Portugalskie szkoły będą przechodzić na Linuksa

31.10.2011 17:51, Autor: Grzegorz Niemirowski (gniemirowski), Kategoria: News
NewsImage

Kryzys finansowy w Portugalii zmusił tamtejsze szkoły do przejścia na wolne oprogramowanie.

Portugalskie Ministerstwo Edukacji i Nauki rozesłało do władz szkół informację, że mają one nie kupować nowych licencji na oprogramowanie Microsoftu. Zamiast niego powinny skorzystać z wolnego oprogramowania, np. Linuksa. Konkretna dystrybucja nie została wskazana, chodzi bowiem o redukcję kosztów licencji. Nowe zarządzenie nie dotyczy jednak wszystkich szkolnych komputerów, 111 491 maszyn przekazanych szkołom w 2009 roku w ramach Technologicznego Planu dla Edukacji, nadal będzie działać z oprogramowaniem Microsoftu. Pozostaje jednak 50 tysięcy starszych komputerów, które mogłyby zostać zmigrowane na wolne oprogramowanie. Szczególnie, jak podkreśla ministerstwo, że wiele z nich jest za słabych na najnowsze wersje Windows. Kwestia kosztów licencji była podnoszona wcześniej, dyrektorzy szkół jednak ją bagatelizowali. Teraz już nie będą mogli od niej uciec, wielu z nich będzie jednak migrację odwlekać w czasie. Jest to bowiem proces długotrwały i dosyć kłopotliwy, m.in. ze względu na kompatybilność oprogramowania.

W roku ubiegłym na licencje Microsoftu dla szkół wydano 1,16 mln euro. Takiego więc rzędu oszczędności są spodziewane w przyszłych latach, po przejściu na Linuksa.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (175)  

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Meszuge | 31.10.2011 17:53#1

Kryzys finansowy i Linux??? Może by im ktoś to pokazał?
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Ile-kosztuje-darmowy-system-1982249.html

Avatar
ccd (niezalogowany) | 31.10.2011 17:53#2

Tylko wyjdzie im to na dobre.

Avatar
herr(kto zarejestrował mój nick?) (niezalogowany) | 31.10.2011 17:58#4

eeeeee tytuł jest mylący. Oni po prostu nie chcą wyrzucać komputerów tylko dla tego że "najnowszy i najlepszy windows" już na nich nie pójdzie. To nic innego jak zdrowy rozsądek.

Avatar
znawca_123 (niezalogowany) | 31.10.2011 17:58#5

Zamiast obcinać emerytury i płace oszczędzają na licencji na system wcale nie dużo lepszy od Linuksa czy Mac OS X.
Ciekawe czy w Polsce władze tak by zrobiły...

Avatar
Fervi.verus (niezalogowany) | 31.10.2011 17:59#6

@Meszuge
Linux Foundation korzysta z Linuksa, tylko (gdzieś o tym było) chyba PDF'a stracili i odzyskali w jakimś programie, można o tym poczytać.

Darmowy system kosztuje tyle ile koszt nauki informatyków - Przypuszczamy, że informatycy to nie ciemne masy i umieją zainstalować pingwinka, więc taki koszt to raczej nas "nie obchodzi".

Fervi

Avatar
fervi.verus (niezalogowany) | 31.10.2011 18:00#7

No i jeszcze to, że w Jaworznie (?) zainstalowano Linuksy i są zyski na poziomie milionów złotych :> DA SIĘ PANIE!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Quest-88 | 31.10.2011 18:04#8

Ciekawe o jakim oprogramowaniu mowa. Jak dobrze pamiętam, to do samego liceum (w moim i znajomych przypadku) rok w rok uczono prezentacji PowerPointa i redagowania stron w Wordzie ze spacjami jako wcięciami. Czyli samych bzdur.

Jedyne niestandardowe oprogramowanie to było Deluxe Ski Jumping.

@Meszuge

http://www.wykop.pl/link/922961/szkoly-wybieraja-linuxa/

Avatar
revvv (niezalogowany) | 31.10.2011 18:07#9

@Meszuge podnoszenie sprawy jest bez sensu. Osobiście dotarłem do ogólnie dostępnych dokumentów z monachium o migracji. I wprost tamtejsi admini przyznają wprost że podeszli do tego amatorsko, założenia były nierealistyczne. Popełnili szereg błędów. Jedynym sukcesem jaki odnieśli to że wyrwali się z vendor-lock microsoftu.
Z kolei francuska żandarmeria ma spore oszczędności i są zadowoleni ale to już do twoich linków toku myślenia nie pasuje.
Proces migracji bywa trudny nawet jeśli migracja leci z winxp na win 7.
Jeśli linux fundation chciało użyć najnowszej wersji ph(cs3 chodzi pod lin) to nie miało za bardzo wyjścia.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Quest-88 | 31.10.2011 18:13#10

Ah, Meszuge. Jeszcze jedno. Skoro już jesteś emerytem/rencistą to zamiast bezustannie trolować i wylewać żółć, zrobiłbyś coś pożytecznego. Naucz się angielskiego (ewentualnie portugalskiego) i wyślij wiadomość do portugalskiego prezesa rady ministrów z tłumaczeniem tekstu bankiera.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Meszuge | 31.10.2011 18:15#11

Quest-88

Szkoły w Jaworznie? A szkoły to kto? Kto tam ma moc decyzyjną? Czy ludzie, którzy mają na ten temat jakiekolwiek pojęcie? Wątpię...

Pokazanie faktów, FAKTÓW! nazywasz trolowaniem? Ja podałem jedynie linki ty... ty wyznawco ty! :-) :-) :-)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
trux | 31.10.2011 18:18#12

Meszuge@
Podałeś link do starego artykułu (Lipec 2009), z którego wynika że wdrożenie GNU/Linuksa jest droższe od Windowsa.
Niepowodzenie w Monachium jest wynikiem kardynalnych błędów na etapie projektowania i realizacji, nie zaś typem systemu operacyjnego.

Ze swojej strony mogę podać przykład giełdy w Londynie, gdzie Windowsa z którym non stop były problemy zastąpiono GNU/Linuksem.
Google to Linux, najszybsze na świecie komputery to też Linux (91.20%).
http://top500.org/stats/list/37/osfam

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
SweetDreams | 31.10.2011 18:18#13

Niemiecka policja też próbowała przejść na wolne oprogramowanie. Szybko jednak przeprosili Microsoft. W województwie śląskim część szkół też przechodzi na Linuksa. Ciekawe kto dłużej wytrzyma...

Avatar
.wu (niezalogowany) | 31.10.2011 18:21#14

om-fg, problem z przechodzeniem instytucji polega na tym, że najpewniej trzyma ich za ryja jakieś własnościowe rozwiązanie i stąd schody.

jaki miałby być problem ze szkołami, które uczą podstaw systemu (plik, katalog, etc), edycji pliku (tekst, arkusz, prezentacja) i ew. internetu (troche maila w przeglądarce)? Ano żaden...

Avatar
.wu (niezalogowany) | 31.10.2011 18:21#15

om-fg, problem z przechodzeniem instytucji polega na tym, że najpewniej trzyma ich za ryja jakieś własnościowe rozwiązanie i stąd schody.

jaki miałby być problem ze szkołami, które uczą podstaw systemu (plik, katalog, etc), edycji pliku (tekst, arkusz, prezentacja) i ew. internetu (troche maila w przeglądarce)? Ano żaden...

Avatar
.wu (niezalogowany) | 31.10.2011 18:24#16

om-fg, problem z przechodzeniem instytucji polega na tym, że najpewniej trzyma ich za ryja jakieś własnościowe rozwiązanie i stąd schody.

jaki miałby być problem ze szkołami, które uczą podstaw systemu (plik, katalog, etc), edycji pliku (tekst, arkusz, prezentacja) i ew. internetu (troche maila w przeglądarce)? Ano żaden...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Quest-88 | 31.10.2011 18:25#17

Meszuge, jeśli nie wiesz kto jest odpowiedzialny za wdrożenie na szczeblu gminnym, to po co się kompromitujesz?

Zresztą wszystko zostało wyjaśnione w wywiadach, opublikowanych również na łamach DP. Poczytaj, to się dowiesz.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Malkolm | 31.10.2011 18:25#19

To ma sens jeżeli w tych szkołach mają specjalistów, którzy spokojnie poradzą sobie z obsługą systemu Linuksowego. No chyba, że oszczędności polegają tam na tworzeniu nowych etatów dla informatyków czy wysyłaniu ludzi na szkolenia. Ale niech próbują.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
SSEE | 31.10.2011 18:27#20

@Autor
[[[W roku ubiegłym na licencje Microsoftu dla szkół wydano 1,16 mln euro. Takiego więc rzędu oszczędności są spodziewane w przyszłych latach, po przejściu na Linuksa.]]]

1. „W roku ubiegłym” wydano, a oszczędności spodziewane są „w przyszłych latach”? A konkretnie? W ciągu 3, 5, 10 lat? Taka informacja to brak informacji.
2. „Takiego więc rzędu”? Czyżby było to proste wnioskowanie typu: „nie wydałem na licencję to automatycznie zaoszczędzę tyle, ile bym wydał”? Jakoś nie chce mi się wierzyć w to, by autor popełnił tego rodzaju błąd w myśleniu o aplikacjach i ich wdrożeniach. W czym więc rzecz?



@Meszuge
Śliczne linki. :)

Swoją drogą: wszyscy są winni, tylko nie system operacyjny. System jest nietykalny. ;) Bo przecież napędza najszybsze superhiperkomputery na świecie! A na dodatek Meszuge jest emerytem! ;) No!

Avatar
Donna USA. (niezalogowany) | 31.10.2011 18:29#21

Dlaczego w Europie w tym i w Polsce programy komputerowe nie są za darmo?. W USA jakikolwiek firma nawet jedno osobowa, szkoła, instalując programy komputerowe, odlicza to od podatku w roku rozliczeniowym jako inwestycja. Wiec każdy Windows, czy jakikolwiek innym program komputerowy, w praktyce jest za darmo. Dalego żadna firma, czy szkoła nie ma lewych programów. Przecież w Polsce czy Europie podatnicy płacą podatki, a firmy i szkoły inwestuja. Wiec powinny odliczać wszelkie inwestycje w programy od podatków.

Avatar
.wu (niezalogowany) | 31.10.2011 18:30#22

om-fg, problem z przechodzeniem instytucji polega na tym, że najpewniej trzyma ich za ryja jakieś własnościowe rozwiązanie i stąd schody.

jaki miałby być problem ze szkołami, które uczą podstaw systemu (plik, katalog, etc), edycji pliku (tekst, arkusz, prezentacja) i ew. internetu (troche maila w przeglądarce)? Ano żaden...

Avatar
.wu (niezalogowany) | 31.10.2011 18:32#23

om-fg, problem z przechodzeniem instytucji polega na tym, że najpewniej trzyma ich za ryja jakieś własnościowe rozwiązanie i stąd schody.

jaki miałby być problem ze szkołami, które uczą podstaw systemu (plik, katalog, etc), edycji pliku (tekst, arkusz, prezentacja) i ew. internetu (troche maila w przeglądarce)? Ano żaden...

Avatar
.wu (niezalogowany) | 31.10.2011 18:34#24

om-fg, problem z przechodzeniem instytucji polega na tym, że najpewniej trzyma ich za ryja jakieś własnościowe rozwiązanie i stąd schody.

jaki miałby być problem ze szkołami, które uczą podstaw systemu (plik, katalog, etc), edycji pliku (tekst, arkusz, prezentacja) i ew. internetu (troche maila w przeglądarce)? Ano żaden...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Quest-88 | 31.10.2011 18:40#25

SweetDreams, a UM w Katowicach, Lublinie, Jaworznie i masa innych, mniejszych gmin jedzie na Linuksie lub na OpenOffice/LibreOffice, zastępując systematycznie oprogramowanie Microsoftu.

W moim mieście (Zabrze) przyuważyłem wolne oprogramowanie (OpenOffice) w 13. komisariacie (Mikulczyce) oraz w Szpitalu Rejonowym (Biskupice). I te przypadki mają po kilka lat, jednak o sukcesach i oszczędnościach z tego wynikających nie piszecie.

Wytykacie pojedyncze przypadki migracji, które zostały źle wykonane tak jakby rzutowały one na całokształt. Czy jesteście może ????´???? ????? czy tylko wykonujecie zawód uprawiając czarny PR?

Skoro w Finlandii Ministerstwo Sprawiedliwości zmigrowało 10 tysięcy stanowisk na FLOSS, a we Francji żandarmi z Saint-Tropez zmigrowali 80 tysięcy Windowsów na Linuksa to dobitnie pokazuje, że przy dobrym planie taka migracja jest do zrealizowania. Wasze insynuacje to zwyczajne pieprzenie o dupie Marynie.

Avatar
revvvv (niezalogowany) | 31.10.2011 18:40#26

@sebt
Po cholerę uczyć się poleceń system skoro ma odpalić jakieś oprogramowanie? Nie wiem po ale w twoim świecie się to pewnie przydaje. Jeśli ktoś nie potrafi przyzwyczaić się do zmiany interfejsu to znaczy że coś z nim jest nie tak, bo samo formatowanie tekstu i funkcje w excelu są takie same jak w calcu. Nie wiem do czego pije malkolm ale jeśli parę kliknięć w ubuntu za dużo dla nauczycieli to cóż(bo stare konfiguracje w 99% spokojnie chadzają pod linuksem).
@ssee my tylko wskazujemy że obaj nie czytaliście dokumentów z monachium co ja uczyniłem. Zamiast tego rzucacie tu jakimiś wywodami. Tak nie udało się bo admni podeszli do tego 'no to dzisiaj stawiamy linuksa!', ci ludzie absolutnie na nic by nie byli wstanie zmigrować. Jak pisałem poza tym wiele instytucji jest zadowolonych z migracji ale to też nie po waszej myśli. Tak ciężko zrobić migrację między jednym a drugim.
Wycofywanie z linuksa na desktop ma zazwyczaj podłoże psychologiczne, tak zrobiło msz niemiec mające najniższy współczynnik kosztów na stację roboczą ale protestowali ludzie że oni w domu mają windowsa i mso i w pracy też chcą.
System linuks nie jest idealny podobnie jak windows z którego też korzystam i chwalę sobie ale dla mnie to kawałek programu dla ciebie ssee i meszungo to już ideologia podobnie jak dla niektórych zaślepionych użytkowników linuksa tzw. beton. Ślepy na oczywiste niedoróbki.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
webnull | 31.10.2011 18:49#27

@Quest-88 | 31.10.2011 18:40
Ja zauważyłem Linuksa w kilku sklepach w centrum handlowym, openSUSE rzucił mi się w oczy na 20" monitorach :-)

W księgarni widziałem pełnoekranową przeglądarkę z ikonami nawigacyjnymi Tango i domyślnym stylem GTK+ ;-)

Ale tak poza tym to ciężko znaleźć Linuksa.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
przemo_li | 31.10.2011 18:50#28

To będzie ciężki orzech do zgryzienia.

Od zawsze byłem migracjom na pingwinka tylko ze względów na zerowy koszt. Gdyby to był normalny projekt, z porządnym finansowaniem (tak jak np. w Hiszpanii) to nie było by problemu. Ale obecnie sprawa wygląda na "spadać na drzewa, nie ma kasy".

@SSE
Bankrutujące państwo może nie mieć kasy. Więc może uznać, że warto nazwać bankructwo oszczędzaniem....

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
przemo_li | 31.10.2011 18:54#29

Lubie Linuksa i uważam, że wiele firm i instytucji traci gdy nie rozważa Linuksa podczas zakupów lub gdy postrzega go jako rozwiązanie o zerowych kosztach (tj. Linuksa tak ale broń boże jakiegoś płatnego, ze wsparciem).

Portugalski "plan" wygląda na ten drugi przypadek.

Pomysł wygląda na potrzebę chwili. Urzędnicze sklecenie kilku zasłyszanych faktów. Szkoda.

Avatar
.wu (niezalogowany) | 31.10.2011 19:01#30

om-fg, problem z przechodzeniem instytucji polega na tym, że najpewniej trzyma ich za ryja jakieś własnościowe rozwiązanie i stąd schody.

jaki miałby być problem ze szkołami, które uczą podstaw systemu (plik, katalog, etc), edycji pliku (tekst, arkusz, prezentacja) i ew. internetu (troche maila w przeglądarce)? Ano żaden...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
TheBlackMan | 31.10.2011 19:25#31

Szkoda że nie przechodzą na Linuksa z innych powodów niż finanse...

Takie rzeczy jak interoperacyjność, otwartość, wolność są wbrew pozorom znacznie ważniejsze niż koszty w długim okresie.

Pewnie skończy się to tak jak zawsze - tj. Microsoft po prostu zaoferuje im swój narkotyk - Windows za darmo, byle tylko uzależnić użytkowników od siebie.

Avatar
.wu (niezalogowany) | 31.10.2011 19:34#32

om-fg, problem z przechodzeniem instytucji polega na tym, że najpewniej trzyma ich za ryja jakieś własnościowe rozwiązanie i stąd schody.

jaki miałby być problem ze szkołami, które uczą podstaw systemu (plik, katalog, etc), edycji pliku (tekst, arkusz, prezentacja) i ew. internetu (troche maila w przeglądarce)? Ano żaden...

