Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Zaczynamy przygodę z Cisco VIRL, cz.3 — „Mamy to!?"

W ostatnim wpisie opisywałem swoje nieudane próby zainstalowania hypervisora ESXi. Mam nadzieję, że poprzedni wpis pomógł komuś w uporaniu się z problemami i udało się zainstalować upragnionego VIRLa. W moim przypadku wybrałem alternatywną opcję i teraz opiszę wam jak uruchomić VIRLa na VMPlayer zainstalowanym pod kontrolą systemu operacyjnego Windows 2012R2.

Instalacja Windows

Przede wszystkim podkreślam, że zawsze warto korzystać z legalnego oprogramowania i gorąco do tego zachęcam. W przypadku chęci zainstalowania Windowsa 2012R2 tak naprawdę nikt nie powinien mieć z tym żadnego problemu, bo wystarczy zalogować się na stronie Microsoft TechNet Evaluation Center link i ściągnąć sobie darmową wersję na 180dni.

Instalacja Windowsa 2012R2 jest banalna i nie odbiega od instalacji typowej dla innych systemów z rodziny Windows. Pamiętajcie tylko, aby podczas procesu instalacji NIE WYBIERAĆ systemu w wersji Core – jest to wersja bez powłoki graficznej. A jeśli nawet komuś „niechcący” zainstaluje się Windows w wersji Core to w łatwy sposób może go przetransformować doinstalowując powłokę graficzną za pomocą poleceń PowerShell

Install-WindowsFeature Server-Gui-Shell, Server-Gui-Mgmt-Infra

Zakładam, że każdy poradzi sobie z instalacją Windowsa bez większych problemów. Ja dodam tylko, że na swoje potrzeby za pomocą Server Managera doinstalowałem sobie rolę Hyper-V – dlaczego jest to ważne wspomnę w dalszej części wpisu.

Instalacja VM Player

Przejdźmy teraz do następnego etapu czyli instalacji VMPlayera. Zdecydowałem się na instalację Playera bo jest w pełni darmowy w przeciwieństwie do bardziej rozbudowanego narzędzia jakim jest VM Workstation. Instalacja VM Playera przebiega standardowo – ściągamy najnowszą wersję i wykonujemy standardową instalację. Pełni zapału możemy teraz uruchomić VMPlayera... ale zapał może szybko zniknąć dla tych którzy również zdecydowali się zainstalować rolę Hyper-V – w takim przypadku po uruchomieniu Playera i próbie uruchomienia maszyny wirtualnej pokazuje się błąd o niezgodności produktu VM z Hyper-V.

Na szczęście jest proste rozwiązanie tego problemu i wbrew treści komunikatu nie jest to usunięcie roli Hyper-V. Aby pogodzić ze sobą dwa światy wystarczy na czas używania produktu VM wyłączyć service Hyper-V i w linii poleceń wpisać:

bcdedit /set hypervisorlaunchtype off

Po restarcie systemu nie będziemy mogli uruchomić Hyper-V, ale za to zadziała nam VM. Jeżeli będziemy chcieli odwrócić sytuację i powrócić do Hyper-V to należy wyłączyć wszystko co związane z VM i użyć komendy:

bcdedit /set hypervisorlaunchtype auto

Po ponownym restarcie systemu będziemy mogli znów skorzystać z hypervisora Microsoftu.

Wracając do wątku głównego – a przypominam, że jest nim ciągle instalacja CISCO VIRL – załóżmy, że możemy już uruchomić VM Playera oraz że po opłaceniu zamówienia za zakup licencji na VIRL otrzymaliśmy już maila z linkiem do ściągnięcia obrazu maszyny VIRL w formacie .OVA (mail przychodzi z kilkudniowym opóźnieniem – to normalne – Cisco najpierw musi zweryfikować płatność). Przechodzimy więc do właściwej instrukcji instalacji VIRL dostępnego na stronie link

