r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Polska „wydra” coraz lepsza. Oferuje znacznie więcej niż Microsoft Edge

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Wczoraj została zaprezentowana nowa wersja przeglądarki Google Chrome, ciągle rozwijają się także inne popularne aplikacje tego typu. Warto jednak zajrzeć do programów mniej znanych, które czerpią garściami od niedawnych liderów i wciąż intensywnie się rozwijają. Właśnie zaprezentowaną kolejną wersję beta polskiej przeglądarki Otter Browser.

Temat „wydry” był już wielokrotnie poruszany na łamach naszego portalu. W zeszłym roku przeprowadziliśmy także wywiad z jej autorem, Michałem „Emdkiem” Dutkiewiczem. Choć nie każdy kojarzy Otter Browser, zdecydowanie warto nadrobić straty – ta aplikacja jest przeznaczona dla każdego, kto jest fanem klasycznej Opery 12 i poszukuje przeglądarki nie tylko wysoce konfigurowalnej, ale również zgodnej z nowymi standardami webowymi. Choć wielu elementów jeszcze brakuje, z Otter Browser możemy korzystać już teraz i podziwiać, jak wiele może osiągnąć niewielka, ale za to silnie zmotywowana do działania grupa.

W przeciągu kilku ostatnich miesięcy w przeglądarce zmieniło się wiele: dodano rozbudowane opcje ciasteczek, interfejs do konfiguracji pasków narzędziowych, komunikaty dotyczące zezwoleń do udostępniania lokalizacji użytkownika, podgląd kodu źródłowego strony, a także wiele ulepszeń w eksperymentalnym backendzie korzystającym z Blinka. Najnowsza Beta 7 rozszerza to wszystko o możliwość spersonalizowania menu kontekstowego, importowanie notatek z klasycznej Opery, wstępną obsługę aktualizacji automatycznych, a także okno dialogowe pozwalające na wybranie, gdzie chcemy zapisać pobierany plik.

r   e   k   l   a   m   a

Przeglądarka oferuje użytkownikowi wszystkie najważniejsze funkcje tj. przeglądanie stron w kartach, wsparcie dla nowoczesnych technologii internetowych i obsługę Flasha. Choć z pozoru prosta, pozwala na szeroką personalizację i zmianę dużej liczby ustawień: konfigurację proxy, ładowanie kart na żądanie, przedstawianie się jako zupełnie inna przeglądarka, a także dokładną konfigurację obsługi stron korzystających z szyfrowania SSL. Znajdziemy tu także wbudowany moduł blokowania zawartości wspierający np. listy EasyList Privacy, a w teście HTML5Test.com przeglądarka notuje aż 399 punktów.. Użytkownik może zarządzać sesjami, korzystać z trybu prywatnego i rozbudowanego menadżera pobierania, wszystko to w dwóch wersjach: zarówno 32 jak i 64-bitowej, także dla Linuksa. Biorąc pod uwagę wszystkie jej zalety, wypada znacznie lepiej, niż np. najnowszy Microsoft Edge.

Przed Otter Browser jeszcze długa droga, ale aplikacja już teraz robi bardzo dobre wrażenie i jest w stanie zastąpić kilka konkurencyjnych produktów. Najprawdopodobniej jeszcze w tym roku zobaczymy zintegrowany menadżer haseł, funkcję grupowania kart, czytnik kanałów RSS, a także pierwszą wersję stabilną. Jeżeli jesteście zainteresowani tą przeglądarką, zachęcamy do jej pobierania z bazy aplikacji naszego serwisu.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.