r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Przeglądarki na wielu urządzeniach: jak synchronizować zakładki i inne dane?

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Najważniejszy dziś program na laptopie? Niewątpliwie przeglądarka. Na desktopie? Przeglądarka. Na smartfonie? Przeglądarka. Na tablecie? Tak, dobrze myślicie, też przeglądarka. Chyba tylko konsole się jeszcze uchowały przed przeglądarkową dominacją – bo ze smartzegarkami to już jest różnie, Web Browser for Android Wear całkiem dobrze działa na nadgarstku. Od nadmiaru głowa nie boli, ale utrzymanie spójności interfejsu, ustawień, zakładek czy rozszerzeń może już być zadaniem nieco kłopotliwym. Jeśli chcecie uprościć sobie życie i przestać troszczyć o ręczne konfigurowanie przeglądarek na każdym kolejnym urządzeniu, zapraszamy do lektury tego przewodnika.

Firefox

Program Mozilli nie jest już najpopularniejszy, nie jest też najszybszy ani najbezpieczniejszy, ale dla ludzi troszczących się o swoją prywatność wydaje się wciąż najbardziej godnym polecenia. Do synchronizacji ustawień wykorzystuje obecnie nową usługę Sync, do której dostęp uzyskamy przez kartę Preferencji (about:preferences#sync).

Będziemy tu potrzebowali wpierw założyć Konto Firefoksa, a gdy to już zrobimy i zalogujemy się do niego, Firefox Sync pozwoli na sparowanie podłączonych do Konta instancji Firefoksów – i synchronizowanie w ten sposób zakładek, haseł, preferencji, 60 dni historii przeglądania, aktualnie otwartych kart oraz zainstalowanych rozszerzeń. Oczywiście możemy ustawić, co będzie synchronizowane. Zaletą rozwiązania Mozilli jest też możliwość nazwania swojego urządzenia, ułatwia to później wybranie na urządzeniu mobilnym, skąd i co będziemy synchronizować.

r   e   k   l   a   m   a

W ten sposób możemy wymieniać dane pomiędzy Firefoksami działającymi na pecetach działających pod kontrolą Windowsa, OS-a X, Linuksa i innych systemów, oraz urządzeniach mobilnych działających pod kontrolą Androida. Firefox Sync jest też zgodny z tym farbowanym lisem na iOS-a, oraz urządzeniami pracującymi pod kontrolą systemu Firefox OS (choć dziś oprócz tych kilku porzuconych telefonów to głównie nowe telewizory Panasonica). Zakres synchronizacji nie jest jednak kompletny – o ile między desktopowymi przeglądarkami wymienimy wszystko, to z urządzeniem mobilnym na Androidzie już tylko zakładki, karty, historię i hasła, a z urządzeniem na iOS-ie tylko zakładki i historię przeglądania.

Wszystkie dane zostają domyślnie zaszyfrowane po stronie użytkownika, Mozilla nie będzie miała do nich dostępu. Klucz szyfrujący jest obecnie w bezpieczny sposób wyprowadzany z hasła (w poprzednim mechanizmie synchronizacji stosowano dość skomplikowany system wymiany kluczy, najwyraźniej zbyt skomplikowany dla większości użytkowników).

Najciekawszym aspektem synchronizacji danych na Firefoksie jest możliwość zestawienia własnego serwera do tego celu. Wystarczy mieć do tego linuksowy serwer z Pythonem w wersji 2.7 lub nowszej, pobrać kod z GitHuba, zbudować go, skonfigurować i zmienić jedno ustawienie w przeglądarce. Dla znających Linuksa nie powinno być to zbyt skomplikowanym zadaniem, a pozwala kontrolować cały proces synchronizacji. Jeśli jesteście zainteresowani uruchomieniem własnego Synca, to odsyłamy do oficjalnej dokumentacji.

Google Chrome (oraz Chromium)

Najpopularniejsza dziś przeglądarka od praktycznie samego swojego początku pozwalała na synchronizację danych między instancjami na różnych komputerach poprzez konto Google. W tym celu w Ustawieniach wystarczy kliknąć Zaloguj się w Chrome (Zaloguj się w Chromium), a następnie kliknąć przycisk Zaawansowane ustawienia synchronizacji.

