r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Prima aprilis w świecie gier, czyli przeżyjmy to szybko jeszcze raz

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Dzień strojenia sobie żartów z wszystkiego i wszystkich już za nami. Oczywiście tak samo jak nasza redakcja, również różnorakie firmy związane z grami dołączyły się do zabawy robienia sobie jaj (wielkanocnych) w Internecie. Wiele z nich znanych jest z tego, że od lat świętuje odpowiednio 1 kwietnia, ale pojawiło się też kilka niespodzianek. Przyjrzyjmy się tym pomysłom, na które warto było zwrócić wczorajszego dnia uwagę.

Nieźle zaszalał Blizzard. Zapowiedziano nowy dodatek do StarCrafta II, zatytułowany Herald of the Stars (czyli obowiązkowe już i ponoć kultowe HotS w skrócie), który skupiać miał się na Protosach oczywiście i umożliwiać odkrywanie nieliniowej fabuły od początku do końca, na wspak, misji wybiórczo w dowolnej kolejności czy (rewolucja!)... wcale. Jeśli komuś by się nie chciało grać. Poznać mieliśmy ulubione dania rasy, zawiłości jej fizjonomii, do tego też nowe bronie, jednostki, fryzury, kolorowe lasery, no i pobawić się w układanie choreografii dla wojsk. A w ogóle to na przebieg wydarzeń mogliby wpływać aktywnie użytkownicy Twitch.tv, tak jak to było z Pokemonami.

Do tego pojawił się Happy Reaper, czyli diablopodobny klon Flappy Bird (z mrocznym Malthaelem w roli nielota), a także informacja o bijatyce Blizzard Outcasts: Vengeance of the Vanquished, czerpiącej z klasyków takich jak Street Fighter czy Mortal Kombat. Plus jest jeszcze piękna lista zmian wprowadzanych w nowym dodatku do World of Warcraft.

Square Enix ujawniło system podlizywania się postaciom niezależnym w Final Fantasy IV: A Realm Reborn, Wargaming pochwalił się UFO w World of Warplanes, jak również przeglądarkowym World of Tanks ze skorupiakami (ponoć dziełem ekipy Chrisa Taylora). Ubisoft nęcił wizją Blood Dragon III: Vietnam War 2, twórcy Dead Island: Epidemic zapatrzyli się w fenomen Symulatora Kozy, a producenci Tropico 5 wręcz szykują dla tego rozrywkowego dzieła konkurencję w postaci symulatora... lamy.

r   e   k   l   a   m   a

ArmA III przez chwilę miała szansę doczekać się DLC z gokartami, promowanego w stylu godnym Van Damme'a, strzelanka War Thunder śmierconośnej Gaijilli, a Guild Wars 2 postaci o wielkich głowach. Niedawno ujawniony projekt Flockers twórców Wormsów szykował się do premiery w wersji dla (fl)Oculusa Rift. Rovio w ogóle myślało niby nad własnymi goglami VR z Angry Birds. Bungie zapowiedziało edycję specjalną Destiny, której nabywca poleciałby na Marsa. W cenę wliczono zamianę w kosmitę i hibernację do czasu, kiedy wycieczka stałaby się możliwa. MMO Neverwinter ujawniło grywalne smoki. Niemałym zaskoczeniem był tryb Ultra Rapid Fire w League of Legends.

Titanfall fajnie wyglądałby z Transformerami. Ekipa odpowiedzialna za rozwój potężnej technologii Frostbite, stanowiącej podstawę dla wielu gier Electronic Arts, nabijała się z WiiU, na którą to konsolę produkcje te (i Half-Life 3 wbrew pozorom też) nie zawitają. Ponadto firma Sony wpadła na pomysł napędzania urządzeń elektronicznych z użyciem jedzenia, Razer zademonstrował rewolucję w postaci rękawicy Eidolon z dronem, zaś stronę główną twórców Uncharted opanował pewien pieseł. Wiadomo też już dlaczego faktycznie przełożono premierę Wiedźmina 3. Perfekcjonizm, oj perfekcjonizm...

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.