r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Pokemon GO to żyła złota: rozkwita handel kontami i... oferta ubezpieczeniowa

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Wszyscy zdążyliśmy już przywyknąć do codziennych (a w zasadzie niecodziennych) doniesień na temat manii Pokemon GO, nie sposób jednak nie odnieść wrażenia, że jego gracze to grupa, która nie przestaje zaskakiwać. Jak można się było spodziewać, wraz z popularyzacją gry w kolejnych krajach, coraz więcej firm próbuje na zbieraczym szaleństwie zarobić.

Pokemon GO potęgą jest i basta

Na początek garść statystyk, dotyczących zysków, jakie generuje gra. Nie chodzi tu jedynie o same zyski Nintendo, które od momentu premiery gry podwoiło swoją wartość, a o przychodach firmy Niantic, która zarabia na samej aplikacji. Cóż, Google – w którym studio zaczynało jako wewnętrzny startup – może sobie pluć w brodę.

Przekonać można się o tym na specjalnej stronie internetowej, jaką uruchomił AppInstitute. Na bieżąco jest tam aktualizowana liczba pobrań z podziałem na Androida i iOS-a, a także przychody generowane prze grę.

r   e   k   l   a   m   a

Dość powiedzieć, że podczas naszego 4-minutowego pobytu na stronie, aplikacje pobrano 19,444 razy, 13,222 razy na iOS-a i 6,222 razy w wersji na Androida. Liczba ta nie uwzględnia nieoficjalnej dystrybucji. Oznacza to, że aplikacja przyniosła w ciagu czterech minut 43,626 dolarów przychodu.

Kto handluje, ten żyje

A tam gdzie jest kapitał, nie brakuje chętnych, aby uszczknąć choć kawałek dla siebie. Jak donosi Guardian, kwitnie bowiem handel kontami, mimo że takich procederów zabrania regulamin świadczenia usług sformułowany przez Niantic.

Kto by się jednak przejmował ryzykiem zbanowania konta, gdy zamiast wirtualnych Pokemonów, choćby i osadzonych w rozszerzonej rzeczywistości, zarobić można prawdziwe pieniądze. Rozpiętość cenowa jest szeroka, i zależy oczywiście od poziomu konta oraz zdobyczy. Najtańsze można kupić za kilka dolarów, zaś za dostęp do kont najbardziej doświadczonych graczy przyjdzie zapłacić nawet kilka tysięcy dolarów.

Przezorny zawsze ubezpieczony

Popularność Pokemon Go jest okazją do zarobku nie tylko w szarej strefie, kwestią tą interesują się nawet ogromne korporacje. Za taką można uznać bez wątpienia Sberbank, jeden z największych banków w Rosji, który – jeśli nie finansowo, to wizerunkowo – doskonale wykorzystał okazję do zdobycia dodatkowych klientów.

Sberbank uruchomił już stronę SberbankGO, gdzie można bezpłatnie… ubezpieczyć się od nieszczęśliwych wypadków. Na rzeczonej stronie wystarczy wprowadzić swój nick z gry, aby bez obaw, a przynajmniej z odpowiednim ubezpieczeniem, eksplorować Rosję w poszukiwaniu Pokemonów. Ponadto do zdobycia są dodatkowe bonusy dla graczy Pokemon GO.

Chętnych do rozpoczęcia przygody zapraszamy do naszego poradnika oraz bazy oprogramowania, gdzie grę można pobrać.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.