Avatar
Bloom (niezalogowany) | 31.10.2011 19:35#33

Prawdopodobnie jako jedyny na tym forum pracowałem w niemieckim urzędzie kryminalnym LKA München. Ciekawy jestem, jakie są Wasze wyobrażenia na temat tego, co się tam używa. Pewnie wyobrażacie sobie, że jest, jak pokazuje to Holllywood, ale nic z tych rzeczy. To nie są jakieś cuda niewidy, tylko typowo bazodanowe aplikacje. Widziałem tam czarne ekrany z zielonymi fontami - sprzęt wprost nie z tej epoki. A wierzcie mi, nie ma tam praktycznie miejsca, gdzie bym nie był.
Jednym słowem, nie ma tam nic, z czym Linux nie dałby rady. To jest kwestia pewnej mentalności, którą widać także na tym forum. Niemcy mają takie powiedzenie: "Was der Bauer nicht kennt, frisst er nicht. Czego chłop nie zna, tego nie zeżre". I w tym jest cały i jedyny problem. Metody na nich są dwie: Nie chcesz oszczędności, to płać z własnej kieszeni. Druga: Nie umiesz, szukaj pracy gdzie indziej. Denerwuje mnie tu gadanie o wyższości Windows. W pewnych okolicznościach ma pewne zalety, nie przeczę, ale na Maillingerstraße 15, nie ma powodu, by się na niego skazywać.
Trochę gorzej z polskimi szkołami. Tutaj króluje Vulcan i również bazy danych. Zwykle SQL, czasem coś oparte o ACCESS, ale generalnie są to bazy danych oparte o SQL. Jak jest problem napisać coś podobnego pod Linuksa? Dla was to jest problem, czy tylko dla nieudaczników z Vulcan skazanych na .NET. Problem jest tu tylko jeden: MEN musi zrobić przetarg na oprogramowanie i w 5 minut sprawa jest załatwiona. Vulcan nie potrafi, znajdzie się firma, która potrafi... po pewnym czasie okaże się, że nieudacznicy też się nauczą. Oprogramowanie w pracowniach? Ktoś już napisał, co tam jest. W szkołach generalnie panuje głupota, ciemnota i niereformowalność. Na tym forum też widać nieudaczników, którzy zwyczajnie nie potrafią przestawić myślenia. Problemem jest myślowy marazm i korupcja. Zapewne są pola, na których Linux nie ma szans w Windows. Ale nie w szkole. Wymóg jest tylko jeden - myślenie. Niestety jest to dla wielu nie do przejścia.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kwirynus | 31.10.2011 19:40#34

Ale wy jesteście naiwni, myślicie że zafundują sobie darmowe open source i już kryzys się skończy jak za dotknięciem różdżki? Przecież to populizm i demagogia. Tylko teraz wydadzą bardzo potrzebne im miliardy euro na szkolenia.

Najpierw trzeba nie żyć ponad stan, nie zadłużać się i nie brać kredytów z myślą jakoś to będzie.

A jak tam linuks w Rosji???

Avatar
.wu (niezalogowany) | 31.10.2011 19:42#35

om-fg, problem z przechodzeniem instytucji polega na tym, że najpewniej trzyma ich za ryja jakieś własnościowe rozwiązanie i stąd schody.

jaki miałby być problem ze szkołami, które uczą podstaw systemu (plik, katalog, etc), edycji pliku (tekst, arkusz, prezentacja) i ew. internetu (troche maila w przeglądarce)? Ano żaden...

Avatar
Mr.T (niezalogowany) | 31.10.2011 19:44#36

A Polska?? Nie!! Polska jest bogata! ZUS, US, MEN... Wszyscy mają fortunę z której utrzymują giganta z Redmont!

Avatar
revvv (niezalogowany) | 31.10.2011 19:45#37

@kwirynus wraz w prowadzeniem nowych wersji windows i mso w urzdach robi się szkolenia....(skąd wziąłeś miliardy)
Szkoleń nie będzie bo to zalecenie. Co ma open source do kryzysu poza tym?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Bucic | 31.10.2011 19:51#38

O! W takim razie, jak szkoły będą miały pecha, to odpadnie problem ogrzewania budynków! ;>
http://www.dobreprogramy.pl/Bucic/Linux-tym-razem-naprawde-nieuzywalny,28481.html

@Meszuge
Świetne artykuły, ale (co do piwerwszego) nie wziąłeś jednego pod uwagę tj. zakresu zastosowania. Jeżeli rozwiązania WiOO mają zastąpić używane dotychczas na stanowisku pani Jadzi, której szczytem hakowania jest użycie bolda w Wordzie, to żadne analizy nie są tu potrzebne - zastąpienie WiOO opłaca się i kropka. To samo dotyczy bardziej skomplikowanych przypadków, a granicą jest sytuacja, w której danej funkcjonalności WiOO zwyczajnie nie oferuje (np. kompatybilności MSO .doc). Ale czy w takiej sytuacji ktoś kogoś okłamuje co do ograniczeń? Nie sądzę.

@Quest-88
"Skoro w Finlandii Ministerstwo Sprawiedliwości zmigrowało 10 tysięcy stanowisk na FLOSS, a we Francji żandarmi z Saint-Tropez zmigrowali 80 tysięcy Windowsów na Linuksa to dobitnie pokazuje, że przy dobrym planie taka migracja jest do zrealizowania. Wasze insynuacje to zwyczajne pieprzenie o dupie Marynie."
Dobre!!! Przy okazji - dzięki za blogowanie o OOo/LO :)

@revvvv
"Wycofywanie z linuksa na desktop ma zazwyczaj podłoże psychologiczne, tak zrobiło msz niemiec mające najniższy współczynnik kosztów na stację roboczą ale protestowali ludzie że oni w domu mają windowsa i mso i w pracy też chcą."
Niestety beton w dużych ilościach ma dużą siłę przebicia. Śmiem twierdzić, że "panie Jadzie" po 50-ce i ich młodsze odpowiedniki o podobnej mentalności mają większy wpływ na przebieg (NIE)informatyzacji niż specjaliści.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
GL1zdA | 31.10.2011 19:52#39

@TheBlackMan
"Takie rzeczy jak interoperacyjność, otwartość, wolność"
Takie rzeczy są niemierzalne i do tego zazwyczaj wyidealizowane (mówienie o interoperacyjności w przypadku systemu z niestabilnym nie tylko API ale też ABI jest pomyłką, otwartość ma znaczenie przede wszystkim dla developerów, a wolność manifestująca się jako brak wizji kończy się inercją). Do tego rachunek kosztów też zazwyczaj ma luki - wiele osób zapomina stare powiedzenie "Linux tak długo jest darmowy jak długo twój czas jest bezwartościowy".

Co do samego artykułu, to mówienie o milionie oszczędności przy wydatkach z budżetu większych o pięć rzędów wielkości jest czystym populizmem.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
DonM$ | 31.10.2011 19:53#40

E, naiwniacy, m$ windoza kosztuje, ale prosta w działaniu i obsłudze, linuks darmowy, ale już nie taki prosty i admini drożsi, ja już wiem na czym więcej wybulą, a czy wy wiecie...

Avatar
.wu (niezalogowany) | 31.10.2011 19:57#41

om-fg, problem z przechodzeniem instytucji polega na tym, że najpewniej trzyma ich za ryja jakieś własnościowe rozwiązanie i stąd schody.

jaki miałby być problem ze szkołami, które uczą podstaw systemu (plik, katalog, etc), edycji pliku (tekst, arkusz, prezentacja) i ew. internetu (troche maila w przeglądarce)? Ano żaden...

Avatar
revvv (niezalogowany) | 31.10.2011 19:57#42

@GL1zdA sprawdziłem kiedyś ABI i zmiany z wersji na wersję. Te zmiany po prostu są małe zazwyczaj albo ich nie ma w ogóle. Po za tym nie dla jaj utrzymuje się wersję długo terminową jądra linuksa i ukłonem w stronę producentów jest wprowadzenie jeszcze w czasie życia jednej wersji LTS kernela nowego lts żeby producent mógł się zapoznać.
Takie ubuntu LTS zawsze jedzie na najbardziej aktualnym kernelu LTS kiedy wychodził. A centos i rhel jadą na starych kernelach ile się da.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kwirynus | 31.10.2011 20:03#43

@Razi
A ty myślisz że będzie linuks i zaraz będą wyższe emerytury. Ty taki naiwny jesteś?

"Uwierzcie mi, sporą motywacją do rozwoju softu jest sam wskaźnik pobrań i wzrost popularności. Wsparciem dla Wolnego Oprogramowania jest samo jego używanie i promowanie."

Takie coś to ty sobie możesz w domu zrobić. W korporacjach jest to trochę inaczej. A co z oprogramowaniem, które może pracować tylko pod windows, jak byś to zmienił?

Avatar
dariu (niezalogowany) | 31.10.2011 20:06#44

jeżeli chcecie wspierać stary dobry monopol gdzie patentuje się idee a nie gotowe produkty to proszę bardzo ale na dłuższą metę jest to szkodliwe . Za pieniądze podatników powinny być wdrażane tylko otwarte oprogramowanie w innym przypadku skończy się to jak w ZUSie koszty wdrażania wystarczyły by na wysłanie człowieka na księżyc.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
G.Gn7Ex | 31.10.2011 20:13#45

@sebt
"uczy się OO/LO, uczy się obsługi i podstawowych poleceń linuxa, uczy się o działaniu systemu, po czym kończy szkołe i idzie do pracy - i co? jajco krótko mówiąc.. idzie do jakiejś firmy a tam Windows i MO oraz zonk, bo dotychczasowa nauka i przyzwyczajenia poszły gdzieś daleko.."

Ciekawe... wiesz, ja jakoś nie słyszałem o osobach będącymi Linuksowcami(i LO), które potem miały problemy z Windows i MSO.
Tym bardziej, że oprogramowanie Micro$oftu jest wręcz "idealne", "przyjazne dla użytkownika" więc w czym problem?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
G.Gn7Ex | 31.10.2011 20:16#46

@Razi
"taniej wychodzi trwanie w nałogu i dalej kupowanie narkotyków niż wydanie kasy na odwyk. "
Ale tylko do czasu, gdyż w końcu w którymś momencie suma kasy wydawanej na narkotyki przebija koszty leczenia a potem z czasem koszty odwyku coraz bardziej marnieją z kosztami kupowania coraz większej ilości narkotyków w ramach postępującego uzależnienia. ;-]

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
G.Gn7Ex | 31.10.2011 20:22#47

No i bardzo dobrze, że tam w szkołach zaczyna się uczyć Linuksa, LO i itp. przynajmniej coraz więcej tamtejszych dzieci będzie miało świadomość, że komputer/informatyka to nie tylko Windows(który i tak mają w domach), MS Office, Photoshop, 3DMax, AutoCad oraz że zawsze można wybrać alternatywne rozwiązania. A co za tym idzie - przy okazji uczy się tam dzieci tego, że nie trzeba koniecznie piracić komercyjnych programów skoro podstawowe rzeczy można wykonać na darmowym oprogramowaniu.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
przemo_li | 31.10.2011 20:24#48

@G.Gn7Ex
Polskie instytucje na garnuszku Państwa wydają się być genetycznie niezdolne do podejmowania długoterminowych analiz.
Nie ważne czy takie analizy były by korzystne dla Linuksa czy nie. One w ogóle nie są przeprowadzane.

W Portugalii może być inna sytuacja. W kasie nie ma zielonych, więc nowych licencji szkoły by i tak nie dostały, więc Linuks został wskazany jako jedna z niewielu Legalnych alternatyw.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
G.Gn7Ex | 31.10.2011 20:25#49

Jako uzupełnienie do powyższego #42: Niestety, u nas w Polsce, póki co, to nawet spotykam 40 latków(i to nawet obytych z komputerami od lat!!!) którzy zupełnie nie wiedzą, że poza Windowsem i DOSem istnieją jeszcze inne systemy operacyjne tudzież dla których komputer == Windows.
------------------
Czy redakcja nie mogłaby wprowadzić możliwości ponownego edytowania komentarzy dla zalogowanych?

Avatar
ciok (niezalogowany) | 31.10.2011 20:44#50

Pytanie tylko jest takie po co nowy system jak mają już licencję na stary. A no tak. Ktoś przy okazji zarobił.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
$orn | 31.10.2011 20:58#51

Ja tam uważam, że to krok w pozytywną stronę. Jednak, nie sądzę aby to się zmieniło, głównie dlatego ,że nikt nie ma pomysłu jak to dalej rozwijać...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Wacex | 31.10.2011 21:02#52

Zorganizowana, instytucjonalna migracja administracji, służb, szkolnictwa na Linuxa ma ekonomiczny sens. Można dobrać hardware, programy, dbać o bezpieczeństwo. Nie wiem czemu polski rząd tego nie wspiera. Jaki problem stworzyć odpowiednie standardy, zlecić tworzenie oprogramowania uczelniom - w końcu od tego są.
Z kolei Linux indywidualnie, w domu, to obecnie koszmar (kilka lat temu było lepiej). Wiem, bo sam to ćwiczyłem nie raz. Ilość straconego czasu na szukanie w necie rozwiązań rozlicznych problemów nie warta ceny licencji na Windows, która wraz z nowym kompem nie jest większa niż 150 zł. Za to praktycznie całe oprogramowanie poza systemem można mieć za darmo i legalnie.

Avatar
Ostrożny (niezalogowany) | 31.10.2011 21:19#53

Zobaczymy jak to będzie... Trzymam kciuki.

Ale taki proceder będzie się rozszerzał. WinXP straci za niedługo wsparcie, dziury nie będą łatane i firmy/instytucje będą musiały się zastanowić nad linuksem, bo wraz z nowym systemem z rodziny Windows będzie się wiązać modernizacja sprzętu w firmie.

Dodatkowo jeżeli Windows 8 będzie nakierowana na tablety to może zgubić drogę, którą przetarł przy komputerach stacjonarnych. Wtedy to po zakończeniu wsparcia Visty i Win7 będzie masowe przejście na Linuksa - jeśli będą problemy z Win8

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
sunbeam96 | 31.10.2011 21:48#54

@webnull | 31.10.2011 18:49
W moim mieście w Leroy Merlin wszystkie stanowiska są na Linuchu (nie wiem jakie distro, ale jadą na KDE).

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
e X t 7 3 | 31.10.2011 22:05#55

@Meszuge

To co pokazujesz to ... przeszłość mamy rok 2011 i w świecie Linuksa zaszły od 2009 roku OGROMNE zmiany ... mogę Ci to zaświadczyć. Zajmuje się od kilku lat optymalizacją Ubuntu (kernel, konfiguracja środowisk graficznych, etc.) i to co już w samym środowisku kernela się zmieniło to nawet nie ewolucja a rewolucja ... zmiany są kolosalne ! Teraz sama konfiguracja i optymalizacja jest znacznie szybsza i prostsza ... zatem nie pisz proszę takich farmazonów, bo ludziom posiadającym jakaś wiedzę nt. Linuksa i strategi biznesowych (poza światem stricte związanym z Linuksem - jestem audytorem i prawnikiem) ... ręce opadają. radze pilnie się w szkole uczyć, może coś jeszcze z tego wyjdzie pozytywnego ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
mozilla007 | 31.10.2011 22:07#56

Linuxa ludzie się boją bo kiedyś był taki, a nie inny.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 31.10.2011 22:08#57

Wszyscy starają się szukać oszczędności w dobie kryzysu, natomiast największy polski bankrut, jakim niewątpliwie jest ZUS, kupuje hurtowo kolejne licencje Microsoftu i... dyskietki 3.5"

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Pipes | 31.10.2011 22:20#58

"WOLNE" oprogramowanie? Nie ma nic wolniejszego niż Windows :P

Avatar
KONTO USUNIĘTE | 31.10.2011 22:30#59

@Wacex

Masz rację. Mam za sobą przygodę z kilkoma dystrybucjami Linuksa i zawsze wracam do Windowsa. Powód? Obsługa sprzętu. Wystarczyło, że zmieniłem kartę graficzną i... pojawiły się problemy ze sterownikami. Kupiłem sobie nową lustrzankę z programem graficznym w zestawie - działa tylko pod Windą lub Makiem.

Niestety pod Linuksem słabo chodzą peryferia. I nie ważne co piszą Linuksowi fanboje; Linux nie wspiera dobrze sprzętu. Nie warto tracić kilku dni na zainstalowanie drukarki. Pod Windą wystarczy kilka kliknięć i gotowe. Pod Linuksem, jak masz pecha, czeka kilkudniowa męczarnia, a na forach porady typu: skorzystaj z google.

Za Linuksa dziękuję.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
G.Gn7Ex | 31.10.2011 22:41#60

@juzo8
W odróżnieniu od tego co radzi większość, to ja odpowiem coś innego: Miej pretensje do producentów sprzętu.

Avatar
RS (niezalogowany) | 31.10.2011 22:42#61

juzo8 zmień rozumowanie. To nie Linux nie wspiera peryferii, to peryferia /producenci/ nie chcą współpracować z tym OS. Jak szukasz sterowników dla czegokolwiek dla Windows czy wchodzisz na stronę Windows czy na stronę producenta??

Ale racje masz. Przez to że nie każdy sprzęt jest poprawnie obsłużony przez ten system może odstraszyć. Używam i póki co nie miałem kłopotu z żadnym urządzeniem - no może z kamerą /której nie potrzebuje/.

A producenci nie realizują softu pod Linuxa bo jest go procentowo mało w użyciu. Jednak twierdzę że dla zwykłego zjadacza chleba bez żadnych "widzimisień" sprawdza się. Mowa tu o internecie, prace biurowe, katalogowanie zdjęć, obróbka tych zdjęć, podstawowe rozrywki, komunikacja.

Myślę że żeby go zacząć używać trzeba mieć otwarty umysł i wykorzeniony sposób patrzenia na komputer jak na produkt MS. Moje dzieci sobie z nim radzą (8 i 5lat).

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Senei | 31.10.2011 22:47#62

Tak by the way, Google Reader doczekał się nowego wyglądu :D

Avatar
Johny Mnemonic (niezalogowany) | 31.10.2011 22:57#63

Wkrótce może nie być wyboru,paczcie temat Windows a UEFI,bez NOWEJ (specjalnie piszę dużymi literami) płyty głównej Win 8 nie zainstalujecie (brak UEFI),to chyba będzie mega porażka MS,oni nie chcą wyrzucać starych komputerów a praktycznie musiałby to robić co 4 lata gdy nowy Win zle działa

Avatar
KONTO USUNIĘTE | 31.10.2011 22:59#64

@G.Gn7Ex

Będę powtarzał jak mantrę: Linux jest fajny dopóki nie musisz zainstalować drukarki.

Przeciętnego użytkownika niewiele interesuje czyja to wina, że pod Linuksem nie ma sterowników. Ja uważam się za przeciętnego użytkownika i oceniam funkcjonalność posiadanego sprzętu na podstawie czasu spędzonego nad jego zainstalowaniem i konfiguracją.

Pod Windą to tylko kilka kliknięć, pod Linuksem często wielodniowa gehenna.

Linux jest ładniejszy, Linux jest bardziej wydajny, Linux nie wspiera karty graficznej i drukarki.