Przeglądarka z Mountain View po włączeniu synchronizacji domyślnie synchronizuje wszystko, co można – co szczerze mówiąc jest kompletnie bez sensu. Jeśli mamy np. chromebooka z zainstalowanymi aplikacjami z Chrome Web Store, i zsynchronizujemy go z Chrome na pececie, dostaniemy po chwili sporo bezużytecznych aplikacji przeglądarkowych. Dlatego w Zaawansowanych ustawieniach należy włączyć opcję Wybierz elementy do synchronizacji, a następnie odznaczyć to, co nie jest nam potrzebne.

Bezpieczeństwo synchronizowanych danych domyślnie jest dość ograniczone. Google szyfruje jedynie nasze hasła, ale już np. nie zakładki czy historię. By to zmienić należy kliknąć Szyfruj wszystkie synchronizowane dane – opcja ta pozwala na użycie własnego hasła szyfrującego, odmiennego od hasła do Konta Google i wykorzystywanego tylko lokalnie (bez przesyłania do Google'a).

Synchronizacja w Chrome działa między instancjami tej przeglądarki działającymi na Windowsie, OS-ie X, Linuksie, mobilnej wersji Chrome'a na Androida oraz Chrome for iOS, chromopodobnej nakładki na Safari działającej na urządzeniach Apple'a. Niestety w przeciwieństwie do rozwiązania Mozilli, tu wszystko jest własnościowe i zamknięte, bez serwerów Google'a synchronizacja nie będzie działała.

Opera

Może i Opera nie jest już tym, czym była kiedyś, ale trzeba pamiętać, że przeglądarka z Norwegii miała swoją usługę synchronizacji w czasach, gdy Chrome dopiero raczkowało. Pojawiła się ona w Operze 9.50 jako Opera Link i działała ze wszystkimi wersjami tej przeglądarki na wszystkich systemach. Działała, ale już nie działa – w grudniu 2015 r. została wyłączona, zaledwie po miesięcznym ostrzeżeniu dla użytkowników, zmuszonych do ręcznego przeniesienia swoich zakładek.

Następcą Linka jest usługa o nazwie Synchronizuj. Robi to samo co wcześniejsza usługa, jednak jest lepiej dopasowana do współczesnej chromowanej Opery. Całkowicie porzuca wsparcie dla umierających lub umarłych platform, pozwalając synchronizować zakładki, otwarte karty, szybkie wybieranie, ustawienia, historię i hasła między Operą na desktopowe systemy (Windows, OS X i Linux), Operą na Androida, Operą Mini na Androida oraz Operą Mini na iOS-a. Wersja na Windows Phone'a nie jest obsługiwana.

Gdy Synchronizuj uruchomimy, zakładając konto w usłudze Opery, szybko się przekonamy, że to nic innego, niż rozwiązanie znane z Chrome. W ustawieniach zaawansowanych można określić, co będzie synchronizowane (Zakładki, Ustawienia, Historia, Otwarte karty, hasła). Niestety pełna synchronizacja póki co działa tylko między desktopami – z jakiegoś powodu z Operą dla Androida nie potrafi wymienić haseł. Opera Mini jest zaś w synchronizacji ograniczona tylko do zakładek i ustawień szybkiego wybierania.

Nie ma też różnic w kwestii prywatności rozwiązania: na serwerach przechowywane są tokeny do identyfikacji i synchronizacji danych, oraz adresy i metadane zakładek, domyślnie szyfrowane są tylko hasła, jednak można tak samo jak w Chrome wymusić szyfrowanie wszystkiego z wykorzystaniem własnego hasła (klikając Szyfruj wszystkie synchronizowane dane za pomocą hasła synchronizacji).

Internet Explorer i Microsoft Edge

Przeglądarka Microsoftu miała kiedyś usługę synchronizacyjną Windows Live Mesh, ale to już dawne czasy. Od czasów Windowsa 8 mechanizm synchronizacji zaszyto w samym systemie. By z niego skorzystać, musimy jednak dysponować Kontem Microsoft, które otworzy przed Tobą świat pełen korzyści.

Jeśli korzystacie tylko z konta lokalnego, a potrzebujecie tego mechanizmu synchronizacji, konto Microsoft w Windowsie 10 można założyć bezpośrednio w panelu Ustawienia > Konta > Twoja poczta e-mail i konta. Następnie pozostaje odwiedzić Ustawienia > Konta > Synchronizowanie ustawień, gdzie usługę synchronizacji można włączyć, określając zakres jej działania – dla przeglądarki potrzebujemy aktywnych pozycji Ustawienia programu Internet Explorer oraz Hasła.

