Ponad 100 000 historycznych dokumentów udostępnionych przez UE

20.10.2009 14:15, Autor: Łukasz Zięba (lzieba), Kategoria: News
NewsImage

Podczas gdy rząd Stanów Zjednoczonych rozważa wprowadzanie dokumentów i publikacji do obiegu w Internecie i publicznego dostępu, Unia Europejska cały czas skanuje i przygotowuje kolejne materiały do wydania w formie elektronicznej, by zwiększyć bazę swojego nowego projektu - wirtualnej biblioteki, która jest już dostępna pod adresem bookshop.europa.eu.

Wśród bogatej liczby pozycji można odnaleźć publikacje z wielu instytucji działających w Unii Europejskiej. Biblioteka pozwala na przeszukiwanie zbiorów, zakup materiałów oraz, jeśli istnieje taka możliwość, pobranie kopii dokumentu w formacie PDF. Aktualnie w serwisie dostępna jest większość publikacji stworzonych w ciągu ostatnich trzech lat przez około 370 instytucji w 50 różnych językach. Starsze materiały trafiają do archiwum, którego zbiory są cały czas sukcesywnie powiększane. W bibliotece można odnaleźć ponad 100 000 publikacji, z których najstarsze pochodzą z roku 1952.

Pomysł projektu zrodził się już w roku 2007, gdy europejska instytucja, Urząd Publikacji, zajmująca się archiwizowaniem dokumentów udostępniła usługę polegającą na skanowaniu archiwalnych materiałów. Koncepcja ta spodobała się użytkownikom i zyskała ogromną popularność, dzięki czemu postanowiono udostępnić archiwa dla wszystkich. Pracownicy Urzędu Publikacji, przygotowując się do udostępnienia zbiorów, zeskanowali ponad 12 milionów stron dokumentów. Koszt wdrożenia systemu szacuje się na około 2.5 miliona euro.

Źródło: BetaNews
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (11)  

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
WojtekJ | 20.10.2009 14:32#1

Nie ma to jak urząd założony za pieniądze podatników, wydający na swoją działalność pieniądze ciężko pracujących obywateli (czy go potrzebują, czy nie) - a na koniec pobierający opłaty za pobieranie materiałów ... niech żyje socjalizm ...

Avatar
Pasjonat Leona Wachholza (niezalogowany) | 20.10.2009 14:42#2

Wątpliwa to przyjemność czytać dokumenty np.o stosownych rozmiarach warzyw lub stworzone przez wszystko wiedzącego europosła Kamińskiego.

Avatar
hiropter (niezalogowany) | 20.10.2009 14:53#3

@WojetkJ
Nie za pobieranie, tylko za ich druk... Uprzedzam Twoje kolejne pytanie i odpowiadam: "Na papierze..."

Co do tego co tam skanują, to szkoda o tym dyskutować 2,5 mln euro w błoto...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
WojtekJ | 20.10.2009 17:25#4

@hiropter
No właśnie nie do końca ... :)
Dokumenty na DVD potrafią kosztować tam 40 euro, a wydruki 450-stronicowe 50 euro - więc na pewno nie sprzedają tego 'po kosztach'.
Biurokratyczna lewizna na całego - jak zwykle zresztą w 'liberalnej' i 'wolnorynkowej' uniokomunie.

O wartości tych śmieci nawet nie będę pisał - słów szkoda ...

Avatar
dx (niezalogowany) | 20.10.2009 18:59#5

Publikacji jest dużo i wiele z nich jest naprawdę dobrej jakości (przeglądałem głównie dział IT). Niektóre wydawane są w różnych językach. To, że eksperci UE przygotowują analizy, aby na ich podstawie planować strategie nie jest wyrzucaniem pieniędzy w błoto i dobrze o nich świadczy. Oczywiście tańsze byłoby wróżenie z fusów, ale nie wiem czy ok. 500 milionów mieszkańców UE chciałoby, aby w ten sposób planowano ich przyszłość. Upublicznione dokumenty mogą posłużyć innym ludziom zajmujących się opisanymi zagadnieniami (np. na uczelniach i w biznesie) nie narażając ich na koszty i dlatego ich udostępnienie jest dobrą decyzją. Lepsze to niż odkładnie dokumentów na półkę po przeczytaniu ich przez kilku ludzi, ponieważ ich opracowanie pewnie nie było tanie.

Avatar
Marcin R. (niezalogowany) | 20.10.2009 20:46#6

dx++;

Avatar
Pasjonat Leona Wachholza (niezalogowany) | 20.10.2009 22:00#7

Do dx-to jedyna korzyść z tego.Fakt-nie przeczę,że jest to akurat dobre o czym napisałeś,ale to jest machina biurokratyczna i muszą na tym zarobić.A w większości uchwalane tam prawo nie odbiega wyjątkowo in plus od tego naszego z ukochanego parlamentu.
Bo niby jak osoby nie mające do czynienia w ogóle z prawem zostaną od razy super legislatorami.

Avatar
zal (niezalogowany) | 20.10.2009 23:35#8

Do dx
dx napisał: "ale nie wiem czy ok. 500 milionów mieszkańców UE chciałoby, aby w ten sposób planowano ich przyszłość. " Ue pokazała gdzie ma tych 500 mln mieszkańców, a ma ich głęboko. Mógł się o tym każdy przekonać oglądając efekt referendów odrzucających konstytucję/traktat lizboński i nie tylko przecież przez Irlandię. Myślę jednak że te 500mln ludzi wolało by samemu planować swoją przyszłość, a powierzać ją jakiejś anonimowej małej grupce urzędasów. Co to w ogóle za podejście, że teraz ludzie bez pokazania paluszkiem przez urzędnika co mają robić, jak myśleć, gdzie iść nagle stają się bezradni.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
WojtekJ | 21.10.2009 11:44#9

Zgadzam sie z 'zal' w stu procentach ...
Ostatnie zdanie "Co to w ogóle za podejście, że teraz ludzie bez pokazania paluszkiem przez urzędnika co mają robić, jak myśleć, gdzie iść nagle stają się bezradni" bardzo trafnie oddaje temat.
Pozdrawiam.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
mirkol | 21.10.2009 12:25#10

@WojtekJ
koszt to nie tylko kartka papieru i tusz,
ale też cała infrastruktura, drukarka, komputer, osoba obsługująca itd. itp,
ale to faktycznie i tak dużo. Nie znam miejsca publicznego gdzie udostępniają druk, ksero i było by tanio, biblioteka UW, ZUS itp

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
WojtekJ | 22.10.2009 9:12#11

@mirkol
To oczywiste - weź tylko pod uwagę, że "infrastruktura, drukarka, komputer, osoba obsługująca, itd. itp." zostały opłacone już raz z Twoich podatków - i właśnie o to mi chodzi ...

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Polecamy
Testujemy: Manta Smart TV Box

Internet w telewizorze
Recenzja nowego iPada

Rewolucja czy stagnacja?
Test Garmin Forerunner 610

Osobisty asystent treningowy
Recenzja MSI WindTop AE2410

Powiew świeżości?
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av