r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Polski serwis MyYummie chce być Facebookiem dla łasuchów

Strona główna AktualnościINTERNET

Moda na zdrową kuchnię, domowe posiłki i spokojne, wesołe biesiady zatacza w Polsce coraz szersze kręgi. Na tej fali chcą popłynąć twórcy serwisu społecznościowego MyYummie. Zbudowali oni serwis, za pomocą którego można oferować (za opłatą) innym użytkownikom samodzielnie przygotowane dania, przy okazji nawiązując nowe znajomości.

Gotuj, dziel się, zarabiaj

Niektórzy czytelnicy dobrychprogramow kojarzą pewnie (z racji wieku, usłyszanych opowieści lub lektur) o tym, jak dużą rolę jeszcze kilkanaście lat temu w Polsce pełniła szklanka cukru. Rzecz jasna, nie jako przedmiot, ale jako zjawisko społeczne. Często była ona pretekstem, by złożyć wizytę sąsiadce lub sąsiadowi i porozmawiać, zbudować więź, aby łatwiej żyło się np. w bloku z wielkiej płyty. Można też postawić tezę, że po 1989 r. ten obyczaj jakby zaginął pod naporem kroczącego kapitalizmu i promowanych przez niego wartości, m.in. zaciekłej rywalizacji, indywidualizmu i obrania kursu na podejście jednostkowe zamiast wspólnotowego. Ten etap chyba już za nami, coś w naszym podejściu się zmienia, myśl o tym, że człowiek obok może być przede wszystkim fajnym sąsiadem, a nie tylko konkurentem, kiełkuje coraz śmielej. Pojawiają się np. takie inicjatywy, jak Dzień Sąsiada. Można też wykorzystać jedzenie, bo przecież wiadomo od wielu lat, że wspólne gotowanie i biesiadowanie wyjątkowo zbliża do siebie ludzi. Widać to po rosnącej popularności serwisów o gotowaniu, np. Tastemade (iOS, Android.

Z takiej właśnie myśli wyrasta serwis społecznościowy MyYummie.pl. Jego twórcy chcą upiec kilka pieczeni na jednym ogniu: zbudować społeczność ludzi lubiących gotować, a zarazem chcących dzielić się swoimi kulinariami z osobami, które stawiają na domowe jedzenie. Przy okazji pozwala nieco zarobić. Jak to działa? Pierwszym krokiem jest założenie konta w serwisie, co zajmuje kilka chwil. Możemy użyć adresu e-mail lub konta na Facebooku, konieczne jest też wybranie miasta, które nas interesuje (aktualnie MyYummie dostarcza informacje dla smakoszy z następujących miast: Wrocław, Białystok, Bydgoszcz, Gdańsk, Gdynia, Katowice, Kraków, Lublin, Olsztyn, Poznań, Toruń, Warszawa, Łódź.). Trzeba też dodać kilka słów o sobie, następnie odbieramy e-maila z linkiem aktywacyjnym, rejestrujemy konto i gotowe: możemy korzystać z serwisu.

r   e   k   l   a   m   a

MyYummie jest społecznością. Zrzesza ona ludzi, którzy lubią gotować i pozwala korzystać z ich gościnności. Każdy użytkownik serwisu może eksponować swoje przepisy kulinarne, określając ich dostępność (na miejscu bądź na wynos). Możemy nawiązać z nim kontakt, pytając o możliwy termin złożenia kulinarnej wizyty, a po wszystkim wystawić danej osobie ocenę, widoczną w formie gwiazdek przypisanych do profili. Nie brakuje też opcji dodawania użytkowników do znajomych. MyYummie daje też szansę na dodatkowy zarobek, można bowiem ustalić stawkę, po opłaceniu której zechcemy ugościć biesiadników. Choć tutaj wydaje się, że kluczowym elementem tej społeczności są nie pieniądze, ale możliwość budowania relacji z innymi ludźmi przy dobrym posiłku.

Czy to się uda?

Po pierwszej przygodzie z serwisem MyYummie sądzimy, że ten pomysł może wypalić. Jego twórcy nie zapomnieli o ważnym aspekcie, czyli o finansach, co może być zachętą dla wielu osób, by przyłączyć się do tej społeczności. W Polsce widać też coraz wyraźniej modę na zdrowe odżywianie i naturalne produkty, a masowo produkowana żywność ma coraz gorszy PR (co zresztą nie dziwi). To nisza, w którą MyYummie może dobrze się wpasować. Musi jednak ominąć dużą rafę, czyli słynną już polską nieufność. Sądzimy, że dla wielu osób sama myśl o wpuszczeniu do domu obcych ludzi na obiad może być nie do zniesienia. A to przecież kluczowy element mechanizmu tego serwisu społecznościowego. Bardzo ważna będzie też obszerność bazy kulinarnych zaproszeń, z których możemy skorzystać. Ale widać, że ten pomysł ma potencjał i jest możliwe, że zaistnieje w polskim internecie na dłużej.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.