Domyślnie synchronizowane są w ten sposób ulubione strony, otwarte karty, strony główne, historia i ustawienia, oraz zapisane hasła do witryn. By działało to z przeglądarką Edge, trzeba dodatkowo włączyć w niej synchronizację. Obejmuje ona ulubione strony oraz listy do przeczytania – w Ustawieniach > Synchronizacja zawartości klikamy opcję Synchronizuj.

W Windowsie 8.1 konto Microsoftu założymy w panelu Ustawienia komputera > Konta, zaś synchronizację włączymy w ustawieniach konta chmurowego dysku OneDrive (Ustawienia komputera > OneDrive > Ustawienia synchronizacji). Należy włączyć Synchronizuj ustawienia na tym komputerze. Domyślnie aktywne jest synchronizowanie wszystkich ustawień, dla synchronizowania przeglądarki ważne jest, żeby pozostały włączone Przeglądarka sieci Web oraz Hasła. W ten sposób synchronizowane będą elementy ulubione, otwarte karty, strony główne, historia i ustawienia.

Rozwiązanie synchronizacyjne Microsoftu działa nie tylko z desktopami, ale też telefonami z systemem Windows Phone. By uaktywnić na nich synchronizację, należy wejść do Aplikacje > Ustawienia > Synchronizacja ustawień i tam włączyć pozycję Internet Explorer. Niestety zmusza nas to do używania tego samego konta na komputerze co i na telefonie, co może być ryzykowne dla naszej prywatności.

Safari

Podobnie jak w wypadku Internet Explorera/Edge, przeglądarka Apple'a jest ściśle powiązana z systemem operacyjnym i usługami online tej firmy. Synchronizację danych zapewnia tu usługa w chmurze iCloud, łącząc w ten sposób Safari na Makach oraz mobilne Safari na iPhone'ach i iPadach. Potrzebujemy do tego tylko Apple ID.

Aby włączyć synchronizację w systemie OS X, w menu Apple przechodzimy do Preferencje systemowe, a następnie wybieramy panel iCloud. Tam wystarczy na liście usług iCloud zaznaczyć Safari. Z kolei na urządzeniach mobilnych z iOS-em w Ustawieniach przechodzimy do iCloud, a następnie włączamy Safari. To oczywiście wszystko – trzeba przyznać, że Apple uniknęło zbędnego zamieszania.

Co ciekawe, Apple pozwala na synchronizowanie zakładek Safari także z Internet Explorerem. W tym celu musimy mieć w systemie Windows zainstalowaną aplikację iCloud Control Panel. Po jej uruchomieniu wystarczy zaznaczyć Bookmarks with Internet Explorer, by Safari zaczęło współpracować z przeglądarką Microsoftu.

Niestety nie ma możliwości wybrania, co takiego synchronizować chcemy – stąd też trzeba pamiętać, że cała historia przeglądania na Maku pokaże się w historii przeglądania iPada – rzecz nieco kłopotliwa dla rodziców, którzy oglądają rozmaite treści tylko dla dorosłych na swoim komputerze, a dadzą swoim dzieciom tablet do zabawy.

Rozwiązania interoperacyjne

Nie każdy chce się uzależniać od jednego producenta przeglądarki czy systemu operacyjnego. Dla takich właśnie osób powstały aplikacje i usługi, pozwalające do jakiegoś stopnia synchronizować stany przeglądarek. Ustępują one zwykle zakresem synchronizacji rozwiązaniom natywnym, ale w zamian oferują większą niezależność i pozwalają uniknąć oddawania naszych danych w ręce firm takich jak Google czy Microsoft. Niestety, z czasem większość z nich przestała działać, albo stała się beznadziejnie przestarzała.

Xmarks

To rozszerzenie dla przeglądarek na rynku jest już 10 lat, obecnie należy do LastPass, znanego producenta menedżera haseł o tej samej nazwie. Dostępne jest w wersjach na Firefoksa i Chrome (Windows, OS X i Linux), Internet Explorera (Windows) oraz Safari (OS X). Wykupienie wersji premium, kosztującej 12 dolarów rocznie, pozwala korzystać z synchronizacji przez Xmarka na urządzeniach mobilnych z systemem Android oraz iOS.

Dzięki temu na różnych systemach i przeglądarkach po zalogowaniu do konta Xmark możemy uzgodnić listy zakładek, otwartych kart i profilów (do wyboru), a na Firefoksie także historii. Dodatkowo Xmark zapewnia dostęp do zakładek online w oknie przeglądarki, oraz udostępnia mechanizm tworzenia kopii zapasowych. Haseł Xmarkiem już nie zsynchronizujecie, zobaczycie za to przypomnienie, że do tego służyć ma LastPass.

