r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Polskie ceny MacBooka Pro: najdroższy model kosztuje tyle co najtańsze autko #Mac

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Tanio? Drogo? Ceny MacBooków Pro nigdy nie należały w naszym kraju do niskich, podobnie jest i tym razem. Oczywiście z poprawką na słabość polskiej waluty, która za debiutów poprzednich generacji tych maszyn była jednak mocniejsza. Fanom Apple pozostaje tylko mieć nadzieję na krach w USA i zatopienie kursu dolara, tak by zrównał się ze złotówką. Jeśli do tego nie dojdzie, to radzimy podejść do kupna tych nowych maszyn tak, jak podchodzi się do kupowania samochodów, tj. biorąc je w leasing.

W linii 13-calowych maszyn mamy do wyboru trzy modele:

- „Podstawowy” bez Touch Bara, z dwurdzeniowym Intelem Core i5 @ 2 GHz i grafiką Iris 530, 8 GB RAM @1866 MHz, SSD 256 GB i dwoma portami Thunderbolt 3 kosztuje 7499 zł brutto.

r   e   k   l   a   m   a

- „Standardowy”, z Touch Barem, dwurdzeniowym Intelem Core i5 @ 2,9 GHz i grafiką Iris 550, 8 GB RAM @2133 MHz, SSD 256 GB i czterema portami Thunderbolt 3 kosztuje 8999 zł brutto.

- „Standardowy plus”, różniący się od poprzednika jedynie pamięcią masową, tj. SSD 512 GB, kosztuje 9999 zł brutto.

Linia maszyn 15-calowych to dwa modele:

- „Standardowy”, z Touch Barem, czterordzeniowym Intelem Core i7 @2,6 GHz, i grafiką Radeon Pro 450 z 2 GB VRAM, 16 GB RAM @2133 MHz, SSD 256 GB i czterema portami Thunderbolt 3 za 11999 zł brutto.

- „Standardowy plus”, który ma nieco lepsze taktowanie zegara procesora (2,7 GHz) oraz układ graficzny Radeon Pro 455 oraz dysk SSD 512 GB. Zapłacimy za niego 13899 zł brutto.

Wszystkie modele dostępne są w dwóch wariantach kolorystycznych, „gwiezdnej szarości” i srebrnym. Różanego złota nie ma – wstyd Apple, naprawdę wstyd.

Oczywiście konfigurację można jeszcze podkręcić. Najmocniejszy z MacBooków Pro, po dodaniu do niego szybszego procesora (taktowanie 2,9 GHz), pamięci masowej 2 TB i układu grafiki Radeon Pro 460 będzie kosztował 21 099 zł brutto, a więc tyle, co bardzo tani samochodzik miejski. Czy to dużo, czy mało – zależy oczywiscie od zawodu i zasobności portfela. Dla DJ-a z dobrą marką, rezydenta dużego klubu, który za jedną noc potrafi zarobić 2-3 tys. złotych, to niewiele, tym bardziej, że cały zakup wciągnie sobie w koszty. Dla hobbysty robiącego amatorskie filmiki na YouTube… no cóż, to raczej nie jest sprzęt dla hobbystów.

Jeśli komuś się wydawało inaczej, to najwyraźniej nie zauważył dopisku „Pro” w nazwie tych komputerów.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.