Jako przeciętny użytkownik nie mam czasu na przebijanie się przez kolejne manuale po to, by zmienić rozdzielczość monitora, bo coś tam nie gra ze sterami karty.

Mnie nie interesuje czyja to wina. Mnie interesuje funkcjonalność sprzętu i oprogramowania - tu i teraz.

Avatar
Johny Mnemonic (niezalogowany) | 31.10.2011 23:10#65

@Nazir50 na wygnaniu:
Ilu ludzi używa komputera do podstawowych rzeczy ?,jeśli dzieciaki będą uczyły się podstaw obsługi komputera Linux jest w sam raz,przecież do muzyki czy zdjęć,albo edycji tekstu nie trzeba mieć Windowsa,rozwiązany jest jeszcze jeden problem - piractwo,dzieciak chce się pobawić MS Office a go nie ma,co robi ?,ściąga triala,a potem jakiś lewy generator,aby sobie zrobić pełną wersję z wygenerowanym kluczem.
W przypadku Libre/Open Office legalne jest ściągnięcię podstawowego pakietu,nie zasyfia się komputera generatorami,crackami,itd.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kwirynus | 31.10.2011 23:16#66

@ext73
No i co optymalizujesz te swoje ubuntu już kilka lat i nadal jest mało użyteczne.

Tak jak napisał juzo8, 100% racji. Już widzę jak w szkołach będą mieli sprzęt, który nie ruszy pod linuksem i co zrobią?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
e X t 7 3 | 01.11.2011 0:04#67

@kwirynus

Co znaczy "mało użyteczne" ? ja w domu mam od 6 do 8 komputerów i na wszystkich działa Ubuntu/Kubuntu ... Windowsów używam tylko do szukani w nich luk/słabości ... nigdy do zadań wymagających profesjonalnego podejścia. W pracy używam tez Windows, ale jest za tyloma zaporami ... Linuksowymi, że mu raczej nic nie zagraża. Nie spotkałem sprzętu na którym wszystko by nie działało - pisze teraz z MSI X370 - oczywiście wymaga to konfiguracji - jak każdy system, na którym Kubuntu pod moim nowym kernelem działa idelenie - wszystko funkcjonuje i to sporo lepiej niż pod win 7, np. usypianie i wstawanie w 2 sekundy ;). Jak to mówią, złej baletnicy ;). po prostu każdy system wymaga wiedzy. Bez nij to tak jak z prowadzeniem auta i co z tego, ze masz prawo jazdy jak jeździsz tak ze stwarzasz zagrożenie dla siebie i innych. Moim zdaniem w przypadku użytkowania systemów komputerowych/smartphonów/tabletów/etc. powinna działać analogiczna zasada do ignorantia iuris nocet ... zresztą niedawno znajomemu prokuratorowi mówiłem - chodziło o kwestie odpowiedzialności usera, za używanie jego kompa, jako 'portu przeładunkowego" dla nielegalnych treści = miła rootkita - user nie może się tłumaczyć 'nie wiedziałem/nie znam się". Jeśli ktoś z czegoś korzysta ponosi za to odpowiedzialność i powinno się należycie zabezpieczyć system przed nieautoryzowanym dostępem - prawidłowo skonfigurowany firewall na maszynie docelowej, routerze, a w przypadku Windows dodatkowo antywirus, bardzo restrykcyjne prawa administratora ! Dlatego uważam, że Linuks = jego dystrybucje to najlepsze rozwiązanie do użytku nie tylko serwerowego/routery/super komputery, ale własnie do domu/smartphony. Stanowią bowiem - przy znacznie mniejszym niż w przypadku Windows wysiłku, barierę o wiele trudniejsza do pokonania. Niedługo użytkowanie Windows będzie wymagało od usera znacznie większej wiedzy odnośnie bezpieczeństwa niż w przypadku Linuksa ... i wtedy sytuacja może sie odwrócić ;)

Avatar
Fervi.verus (niezalogowany) | 01.11.2011 0:49#68

Czy wy (niektórzy trolle) macie mózgi? Przecież mówimy o szkołach(!). Gdzie głównie będzie Linux? W salach informatycznych. A tam gdzie nie ma (w salach informatycznych) Windowsa, to są informatycy szkolni, którzy mają rozum "jakiś tam" i poradzą sobie z Linuksem i są w stanie pomóc. Chyba, że ten informatyk skończył zawodówkę. Poza tym Linux nie jest taki trudny jak go trolle piszą i jestem pewien, że skoro moja matka sobie z nim poradziła - Przeciętne osoby też sobie z nim poradzą.

Fervi

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
przemor25 | 01.11.2011 1:01#69

Gdyby chociaż przechodzili na Linuksa z innych powodów niż finanse...

Avatar
Whitenegger (niezalogowany) | 01.11.2011 1:47#70

DonM$ "E, naiwniacy, m$ windoza kosztuje, ale prosta w działaniu i obsłudze, linuks darmowy, ale już nie taki prosty i admini drożsi, ja już wiem na czym więcej wybulą, a czy wy wiecie..."

Co za brednie. Prosty przykład informatyka w mojej instytucji państwowej i informatyka z Urzędu Miasta, który nad nami jest.
Dochód w UM co najmniej 2-3 wyższy a wiedzą 5 niższa. Mamy mieszane środowiska win/lin. Podczas awarii podzespołu serwera linuxowego (nasz informatyk był na urlopie) super informatyk z UM rozłożył ręcę po 3 godzinach gapienia się. Po powrocie z urlopu nasz inf. załatwił sprawę w 10 minut (ciężko rozkręcać serwer z bułką w jednej z rąk).


juzo8 "Będę powtarzał jak mantrę: Linux jest fajny dopóki nie musisz zainstalować drukarki."

A to ciekawe. Dostałem od brata do sprawdzenia canona pixma mp250 - taki zestaw wielofukncyjny - mój mint bez problemu go obsłużył natomiast Vista nawet nie zauważyła, że coś do USB jest podpięte (a ponoć lin jest poniżej poziomu w95).

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
G.Gn7Ex | 01.11.2011 2:54#71

@juzo8
I potem jak mantrę będziesz dalej trollował że "Linux to badziew, bo nie obsługuje sprzętu, bo taki czy taki sprzęt pod nim nie działa"
Wiec o co Ci chodzi? O istotę problemu, czy o to, żeby dokopać Linuksowi?? Bo po tym co odpisałeś, to raczej to drugie...

Idąc Twoim rozumowaniem to wszystko można odwrócić w drugą stronę:
Drukarka np. Canon jest fajna, dopóki nie musisz jej podłączyć i instalować na Linuksie. Skaner XX jest fajny, dopóki nie musisz go używać pod Linuksem.
I użytkownika, który wie czego chce, niewiele interesuje czemu producent nie wydał sterownika itp. - skoro płacę, to wymagam inaczej taki sprzęt jest dla mnie bezużyteczny i do d... .


Bycie przeciętnym użytkownikiem nie zwalnia z myślenia które NIE BOLI. I choć nie musi wcale wkuwać żadnych komend itp., to musi wiedzieć o kilku podstawowych rzeczach i przyjąć je do wiadomości(skoro się uważa za użytkownika komputera):
- Sprzęt, jak i sterowniki tworzą producenci. Wszelkie sugestie bądź zastrzeżenia odnośnie tych rzeczy należy kierować wyłącznie do nich.
- Oprogramowanie jest tworzone przez odpowiednie firmy. W przypadku zastrzeżeń itp. zgłaszać do nich
- Każde oprogramowanie posiada umowę licencyjną, z którą należy się zapoznać niezależnie od tego, czy user będzie ją przestrzegał, złamie ją czy w ogóle zaprzestanie używania danego programu.

"Linux jest ładniejszy, Linux jest bardziej wydajny, Linux nie wspiera karty graficznej i drukarki."

Pewnie podczas zakupu komputera nawet przez chwilę nie pomyślałeś czy będzie wszystko działać pod Linuksem...
Dobra... to używaj sobie dalej Windowsa nikt Ci nie broni(a przynajmniej ja), ale skoro już się dowiedziałeś na temat problemów sprzętu pod Linuksem i poznałeś odpowiedź(już ją przeczytałeś) to przyjmij to do wiadomości i już nie pisz na temat co do którego już Ci udowodniłem, że nie masz racji.

Bo inaczej każde dalsze wypowiedzi typu "Linux jest be, bo drukarka pod nim nie działa" będzie świadczyć o tym że chcesz wywołać wojnę...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
trux | 01.11.2011 3:09#72

Wacex@
Pamiętaj, że GNU/Linux nie kończy się na Ubuntu, Fedorze, Mandrivie czy innym user friendly syfie.
Im trudniejsze w instalacji distro tym lepiej działa, mówię to jako użytkownik Arch Liniksa.

juzo8@
Zawsze kupuję sprzęt który będzie działał pod GNU/Linuksem, dzięki czemu wspieram solidnych producentów.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Meszuge | 01.11.2011 5:17#73

Ciekawe zjawisko: wystarczy podać dwa linki do artykułów, które nie pieją z zachwytu nad linuksami, by narazić się na osobiste i personalne napaści wyznawców. Domyślam się, że gdybym jeszcze był ich autorem, to musiałbym wybrać emigrację, by przed rozjuszonymi fanatykami uratować życie.

Żałosne to…

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
$orn | 01.11.2011 6:10#74

@UP
Przejście, na linuksa na 100% jest za drogie, na dzień dzisiejszy, ale pomyśl co by było, jakbyśmy stworzyli własną dystrybucję, która wprowadzili do szkół np. od 4 klasy podstawowej na lekcjach informatyki i do urzędów wprowadzili dopiero na rok przed wyjściem tych dzieciaków ze szkół średnich? Nie mówię o wszystkich urzędach, ale żeby stopniowo wprowadzać. W dodatku, wydaje mi się, że warto było by zaintersować się wykorzystaniem Politechnik w rozwoju takiej dystrybucji. Dla chcącego nie ma nic trudnego.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
sla17 | 01.11.2011 6:41#75

Wojenek czas... ;)

A ja tam powiem tak - jeśli mają licencję to po co chcą zmieniać system, przecież OEMowej licencji nie opchną a dostosowanie wszystkiego do Linuxa, skonfigurowanie wszystkich sieci, w grę wchodzi nawet ewentualna zmiana jakiegoś podzespołu (wiadomo, że nie wszystko może działać, u mnie nie działał taki dzyndzel na USB do WiFi, to dlaczego nie jakaś grafika, napęd czy cokolwiek ;)?)
Dla jakichś urzędniczek, które tylko drukuj wciskają to jak najbardziej, ale nauki np. Photoshopa, AutoCAD-a już nie widzę, co więcej - po co uczyć uczniów obsługi innego systemu, jeśli w swoich przyszłych stanowiskach będzie zapewne Windows?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Viperoo | 01.11.2011 7:36#76

Co do Jaworznnia
http://tech.wp.pl/kat,1009779,title,Linux-rzadzi-w-Jaworznie-Gmina-oszczedza-mil...

"Dla jakichś urzędniczek, które tylko drukuj wciskają to jak najbardziej, ale nauki np. Photoshopa, AutoCAD-a już nie widzę, co więcej - po co uczyć uczniów obsługi innego systemu, jeśli w swoich przyszłych stanowiskach będzie zapewne Windows?"

No szczególnie w podstawówce/gimnazjum uczysz się obsługi Photoshopa i AutoCADa. No ale też ciekawe by było że stać ich na Licencje PS lub AutoCADa a na Licencje Win już nie.

"Przejście, na linuksa na 100% jest za drogie, na dzień dzisiejszy, ale pomyśl co by było, jakbyśmy stworzyli własną dystrybucję, która wprowadzili do szkół np. od 4 klasy podstawowej na lekcjach informatyki i do urzędów wprowadzili dopiero na rok przed wyjściem tych dzieciaków ze szkół średnich?"

Jest Polska dystrybucja Linuksowa, nazywa się PLD (jeśli się mylę niech ktoś mnie poprawi). Dystrybucje nie różnią się bardzo od siebie nie różnią ponieważ używają popularnych środowisk graficznych ale pomysł dobry ale wątpię w jego wykonanie.

Avatar
wojtekDK (niezalogowany) | 01.11.2011 8:34#77

@Meszuge, Wacex, SSEE, kwirynus, Nazir50

Wybaczcie, ale jak na razie Wasze opinie sprawiają wrażenie najbardziej fanatycznych. Proponuję Wam na chłodno sprawdzić zawartość merytoryczną Waszych komentarzy, a potem zastanowić się kto tu jest fanatykiem :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
fervi.doctor | 01.11.2011 8:59#78

PLD to strzał w stopę, nie wiem jak dziś, ale kiedyś miałem potężne problemy z instalacją tego. Nie jestem pewien, czy to powinno nazywać się "Polish" :D

Pewnie dużo się zmieniło, jednak ile osób testując Linuksa bierze go pod uwagę?

Fervi

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Wacex | 01.11.2011 9:08#79

Fanboye Linuksa skończcie z tą mantrą - "miej pretensje do producentów sprzętu". To śmieszne. Mam się zachwycać systemem operacyjnym, który obsługuje podstawowe funkcje płyty głównej i twardy dysk? To dobre na serwerze, ale w domu robi się setki rzeczy innych. Firma, instytucja może sobie pozwolić na dedykowane oprogramowanie, a może nawet sterowniki, ale zwykły człowiek kupuje laptopa na raty w supermarkecie w promocji i nie będzie studiował czy dobrze go obsłuży Linux, a nawet jak dziś dobrze, to po aktualizacji wszystko może się posypać.
Widać coś z Linuksem nie gra , skoro nie chce się firmom robić do niego sterowników. I to jest fakt, którego nie da się zakrzyczeć.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
command-dos | 01.11.2011 9:12#80

"Przecież w Polsce czy Europie podatnicy płacą podatki, a firmy i szkoły inwestuja." - ktoś z USA podjął próbę zarządzania moimi pieniędzmi - żenada. Z jakiej paki mam w ogóle wspierać rozwój oprogramowania, za używanie którego mam potem płacić? Czyli mam płacić: raz: na szkoły (z budżetu), dwa: do domu, trzy: do firmy - sprytne, co? A prywatna firma kasuje pieniądze za oprogramowanie, z którego ja nie mam nic, bo nawet po zakupie nie jest moją własnością i oprócz używania go, nie mogę z nim nic zrobić! Wolę finansować migrację na linuchy w szkołach, bo ewentualne oprogramowanie, które powstanie, jak i dystrybucje, pozostaną do późniejszego wykorzystania. Oprogramowanie OS można potem modyfikować, rozwijać, forkować - wiem, że nie zginie. Oprogramowanie od M$ mogę jedynie używać - jaki mam z tego pożytek? Zabiorą naszą kasę z budżetu, żeby uczniowie sobie mogli poklikać, poużywać? Wolę za te pieniądze wynająć bandę polskich programistów, aby stworzyli kilka przydatnych w szkołach aplikacji, które pozostaną dla potomnych... Kasa pójdzie dla rodzimych programistów, szkoły skorzystają, my skorzystamy mając swoje (podkreślam: swoje) oprogramowanie, uniezależnione od systemów, za które trzeba posyłać pieniądze za ocean. To się nazywa rozwój i patrzenie w przyszłość, uniezależnienie się. Do tego trzeba cierpliwości, czasu i pieniędzy. Co wolicie? Pomęczyć się i ogrzewać Polskim węglem, czy nie męczyć się prawie wcale i być uzależnionym od Ruskiego gazu? Uprzedzę ewentualne odpowiedzi i powiem, że są tacy, którzy wolą, by np. Tepsa była francuska, by Era była niemiecka, itp. Może od razu zacznijmy wysyłać kasę w kopertach za granicę? Lenistwo, brak perspektywicznego, rozwojowego myślenia, brak cierpliwości i poddawanie się przy ewentualnych niepowodzeniach, myślenie, że lepiej kupić gotowca (za co?), niż zainwestować w wykonanie czegoś własnego, co w dalszym okresie czasu może zaprocentować - to są moje obserwacje. Gdyby każdy, kto prowadzi firmę tak myślał, daleko by nie zajechał...
P.S. Instalacja drukarki HP Photosmart (od DP) na linuchu: "Pamiętaj aby pierwsze włożyć krążek do napędu" - krążek ląduje w koszu :) Podłączam drukarkę przez USB i cieszę się kolorowym wydrukiem i skanerem. Konfiguracja WIFI drukarki, pozbycie się kabla i tak jest do dziś dnia - szkoda, że papieru nie idzie zdalnie załadować ;) Bajkopisarzy, ludzi niedoświadczonych w sprawach, o których tu mowa, proszę o niewypowiadanie się - szkoda czasu na czytanie takich komentarzy. Proponuję dla nich, dla odmiany, zainstalować Win7 na karcie GF440MX - przecież takowy znajdziemy pewnie w niejednej naszej szkole. Co mamy uczyć nasze dzieci? Obsługi Windowsa 98?

Avatar
popgra (niezalogowany) | 01.11.2011 9:21#81

piszecie o programach, a zapominacie o najważniejszym - wygląd fontów na stronach internetowych w linuxie to nieporozumienie. linux nie jest gotowy na desktop.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
$orn | 01.11.2011 9:31#82

@Viperoo
No i co, że jest PLD? To jakiś wyznacznik sukcesu? Nie lepiej zrobić coś a'la Pardus? Dystrybucję wspieraną przez ministerstwo + wolontariuszy + plitechniki? ;] Wersję dla Firm zrobić np w cenie 100zł ( tak naprawdę tylko opłatę za pomoc techniczną) a do użytku prywatnego za free?

Jeśli ktoś chce mieć oprogramowanie typu Photoshop czy AutoCad to niech zainstaluje sobie Windowsa, aplikacje tę będą pod Linuksa jak zdobędzie on większy udział w rynku desktopów. Jest to logiczne jak 2+2x2= 6.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Grand34 | 01.11.2011 9:36#83

Witam z tym że w szkołach w Jaworznie te co przeszły na Linux nie jest do końca prawda w pracowniach na 10 kompów NP. jest 6/7 z linuxem a 3/4 z nowym sprzętem i windows poto by dzieciaki miały możliwość nauki na obu platformach pozostało pytanie co zrobić ze starym sprzętem wymieniać na nowy? nie wgrać linux i dokupienie paru nowych z Windowsem,z tym że w 80% nacisk nauki jest na system linux dlatego że dzieciaki w domach i tak jadą na Windows i oto w ten sposób problem sam się rozwiazał, mają pojencie o jednej i drugiej platfornie.

