencje Nero AG (przez kilka lat Nero Burning ROM nie był dostępny jako samodzielny program), które jednak nie przewidziało że Nero (jako marka oraz konkretny program) będzie także kojarzone z bloatware.
Nero (jako pakiet programów) nigdy nie służyło tylko do nagrywania płyt. Natomiast konkretny program o nazwie Nero Burning ROM nie ma właściwie jakichś nadmiarowych funkcji oprócz nagrywania (i zgrywania) płyt.

MaRa   8 #18 04.01.2012 20:59

Nero 9 miał taki myk, że kodeki wymagały aktywacji. I to... kilku aktywacji, bo każdy kodek oddzielnie (1 raz instalacja programu, potem przynajmniej 3 razy jego aktywacja, aby dało się używać). Z nowszymi dałem sobie spokój, a tego starszego kupiłem tylko ze względu na promocję (pojawił się Nero 10, więc 9 kosztowała w markecie 160zł). To muł, samo uruchomienie potrafi potrwać kilkanaście-kilkadziesiąt sekund (na Core2Duo), programy Nero 6 odpalały natychmiastowo i miały identyczne funkcje.
Rzadko Nero używam, na zasadzie "może się przydać" (ma m.in. program do odzyskiwania danych z kart pamięci i mnóstwo innych bajerów). W zupełności wystarcza nagrywanie systemowe i Ashampoo 6.80 Free (służy mi głównie do robienia obrazów płyt), jest też o wiele wygodniejszy od Nero.

Z przeglądarek, to zawsze preferowałem Operę, od kiedy mam komputer, nawet jeszcze w czasach gdy była płatna lub z banerkiem reklamowym. Akurat wszystko mi tam pasuje. Jest inna od reszty przeglądarek w wielu aspektach, dlatego sporo nowych użytkowników miewa problemy, gubią się, nie znają możliwości lub nie wiedzą gdzie ich szukać. Jako jedyna przeglądarka ma menedżer pobierania z możliwością zatrzymywania i wznawiania oraz obsługą plików bit-torrent, wyświetla też strony WAP przeznaczone na komórki. I wiele więcej.

Co do notatek (i widgetów), są one w Operze i całkiem nieźle to funkcjonuje. Można synchronizować je pomiędzy komputerami.

Photoshopa nie mam (cena, amatorskie zastosowania komputera). Zamiast GIMP-a wolę Paint.NET. Obydwa programy mają bardzo prostą obsługę. O ile nigdy wcześniej nie używałem programów graficznych, to w tych od razu się odnajduję, zupełnie intuicyjnie.