r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Przeglądarkowego LibreOffice'a można już testować dzięki CODE

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Można się spodziewać, że kwestią czasu jest pojawienie się przeglądarkowych wersji zdecydowanej większości pakietów biurowych. W dobie nagminnego wykorzystywania cyberschowków dobitnym dowodem takiej tendencji może być skuteczność Dokumentów Google w warunkach Chrome OS-a. Nic zatem dziwnego, że intensyfikują się prace nad internetową wersją pakietu LibreOffice, choćby w postaci CODE.

CODE nie dostarcza jednak przeglądarkowej wersji LibreOffice’a w sposób, jaki można było się spodziewać. Jest to usługa oparta na wirtualnym serwerze uruchomionym w linuksowej dystrybucji OpenSUSE. Powodów takiego stanu rzeczy jest kilka, wyjaśniają je sami twórcy zrzeszeni w ramach Collabora Online Development Edition. Przede wszystkim przeglądarkowego LibreOffice’a, będącego implementacją tego oprogramowania w ramach usługi OwnCloud, nie należy rozpatrywać jako stabilnego pakietu pozwalającego na codzienną pracę.

CODE to wersja testowa, z czego wynika właśnie decyzja o udostępnieniu go w formie maszyny wirtualnej. Dzięki temu testujący mogą testować pakiet niezależnie od posiadanego systemu operacyjnego, a programiści nie muszą zapewniać infrastruktury serwerowej, która obsłużyłaby wygenerowany ruch. Ułatwiony jest także proces dalszych aktulizacji CODE.

Do testów można przystąpić po pobraniu wirtualnego dysku z oficjalnej strony CODE. Tamże dostępne są szczegółowe instrukcje niezbędne w niezbyt skomplikowanym procesie uruchamiania wirtualnego serwera, a także bardziej szczegółowy opis mechanizmów funkcjonowania pakietu w środowisku maszyny wirtualnej.

r   e   k   l   a   m   a

Nie zmienia to faktu, że już na aktualnym etapie CODE oferuje obsługę zarówno dokumentów tekstowych, jak i arkuszy oraz prezentacji. Trudno stwierdzić, aby sprawność działania pakietu była szczególnie satysfakcjonująca, choć trudno spodziewać się tego we wczesnej fazie testowej przeznaczonej przede wszystkim dla programistów.

Trzeba także brać pod uwagę, że przeglądarkowa wersja pakietu biurowego, szczególnie w przypadku edytorów tekstu, nie posiada z reguły wszystkich możliwości pulpitowej wersji. Nie inaczej jest w przypadku LibreOffice i CODE: ograniczają się one, przynajmniej na razie, do niezbędnego minimum. Nie zmienia to faktu, że wyjątkowo wytrwali użytkownicy mogą korzystać z CODE i eksportować stworzone za jego pomocą pliki do PDF, jak i ODF oraz formatów Microsoftu już dzisiaj.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.