@webnull | 31.10.2011 18:49
Owszem w jaworznie w co 2 sklepie i nie tylko w marketach tylko w firmowych można kupić kompa z linuxem już i to od dobrych 2/3 lat niewiem jak jest w innych miastach.
Pozdrawiam wszystkich.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
sunbeam96 | 01.11.2011 9:39#84

@Wacex
"Widać coś z Linuksem nie gra , skoro nie chce się firmom robić do niego sterowników"

Nie gra mniejszy rynek zbytu. Taki prezes firmy może nawet nie wiedzieć, że coś poza Windows istnieje, więc mówi "robimy dzisiaj CADa dla Windows".

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Chillout | 01.11.2011 10:29#85

Wszyscy przeciwnicy linuksa wychodzą z założenia: "Nic nie działa prawidłowo w linuksie"
No tak a wszystko prawidłowo działa w Windowsie. Więc co to jest?:
http://forum.dobreprogramy.pl/problemy-f2.html
http://forum.dobreprogramy.pl/bezpieczenstwo-f16.html

Avatar
addos_ (niezalogowany) | 01.11.2011 10:48#86

Taaa, bo z waszymi ukochanymi Windowsami jest spokój i nie ma zupełnie żadnych problemów. Przenieś im ikonkę w inne miejsce pulpitu albo skasuj im ją to już koniec pracy. Nie ma tego niebieskiego "e" i już internetu nie ma. A najlepsi są wtedy jak prosisz ich o uruchomienie przeglądarki gdy internet nie działa to najpierw jest tekst: "Ale przecież internet nie działa!". Niektórzy to nawet się zapierają, że Panel sterowania na ich komputerze nie ma . To tylko niektóre przypadki gdy telefonicznie ich nakierowujesz.
Wg niektórych Windows jest taki fajny, że nawet migracje w z Windowsa na Windowsa są bezproblemowe. Tylko dlaczego nie można w firmach bezproblemowo przejść na nowszą wersję Internet Explorera? Dlaczego nawet z MS Officem jest tak, że sam ze sobą ma problemy? Nawet osoby, które znają się trochę na pewnych rzeczach mają z tym wszystkim problem.

Avatar
revvvv (niezalogowany) | 01.11.2011 10:48#87

Po pierwsze cad'y na popularnym inetlicad istnieją dla linuksa podobnie jak równie potężny Siemens NX przy którym autocad(od którego powoli na zachodzie jest odwrót w stronę solidworks) to popierdółka, ph cs3 chodzi na wine.Ale co ja będę rozmawiał z specjalistami do spraw wszystkiego(osobiście używam tcad pod wine).
Tak sobie siedzę i myślę co u licha ma system do nauki w szkole? Tak czy siach dzieciaki uruchamiają jakiś program czy to yenka czy writer. Co to za różnica czy tam windows czy linuks a zapomniałem ideologia.
Tak gadają ludzie o sterownikach ja jak na razie miałem do wszystkiego.Z kolei windows xp nie ma szans obsłużyć mojej karty wifi.

Avatar
addos_ (niezalogowany) | 01.11.2011 11:08#88

Taaa, bo z waszymi ukochanymi Windowsami jest spokój i nie ma zupełnie żadnych problemów. Przenieś im ikonkę w inne miejsce pulpitu albo skasuj im ją to już koniec pracy. Nie ma tego niebieskiego "e" i już internetu nie ma. A najlepsi są wtedy jak prosisz ich o uruchomienie przeglądarki gdy internet nie działa to najpierw jest tekst: "Ale przecież internet nie działa!". Niektórzy to nawet się zapierają, że Panel sterowania na ich komputerze nie ma . To tylko niektóre przypadki gdy telefonicznie ich nakierowujesz.
Wg niektórych Windows jest taki fajny, że nawet migracje w z Windowsa na Windowsa są bezproblemowe. Tylko dlaczego nie można w firmach bezproblemowo przejść na nowszą wersję Internet Explorera? Dlaczego nawet z MS Officem jest tak, że sam ze sobą ma problemy? Nawet osoby, które znają się trochę na pewnych rzeczach mają z tym wszystkim problem.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Viperoo | 01.11.2011 11:10#89

@$orn
Fajny pomysł ale niestety wątpię żeby "Polska władza" wsparła taki pomysł (tzn. budżet, migracja na ten system). Ale jak tylko zacznie powstawać taka dystrybucja to zgłaszam się na wolontariusza. I jak dla mnie musiały by powstać dwie wersje tego systemu, jedna gotowa do pracy zaraz po instalacji a druga podobna do np. Archa czyli netinstall.

@Wacex
Heh w Linuksie to jakoś chociaż chodzi ale w Win to już bez sterowników nic nie chodzi (chociaż w Win7 poprawili ale są nadal wyjątki).


PS. http://tnij.org/dladp

Avatar
KONTO USUNIĘTE | 01.11.2011 11:25#90

@G.Gn7Ex

Jeżeli brakuje argumentów, to najlepiej oskarżyć kogoś, że troluje. Tak często postępuje właśnie Linuksiarze. Uparcie twierdzą, że się da (pewnie, ale trzeba spędzić kilka dni na poszukiwaniu rozwiązania) i nie przyjmują do wiadomości, że przeciętny użytkownik chce coś zrobić kilkoma kliknięciami, a nie nie szukać przez kilka dni rozwiązania banalnego problemu.

Co do sprzętu, to drukarki na Linuksie zainstalować się da :) I tego będę się trzymał.

Naiwnością użytkowników Linuksa jest mówienie, że to wina producentów sprzętu peryferyjnego. To może wyjaśnię nieco jaśniej: producentom nie opłaca się tworzyć sterowników dla tak małej grupy użytkowników.

Specjalnie łopatologicznie Ci to wyłożę, bo myślenie nie boli, kolego:

źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Statystyki_popularno%C5%9Bci_system%C3%B3w_operacyj...

Ale do rzeczy. Linux ma ok. 1% użytkowników. Zauważ, że nie ma tu mowy, czy są to stali użytkownicy, czy też tylko grupa, która czasowo korzysta z tego systemu i wraca do Windy (przecież część Windziarzy miała romans z Linuchem). Zakładamy, że w PL jest ok. 10 000 000 komputerów (mówimy o komputerach prywatnych, bo tyle jest mniej więcej zarejestrowanych prywatnych "podłączeń" do internetu stacjonarnego i mobilnego) , czyli Linux jest statystycznie na ok. 100 tys. maszynach (w ilu na stałe, tego nie wiemy), z tego na pewnej części jako jeden z systemów operacyjnych. A teraz pytanie: Ilu jest producentów sprzętu komputerowego wymagającego sterowników (drukarki, skanery, karty TV) i na ilu urządzeniach z Linuksem mogłyby by być zainstalowane? To się nazywa efekt skali. Nikt nie napisze sterowników dla kilkuset (1-2 tys.) urządzeń pracujących pod Linuksem, gdy pod Windowsem sprzedaje się ich po kilkanaście-kilkadziesiąt tysięcy. koszty napisania sterów pod Linuksa są podobne jak pod Winde (czas, ludzie, zasoby). Ekonomia. Dlatego sterowniki pod Linucha w 95% są "opensorsowe" - pisane przez zapaleńców (i dobrze).

Tak więc fanboju Linucha, zanim zaczniesz kogoś nazywać trolem, pomyśl. To nie boli :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
-Łukasz- | 01.11.2011 11:52#91

@juzo8: Nikt nie ma dokładnych danych. To są statystyki.

Prawda jest taka, że ludzie są leniwi i jak na komputerze zainstalowany jest Windows to tak zostaje.

Avatar
@revvv (niezalogowany) | 01.11.2011 11:55#92

@juzo
sam canoncial na podstawie aktualizacji pobieranych szacuje liczbe maszyn na linuksie od 6 do 10 mln. Nie mówiąc o innych dystrybucjach. Chociaż przeciwko windows na desktop to fakt prawie jak nic.
Ciekawostką jest np. telekomunikacja polska sprzedająca livebox na którym siedzi linuks a nieudostępniająca przecież w zasadzie sterowników dla linuksa dla urządzeń.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Bucic | 01.11.2011 12:03#93

A pomyśleliście kiedyś o tym? Na pewno znacie osoby, które są beznadziejne w obsłudze kompa. Włączenie przeglądarki, oglądanie zdjęć i słuchanie mp3. Tyle. Podsuwam tu taką myśl. Skoro tak wygląda ich użytkowanie komputera, to jakie wady będzie miał dla nich skonfigurowany Ubuntu np.? ;) Ja już miałem okazję, żeby zamienić komuś W na L i już sprawa była w toku..., ale rozbiło się o sterowniki do modemu USB N.TP. A szkoda. Miałbym co wrzucić na bloga i robiłbym jakiś wpis o tym, stale, co dwa miesiące :D

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Viperoo | 01.11.2011 12:13#94

@Bucic

Co do modemu na USB http://www.dobreprogramy.pl/Jaahquubel_/Instalacja-internetu-komorkowego-jako-pr...

Jak kiedyś pokazałem Kubuntu osobom z poza środowiska informatycznego to myślieli że to nowy win z początku :).

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
fervi.doctor | 01.11.2011 12:24#95

Linux - 1%, sure ...

Ale kto wam każe przeglądać tony manuali, google'a czy kombinować. Macie fora internetowe na których sporo geeków chętnie pomoże z problemem (średnio wskazówki są już po godzinie, jak nie całe rozwiązania)

Poza tym należy zwrócić uwagę, że ponad 75% urządzeń działa bez problemu z Linuksem, reszta - różnie (od nie działania wcale, do problematycznego działania [np. Skanery podobno wolniej skanują]) itd.

Tu przydałaby się szybka dyskusja na jakimś SpamBox'ie, a nie na DP, bo tu umrzeć można zanim mod zaakceptuje naszą wypowiedź

Avatar
Sorento (niezalogowany) | 01.11.2011 12:39#96

Widać że większość z was nie miała do czynienia z zakupem i rozliczaniem oprogramowania oraz komputerów w firmach.
Ja miałem i powiem że zamiana MS Windows na Linuxa to czysty zysk i szczerze naprawdę nie trudno to wydedukować.
Są pewne specjalistyczne zastosowania które wymusza użycie specjalistycznego sprzętu, oprogramowania dedykowanego na konkretną platformą ale w 90% firm i instytucji Linux to najlepsze rozwiązanie.

Dlaczego?
W firmach i instytucjach publicznych najczęściej stosowanym oprogramowaniem jest edytor tekstu np. MS Office oraz OpenOffice, przeglądarka, programy dedykowane (głównie instytucje publiczne), oraz programy księgowe.
Jeżeli całe to oprogramowanie może zostań przeniesione (zastąpione przez odpowiedniki) na Linuxa zysk jest chyba oczywisty. Koszt zakupu oprogramowania i chyba każde dziecko potrafi sobie to wyliczyć?

Avatar
alx (niezalogowany) | 01.11.2011 12:41#97

@command-dos
Szkoda, że ludzi myślących tak, jak my, jest w Polsce 1%. W swojej pracy bardzo często kontaktuję się z przedstawicielami władzy samorządowej i też ciężko mi zrozumieć, dlaczego moi Rodacy wolą kupować rozwiązania zagraniczne - częstokroć gorsze, ale ładniej wyeksponowane, aniżeli krajowe - lepsze, choć ze względu na brak odpowiedniego zaplecza kapitałowego, pozbawione wyszukanej otoczki marketingowej. Ten problem dotyczy każdej branży - nie tylko informatycznej.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
$orn | 01.11.2011 12:49#98

@Viperoo
Super, że się zgadzamy ;) Nie lepiej zrobić coś na wzór Bodhi linux? Tzn, środowiska okrojone do max używalności, aby każdy mógł sobie wybrać aplikacje. Pakiety mogły by być tak wiekowe jak na Debian stable w tym wypadku liczyła by się przecież stabilność. Można by było też, załatwić grafików, którzy by upiększali każde kolejne wydanie :) Ooo matko, ale się rozmarzyłem :P

Avatar
ARCH-anioł (niezalogowany) | 01.11.2011 12:58#99

"Widać coś z Linuksem nie gra , skoro nie chce się firmom robić do niego sterowników"
Albo jest jeszcze teoria spiskowa: Przychodzi Stefan Balmer do producenta i mówi - Będziesz robić sterowniki tylko pod Windows, a jak nie to adios! (+bluzgi + groźby).

"Dlatego sterowniki pod Linucha w 95% są "opensorsowe" - pisane przez zapaleńców"
Nie, nie i jeszcze raz nie. Sterowniki pisane są w większości przez firmy wspierające Open Source i zarabiające na Open Source.
A powinno być; moim zdaniem; że sterowniki dołącza producent sprzętu. Jak nie dołącza, to nie sprzedaje np. w UE.
A w przetargach załącza się klauzulę, że sprzęt i dedykowane oprogramowanie ma poprawnie działać na systemie np. Linux czy BSD. A oprogramowanie ma wspierać otwarte rozwiązania, a nie jakieś zamknięte standardy np. formaty plików.

@command-dos
Co racja to racja. Przez "hurra-optymizm lat 90-tych, że jak wszystko sprzedamy i ktoś inny będzie zarządzał naszym kapitałem obudzimy się wkrótce "z ręką w nocniku".
Co to w ogóle za pomysł, żeby newralgiczne z punktu widzenia samostanowienia państwa sektory oddać "w obce ręce"?
Według ówczesnych polityków miało to ułatwić dokapitalizowanie przemysłu, a do czego doprowadziło?
Do tego, że za użycie "ampersanda" jako znaku towarowego musimy wysyłać pieniążki do Francji.
To, że inne kraje leczą skutki kryzysu wywołanego nie przez nas za pomocą naszych pieniędzy.
Szkoda gadać... I tak "ugrzęźli my a czort karty rozdaje".

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Olbi | 01.11.2011 13:43#100

Użytkownik @Bucic pitoli głupoty, nie umie tłumaczyć skrótku Intel GMA, który to uważa za procesor (sic!) i zwala wszystko na tylko ten problem.

Avatar
kokos.wam.w.czekoladowe.oko (niezalogowany) | 01.11.2011 14:00#101

W szkole średniej początkowo uczyłem się na linuxie, głównie dlatego że szkoły nie było stać na wypasione komputery które udźwigną windowsa tylko i wyłącznie po to żeby odpalić offica. Office często wychodzi nowy, różnica między 2003 a 2007 w wyglądzie jest znacząca. Więc każdy kto uczył się offica 2003 na pamięć, może zapomnieć o intuicyjnym poruszaniu się w nowszych wersjach. Zatem po co uczymy się tego offica? Nie uczymy się miejsc gdzie leżą przyciski "wstaw tabelę", bo przecież po najechaniu na każdy przycisk jest napis "wstaw tabelę". Zatem uczymy się jak to działa, a we wszystkich programach biurowych typu word, bez względu na system działa to identycznie.

Jak portugalia przechodziła by na mac osx, to nadal było by wszystko w porządku? No tak, bo apple tak jak i windows ma swoich ślepych wyznawców, dla których nie liczy się to że ktoś może wybrać coś innego. Mam kumpla, fanboja iphone, ja kupiłem sobie telefon z androidem, wiem jakie są oba urządzenia, ale on bez przerwy mi potrafi dosrywać że android to, android tamto. Że znaleziono lukę w zabezpieczeniach, że jakiś soft od HTC na androida jest dziurawy jak ser - tyle że co mnie to interesuje? Mam androida, ale nie od htc, nie od samsunga, nie od żadnej z pozostałych firm produkujących telefony - a bezpośrednio od google, więc to o czym on zawsze pije nie dotyczy mnie w 90% przypadków. Ale pisać do mnie musi, dzięki temu łechta swoje ego, że wybrał lepiej, że jest "mądrzejszy" bo wydał 2x tyle kasy co ja. I szczerze mówiąc nic mnie nie interesuje jego opinia.

Tak samo jest z linuksem, ktoś kiedyś widział jakąś dystrybucje serwowaną w gazecie za free, która ma kilka lub więcej lat, lub nawet wcale linuksa nie widział ale pierdzieli jakby conajmniej 30% kodu źródłowego linuksa napisał. Nie jestem fanem żadnego systemu, używam tego co muszę, żeby móc używać niektórych programów MUSZĘ mieć windowsa i chociaż wolałbym mieć linuksa, MUSZĘ mieć windowsa. To jakie wady ma każda z platform wiem i wcale nie chodzę i nie wypisuje że windows to syf, że linux to syf. Dlatego ludzi tutaj na DP komentujących powinno się zbanować bo sieją czysty FUD, zwykłe pieprzone trolle.

Chcą przechodzić w portugali na linuksa, to niech przechodzą, chcą używać comandore64 to niech używają, co was to do cholery ludzie interesuje? Stracicie na tym? Zyskacie na tym? W żaden sposób żadna osoba tutaj wypowiadająca nie zyska ani nie straci na tym materialnie, więc jaki czort to was interesuje? Lubicie stroszyć pióra tylko o tak, dla samej zasady? To jesteście zwykłymi trollami, dziećmi za modemami, którym powinno się odciąć internet za złe oceny w szkole.

Gdyby nie linuks, to internet nie rozwinął by się w ten sposób, pierwsze serwery powstawały na linuksie, do dziś jest to wiodąca platforma. Routery, telefony, mikrofalówki, kuchenki, stacje badawcze, promy kosmiczne - wszędzie jest linuks, tyle że większość z was nie potrafi go dostrzec, głównie dlatego że gówno się znacie.

Avatar
KONTO USUNIĘTE | 01.11.2011 14:17#102

@-Łukasz-

Zgadzam się. Ludzie są leniwi, ale też wygodniccy. Większość woli mieć coś od razu, np. zainstalowaną drukarkę :), niż męczyć się z tym kilka dni.

