r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Pójdź na anonimowe spotkanie, a Facebook ujawni Twoje dane pozostałym

Strona główna AktualnościINTERNET

Zakładając konto na Facebooku, musimy pogodzić się ze znacznie mniejszą prywatnością w Sieci. Oczywiście większość informacji dostarczamy sami. Jednak to serwisowi Marka Zuckerberga nie wystarcza. Mobilna aplikacja, z wykorzystaniem naszej lokalizacji, będzie starała się zasugerować nowych znajomych, a dokładniej, będą to osoby, które mijamy na ulicy, znamy ich twarz, ale imienia już nie.

Facebook zbytnio nie przejmuje się prywatnością swoich użytkowników. Z drugiej strony, sami użytkownicy postępują podobnie, nie zważając co wrzucają do Internetu. Największy serwis społecznościowy dobrze nas zna, a to często sami dostarczamy mu masę danych. Wrzucamy masę zdjęć, lajkujemy wpisy znajomych, udostępniamy ulubione piosenki czy chwalimy się wakacjami w Hiszpanii.

Serwis społecznościowy chce wiedzieć o nas jeszcze więcej i jeszcze bardziej ingerować w nasze życie. Już teraz sugeruje nam osoby, które możemy znać, na początku znajdują się Ci, z którymi mamy najwięcej wspólnych znajomych. Możliwości są jednak jeszcze bardziej rozbudowane, niż mogłoby się nam wydawać. Mobilna aplikacja Facebooka ma dostęp do naszej lokalizacji i to z jej wykorzystaniem tworzy listę osób, które możemy znać.

r   e   k   l   a   m   a

W sugestiach znajomych znajdziemy również osoby, które pojawiają się w tych samych miejscach. Na liście mogą więc znaleźć się osoby, które znamy z widzenia, bo przykładowo codziennie jeżdżą tym samym autobusem, ale nie znamy ich nazwiska i raczej nigdy z nimi nie rozmawialiśmy. Czy czeka nas wysyp zaproszeń od nastolatek, których jednym z największych życiowych celów jest zgromadzenia ponad tysiąca „znajomych” na Facebooku?

Na fusion.net przeczytamy historię jednego z użytkowników Facebooka, ojca, który uczestniczył w spotykaniu związanym z samobójstwami wśród nastolatków. Następnego dnia rano, po zalogowaniu się na Facebooka, zobaczył, że wśród sugerowanych znajomych jest inny uczestnik spotkania. Nie znał go wcześniej, a co więcej, spotkanie było anonimowe. Natomiast przez Facebooka, jeden z uczestników został ujawniony.

Dwóch rodziców nie miało żadnych powiązań, z których do tej pory mógłby skorzystać Facebook. Znaleźli się tylko w tym samym miejscu, o tym samym czasie, a ich smartfony były w tym samym pokoju. Jeden z rodziców po sugestii nowego znajomego, zdecydował się sprawdzić uprawnienia aplikacji Facebooka. Okazało się, że aplikacja miała włączony ciągły dostęp do lokalizacji.

Facebook nie zaprzecza, że lokalizacja jest wykorzystywana w sugerowaniu znajomych. Dodaje jednak, że to tylko jeden z czynników i same dane zebrane przez moduł GPS nie wystarczą. Dwóch użytkowników musi łączyć przynajmniej jeszcze jeden element. Innego zadania są natomiast rodzice biorący udział w anonimowym spotkaniu.

Warto zauważyć, że Facebook coraz chętniej sięga po dane z naszej lokalizacji, głównym celem jest dostarczenie jak najbardziej spersonalizowanych reklam. Aplikacja Facebooka żąda dostępu do wielu informacji. Warto więc dokładnie sprawdzić, do jakich elementów dajemy jej dostęp, bo coraz trudniej jest zachować jakąkolwiek prywatność.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.