r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Po prąd do Netii, po kredyt do Google'a?

Strona główna Aktualności

To, że duże firmy działają na więcej niż jednym rynku, już właściwie nikogo nie dziwi, choć niekiedy zestawienie pól działalności bywa zaskakujące — na przykład Samsung robi telefony i tankowce, BASF produkuje kosmetyki, leki i poszycia samolotów, Amazon jest gigantem handlu i przetwarzania w chmurze, a Poczta Polska dostarcza przesyłki i świadczy usługi bankowe. Nie powinno więc dziwić, że Netia zamierza sprzedawać energię elektryczną, a Google udzielać kredytu.

Dla Netii współpraca z RWE Polska (RWE jest trzecim w Europie dostawcą energii elektrycznej i szóstym gazu) jest dość logicznym kierunkiem rozwoju, bo dostarczanie klientom dostępu do Internetu czy usług telekomunikacyjnych podobno z punktu widzenia biznesowego niewiele się różni od dostarczania prądu. Spółka liczy na znaczny wzrost przychodów w ciągu najbliższych dwóch lat. Na razie szykowana jest oferta dla małych i średnich firm, czyli odbiorców zużywających do 50 MWh rocznie. Cena ma być konkurencyjna i niezmienna do 2014 roku, będzie można skorzystać z elektronicznego biura obsługi klienta, a gratis Netia dorzuci miesiąc usług telekomunikacyjnych. Z oferty Netii będzie można skorzystać wszędzie, poza Warszawą. Liberalizacja sektora energetycznego stwarza szerokie możliwości w tym zakresie i spółka nie wyklucza, że w przyszłości zajmie się także dostarczaniem gazu do naszych mieszkań.

Google na razie przygotował ofertę kredytową dla reklamodawców, czyli typowo biznesową. Właśnie zakończył się program pilotażowy i już wkrótce klienci Google'a będą mogli ubiegać się o kredyt na sfinansowanie kampanii reklamowej. Przykładowo pożyczka na AdWords Business będzie oprocentowana na poziomie między 8,99% a 18,99%. Jest to o tyle istotne, że według analiz stąd już tylko krok do przygotowania oferty dla klientów indywidualnych. Z finansami indywidualnych klientów Google ma zresztą już trochę do czynienia za sprawą usługi Google Wallet.

r   e   k   l   a   m   a

Firmy telekomunikacyjne i świadczące usługi internetowe cieszą się ogromnymi bazami użytkowników. Skoro nawet najmniejszy operator komórkowy w Polsce ma więcej klientów od największego banku, nie powinno dziwić, że firma o takim profilu działalności chce dotrzeć do odbiorców z usługami spoza swojej „szufladki”. Dodatkowo firmy pokroju Google'a czy Facebooka mają mnóstwo informacji na temat swoich użytkowników i bez korespondencji z urzędem skarbowym wiedzą, z jakim klientem mają do czynienia. Oczywiście każdy kij ma dwa końce i trzeba się zastanowić czy chcemy powierzyć finanse firmie, która już i tak ma dostęp do naszej aktywności w Sieci?

Jeśli chodzi o prąd, rozwiązanie rzeczywiście może okazać się wygodniejsze, zwłaszcza jeśli będziemy mogli skorzystać z elektronicznego biura obsługi i lepiej kontrolować swoje rachunki. Magyar Telekom, na którym wzorować się chce Netia, radzi sobie dobrze i Węgrzy nie narzekają na to, że płacą jeden rachunek za prąd i telefon.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.