Dlatego Winda króluje i królować będzie. Zmieni się dopiero wtedy, gdy klient wejdzie do sklepu dla idiotów, wybierze z półki produkt, np. skaner w kolorze ciemnego różu i bez problemu zainstaluje go na Linuksie. Do tego czasu Linux będzie niszowym systemem, który świetnie sprawdza się w lodówkach, kuchenkach, smartfonach i takich tam, które jako takie nie mają urządzeń peryferyjnych.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
-Łukasz- | 01.11.2011 14:29#103

@juzo8: Nie do końca się z Tobą zgodzę. Drukarki są zwykle instalowane od razu automatycznie.

U mnie w przypadku Brothera DCP-7030 proponowało ew. sterownik do starszego modelu, więc zainstalowałem sterowniki od producenta.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
-Łukasz- | 01.11.2011 14:30#104

Na Windowsie i tak często musisz instalować sterownik, tutaj też się tak zdarza.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Viperoo | 01.11.2011 15:20#106

@$orn
Ten Bodhi linux jest niezły ale ja bym zrobił wersje z domyślnym środowiskiem LXDE(jest w miarę podobne do win, Pani Jadzia łatwiej by się przyzwyczaiła) chociaż Enlightenment nie zły. Dystrybucje oparł bym na Debianie Stable (jak już wspomniałeś stabilność i do tego duża ilość pakietów). No to teraz zostało przekonanie Polskiego rządu :P

Avatar
Nieprofesjonaliści (niezalogowany) | 01.11.2011 15:25#107

Taki sposób wdrażania Linuksa może przynieść złą sławę temu systemowi. Nieprzeszkoleni nauczyciele będą pewnie się męczyć z nauczaniem na podstawie Linuksa np. obsługi sieci. Linux to znakomity system (tak jak i BSD) dzięki któremu można zaoszczędzić na licencjach na oprogramowanie, ale nauczyciele po prostu nie będą zadowoleni z systemu i to przełoży się na szkody dla marki Linux.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
G.Gn7Ex | 01.11.2011 15:58#108

Fanboye Windowsa, skończcie już wreszcie z tą mantrą "Linux jest be bo nie obsługuje sprzętu" bo to jest już naprawdę żałosne.
Już zostało powiedziane dlaczego jest tak, a nie inaczej. Zatem normalnie myślące osoby przyjmą że tak jest, ale oczywiście dalej będą sobie używać Windowsa - bo owszem, jeśli sprzęt nie działa pod Linuksem to rzeczywiście trudno tu mówić o możliwości używanie Linuksa. I to rozumiem.

Ale tylko Trolle będą skakać po wszystkich artykułach, forach i psioczyć teksty typu "Haha! Jakie **** z tego Lajnuksa, skoro sprzęt pod nim nie działa! Hahahaaaa" itp. jednocześnie będąc super-odporni na jakiekolwiek argumenty.

Skoro twierdzicie że to nie wina producenta sprzętu, więc w takim razie kto tworzy ten sprzęt oraz konkretny sterownik?
Kto posiada dane specyfikacji danego sprzętu, pozwalające napisać dobry sterownik? No przecież nie Święty Mikołaj!

Jeśli producent nie chce napisać sterownika to niech chociaż udostępni dane specyfikacji sprzętu dla developerów jądra Linuksa, a oni już sami napiszą dobry sterownik.

Tak wiec wina developerów Linuksa za nie działający sprzęt jest tylko wtedy, gdy producent sprzętu udostępnił im dane sprzętu, a oni mimo tego nie zrobią z nich użytku - ale to tylko wyjątkowo w tym przypadku negatywnie to świadczy o Linuksie(tj. jego programistach).

W wasze ukochane statystyki to już dawno przestałem wierzyć.
Nie uwierzyłbym oczywiście w to, że Linux ma 10, 20%, ale ten legendarny 1% jest już przez tyle lat, że jest to już dość podejrzane. Nie wykluczone że ma np. 3-4%, ale pewnym firmom zbyt zależy na tym aby takie coś nigdy nie wyszło na światło dzienne. Nie mówiąc już o błędach w statystykach.

@Wacex
"Widać coś z Linuksem nie gra , skoro nie chce się firmom robić do niego sterowników"

Albo coś nie gra z firmą M$ która możliwe, że płaci innym firmom w ramach zakulisowych umów polegających na zwalczaniu wsparcia hardware dla niekomercyjnych OS'ów. Dla Ciebie są to oczywiście niedorzeczne teorie spiskowe, ale dla mnie taki scenariusz jest jak najbardziej możliwy biorąc pod uwagę historię tej firmy, najróżniejsze newsy o niej które w ciągu kilku lat miałem okazję czytać(m.in na tym portalu) oraz nienawiść tej firmy a zwłaszcza jej obecnego lidera do Linuksa oraz do wszystkiego z nim bezpośrednio i pośrednio związane.

Wcale nie byłoby to dla mnie specjalnym zaskoczeniem, jakby taki przekręt wyszedł na jaw.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
sla17 | 01.11.2011 16:17#109

Rozumiem, że Microsoft płaci także producentom gier za to, żeby pisali gry pod Windows i ew. Maca, a pod Linuxa nie? I proszę, nie wyskakujcie z "na Linuxa są gry, osz ty jak możesz zgiń umrzyj przepadnij", bo nie widziałem jeszcze pisanego specjalnie dla Linuxa Need For Speeda, Battlefielda i mnóstwa innych gier ;) Płacą producentom gier, programów, sprzętu, firmom robiącym statystyki i nie ma żadnego wycieku ;)? Nie wierzę, że nie ma tam żadnego programisty, który na co dzień korzysta z Linuxa i nie jest oburzony tym faktem i nic do internetu nie napisał ;)

Przepraszam was, ale śmieszą mnie te wszystkie teorie spiskowe na temat przekupowania.

Niech się rozwija, ale żeby ostro wkroczyć na pecety jeszcze muszą popracować, żeby rozwiązanie było stabilne, bezpieczne intuicyjne i łatwe w obsłudze dla każdego ;)

BTW: ktoś wrzucił link z działów forum, taki dowód - to nie jest, gdyby odwrócić sytuację, to o problemach związanych z Linuxem byłoby najwięcej tematów, a o Windowsie procent ich byłby niewielki, co nie ;)?

Avatar
KONTO USUNIĘTE | 01.11.2011 16:31#110

@G.Gn7Ex

Stara prawda mówi, że rynek tworzą klienci. Jeśli Linux na komputerze stacjonarnym byłby taki dobry, to dawno miałby 10-20% rynku.

A jaka jest sytuacja na rynku smartfonów? Przecież tam też jest Windows (Phone), obecnie chyba jakaś mutacji wersji 7, chyba 7.5. I co? Produkt niszowy. Dlaczego? Bo jest do bani. Przecież, gdyby smartfony z tym systemem (WP7) byłyby takie świetne, to sprzedawałyby się jak ciepłe bułeczki. A WP7 cienko przędzie. Dlaczego? Bo to badziew. Sprzedaje się Android (jakby nie patrzeć Linux).

Linuksiarze muszą wreszcie zrozumieć, że podobnie jest z ich ukochanym, wytrolowanym systemem na komputerach stacjonarnych. Rynek powiedział na PC Linuksowi zdecydowane nie. Powiedział nie, bo to system do bani. Nie dla zwykłego, przeciętnego klikacza. Linuks to taki WP7 na PC.

Gdyby developerzy wierzyli, że na Linuksie da się zarobić dawno by instalowali system na kompach. Nie wiem, czy pamiętasz, ale HP niesione entuzjazmem i zachwytem nad Linuchem próbowało sił w tym zakresie. I co? Rynek powiedział zdecydowane nie Linuksowi.

Niech wreszcie fajboje Linucha zrozumieją, że ich system został odrzucony przez rynek, a nie przez developerów. Jakby rynek chciał Linuksa, to by i developerzy pisali stery pod swoje produkty. Rynek nie chce Linuksa więc developerzy mają go gdzieś.

Jeszcze o sterach pisanych przez fanbojów. Dobrze, że to robią. Jako były użytkownik Linucha wiem jednak, że te stery to w większości marne podróbki oryginałów. Nie zapewniają często nawet połowy funkcjonalności sterów firmowych. Przykład. Stery do mojej drukarki pod Linuchem nie wspierały drukowania w jakości foto, ani w jakości economy. Tylko normal. Tak więc nie mogłem sobie nawet fotki na papierze fotograficznym wydrukować. W tym tkwi problem.

Specyfikacja sprzętu to jedno, a przygotowanie dla wszystkich urządzeń pełnowartościowych sterowników to drugie. Jak dobrze wiesz, w większości wspierane są tylko najpopularniejsze modele, a cała reszta tylko i wyłącznie w podstawowym zakresie, tzn. możesz coś np. wydrukować na podstawowych ustawieniach, ale jakości foto już nie uzyskasz.

Tak więc niech faboje Linuksa przestaną wskazywać winnych, tylko przyjmą do wiadomości, że odrzucił ich rynek, czyli użytkownicy. A reszta jest tylko tego konsekwencją.

Avatar
tomek3333 (niezalogowany) | 01.11.2011 16:45#111

szkoda mi tych dzieci ...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
fervi.doctor | 01.11.2011 16:53#112

Dobra, inne pytanie

Jak powiem tobie, że Linux jest o wiele lepszym systemem dla ciebie niż Windows?

Nie przejdziesz, czemu?

Bo się dowiedziałeś, że nie ma MSO, mogą być takie problemy itd. Więc nie przejdziesz, mimo, że ja cię mogę zapewnić, że lepiej dla ciebie będzie pod Linuksem.

Microsoft ma monopol - to wiadomo, powiedzieli UEFI, będzie UEFI. Nawet raz (przynajmniej, ale na pewno było więcej) MS próbował się tłumaczyć, że jest taki Linux i jest konkurencją i nie ma monopolu.

Czy Linux jest dobry na Desktop. Powiem, że ciężko określić. Nowe gry (zazwyczaj) [Wine] działają, ktoś kto lubi sobie pograć, niekoniecznie w nowości - pewnie starczą gry z Repo / Desury (łał, już można grać i nie było newsa!), czy nawet Flash'ówki (nitrome, polecam).

Ci co nie grają, Linux jak znalazł

Ci co muszą mieć Cad'a / Photoshop'a - mogą mieć problem, o ile AutoCad jakoś podobno działa to nie wiem jak z PS.

Dobra, Linux jest fajny, ale czy przejdziesz, jeśli cię zapewnię, że będziesz mógł robić to co teraz, ale bardziej efektywniej? Nie!

Fervi

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
darekry | 01.11.2011 16:54#113

a jażeli nauczyciel informatyki nie umie obsługiwać linuksa, to nie powinien być nauczycielem informatyki.

Uczniom wyjdzie to na dobre tylko, nawet jak będą musieć zacisnąć zęby przez pewien czas.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
G.Gn7Ex | 01.11.2011 18:13#114

@juzo8
Do bani to jest Twoje myślenie a dokładniej niechęć do niego.

"Stara prawda mówi, że rynek tworzą klienci."
Jakby było tak dokładnie że rynek tworzą tylko i wyłącznie klienci to mogłoby być idealnie. Ale załóżmy, że tak jest...

Jest coś, o czym wcześniej nie napisałem, miałem nadzieję że pomyślisz i wpadniesz na to, ale skoro się myliłem...
Swoim ostatnim komentarzem mimo że dobrze celowałeś, to jednak ostatecznie chybiłeś.

A diagnoza tego jest prostsza, niż myślisz. Rynek(czyli użytkownicy) nie wybiera Linuksa bo ten oczywiście nie ma takiego wsparcia oprogramowania, gier, oraz obsługi sprzętu.
Ale z drugiej strony producenci sprzętu, oprogramowania i gier nie wspierają Linuksa, właśnie dlatego, że ma tak marny % w udziale rynku.
No i jest to BŁĘDNE KOŁO które się zamyka co oczywiście wcale nie jest zjawiskiem normalnym. I to właśnie głównie TUTAJ tkwi problem! Oczywiście siadanie z założonymi rękami z jakże lekkomyślnym mottem "Co mnie to obchodzi?" na pewno nie rozwiąże problemu!

Także pojedyncza jednostka(np. HP, który podałeś) mimo najlepszych chęci sama nie jest za bardzo w stanie taki problem rozwiązać.

Tak więc prawda jest taka, że Linux został odrzucony jak i przez rynek, jak i developerów - ale na szczęście nie wszystkich :-) A liczba ta się zwiększa,.... choć niestety baaardzo powoli.

U mnie w komputerze Jest płyta główna ASUS, karta graficzna NVIDIA Geforce - producenci tych podzespołów dają sterowniki, tak więc mogę sobie instalować Linuksa i dźwięk, sieć oraz grafika będzie działać bez problemu.

"Jeszcze o sterach pisanych przez fanbojów. Dobrze, że to robią. Jako były użytkownik Linucha wiem jednak, że te stery to w większości marne podróbki oryginałów. Nie zapewniają często nawet połowy funkcjonalności sterów firmowych. Przykład. Stery do mojej drukarki pod Linuchem nie wspierały drukowania w jakości foto, ani w jakości economy. Tylko normal. Tak więc nie mogłem sobie nawet fotki na papierze fotograficznym wydrukować. W tym tkwi problem."

Dzieje się tak dlatego, że ci developerzy Linuksa którzy próbują tworzyć sterowniki nie mają danych specyfikacji sprzętu(w tym przypadku Twojej drukarki), ale mają udzielone przez producenta w bardzo skąpym zakresie, tzn. niekompletne. Dlatego właśnie sterownik działa, a nie inaczej - i to jest właśnie jądro Twojego problemu.
Gdyby developerzy mieli pełną i kompletną dokumentację specyfiki sprzętowej Twojej drukarki - to zrobiliby dobry sterownik i wszystko by w drukarce działało.

Swoją drogą to należy się podziw developerom Linuksa, że nie mając specyfikacji, mimo to są wystarczająco zdeterminowani aby zrobić sterownik działający w choćby podstawowym zakresie. Więcej - nawet chce im się deassemblerować sterowniki dla Windows, i czytać żmudny, dłuugi kod żeby w ogóle dość do tego, co i jak mniej więcej działa.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
G.Gn7Ex | 01.11.2011 18:31#115

@sla17
Wiesz... tym, którzy robią różne przekręty też jak najbardziej zależy na tym, aby inni uważali ich dokonania za teorie spiskowe ;-)

Już wiele newsów, jak i sama historia wielokrotnie udowadniają że M$ nie należy do uczciwych graczy na rynku, a wręcz słynie z brudnych zagrywek.
Wiele razy lider firmy Ballmer dawał jasno do zrozumienia, jak bardzo drażni go Linux i oprogramowanie Open Source. Kilkakrotnie próbował też zwalczać poprzez podstawianie nogi a raz nawet cios w plecy, o czym były nawet newsy na tym portalu. Ostatnio już to ucichło, ale... to jest zbyt podejrzane jak na tą firmę.
I to właśnie dlatego, scenariusz przekupywania producentów sprzętu jawi mi się dość prawdopodobnie.

"Nie wierzę, że nie ma tam żadnego programisty, który na co dzień korzysta z Linuxa i nie jest oburzony tym faktem i nic do internetu nie napisał"

1. Nawet jeśli napisał, to inni odpowiadali mu mniej więcej tak:
"Przepraszam was, ale śmieszą mnie te wszystkie teorie spiskowe na temat przekupowania."
2. Prędzej programiści o tym nie wiedzieli, gdyż wystarczyłoby potajemnie przekupić prezesa danej firmy prosząc aby "wszystko zostało między nami" ;-)

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 01.11.2011 18:34#116

Olbi wymęczył:
"Użytkownik @Bucic pitoli głupoty, nie umie tłumaczyć skrótku Intel GMA, który to uważa za procesor (sic!) "
Na blogu napisałem:
"Dzięki przełączeniu z AMD 3650 na Intel GM45 (4500) zyskałem większe obniżenie temperatur (w tym procesora) niż dzięki wszystkim znanym sztuczkom z wpisami dla GRUB-a."
Bez komentarza. Nikomu nie polecam czytania komentarzy pod moim wpisem na blogu, chyba że ma jakiś fetyszyzm związany z analfabetami, których najprostsze zdania wprost przytłaczają. I jeszcze chodzi taki nieużytek jeden z drugim zadowolony ze swojej "ciętej riposty".

*układ graficzny rzeczywiście nazywa się GMA 4500*. Narzędzie informacji o systemie podaje GM45.

Avatar
KONTO USUNIĘTE | 01.11.2011 18:41#117

@G.Gn7Ex

Napisałeś: "No i jest to BŁĘDNE KOŁO które się zamyka co oczywiście wcale nie jest zjawiskiem normalnym." - obawiam się kolego, że jest to zjawisko normalne, a Twoje rozumowanie ma znamiona myślenia życzeniowego.

Dobrą analogią jest tu format zapisu muzyki ogg. Niby lepszy, niby wydajniejszy, niby darmowy!!! i co? Mamy odtwarzacze mp3, gdzie płaci się licencje. Czemu producenci chcą płacić, skoro mogą mieć coś za darmo, tj. w tym wypadku mp3? Odpowiedź jest jedna. Rynek. Rynek nie przyjął ogg. Rynek nie przyjął djv, rynek nie przyjął xps i wielu innych rzeczy też rynek nie przyjął. Rynek nie przyjął przeglądarki Opera. Rynek nie przyjął Linuksa.

Gdyby producenci sprzętu sądzili, że mogą zarobić na Linuksiarzach na PC, to by dawno wydawali swoje stery. Nie ma kasy - nie ma sterów. Te firmy nie działają pro bono tylko dla zysku.

A jeżeli tak narzekasz, że producenci nie dają pełnej specyfikacji sprzętu. Ty byś dał dokładne schematy działania swojego produktu każdemu chętnemu? Przecież jak do specyfikacji ma dostęp"opensorsowy" twórca sterowników, to i konkurencja również... Tak więc nie narzekaj, na producentów, za to, że chronią własne interesy i nie chcą się na tacy wykładać konkurencji.