Powinno już pójść z górki? Nic bardziej mylnego – kolejne problemy pojawią się przy realizacji kroku 4 instrukcji "Deploy the VIRL OVA". Dokładnie chodzi o punkt 6 i kolejne, w których to definiujemy kolejne adaptery sieciowe dla naszej maszyny wirtualnej z obrazem VIRL. Problem polega na tym, że w nowych wersjach Playera zabrakło narzędzia Virtual Network Editor i w związku z tym nie mamy możliwość zdefiniowania sobie dodatkowych podsieci oraz ustawień kart sieciowych. Łatwo możemy sobie poradzić z tym problemem jeżeli zainstalowaliśmy PowerShella (w Windowsie 2012R2 jest domyślnie zainstalowany) – za pomocą tego środowiska możemy dodać kolejne karty sieciowe i je odpowiednio skonfigurować – wystarczy postępować zgodnie z instrukcją ze strony Cisco, gdzie zostały podane wszystkie wymagane polecenia. Co zrobić jeśli nie chcemy używać PowerShella i preferujemy graficzne okienko narzędzia Virtual Network Editor? Niestety musimy trochę pokombinować...

W pierwszej kolejności należy usunąć VM Playera z systemu. Następnie musimy znaleźć starszą wersję VMPlayera – na szczęście nie musimy przesadzać i ściągać starych wersji sprzed kilku lat. Polecam Wam ściągnąć i zainstalować wersję 6.0.4 VM Player. Następnie zalecam ściągnąć wersję trial VM Workstation – tutaj też nie polecam ściągania najnowszej wersji – najlepiej wyszukać wersję 10.0.7 (poleacam głównie dlatego, że u mnie działa a próbowałem też innych wersji i nie działało :) ). Gdy uda nam się ściągnąć instalację VM Workstation w wymaganej wersji należy otworzyć okno linii poleceń Windows i przejść do folderu w którym zapisaliśmy ściągnięty plik. W następnym kroku należy w linii poleceń użyć komendy

C:\Users\Administrator\Downloads>VMware-workstation-full-10.0.7-2844087.exe /e .\nazwafolderu

W ten sposób rozpakujemy zawartość instalatora do określonego folderu. Teraz tylko wystarczy w danym folderze znaleźć paczkę core.cab, otworzyć ja np. za pomocą 7zip-a i odnaleźć pliki vmnetcfg, vmnetcfglib i vmnetcfg.dll. Wymienione pliki należy skopiować do folderu gdzie zainstalowaliśmy VM Playera. To wszystko – od teraz możemy używać Virtual Network Editor uruchamiając go plikiem vmnetcfg.

Ogólnie rzecz ujmując to cała ta zabawa z plikami polega na tym, aby wersja zainstalowanego Playera była zgodna z wersją instalatora Workstation z zawartości którego kopiujemy pliki. Możemy też pójść na skróty i spróbować ściągnąć pliki vmnetcfg stąd.Ok – osiągnęliśmy efekt – mamy Virtual Network Editor i możemy skonfigurować maszyną zgodnie z instrukcjami Cisco.

U celu

W końcu! Konfiguracja maszyny jest prawidłowa i możemy rozpocząć właściwy proces instalacji VIRL. W moim wypadku wszystko przebiegło dokładnie według instrukcji więc nie będę tu dublować strony Cisco. Jeszcze raz podaje linka dla leniwych Instrukcja instalacji Cisco VIRL

Ostatnim aspektem, który chce opisać jest poprawna konfiguracja VM Maestro. Maestro to klient za pomocą którego łączymy się z naszą maszyną VIRL. Jest to specjalnie zmodyfikowana przez Cisco wersja wspomagająca projektowanie wirtualnego laba. Z założenia VM Maestro powinien być zainstalowany na innym komputerze (po to żeby dodatkowo nie obciążać maszyny z VIRL) i powinniśmy zapewnić łączność pomiędzy maszynami. Mając na uwadze, że Windows Server 2012R2 ma domyślnie zainstalowaną i uruchomioną zaporę sieciową powinniśmy ją odpowiednio skonfigurować. To czego potrzeba do szczęścia to odblokowanie portu 19399, 19400, 19401, 19402 i 80 (tak dla pewności). Zgodnie z domyślną konfiguracją sieć do zarządzania VIRL jest podłączona do karty sieciowej VM Playera działającej w trybie NAT. W takim przypadku aby nie zmieniać nic w konfiguracji maszyny z VIRL trzeba dodać trasę statyczną tak aby komputery z fizycznej sieci lokalnej mogły komunikować się z siecią za NATem VM. Możemy też po prostu ustawić ten adapter w trybie bridge, tak aby był dostępny bezpośrednio z naszej sieci lokalnej.

