r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

PocketRocket – pomysłowa, ale nie bezbłędna, walka z czytelniczym lenistwem

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Jedną z najpopularniejszych w tej chwili usług służących do „odkładania na później” treści dostępnych w Internecie, jest Pocket. Oficjalna aplikacja jest dostępna na wielu platformach, dostępne są także rozszerzenia dla przeglądarek czy kompatybilność z największymi serwisami społecznościowymi. Problem stanowi jednak fakt, że zapisane w Pockecie adresy często nie zostają odczytane przez użytkownika całymi tygodniami. Dzięki PocketRocket może się to zmienić.

Częsty problem z Pocketem, a raczej z jego użytkownikami, wynika z imponującego wręcz lenistwa, czy też jak się to w ostatnim czasie określa, prokrastynacji. Okazuje się bowiem, że nawet jeśli posiadamy dostęp do bezpłatnego, łatwego w obsłudze narzędzia, które pozwala na zapisanie interesującej treści i odczytanie jej w bardziej odpowiednim momencie, to i tak zwykle długo czeka ona na ponowne zainteresowanie. Zaradzić ma temu nieskomplikowana, ale opierająca się na bardzo interesującym pomyśle usługa PocketRocket.

A konkretniej opiera się na pewnej formie szantażu. Użytkownik po wejściu na stronę usługi wybiera dokładny czas, w którym chce codziennie otrzymywać maila. Zawiera się w nim przypomnienie o nieprzeczytanym artykule wraz z jego tytułem oraz początkowym fragmentem. Haczyk tkwi w tym, że po wysłaniu maila, PocketRocket automatycznie archiwizuje przesłaną treść w Pockecie. Użytkownik stoi więc przed wyborem – przeczytać ją w momencie otrzymania przypomnienia lub utrudnić sobie możliwość zapoznania się z interesującym go materiałem.

r   e   k   l   a   m   a

Wiadomo jednak, że lenistwo zazwyczaj pociąga za sobą pomysłowość. Osoby, które w szczególnym stopniu wykazują obie te cechy, mogą zawsze po wyświetleniu artykułu, do którego otrzymają link mailem, dodać go jeszcze raz do Pocketa. Wątpliwości może także budzić fakt, że artykuły są archiwizowane, a nie usuwane – użytkownik może mieć zatem do nich wciąż dostęp, choć zdecydowanie mniej przejrzysty – będą one na liście wszystkich dotychczas przeczytanych w Pocket treści. Niemniej możliwość dostosowania czasu wysłania codziennego przypomnienia do własnego porządku dnia (z dokładnością co do minuty) i tak powinno być pomocne.

Twórca Pocket Rocket, Leyland Jacob Elia, może jednak wkrótce borykać się z poważniejszym problemem. Pocket oferuje możliwość przeczytania artykułu na stronie usługi w eleganckim trybie czytnika umożliwiającym między innymi wybór pomiędzy szeryfowym lub bezszeryfowym fontem czy trzema kolorami tła. A jednak linki nadsyłane przez usługę PocketRocket nie prowadzą do trybu czytnika w Pockecie, a do oryginalnego materiału, co dla twórców oryginalnego narzędzia może być trudne do zaakceptowania.

PocketRocket jest usługą opierającą się na dość kontrowersyjnym pomyśle, który nie jest pozbawiony wad. Niemniej prostota, z jaką dąży się do zwiększenia pilności użytkowników w nadrabianiu internetowych zaległości, jest godna pochwały. O tym, czy usługa dostępna pod adresem getpocketrocket.com, odniesienie suckes zadecydują oczywiście użytkownicy, a być może także twórcy samego Pocketa.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.