Avatar
KONTO USUNIĘTE | 01.11.2011 18:45#118

poprawka :) (...) skoro mogą mieć coś za darmo, tj. w tym wypadku mp3" - chodziło o ogg of korse :)

Avatar
zorro7 (niezalogowany) | 01.11.2011 19:25#119

1,16 mln EUR, w skali kraju, to dużo ??? hmm może za oszczędzone pieniążki kupią sobie np. jeden wóz opancerzony made in WNP...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
G.Gn7Ex | 01.11.2011 19:42#120

@juzo8
To, że BŁĘDNE KOŁO uważasz na normalne, świadczy to tylko o Twoim bardzo błędnym rozumowaniu.
Z drugiej strony jednak, idąc Twoim tokiem rozumowania to można śmiało za normalne zjawisko uznać także wszechobecne piractwo komputerowe! :-D

Co do formatu .ogg to rzeczywiście jest lepszy od mp3 jeśli chodzi o stosunek kompresji do jakości muzyki oraz licencję.

Aczkolwiek to, co napisałeś, przypomina mi to, co powiedział pewien nauczyciel w szkole policealnej do której chodziłem.
Powiedział że nie rzadko dobre/lepsze przegrywa z popularnym. O dominacji np. na rynku, decyduje to, co pojawiło się pierwsze i jako pierwsze zdobyło popularność. Potem drugie rozwiązanie/produkt nawet jeśli będzie lepsze, to i tak ma bardzo marne szanse przebicia wobec tego, co jest popularne i znane.
Niestety, to tylko udowadnia, że nie zawsze lepsza jakość gwarantuje sukces.

W ten sposób poległo sporo lepszych rozwiązań, na rzecz gorszych, ale dość popularnych znanych oraz rozreklamowanych do bólu!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
fervi.doctor | 01.11.2011 20:10#121

Teoretycznie - Linux się JESZCZE nie przyjął. Coraz lepiej z nim na rynku, to wg sondaży Windows po malutku stacza się.

Należy pamiętać, że Microsoft ma MONOPOL - na hasło UEFI mamy UEFI

Avatar
KONTO USUNIĘTE | 01.11.2011 20:11#122

@G.Gn7Ex

No i widzisz. Wreszcie się zgadzamy - o wszystkim decyduje rynek :)

Kwestia czy produkt jest lepszy czy gorszy (mp3 vs. ogg czy Winda vs. Linux) nie ma znaczenia. Jeśli dane rozwiązanie się przyjmie to jest promowane i rozwijane. Producenci inwestują w to, na czym mogą zarobić. Jeśli nie ma kasy nie ma inwestycji. Linux na PC się nie przyjął więc producenci urządzeń peryferyjnych go zlewają, bo nie ma z niego zysku. Nie ma teorii spiskowych - tylko rynek i ludzkie gusta.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
trux | 01.11.2011 20:15#123

juzo8@
"Mamy odtwarzacze mp3, gdzie płaci się licencje. Czemu producenci chcą płacić, skoro mogą mieć coś za darmo, tj. w tym wypadku mp3? Odpowiedź jest jedna. Rynek. Rynek nie przyjął ogg."

Tak się składa że na rynku są różni producenci, a wśród nich jest kilku wspierających ogg. Za parę dni będę posiadaczem odtwarzacza mp3 Sandisk Sansa+ (MP3, WMA, secure WMA, Audible, Ogg Vorbis, FLAC).
Zmienię jeszcze firmware na linuksową dystrybucję Rockbox, co podwyższy jeszcze parametry urządzenia.
Mój telefon Blackberry standardowo obsługuje ogg, więc nie jest on taki niszowy :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
G.Gn7Ex | 01.11.2011 20:36#124

@juzo8
Taaa... muszę przyznać, że ten rynek jest nie do końca logiczny... Cóż... pewnych rzeczy nigdy nie pojmę, choć będę próbował...

Ale to i tak nie zmienia, że pewne rzeczy nie powinny mieć tam miejsca, a błędne koło nie jest normalne.
Nie zmienia też tego, że scenariusz z możliwym przekrętem firmy jest prawdopodobny - ale to tylko kwestia czas kiedy co wyjdzie na jaw.

Zaś po dłuższym zastanowieniu się mógłbym co najwyżej dojść do wniosku, że wina za brak sterowników nie leży po niczyjej stronie bądź leży po obu stronach.

Ale z Linuksem nie jest już aż tak źle, jak to było przed laty i to cieszy... Ja przynajmniej mogę zainstalować go, przeglądać internet, odbierać pocztę, słuchać muzyki, oglądać filmy, używać GIMP'a(Po co mi PS?), używać LO(bo MSO mi nie jest potrzebny), nawet grać w pewne gry(także 3D) itp.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
$orn | 01.11.2011 20:55#125

@Viperoo
Przyznam, się że też myślałem o LXDE, GNOME i ewentualnie później KDE :P Boże, ale my gadamy głupoty :P Zaczynam się śmiać do komputera :D

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 01.11.2011 23:08#126

Co do sterowników:

http://www.ubuntu.com/certification/

Wystarczy kupić sprzęt certyfikowany a nie windziarski wynalazek ze sklepu nie dla idiotów i wszystko działa.

Avatar
wolnościowiecc++ (niezalogowany) | 01.11.2011 23:09#127

Najgorsza rzecz to socjalizm i demokracja, "państwowe" "darmowe" szkolnictwo = marnotrawstwo i obłuda.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
command-dos | 02.11.2011 6:49#128

Nie mogę pojąć pewnych ludzi - Ktoś mówi, jak jest, o on zaklina, że musi (oprócz tego) być "coś nie tak". Jak ktoś tłumaczy, że producenci olewają i nie robią sterów, bo mała popularność, to chyba jest jasne, nie? Skoro @Wacex wiesz, co oprócz tego "jest nie tak", to wyjaśnij mi to. Problem jest w tym, że opluwacze linuksa tutaj, nie rozumieją podstawowej rzeczy: nakłaniają do używania produktu jakiejś korporacji, która czerpie z tego zysk. Rozumiem, rynek... Może bardziej bym zrozumiał, gdyby microsoft był polską firmą - wiadomo, polscy właściciele, siedziba, programiści. Ale jaki, do cholery, w tym Wasz interes, że nakłaniacie, wręcz odradzacie linuksy? Tego nie mogę zrozumieć. Chcecie udowodnić, że wydaliście 4 stówki nie na darmo? Powinniście pochwalać takie idee, a ludzi, którym zależy na rozwoju linuksa, wspierać. Dlaczego? Prosta przyczyna: właśnie prawo rynku. Im większa konkurencja na rynku, tym niższe ceny, tym lepsze produkty, itd. A tu, widzę, że notorycznie powtarzacie, jak mantrę, że windows najlepszy. Tak? Się spytam, naprawdę? Sytuacja u mnie w domu: padł dysk w laptopie - wyjąłem go, wyrzucam do kosza. Potrzebuję pilnie odebrać pocztę, zrobić przelew i wydrukować go. Do dyspozycji mam: pendrive'a, płytkę Ubuntu i płytkę z Windows7 do wyboru 32bit, 64bit. Co robię? Obie płyty win7 lądują w koszu, bo są bezużyteczne - proste jak drut. Taki to wspaniały produkt. Dla mnie bezużyteczny - będę to powtarzał, jak mantrę.

Avatar
XC (niezalogowany) | 02.11.2011 6:56#129

@juzo8

Rozpisałeś się chłopie, tylko nie na temat! Problem ze sterownikami pod Linuksa rozwiązuje kupowanie sprzętu, który działa pod Linuksem, a nie kupowanie co popadnie i zastanawianie się jak to uruchomić.

Nigdy nie miałem problemów z drukarką i lustrzanką cyfrową, drukarkę instaluję szybciej niż na Windows a lustrzankę po prostu podłączam i działa.

Wiesz dlaczego niektórzy producenci nie publikują specyfikacji umożliwiającej napisanie sterownika? Z prostego powodu sporo sprzętu jest projektowane pod kątem późniejszego ich wykorzystywania jako "odgrzewany kotlet" i tak naprawdę kupując sprzęt dostajesz praktycznie to samo wnętrze tylko ze zmienionym firmware i sterownikami. Dodaj do tego pisanie sterowników na szybko, no bo premiera i masz rzeczywisty obraz działania producentów.

Główną przyczyną "królowania" Windows są umowy Microsoftu z producentami sprzętu gdzie za Windows płaci się 2-3% jego wartości oraz gry komputerowe. Podobnie zresztą jest z popularnością IE, większość użytkowników używa przeglądarki dostarczonej z systemem ba nawet nie umie zainstalować żadnego programu! Dodaj do tego reklamy "informujące" że komputer==Windows 7, a internet==IE9.

Teraz lekko wracając do tematu, byłem służbowo w pewnym banku i z lekkim zdumieniem widziałem terminale graficzne z Linuksem, tak z ciekawości zapytałem pani jak się jej pracuje pod tym systemem, powiedziała: "Pod czym? Ja nie wiem co jest w środku, włączam przyciskiem komputer, klikam ikonkę aby wejść do systemu, loguję się, po prawy wylogowuję się i wyłączam komputer przyciskiem. Szkoda że tak nie mam w domu bo jak parę razy wyłączyłam tak domowy komputer to syn musiał go naprawiać, a tu w pracy nic takiego się nie dzieje" To oddaje świadomość przeciętnego użytkownika, używa to co dostaje i nie zastanawia się czy to rozwiązanie jest najlepsze, po prostu ma działać.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
G.Gn7Ex | 02.11.2011 8:14#130

@juzo8
Ale dla jasności napisze, że mimo iż rozumiem rynek, to i tak nie zmienia to faktu, że o brak wsparcia dla sprzętu, należy albo pisać do producenta, albo wcale się nie odzywać. A każde psioczenie "Linux to cham bo nie działa to, czy tamto" to jednak będzie trollingiem, czy tak, czy siak... Tak więc ustąpiłem Ci tylko pozornie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
G.Gn7Ex | 02.11.2011 8:16#131

@command-dos
Im tego nie przetłumaczysz - te dzieci(jeśli nie są nimi, to tylko gorzej dla nich) nadal będą wszczynać wojenki i kłótnie. :-)

Avatar
Jactra (niezalogowany) | 02.11.2011 8:26#132

I ja dodam "swoje parę groszy do tematu".

Do Linux'a podchodziłem kilka razy bodaj od roku 2005. Pierwsze podejścia były różne.... z reguły powrót do Windowsa. Ale też nie oszukujmy się, wtedy Linux był zupełnie innym system niż jest obecnie jeśli chodzi o instalację, a przede wszystkim obsługę sprzętu.
Aktualnie zainstalowałem OpenSUSE na lapku HP 6735B, ze sterownikami ATI oraz kartą sieciową Broadcom, z którymi są podobno takie problemy. U siebie nie stwierdziłem żadnych. Dociągnąłem jedynie pakiety do wi-fi i sterowniki do karty Broadcom, które były w repozytoriach bez najmniejszego problemu po ich dodaniu do podstawowych. OpenSUSE postawiony obok Windows Vista Business.

I teraz małe porównanie. Linux zawiera dokładnie to samo (a nawet więcej) niż Vista Business. Pakiety multimedialne, pakiet biurowy, nagrywanie płyt, zdalny pulpit, VPN itd (długo by wymieniać). Nota bene pulpit zadalny nie działa, jak w Windows dekstopach, że jak chcę się z drugim komputerem połączyć, to blokuje użytkownika z łączonym komputerem, bo uruchamia pulpit zdalny, czyli albo ktoś pracuje na Win, albo uruchamiam pulpit zdalny. Jedno i drugie nie może być.
Znacznie szybciej się uruchamia (Vista w granicach 3-4 minut, SUSE ok 40 sekund - więc różnica kolosalna). Większa stabilność systemu, mnie zawieszeń. Itd, itd -długo by wymieniać.
Niestety jak ktoś już pisał w naszym kraju (i nie tylko) powstało błędne koło : mała ilość użytkowników, więc i mało (szczególnie profesjonalnego, specjalistycznego softu - księgowego, projektowego itd, itd). A mało softu, gdyż mało użytkowników. Jak to zmienić ? Nie wiem.
Chociaż widzę również i wady rozwiązań Open Source. Przykładem może być najpierw OpenOffice, zaś teraz LibreOffice.Gdzieś czytałem (chyba również na DP odnośnie news'a o LibreOffice), że LibreOffice ma prowadzić kampanię w celu zwiększenia jego używania w biznesie. niestety ale jeśli nie zwiększą funkcjonalności Calca nie ma co o tym marzyć. Calc jest podstawą w biznesie. I o ile Writer może być w zastosowaniach biznesowych , a tyle Calcowi jeszcze naprawdę dużo brakuje do Excela (np. tabele przestawne w Calc to jakaś kpina w porównaniu do tabel przestawnych Excela). A korzystam od 2005 r. zarówno z MS Office (niestety muszę w swojej działalności ze względu właśnie na "braki" Calca w stosunku do Excela), jak i najpierw z OpenOffice, zaś teraz z LibreOffice. I poza zwiększeniem maksymalnej liczby tabel i arkuszy nic się tak naprawdę w funkcjonalności Calca nie zmieniło.

Avatar
KONTO USUNIĘTE | 02.11.2011 9:53#133

@G.Gn7Ex & command-dos

Mówienie o stanie faktycznym to troling? Ciekawe podejście. To nie kwestia przepychanki, kto tu ma rację, to kwestia faktów.

Weźmy np. rynek urządzeń mobilnych. Ilu jest graczy z dużym udziałem, a gdzie się podziali ci, którzy chcieli się przebić, np. webOS, gdzie jest Palm?, Z drugiej strony jak wygląda agonia Symbiana (kto sprzedaje więcej smartfonów Samsung-Android czy Nokia-Symbian?) Itd. Itp.

Linuksiarze w swoim zapamiętaniu zapominają, że oprócz urządzeń peryferyjnych są jeszcze gry. Widziałeś COD dla Linuksa? Ja nie. A wiesz dlaczego? Bo nie opłaca się wydawać grubej kasy na portowanie gry dla garstki userów, którzy i tak chcieliby mieć wszystko za darmo. I znowu ten cholerny rynek i ta ludzka chciwość...

Ja rozumiem, że z Was idealiści i chcielibyście mieć wszystko za darmo i "opensors", ale tak się nie da.

Niech Ci idealiści wezmą pod uwagę kilka rzeczy:
1. wdrożenie nowego, niszowego środowiska programistycznego kosztuje
2. nauczenie się nowego środowiska kosztuje (np. firma produkująca gry musiałaby zatrudnić specjalistów i projektantów gier pod Linuksa - inne narzędzia, itd.)
3. wdrożenie produktu niszowego na którym ma się zarabiać kosztuje jeszcze więcej niż popularnego, a i ryzyko porażki jest duuuużo większe
4. Ile jest programów sprzedawanych dla Linuksa? Większość userów oczekuje darmochy na poziomie Photoshopa.

Tak więc nie piszcie tu o trolingu, tylko o faktach. A na rynku, moje dzieci, zwycięża popularniejszy, a nie lepszy. Jak w polityce.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
addos | 02.11.2011 11:40#134

@juzo8

Ad.1
Natomiast migracja na inną wersję Windowsa jest bezproblemowa, prawda?
Szczególnie oprogramowanie w firmach WYMAGAJĄCE IE6 ELEGANCKO I BEZPROBLEMOWO zadziała na IE7 lub IE8.
Ale piszesz bzdury!

Ad.2
A podobno popularny był ostatnio temat tego jak to się opłaca firmom wydawać gry na PC vs konsole.
Ahh.... jak to dzieci masowo i tłumami walą drzwiami i oknami żeby zostawić w sklepie swoje ciężko
wyciągnięte pieniądze z portfela rodziców na 20 gier co miesiąc.

Co tam gry! Jak pięknie kwitnie handel filmami i muzyką w sklepach.
Mało kto pobiera w dzisiejszych czasach filmy i muzykę z internetu.


Ad.3
Dlaczego ma kosztować JESZCZE WIĘCEJ niż popularnego?
Gdzieś to jest odgórnie narzucone, że na Windowsa ma być taniej a reszta drożej?

Ad.4
Taaa.. a większość idealistów-windowsowców to w ogóle potrzebuje Photoshopa!
Do tego dodatkowo:
Adobe cały PACK bo inaczej nic sie nie da zrobić z niczym
CAD'a 40 2D, 3D z opcją kreślenia po całym wszechświecie
Windows 12 Ultimate BOX
MS Office 2033 Premium Gold Platinum
Kaspersky Extra Power Internet Security
Nero 20 Ultra Hiper Super BOX
PowerDVD 115 Ultra Kombajn
Dreamweaver żeby stworzyć stronę WWW

Wszystkie CAD'y i Photoshopy działające na LAPTOPIE o ogromnej matrycy 17" bo kwas się teraz pokazać na desktopie.
Laptopik to lans.

-----
Wszystko darmowe?
Bzdura! Nikt nie oczekuje, że WSZYSTKO będzie darmowe.
Sami taki mit rozpowszechniacie i próbujecie używać tego "argumentu".
To właśnie część użytkowników Linuksa krzyczy za powiekszeniem ilości płatnego oprogramowania.
Oczywiście niektórzy są przeciwni (wolno im) ale nie wciskaj kitu, który staje się mitem, że NIKT nie chce płatnego.
Niby dlaczego użytkownicy Linuksa nie będą chcieli płatnego? A co im to przeszkadza?
Zrezygnują z Linuksa jak będą się pojawiać płatne programy?
Chcesz to kupujesz. Nie chcesz - nie ruszasz. Proste?

Natomiast platforma Windowsa to przykład wspaniałego zarabiania na płatnym oprogramowaniu, prawda?
Ze świecą trzeba szukać osób, które kopiują bez praw do tego.
To w świecie Linuksa pojawiło się coś takiego jak "crack" ?

-----
Opanowaliście wszystkie najważniejsze portale IT i uprawiacie coś, o czym pisał Bill Gates:
"Nie dopuścić do wzrostu świadomości u zwykłych użytkowników na temat alterantywnego oprogramowania.
Jeżeli trzeba, to konieczne będzie udzielanie się na forach i w komentarzach udając zwykłych uzytkowników.
Oczywiście tych niezadowolonych z alternatyw a zachwyconych Windowsem i całym jego światem.
Inaczej powoli spory procent zacznie odpływać... z roku na rok coraz wiekszy.
Oczywiście nie spadnie on nigdy do zera ale nie o to przecież chodzi żeby zadowolić się marnym kawałkiem"

Widać to wyraźnie jak się udzielają niektóre osoby z MS tutaj i nie tylko.
Aż nie wiadomo czy się śmiać czy płakać tak to wyraźnie czasem widać.
Czasem nie widać.... to inna kwestia.

