r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Powstaje gra komputerowa na motywach świetnych grafik Jakuba Różalskiego

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Jakub Różalski znajduje się dziś zapewne w gronie najbardziej rozpoznawalnych współczesnych polskich artystów concept art. Zawdzięcza to przede wszystkim nietuzinkowemu pomysłowi łączenia pejzaży składających się w głównej mierze z krajobrazów, które mogłyby być polskie oraz… ogromnych nazistowskich lub sowieckich mechów. Odważne pomysły Różalskiego właśnie dostrzegła branża gier komputerowych.

Tematykę twórczości Rożalskiego można ogólnie określić jako sceny batalistyczne z lat 20. XX wieku w alternatywnej rzeczywistości, gdzie w dywizjach pancernych znajdują się kilkunastometrowe roboty. Ich spektakularny wygląd zostaje zestawiony z cywilną ludnością polską, a także np. pułkami ułanów. Obrazy prezentują między innymi wariacje na temat wojny polsko-boleszewicką, ale także wydarzenia późniejsze, np. Obronę Westerplatte. Prace można obejrzeć na stronie Jakuba Różalskiego na Facebooku.

Jak donosi serwis Kotaku, wiele wskazuje na to, że w przyszłości batalistyka Różalskiego stanie się znacznie bardziej interaktywna i stanie się miejscem akcji gry komputerowej. Oficjalnie te informacje potwierdził na Twitterze sam artysta. W odpowiedzi liczne pytania społeczności stwierdził on, że będzie to całkowicie nowe przedsięwzięcie, niezwiązane z dotychczasową jego pracą nad grami.

Różalski pracuje już bowiem nad grą, jednak planszówką. Scythe ma się ukazać we wrześniu tego roku i pozwolić maksymalnie pięciu osobom na rozgrywkę w alternatywnej rzeczywistości lat 20. To właśnie świat gry będzie tym, co połączy planszówkę i powstającą grę komputerową, można się zatem spodziewać, że akcja gry będzie ściśle powiązana z tematyką prac.

Nie ma na razie potwierdzonych informacji co do gatunku gry, choć pojawiają się głosy, że może to być RTS z elementami RPG. Nie wiadomo także jaki udział miałby sam artysta – chodzić może przecież nie tylko o oprawę graficzną, ale także scenariusz czy funkcję dyrektora artystycznego. Na szczegóły, które rozwieją te wątpliwości, przyjdzie nam jednak jeszcze poczekać.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.