r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Pora pożegnać Peacekeepera. Futuremark kończy z benchmarkiem dla przeglądarek

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Przy testowaniu wydajności przeglądarki nie sposób nie trafić na Peacekeepera – wieloplatformowy test, przygotowany dla przeglądarek desktopowych i mobilnych przez firmę Futuremark. Ten test niedługo odejdzie na emeryturę. Wciąż będzie dostępny na stronie, ale od 29 lipca nie będzie już rozwijany ani wspierany.

Peacekeeper to nie tylko kompleksowy benchmark, który sprawdzi możliwości renderowania, wykonywania operacji matematycznych i wydajność pamięci, a także „prawdziwe użytkowanie”, czyli symulację przeglądania stron i grania. Jedną z jego zalet są zabawne ilustracje i możliwość wykonania testu w okrągłe 5 minut. Ponadto benchmark zachowuje wyniki, co pozwala na szeroko zakrojone porównania różnych platform. Peacekeeper bierze pod uwagę przeglądarkę i procesor, nie zwracając uwagi na system operacyjny.

Powodem zakończenia życia Peacekeepera jest rozwój przeglądarek. Firma Futuremark jest przekonana, że przeglądarki są już na tyle podobne i mają na tyle bliskie możliwości, że porównywanie ich traci sens. Zmieniają się także użytkownicy, dla których kompatybilność ze standardami i wydajność przeglądarki są coraz mniej ważne, a na pierwszy plan wychodzi wygoda użytkowania i dostępność dodatków.

r   e   k   l   a   m   a

W najbliższym czasie zapewne nie zobaczymy skutków decyzji firmy Futuremark. Peacekeeper jeszcze przez jakiś czas będzie dostępny, będzie można przeglądać wyniki na stronie i korzystać z testu wydajności. Z czasem jednak świat pójdzie do przodu, a wraz z nim przeglądarki i JavaScript, a Peacekeeper zostanie w tyle. Jeśli jednak uwierzymy w wizję, jaką snuje Futuremark, niedługo po prostu nie będzie czego porównywać.

Testowanie wydajności przeglądarek będzie więc bazować na tym, co mogą zmierzyć inne narzędzia. Na szczęście jest w czym wybierać. Testy podobne do tych, jakie oferował Peacekeeper, czyli operacje matematyczne, odczyty i zapisy w pamięci oraz renderowanie, można znaleźć w Browsermarku formy Rightware. Wykonanie tych testów zajmuje równo 4 minuty.

Jeśli chodzi o testowanie wydajności JavaScriptu, można sięgnąć także po bardzo popularne narzędzia, jak SunSpider, który testuje także możliwości szyfrowania i manupulacji tekstem lub bazujący na nim Dromadeo Mozilli, choć od tego ostatniego lepiej sprawdzi się nowszy Kraken. Google i Microsoft także mają swoje narzędzia do testowania – odpowiedni są to: Octane i Test Drive. Ten drugi jednak powoli staje się zestawem narzędzi do demonstrowania przewagi Edge’a nad resztą świata. Kwestię wydajności renderowanie trójwymiarowych obiektów w HTML5 i WebGL sprawdzi Wriple BMark, a jeśli potrzebne jest tylko szybkie porównanie bez wdawania sie w szczegółu, można sięgnąć po Speed-Battle. Na Androidzie można sprawdzić możliwości przeglądarek z pomocą Vellamo, a HTML5 także z AnTuTu.

Rozwiązaniem, jakie proponuje firma Futuremark, z pewnością nikt się nie zachwyci. Producent benchmarków sugeruje, by testować wydajność przeglądarek innym jej produktem – PCMarkiem. Oczywiście znajdują się w nim narzędzia do takich zadań, ale nie są dostępne na wszystkich platformach i przede wszystkim nie są darmowe. Dla urządzeń mobilnych Futuremark poleca oczywiście PCMarka dla Androida.

Futuremark powiadomił także, że wraz z Peacekeeperem wyśle na emeryturę 3DMarka dla Windowsa RT i 3DMarka Vantage ze Steama. Oba wciąż będzie można zdobyć – 3DMark Vantage będzie znajdował się na stronie producenta i w naszej bazie programów. 3DMark dla Windowsa RT będzie dostępny na życzenie dla klientów firmy Futuremark.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.