Będziemy to powtarzać jak mantrę:
Zwykły użytkownik w WIĘKSZOŚCI przypadków nie potrzebuje tych wszystkich płatnych programów / gier.
Przy założeniu. że nie jest tzw. "piratem".
Ci co NAPRAWDĘ potrzebują specjalistycznego oprogramowania to jest niewielki procent.
I to oni powinni być sklonni ZAPŁACIĆ za takie właśnie oprogramowanie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
addos | 02.11.2011 11:42#135

Ehh... tak się właśnie kończy pisanie w osobnym edytorze a potem wklejenie całości. Nie wiadomo czemu powstają podwójne odstępy między kolejnymi liniami.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Viperoo | 02.11.2011 11:45#136

@$orn LXDE i XFCE są względnie lekkie ale KDE to trzeba by było trochę odchudzić, w Gnome może tylko tryb fallback bez shella (chociaż do Debian stable nie wiadomo kiedy trafi gnome 3) ?
Do tego zestaw leciutkich aplikacji jak np. Midori, gedit i OpenOffice i dystrybucja gotowa :D

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
addos | 02.11.2011 11:46#137

@Jactra
Może warto napisać do autorów żeby to rozbudowali / poprawili?
Jak tak robię z programami, których używam na Linuksie i prawie zawsze jest po jakimś czasie poprawka lub zmiana.
Jak nie będą ludzie zgłaszać, to nikt tego nie będzie dotykał, proste :)

Avatar
Jactra (niezalogowany) | 02.11.2011 12:05#138

@addos :
Problem w tym, że kwestia tabel przestawnych (i w MSO i w Libre jest w tej chwili ta sama nazwa, zaś kiedyś w OO nazywało się to pilot danych) jest znany od dawna i nic się z tym nie zmienia.
Poza tym nie jestem anglojęzyczny i nie za bardzo wiem jak i gdzie to zgłosić.

Avatar
szon (niezalogowany) | 02.11.2011 12:48#139

Ja od dawna prowadzę zajęcia informatyki i TI na Linuksie i sprawdza mi się to rozwiązanie fantastycznie. Mam każdy rodzaj oprogramowania jaki mi jest potrzebny w parę sekund, za darmo i bez zbędnych korowodów.

Avatar
szon (niezalogowany) | 02.11.2011 12:55#140

@juzo8
"Linuksiarze w swoim zapamiętaniu zapominają, że oprócz urządzeń peryferyjnych są jeszcze gry. Widziałeś COD dla Linuksa?"

Ja widziałem. Grałem na Linuksie w COD bardzo długo.
http://www.youtube.com/watch?v=jppZCA-BoXo&feature=related

Avatar
KONTO USUNIĘTE | 02.11.2011 13:44#141

@addos

Ad.1. Łatwiej jest migrować, szczególnie w systemach bazodanowych, między kolejnymi wersjami klienta, niż wdrażać cały system od nowa. Szczególnie, że nie zawsze da się wszystko bez problemów importować.

Ad. 2. Nie wiem, czy zauważyłeś, ale Polska jest informatycznym zadupiem. Gry sprzedaje się w USA i na zachodzie UE, a nie Polsce. Tam się robi biznes, tam cena gry jest relatywnie niższa, w stosunku do zarobków i to tam dzieciaki wydają kasę na gry (a najwięcej wydają dzieciaki po 30:)

Odnośnie filmów i muzy. Ile mamy sklepów na poziomie iTunes itp.? Ile mamy serwisów typu Netflix i Hulu. Żebyś się nie przemęczał to powiem: zero. I długo mieć nie będziemy, a to co mamy na rynku, to mizerna namiastka usług serwowanych w USA i na zachodzie UE.

Ad. 3. Chodziło o wdrożenie produktu niszowego w firmie. Wdrożenie Linuksa jest droższe niż Windowsa, m. in. ze względu na popularność, a raczej jej brak. Nie możesz skorzystać z bogatej oferty oprogramowania, musisz pracowników uczyć od nowa obsługi systemu (np. montowania sprzętu), nie mówiąc o serwisie (zwykły Kowalski nie naprawi rozdzielczości jak mu siądzie pod Linuksem). System masz za darmo, ale za problemy musisz płacić. A i nie możesz wybrać drukarek i skanerów, które ci najbardziej odpowiadają tylko te obsługiwane przez Linuksa (i znowu koszty)... itd. itp.

Ad. 4. Środowisko Linuksiarzy jest roszczeniowe. Ciągle pitolą jaki to M$ jest zły, a Linux dobry, ciągle mają pretensje, że prywatne firmy, nie chcą im udostępniać specyfikacji swoich najnowszych produktów, nosz ludzie, ogarnijcie się trochę! Wystarczy poczytać powyższe posty. Nikt nie przyjmuje do wiadomości, że Linux jest do bani dla zwykłego usera, tylko wymyśla się bzdurne argumenty i szuka winnych wszędzie, tylko nie na swoim podwórku!

Co do opanowywania wszystkich portali - to nikt nie szykuje inwazji, i nikt nie chce ograniczać niczyjej świadomości. Myślę, że sporo ludzi spróbowało Linuksa, tylko niewielu zostało. Pytanie dlaczego? Czyżby musieli zainstalować drukarkę :) i im nie wyszło :)

Ruch OpenSource wykonuje kawał dobrej roboty w propagowaniu świadomości informatycznej. Dzięki niemu, wielu początkujących programistów mogło się zapoznać ze źródłami dużych projektów. Nikt nie odmawia wam też wkładu wniesionego w rozwój informatyki. Tyle tylko, że pewna grupa osób zbyt idealistycznie nastawionych do rzeczywistości nie zdjęła jeszcze różowych okularów z nosków :)


Avatar
Anonim (niezalogowany) | 02.11.2011 13:48#142

Ktoś tu zauważył reklamę trolli windowsowych, którzy nie wspierają polskich produktów, czy po prostu obcych, a bardziej ekonomiczych, tylko optują za produktami obcej korporacji. Tego przyznam się też nie mogę pojąć, bo to działanie na szkodę nie tylko swoją (brak obniżek cen) a również przyczynianie się do biedy w kraju (pieniądze wypływają za granicę), co także powoduje spadek zysków tej korporacji i wzrost piractwa.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
drizzt115 | 02.11.2011 14:04#143

Oby tak dalej. Podobno w Europie mamy kryzys, więc w ramach oszczędności czemu nie pozbyć się windowsa.
Może im bardziej państwa będą zmuszone do "oszczędności" tym bardziej będą odchodzić od windowsa (z tego samego powodu, że kiedyś go MUSIAŁY używać).
Niestety obawiam się, że to tylko sfera marzeń bo wszechmocna machina marketingu i tak sobie z tym poradzi.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
command-dos | 02.11.2011 14:16#144

Problem jest taki, że ludzie myślą, że open source=darmocha - podstawowy błąd w myśleniu. Nigdzie nie powiedziałem, że za OS nie trzeba płacić - to po pierwsze. Po drugie, kto broni wydać Closed Source na linuksa i to w dodatku płatne? Ja nie bronię... Parę osób tutaj nie może zrozumieć też tego, że warto mieć swój śmierdzący, brudny i trudny do wyjęcia węgiel i być niezależnym, jak uzależnić się (w tym wypadku) od Wschodu i wysyłać im pieniążki, które mogłyby pozostać w naszym kraju. Może nie jest kolorowo, ale przynajmniej jest (w jakimś stopniu) zapewniona niezależność energetyczna i zapewniona jakaś ilość miejsc pracy. Pewnie, że wygodniej coś komuś zlecić, ale: trzeba się liczyć z tym, że jak się obrazi, to nas oleje, albo podwyższy cenę. A jak już wyślemy wszystkie pieniądze za granicę, to za co kupimy cokolwiek? Nie mając nic swojego, na dodatek, jesteśmy gotowi do przejścia w stan uśpienia... Dokładnie to się dzieje (nie tylko w Polsce) w obszarze oprogramowania. Wszyscy, bez wyjątku, są uzależnieni w 90 ponad % od jednej korporacji - nie widzicie tutaj żadnego zagrożenia? Nie widzicie tutaj miejsca, przy takim monopolu, na oszczędności? Wiem, że w wielu miejscach nie powinno się wyważać drzwi otwartych, ale tutaj drzwi, już dawno zostały zamknięte... Moim zdaniem trzeba zacząć myśleć inaczej, uniezależniać się, dorosnąć i zacząć tworzyć coś własnego. Bo gdy ms sobie umyśli ceny swoich produktów x2, x3, x4 (a co? nie wolno im?), to co zrobicie? W tym przypadku, nie wyważałbym drzwi, bo już zostały otwarte i narzędzia, do realizacji tego celu, prawie idealne - nadające się do wykorzystania...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
drizzt115 | 02.11.2011 14:17#145

Ja akurat patrząc przez pryzmat własnych doświadczeń zarówno z Windowsem i Linuxem uważam, że ogromny procent użytkowników, którzy tak naprawdę chcieliby mieć absolutnie wszystko za darmo jest po stronie Windowsa.
Osobiście po prostu nie moglem znieść faktu, że osoby, które tak bardzo psioczą na linuxa tak po prawdzie nie miały ani jednego legalnego programu na Windowsa (niestety włącznie z systemem).

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
fervi.doctor | 02.11.2011 15:00#146

@Drizzt
Bo tak jest :D

@juzo
Linux to szit - Powiedziała osoba korzystająca z Open Source'owego Firefox'a / Chromium'a / Innej przeglądarki.

Ja myślę, że to głównie Monopol zabija Linuksa, chcesz kupić komputer - A może chcesz super Windowsa w zestawie? Dobrze, że go nie ma w lodówkach ...

Aha, juzo, skoro tak psioczysz na Linuksa, rozumiem, że znasz go na wylot (inni trolle też)?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
drizzt115 | 02.11.2011 15:41#147

@fervi.doctor
Dlatego właśnie im nie pomagam (nawet przy deklaracjach, że chcą przejść na otwarte oprogramowanie).
Po prostu nie wierzę w te bzdury o tym jacy oni teraz będą uczciwi. Jak mają piracić to niech to robią na windowsie.

Monopol był o niepamiętnych czasów wrogiem indywidualności i niezależności.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
G.Gn7Ex | 02.11.2011 17:56#148

@juzo8
Odwróćmy kota ogonem: Co mnie interesuje, że dla producenta się coś nie opłaca, bądź to, dlaczego nie chce udostępnić specyfikacji sprzętu? Kupuję, płacę, wymagam. Sprzęt nie ma sterowników dla systemu XYZ - najwidoczniej jest bo bani, i/lub producent nie wart mojej uwagi.

A teraz serio....

"Nikt nie przyjmuje do wiadomości, że Linux jest do bani dla zwykłego usera"

No jeśli przez pojęcie "zwykły user" mam rozumieć osobę, która jest leniwa, bezmyślna, nie posiadająca zdolności samodzielnego myślenia(tudzież brzydząca się nim) która woli być tępym, bezmyślnym konsumentem i ślepo gnać ze stadem szarych mas - to rzeczywiście, masz rację! Dla takich osób sam bym nie polecił Linuksa, żeby zaoszczędzić na kolejnych trollach które by się potem pojawiły tu, czy gdziekolwiek indziej.

To wygląda tak: Sam nie potrafisz być obiektywny, choć próbujesz to ukrywać, ale widać Twoją stronniczość, a wręcz opluwanie Linuksa oraz subiektywne trzymanie strony fanboyów Windowsa oraz firmy M$.
Niby powołujesz się na rynek i jeszcze próbujesz mnie przekonać, żebym zrozumiał prawa rynku, ale już do przykładu prawa rynku(na który się tak powołujesz) o którym wspomniał m.in command-dos nawet się nie odniosłeś. Pewnie Cię to nie obchodzi - mimo iż Twoim zdaniem(bo pewnie tak uważasz) powinno mnie obchodzić to, dlaczego rynek wybrał tak a nie inaczej. Nie obchodzi Cię też to, że za brak wsparcia/sterowników sprzętu odpowiada jego producent, ale za to próbujesz udowodnić mi, że producent niby miał rację nie udostępniając specyfikacji sprzętowej.

Mogłeś po prostu obiektywnie stwierdzić fakty napisać np. że owszem, na Linuksie nie ma wsparcia itp, a na mój argument mówiący o tym, że zażalenie o brak sterowników powinieneś kierować do producenta sprzętu, mogłeś odpisać choćby tak: "Nie wiem... możliwe że to producent olał, ale póki ta drukarka nie będzie dobrze działać pod Linuksem, zostaję przy Windowsie" a dalej nic nie pisać i obeszło by się bez dalszej kłótni.
Nie nie, Ty musiałeś napisać że Linux jest do bani przy czym dzielnie odbijając wszelkie argumenty, nawet najprostszy mówiący o tym, że to producent tworzy sprzęt i sterowniki, wciskając kit, że i tak jest to wina Linuksa(jego developerów), co jednocześnie nie przeszkadzało usprawiedliwić i bronić producentów WinSprzętu którzy olewają tą sprawę.
Zabawne w tym wszystkim jest to, że za wszelką cenę próbowałeś usprawiedliwiać swoją ignorancję, bezmyślność, przesadne lenistwo, oraz niechęć do myślenia na siłę robiąc z siebie idiotę! :-)

Tak czy siak też jesteś fanboy'em(tyle że Micro$oftu). Zatem pozbyłem się wątpliwości, co do tego, że jednak jesteś trollem.... argumenty na dalsza dyskusję bym może miał, ale po co miałbym je rzucać, skoro i tak od Ciebie odbiją się jak piłeczka kauczukowa od czołgu pancernego.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
G.Gn7Ex | 02.11.2011 17:58#149

@drizzt115
Oczywiście masz rację!
Aczkolwiek mnie Twoje wypowiedzi nieco rozbawiły! :-)

Avatar
fffatman f podrurzy (niezalogowany) | 02.11.2011 18:07#150

@Meszuge: Co byście zrobili bez Monachium (i Wiednia)? A w Londynie (LSE), ci co twierdzili, że technologie windowsowe będą szybsze i tańsze, już tam nie pacują.

Avatar
ffamousffatman w drodze (niezalogowany) | 02.11.2011 18:15#151

@drizzt115: Wędrując po sieci też zauważyłem, że zwolennicy darmochy to, en masse, windziarze.

Avatar
ffamusffatman f podrurzyy (niezalogowany) | 02.11.2011 18:25#152

@juzo8 - 02.11.2011 13:44 #142 - (@addos):
4 ady i 8 nieprawd.

Avatar
KONTO USUNIĘTE | 02.11.2011 19:47#153

@G.Gn7Ex

Tak się składa, że swoją przygodę z Linuksem zacząłem za czasów RH6, potem był Slack, Debian, Slax, nawet Edu :). Przygodę skończyłem na Kubuntu (zawsze mi jakoś KDE lepiej pasowało:).

Nie jestem/byłem jakimś tam poweruserem Linuksa, ale potrafię trochę więcej niż tylko pobrać paczki z repozytoriów.

Znam problemy tego systemu od strony użytkownika. Próbowałem jak Wy ewangelizować kolegów i koleżanki. Wreszcie zrozumiałem. Ludzie chcą mieć coś co działa. Nad czym nie trzeba się zastanawiać i rozwiązywać problemów. Chcą zapłacić i mieć spokój. Chcą iść do sklepu i kupić drukarkę w kolorze niebieskim, bo pasuje do zasłon. To daje im Winda, a nie Linux.

Idąc Twoim tokiem rozumowania, a i command-dosa, przenieśmy rozważania na rynek samochodowy. Kupujesz samochód po to by nim jeździć, czy by go ciągle naprawiać i grzebać w bebechach. Jestem przekonany, że kupujesz by jeździć. Podobnie ludzie wybrali Winde, bo po prostu działa. Czasami lepiej, czasami gorzej, ale zawsze na PC lepiej niż Linux.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
trux | 02.11.2011 20:04#154

juzo8@
"Chcą zapłacić i mieć spokój. Chcą iść do sklepu i kupić drukarkę w kolorze niebieskim, bo pasuje do zasłon. To daje im Winda, a nie Linux."

Starsze drukarki, skanery i inne urządzenia nie działają pod Windowsem 7 z powodu braku sterowników, więc nie jest tak różowo jak napisałeś.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
command-dos | 02.11.2011 21:25#155

@juzo8 - to nie tak z tymi samochodami ;) To mniej więcej wyglądałoby tak: Albo kupujesz bmkę, fiata, lub merca - nieważne, albo pobierasz (dajmy na to, jedziesz gdzieś tam) samochód z parkingu. Części do niego są tworzone przez społeczność i ogólnie dostępne. Oczywiście, aby zainstalować nowe, poprawione, muszą być spełnione zależności co do innych części. O tych z komercyjnych samochodów możesz zapomnieć.

Jak to bywa z takimi przeróbkami, każdy wie: jednemu zadziała, innemu (lubi driffty) będą puszczać gałki, jeszcze innemu (lubi szybką jazdę) będzie się przegrzewać. Dlaczego? Bo ci wszyscy ludzie, przerabiają, testują to na własnej skórze, we własnych garażach. Jednakże ma to auto koła, kierownicę, budę i kawałek podwozia - dla niewybrednych, jest ok i dają radę, aby dojechać z punktu A do B. Bez wsparcia doświadczonych koncernów (a tym nie na rękę, aby się projekt rozwijał - wiadomo), lub większej społeczności, niewiele zdziałają. Koncerny paliwowe chciałyby aby projekt się rozwijał: wszyscy mieliby auto, prawie za free i potrzebowali paliwa. Intel też chciałby rozpowszechnić linuksa (moblin, meego), ale bez wsparcia niewiele może, jak widać... Oczywiście tworzyć takie auto jest bardzo ciężko, bo prawie wszystkie rozwiązania są już opatentowane i trzeba wymyślać nowe, które nie kolidują z patentami komercyjnych koncernów, a spełniałyby podobną funkcję.