No i to tyle w temacie. No może jeszcze jedno – gratulacje! Udało się zainstalować VIRLa i teraz możemy już zagłębiać tajniki sieci komputerowych i technologii Cisco. Ogólnie rzecz ujmując instalacja nie jest jakoś mega trudna (sic! - to o czym były 3 wpisy), ale ze względu na konkretne wymagania co do środowiska możemy napotkać parę problemów na swojej drodze. Mam nadzieje, że moje wpisy choćby w małym stopniu pomogą Wam w instalacji VIRLa.

Jeżeli chcecie o coś dopytać piszcie w komentarzach. Mam już pomysł na kolejny wpis gdzie analizuje co i ile dokładnie zasobów zajmuje. Mam nadzieje, że znajdę w najbliższym czasie chwilkę aby to dla Was opisać. Pozdrawiam!
 

windows porady serwery

Komentarze

0 nowych
bachus   19 #1 13.12.2015 21:00

Bardzo ciekawy cykl. Tak z ciekawości... Przymykając na chwilę oko na kontrowersyjną kwestię 'legalności' (Cisco IOS) - jest jakieś główne 'ale', że wybierasz VIRL zamiast GNS? Upiorne OOB w VIRLu, brak ciekawych możliwości labowania (Arista). No i najważniejsze - maszyny wirtualne w GNS3. Co Cię urzekło w VIRL, bo mnie wszystko odrzuca? ;-)
p.s. czemu jest też takim wielkim błędem instalacja Windows w wersji Core?

Autor edytował komentarz.
Ppetro   5 #2 14.12.2015 07:25

@bachus: Jeszcze mnie nic nie urzekło w VIRL :) Kwestia legalności to jeden z argumentów za VIRL, dwa że jednak wg. mnie dużo szybciej można stworzyć tutaj jakąś konfigurację i skupić się na analizie samego problemu. Nie odważę się jeszcze na bezpośrednie porównanie GNS3 z VIRL - być może kiedyś, po paru miesiącach labowania zrobię tego typu porównanie.

Instalacja Windowsa w wersji Core nie jest błędem, ale może być utrudnieniem dla osób mniej zaznajomionych z konsolą. Osoby dla których cmd czy PS nie straszny doskonale wiedzą, że GUI nie jest potrzebne :) Ba, nawet można w ten sposób zaoszczędzić trochę RAMu :)

jarodebombel   7 #3 14.12.2015 18:48

Mam takie pytańko: pod XP też to pójdzie? Ja wiem, że już os nie wspierany, ale u mnie WS 2012 nie pociągnie :(

I drugie: pod linuchem taką "sztuczkę" z podmianką plików też da radę zrobić? [potraktuj mnie jak laika]

Ppetro   5 #4 16.12.2015 08:38

@jarodebombel: Czy pójdzie na XP - ale o co pytasz dokładnie? VMware Player czy Maestro? (Chcesz na XP uruchomić serwer czy klienta?)
Druga sprawa to kwestia RAMu - jeżeli używasz XP to możesz mieć maks 4GB RAMu, no chyba że używasz wersji 64bit. W każdym bądź razie 4GB to za mało żeby uruchomić serwer, ale wystarczająco na uruchomienie klienta.

Co do linuxa - tak, na linuxie również trzeba wykonać dodatkową konfigurację aby uruchomić VNE - dokładny opis znajdziesz tutaj https://wiki.debian.org/VMware#Running_vmware-netcfg_.28Virtual_Network_Editor.2...