r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Powiadomienia Push w Chromie zaleją smartfony i desktopy

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Wydany właśnie Chrome 42 dla Androida zyskał możliwość wyświetlania powiadomień. Oznacza to, że takie strony jak Facebook czy Pinterest będą mogły wyświetlać informacje bezpośrednio na telefonach i tabletach użytkowników, a w przyszłości także na podłączonych do nich innych urządzeniach. Co może pójść nie tak?

Odwiedzając stronę, która wyświetla powiadomienia, zobaczymy pytanie o to, czy chcemy je włączyć. Jeśli się na to zgodzimy, nawet kiedy przeglądarka jest uruchomiona w tle, będziemy otrzymywać informacje od ulubionych stron. Powiadomienia będą wyglądać identycznie jak wszystkie inne informacje otrzymywane od różnych aplikacji. Na Androidzie będą zagnieżdżać się w obszarze powiadomień, będą widoczne na górnej belce, a jeśli modyfikacja systemu na to pozwoli, będą pokazywać się na ekranie blokady.

Informacje, które będziemy otrzymywać, to nowy standard dla powiadomień Push, który pozwala użytkownikom zgodzić się na otrzymywanie informacji od wybranych stron. Chrome 42 otworzył przed deweloperami drogę do Push API i Notification API. Z ich pomocą można relatywnie małym nakładem pracy zaimplementować system powiadomień dla użytkowników. Korzyści mogą być różne – jedni zapewne ucieszą się z najświeższych informacji z Vice News, inni obrażą na Facebooka za natarczywość. Na razie powiadomienia zaimplementowała tylko garstka stron, ale z pewnością kolejne pójdą w ich ślady.

r   e   k   l   a   m   a

Te powiadomienia oczywiście działają tylko w rozwiązaniach firmy Google, czyli w Chromie na Androidzie i na desktopach. Co zrobi reszta? Apple zaimplementował własny system powiadomień w desktopowej wersji Safari, ale jej udział w rynku jest wciąż niewielki. Na iOS na razie nie ma takiej możliwości. Firefox będzie niebawem obsługiwał podobne rozwiązanie, które prawdopodobnie będzie kompatybilne.

Ustawienia powiadomień znajdziemy w ustawieniach przeglądarki. Tam można odebrać konkretnym stronom możliwość wysyłania powiadomień lub zmienić sposób ich przyjmowania. Niestety nie znajdziemy ich w ustawieniach systemu, co znacznie utrudnia zarządzanie i dla mniej zorientowanych użytkowników będzie nieintuicyjne.

Na tych urządzeniach mamy już i tak dużo powiadomień, a niektóre z nich (na przykład z Facebooka) będą się dublować z natywną aplikacją, przeszkadzając podwójnie. W rękach deweloperów leży dobranie odpowiedniej ilości i wagi powiadomień, które będziemy otrzymywać ze stron, zwłaszcza tych rzadko odwiedzanych. Za rogiem widać już kolejne urządzenia, które będą dawać znać o nowościach na stronach – gadżety ubieralne. Pozostaje tylko czekać, aż nie będziemy w stanie chodzić, bo smartskarpetki będą co 15 sekund informować o nowym powiadomieniu.

Razem z możliwością łatwego przypięcia strony do ekranu domowego, możliwość wyświetlania powiadomień przypominających systemowe zaciera barierę między stroną i aplikacją. Do tego należy dorzucić Mobilegeddon, czyli wymuszanie na deweloperach tworzenia stron dla przeglądarek mobilnych. To wszystko da nam środowisko, w którym aplikacje mobilne dla serwisów internetowych stracą rację bytu. Nie trzeba chyba przypominać, że do tego środowiska należy większość urządzeń mobilnych, które łączą się z Internetem.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.