Biznesmen wybierze auto komercyjne, bo jest niezawodne i nie zależy mu na tym, że za trzy lata będzie musiał się go pozbyć i kupić nowe - ba, liczy się nawet z przebudową garażu w razie potrzeby. Większość ludzi zresztą, robi podobnie jak ten biznesmen, bo nie chce im się poświęcić swojego czasu na rozwój i dłubanie, czy choćby testowanie, ciągle nowo wprowadzanych rozwiązań. Wiązałoby się to z wgłębieniem w temat, poznaniem trochę samochodu od środka, a wnioskując, nadmiar wiedzy (chyba) szkodzi i każdemu brak na to czasu.

Ci, którzy zajmują się rozwojem "wolnego samochodu", wiedzą, że są potrzebni, bo według nich motor i buda są tak rozwojowe, że ma to przyszłość i widzą w tym sens. Poza tym, swoje rozwiązania dokładnie opisali i podzielili się nimi, nie robiąc z tego żadnych tajemnic. Za 1000 lat, ktoś odkopie dokumentację, i może sobie sklecić auto sam - praca może nie pójdzie na marne... Niestety, największą bolączką jest to, że producenci tworzyw, z których są wykonane bloki silnika, nie chcą otwarcie podać składu tego tworzywa, oraz dokładnie opisać jego właściwości. Stąd projektowane bloki silnika często się sypią, bo nie wiadomo, jaką mieszankę paliwa dobrać, jakie przeciążenia i temperatury wytrzyma - wszystko trzeba doświadczalnie. Stąd między innymi powolny rozwój projektu.

Niektórzy producenci dostrzegli jednak zalety projektu i zaczęli go wspierać wydając produkty, które pasują także do tego auta: klimy, szyberdachy, światła ksenonowe... Niestety, nie wszystkie zostały należycie wykonane, bo odbiorców mało, i przenosi się to na dużo większe zużycie paliwa. Część użytkowników "wolnych samochodów" mimo wszystko jest zadowolona i używa, licząc na dalszy rozwój spraw. Każdy taki użytkownik nakłania innych użytkowników komercyjnych aut do używania tego, bo widzi, że projekt rozwija się i potrzebne mu wsparcie. Przy okazji, przestaje widzieć sens kupowania auta za co najmniej 50000, bo to mu zaczyna wystarczać i zauważa, że projekt jest przyszłościowy: można zrobić swój własny design i dowolnie zaprojektować deskę rozdzielczą. Większość użytkowników jednak olewa projekt, bo radia do tego wozu są drogie, a te tanie z komercyjnych aut nie pasują (piję, np. do kamerek sieciowych)...

Mimo wszystko sporo firm zaczęło używać tych samochodów, bo okazało się, że są takie wersje, które odpalają bez niczego przy 30 stopniowym mrozie, a zamka do drzwi w tym samochodzie nie idzie rozpracować i wykorzystują go, np. do przewożenia pieniędzy, bo po niewielkich modyfikacjach można uzyskać także karoserię pancerną ;)

Teraz sobie wyobraźcie, że codziennie przechodzicie obok tak dostępnego "wolnego samochodu", opluwając go i gardząc nim, a co niektórzy rysując mu lakier i przebijając koła. Ja składałbym hołd twórcom takiego pojazdu i z chęcią zabrałbym się za testowanie ;) Takie wandale, co mu wybijają okna, spowalniają pracę nad projektem, utrudniając jego właścicielowi dalszą pracę - musi skupić się na usuwaniu aktów wandalizmu. Oczywiście władze z Fiata, Merca i BMKi mają polew, bo widzą, jak tym właścicielom i twórcom tego projektu jest ciężko się przebić i zacierają ręce, wydając ten sam silnik w nowym opakowaniu... Gdyby zobaczyli, że spora część ludzi się przesiada do "wolnego auta", musieliby zbastować z ceną i trochę bardziej niż zwykle postarać się. Ale nie muszą, bo mają kupę kasy, 98% rynku i wiedzą, że ludzie są ślepi i leniwi...

Avatar
twitcher (niezalogowany) | 02.11.2011 22:42#156

trux - w sklepach nie kupuje sie starszych rzeczy. Jesli cos nie dziala na W7 i producent ma gdzies aktualizacje sterow to nie ma co tu wymyslac - jest to jakis zabytek.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
G.Gn7Ex | 02.11.2011 23:06#157

@command-dos
Obawiam się, że wszystko, to co napisałeś, pójdzie na marne...
Nie ma szans, żeby tacy ludzie jak on, to jakoś przyswoili...
Jeżeli on zacznie w ogóle myśleć to tylko nad tym, jak obalić to, co napisałeś.
Podejrzewam, że jego nawet nie będzie interesować, to, co napisałeś...

Avatar
fffatman f podrurzy (niezalogowany) | 02.11.2011 23:09#158

@fffatman f podrurzy: Między IT a motoryzacją zdradliwe analogie są. Mógłbym kupować paliwo pod kolor tapicerki ale muszę właściwe. Jeżeli nie wiem na jakie paliwo jeździ mój wóz - jestem obiektem drwin i opowieści. Dlaczego kupowanie niedziałającej drukarki, osobiście od lat nie udało mi się kupić mitycznego niedziałającego-pod-linuksem sprzetu (a kiedy słyszę o płytce-ze-sterownikami, odczuwam wstydliwą radość-z-czyjego-wypadku), ma nie być obiektem drwin?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Bucic | 02.11.2011 23:16#159

Z cyklu - dlaczego zwykli użytkownicy mogą nie przepadać za Linuksem...

Instalacja wtyczki do GIMP-a Save for Web:
Windows: wrzucić jeden plik do odpowiedniego katalogu
Linux: S K O M P I L O W A Ć - Z E - Ź R Ó D Ł A

Ja i tak wolę Linuksa, ale to jest zwyczajnie durne :]

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
addos | 02.11.2011 23:56#160

@Bucic
Chyba w twoich snach...
Jestem u szwagra i sprawdziłem to u niego na PCLinuxOS.
Ze 3 kliknięcia i jest BEZ KOMPILACJI gotowe.

Tu masz dla Ubuntu-podobnych (artykuł z czerwca 2009):
http://www.ubucentrum.net/2009/06/gimp-i-zapisywanie-grafiki-pod-katem.html

Sprawdzę potem w domu na Archu.

I tak właśnie są rozpowszechniane MITY na temat konsoli, kompilacji i w ogóle TRUDNOŚCI Linuksa.

Ludzie skąd wy się bierzecie??????????????

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
addos | 02.11.2011 23:59#161

Nie muszę sprawdzać w domu na Archu bo już teraz znalazłem w AUR: http://aur.archlinux.org/packages.php?ID=52060

Ręce opadają !!!!!!!!!!

Avatar
Grub (niezalogowany) | 03.11.2011 12:05#162

"Przeciętnego użytkownika niewiele interesuje czyja to wina, że pod Linuksem nie ma sterowników. "

taaa taaa nie ma sterowników. Linux to sam kernel i są w nim tysiące sterowników i na pewno więcej sprzętu obsłuży tuż po włączeniu kompa niż Windows bez płytki ze sterownikami.

Śmieszą mnie wypowiedzi ludzi rozsiewający reklamę m$. Nie zauważają na przykład ,że program ładujący używany do uruchomienia Windows z rodziny NT (ntldr) jest dalej stosowany w windows server 2003 i można nim uruchomić zarówno windows nt,200, i xp wystarczy tylko w przypadku nt i 2003 zmienić lub dodać wpis w boot.ini z
multi(0)disk(0)rdisk(0)partition(1)\Windows="Microsoft Windows XP Professional" /fastdetect
na
multi(0)disk(0)rdisk(0)partition(1)\WINNT="Microsoft Windows NT Professional" / fastdetect
Program ładujący stosowany do uruchomienia Windows Server 2008,Visty i Windows 7 tez jest z grubsza taki sam i może posłużyć do uruchomienia systemów opartych na Vindows Vista.
Jakieś 14 lat jechali na Windows NT to i 14 mogą bazować na wiście :).Tak wiec nie przesadzajcie z tą nowoczesnością Microsoftu bo to już nie te czasy gdy mogli napisać system kompletnie od zera (mowa o Windows 98 bo 95 miał podobno tyle błędów że lepiej było napisać system od nowa). A tak naprawdę to każdy Windows w momencie wydania jest już przestarzały i opóźniony w stosunku do konkurencji. I żeby nie było - Grub wychodzi częściej niż ntldr :) a użytkowników Windows trzymają przy tym systemie głównie ich nawyki w nim wyrobione i przyzwyczajenia.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Wacex | 03.11.2011 12:08#163

@fffatman
Dwa "mityczne" sprzęty, które na pewno nie działają z/pod Linuksem, które mam w domu:
Karta video Plextor PX-M402 - zero sterowników.
Laptop Fujitsu Siemens Amilo Pro v3515, zadziała, ale z laptopa robi się suszarka, non stop 100% obrotów wentylatora i w całym necie nie znajdziesz sposobu, jak to zmienić.
To samo ćwiczą inni, wystarczy wejść na forum np. Ubuntu, tysiące wpisów o problemach sprzętowych. Za to w dziale certyfikowany sprzęt, dosłownie garstka modeli.
Wniosek - Linux do domu to totolotek, na dodatek nieopłacalny. Wydanie 150 zł za Windows OEM ze sprzętem oszczędza mnóstwa czasu i nerwów straconych na okiełznanie Linuksa. Spokój przez 10 lat, wychodzi 1.25 zł na miesiąc, za spokojną pracę na kompie, zamiast grzebania w bebechach systemu.
Co innego gdy sprzęt od razu będzie dobrany do dystrybucji Linuxa przez fachowców, którzy potem będą pilnowali, żeby to działało dalej. Państwo, jako instytucja, może sobie na to pozwolić, i tak się dzieje, nawet w polskim Sejmie.
Ale w domu Linux to wciąż porażka, setki dystrybucji, kilkanaście środowisk graficznych, wszystko wiecznie niedopracowane, a popularność praktycznie zerowa.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
G.Gn7Ex | 03.11.2011 13:41#164

@Wacex
"Wydanie 150 zł za Windows OEM ze sprzętem"
150? Raczej 350 jak nie 400 zł ! Poza tym nie każdy kupuje gotowców z Media Mark(ale o tym już gdzie indziej pisałem).

"Spokój przez 10 lat"
Taaa... akurat. To trzeba do tego mieć albo wersję BOX, albo przez 10 lat nie wymieniać komputera(zakładając, że przez 10 lat sprzęt wytrzyma bez awarii). Albo też traktować OEM jak BOX bez wsparcia od M$....
Poza tym ta durna aktywacja - ja akurat miałem szczęście, że aktywacja przez internet się jakimś cudem udała ;-]
Jeśli się w durnych licencjach Micro$hitu nie zmieni, to Windows XP będzie ostatnim Windowsem, który używam(i tak najprawdopodobniej będzie...)! Bo od strony technicznej to nie uważam Windows'a za totalną porażkę(choć pewne rzeczy też mi się nie podobają), chociaż musiałem posłużyć się nLite żeby bardziej dostosować do siebie ten system(być może znów złamałem jedno z durnych warunków licencji, mam to gdzieś).

"wszystko wiecznie niedopracowane"
Jakby w Windowsie wszystko było dopracowane, to nie wychodziły by service packi oraz uaktualnienia/łatki. Oczywiście dobrze, że wychodzą, ale mimo to jednak...

Poza tym skoro sadzisz że brak sterowników to nie wina producentów to nie ma za bardzo o czym z Tobą dyskutować na ten temat. Poza tym command-dos w wypowiedzi #129 zadał Ci pewne pytanie...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
fervi.doctor | 03.11.2011 15:55#165

Laptop Fujitsu Siemens Amilo Pro v3515, zadziała, ale z laptopa robi się suszarka, non stop 100% obrotów wentylatora i w całym necie nie znajdziesz sposobu, jak to zmienić.

Problemem nie jest to, że komputer ci się przegrzewa i musi być chłodzony non-stop. Problemem możę być karta graficzna z otwartymi sterami (wiem, że są problemy) czy po prostu nie dostosowuje w pełni mocy wentylatora (tzn. nie ma wszystkich trybów). Osobiście nie uważam tego za wadę (bawienie się temperaturami nie jest dobre dla kompa)

Fervi

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
drizzt115 | 03.11.2011 17:15#166

@Wacek
Jeżeli linux to totolotek to ja już od kilku lat powinienem być miliarderem.
Linux nie jest przeznaczony dla tzw. "zwykłych userów".
Do tego systemu potrzeba m.in.: samodzielnego myślenia, chęci rozwoju. 90 % użytkowników komputerów niestety tych podstawowych warunków nie spełnia, ale pozostałe 10 % może śmiało próbować.
Twoje argumenty są wyssane z palca, a podawanie za sztandarowy przykład dystrybucji linuxa Ubuntu to chyba nieporozumienie. Dla mnie ta dystrybucja za bardzo przypomina Windows.
Wole mnogość dystrybucji, a co za tym idzie wybór odpowiedniej dla mnie niż jeden system, który daje niewielkie (aby nie powiedzieć, że żadne) możliwości wybory już na poziomie jego instalacji.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
drizzt115 | 03.11.2011 17:17#167

@Wacex
PS. Z góry przepraszam za literówkę w twoim nicku.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Bucic | 03.11.2011 20:18#168

@addos
Skąd się to wzięło?
1. Oficjalna strona wtyczki http://registry.gimp.org/node/33
2. Temat na forum gimper.net
3. Temat na forum gimptalk.com
"Jak pani chce, to ja tak mogę długo".
Z podanego przez Ciebie adresu http://www.ubucentrum.net/2009/06/gimp-i-zapisywanie-grafiki-pod-katem.html
"Dodatek do programu GIMP można pobrać z GetDeb.net. Póki co nie jest niestety dostępna wersja 64-bitowa."
Toś, chłopie, wynalazł!

Avatar
ELNORTEK (niezalogowany) | 03.11.2011 23:02#169

Nie jestem zagorzałym fanem linux (jak kiedyś), ale uważam, że windows powoli odchodzi do lamusa. W firmie (największa polska firma transportowa), gdzie obecnie pracuję nadal około 90% jednostek ma zainstalowany XP Professional. Powodem tego jest fakt, że zarówno Vista jak i Win7 wymagają wydajniejszych jednostek. Przeciętny komputer w firmie to HP lub Dell z jednordzeniowym Celeronem i pamięci ram max do 1GB. Postawcie mi na tym Win Vista lub jego odmianę Win7 zainstalujcie pakiet office i kilka niezbędnych aplikacji, a komputer pewnie sam się wyłączy w geście protestu :) Linux owszem świetnie obsłuży ten informatyczny crap, ale koszty jego wdrożenia i utrzymania będą pewnie niewspółmierne do oszczędności związanych z wymianą jednostek. Rynek już teraz jest głodny zupełnie innego podejścia i rozwiązań. Być może miejsce windows i linuź zostanie zajęte przez OS wójka Google...

Avatar
UrwałNać (niezalogowany) | 04.11.2011 10:45#170

@ ELNORTEK
.
..
"koszty jego wdrożenia (linuksa) i utrzymania będą pewnie niewspółmierne do oszczędności"
.
Nie. Koszty będą pewnie niewspółmiernie mniejsze.

Avatar
Jactra (niezalogowany) | 04.11.2011 11:05#171

@ELNORTEK :
A jakich pakietów biurowych na tym używacie (jeśli wolno oczywiście spytać). MS Office 2003/ 2007, czy OO/Libreoffice ?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
addos | 05.11.2011 12:38#172

@Bucic
Nie rozbawiaj mnie. Na stronie autora wtyczki są źródła bo tak im się spodobało. Osoby odpowiedzialne za poszczególne dystrybucje porobili z tego paczki i udostępnili dla poszczególnych dystrybucji.

"Toś, chłopie, wynalazł!"
A data tamtego artykułu coś ci mówi?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
fervi.doctor | 06.11.2011 22:52#173

Dziwi mnie - czemu wszyscy mówią, że z Linuksem są aż tak wielkie problemy ze sterownikami, przecież 91% sprzętu chodzi (75 od razu, a 16% po konfiguracji). Wydaje mi się, że to pod Windowsem jest większy problem ze sterami (szczególnie do starego sprzętu).

@drizzt
To, że takich dystrybucji nie ma, to nie znaczy, że być nie może i chcę to niedługo pokazać ;)

Fervi

Avatar
inż Tomasz Stanisław Pelczar (niezalogowany) | 17.11.2011 10:44#174

Nad czym Oni się wogóle zastanawiają ? Linux pozwala na to samo, wiele Linuxów jest 100% takich samych jak Windows zachowując oraz umozliwiając wykonywanie plików typu .com czy .exe ... Uczyć administracji komputerowej uczy nie Windows a Linux ... windows podobnie jak google to przede wszytskim con-genialny algorytm służacy do wspołpracy różnego typu sprzętu lub lingistyka komputerowa przez największe możliwe LK od lat to tylko "duch czasu" - czyli więcej i perfekcyjnie w tym samym czasie na maksymalnej oszczędności oraz nowe interesujące dodatki do interfejsów z "service packagami" w celu uatrakcyjniania lub kalibracji albo optymalizacji pracy ... Windows 95 nie może być drogi a wystarcza i np. Fedora 10 ...

Avatar
inż Tomasz Stanisław Pelczar (niezalogowany) | 17.11.2011 10:44#175

Nad czym Oni się wogóle zastanawiają ? Linux pozwala na to samo, wiele Linuxów jest 100% takich samych jak Windows zachowując oraz umozliwiając wykonywanie plików typu .com czy .exe ... Uczyć administracji komputerowej uczy nie Windows a Linux ... windows podobnie jak google to przede wszytskim con-genialny algorytm służacy do wspołpracy różnego typu sprzętu lub lingistyka komputerowa przez największe możliwe LK od lat to tylko "duch czasu" - czyli więcej i perfekcyjnie w tym samym czasie na maksymalnej oszczędności oraz nowe interesujące dodatki do interfejsów z "service packagami" w celu uatrakcyjniania lub kalibracji albo optymalizacji pracy ... Windows 95 nie może być drogi a wystarcza i np. Fedora 10 ...

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Polecamy
Recenzja Samsung NP530U4B

Ultabook z nadwagą
Recenzja MSI WindTop AE2410

Powiew świeżości?
Testujemy: Manta Smart TV Box

Internet w telewizorze
Test: PocketBook Pro 612

Biblioteka w kieszeni
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av