Dane domyślnie szyfrowane są za pomocą klucza wyprowadzonego z hasła, mamy też możliwość rezygnacji z automatycznej synchronizacji na rzecz ręcznej oraz wykonywanej tylko przed zamknięciem.

Dodatek ma kilka zalet, których brakuje rozwiązaniom większości producentów przeglądarek. To przede wszystkim prostota instalacji i konfiguracji za pomocą kreatora, możliwość wykorzystania własnego serwera synchronizacji, wykorzystującego protokół WebDAV, zarządzanie kopiami zapasowymi i oparte na zakładkach odkrywanie ciekawych stron w Sieci.

SiteBar

O SiteBarze warto wspomnieć z dwóch powodów – po pierwsze jest wolny i otwarty, na licencji GPL, po drugie jest bardzo prosty w obsłudze i choć oferuje jedynie synchronizację zakładek, to jednak robi to bardzo dobrze, pozwalając m.in. na dzielenie się swoimi zestawami zakładek z innymi użytkownikami.

SiteBar w wersji webowej zgodny jest z większością przeglądarek, ale dla Chrome'a i Firefoksa oferuje rozszerzenia, które pobrać ze strony projektu. Po założeniu konta i zalogowaniu się do serwera synchronizacji, możemy sobie zmienić skórkę interfejsu (domyślna jest bardzo spartańska) i wziąć się za dodawanie, wyszukiwanie i przeglądanie zakładek. A jeśli to nie wystarczy, to nawet rozmawianie z innymi użytkownikami – znalazł się tu prosty system wiadomości.

Widać, że to projekt mający już swoje lata, potrafi się przycinać, gdzieniegdzie wyświetla ostrzeżenia PHP, ale sądzimy, że ze względu na dość unikalne mechanizmy katalogowania i wyszukiwania zakładek może być ciekawą zabawką, tym bardziej, że oferuje też oprogramowanie serwerowe, które możemy postawić na każdej maszynie z PHP i MySQL-em.

Arado Websearch

To kolejny opensource'owy projekt, który nie zdobył wielkiej popularności, mimo ciekawych założeń. Arado Websearch jest napisanym na bibliotekę Qt, wieloplatformowym narzędziem (działa na Windowsie, Linuksie i Maku), służącym do zarządzania zakładkami, pozwalając na ich organizowanie, usuwanie duplikatów i sprawdzanie ulubionych stron pod względem nowości. Synchronizuje to między wszystkimi połączonymi urządzeniami użytkownika. Ostatnia wersja 0.2.1 jest niestety z 2011 roku – w repozytorium znajdziemy co prawda katalog 0.5.0 z 2015 roku, ale jest on pusty.

W teorii to więcej niż tylko narzędzie synchronizacji, Arado ma być też czytnikiem RSS, zintegrowanym z wyszukiwarką pozwalającą rozejrzeć się za konkretnymi typami treści, pozwalając też przeszukiwać zgromadzone w bazie zakładki poprzez prosty w obsłudze (ale niekoniecznie prosty w instalacji i konfiguracji) portal webowy, napisany w PHP.

Interesującą możliwością jest też możliwość współdzielenia zakładek z innymi użytkownikami, tworząc w ten sposób wielką rozproszoną bazę – niestety tych użytkowników za wielu nie ma. I nic dziwnego, to nie jest narzędzie dla „zwykłego użytkownika”, ustawienie synchronizacji jest bardziej logiczną łamigłówką, wymagającą pewnej wiedzy o protokołach sieciowych, niż łatwym i przyjemnym kliknięciem „Synchronizuj”.

Synchronizuj, ale z głową

Dobre skonfigurowanie synchronizacji danych między przeglądarkami naprawdę ułatwia życie, ale niedobre może je niepotrzebnie skomplikować. Rozwiązaniem najbliższym ideału wydaje się nam dziś Firefox Sync, łączący łatwość użycia, szacunek dla prywatności i sensowne możliwości konfiguracyjne. Co jednak z tego, skoro popularność desktopowego Firefoksa wciąż maleje, a mobilna przeglądarka Mozilli nigdy nie zdobyła większej popularności? Użytkownikom innych przeglądarek polecamy więc Xmarka, który pozostaje jedyną sensowną konkurencją dla natywnych mechanizmów synchronizacji przeglądarek. Działa on szybko, jest wygodny w obsłudze i zapewnia wysoki poziom bezpieczeństwa – to zalety przeważające trud związany z koniecznością zainstalowania dodatku w przeglądarce.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.