r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Przyszłość filmów animowanych: Homer Simpson na żywo dzięki programom Adobe

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Czy można emitować film animowany na żywo? Prawie 20 lat temu w odcinku The Itchy & Scratchy & Poochie Show Homer Simpson dowiedział się, że to bardzo duży wysiłek dla nadgarstków animatorów i mało kto to robi. Jednak narzędzia do animacji nie stoją w miejscu i wczorajszy odcinek popularnego serialu animowanego był w istocie animowany i emitowany w tym samym czasie. Postać Homera odpowiadała na pytania zadawane przez widzów na Twitterze.

Zespół ze studia Fox, produkującego serial, używał mającego niespełna rok programu Adobe Character Animator (instalowany razem z Adobe After Effects, by wyprodukować pierwszy w historii odcinek serialu animowanego na żywo. Homer, zagrany przez Dana Castellaneta, miał 3-minutowe, improwizowane wystąpienie, podczas którego pierwszy raz mógł porozmawiać z fanami. Odcinek został zatytułowany Simprovised.

Postać została najpierw przygotowana jako dokument z warstwami (można to zrobić w Photoshopie lub Illustratorze), gdzie każda warstwa jest odpowiednio opisana, by Character Animator mógł interpretować odpowiednie obiekty jako oczy bądź kończyny. Produkcja odcinka była możliwa dzięki świetnemu wykorzystaniu synchronizacji animacji ust i mimiki z zachowaniem aktora oraz predefiniowanym sekwencjom, które aktor mógł włączać samodzielnie, podczas produkcji.

r   e   k   l   a   m   a

Ekipa produkująca Simpsonów podjęła ogromne ryzyko, decydując się na tak nowatorski odcinek. Tym samym jednak pokazali nie tylko, że animacja na żywo dla telewizji jest możliwa, ale też że jest prostsza, niż się nam wydawało. Od zawsze filmy animowane kojarzyły nam się z godzinami żmudnej pracy, najpierw z ręcznym rysowaniem klatek, potem z modelowaniem i renderowaniem. Przekazywanie emocji, gdy do dyspozycji mamy tylko sekwencje rysunków lub bryły, uchodziło za bardzo trudne. Okazuje się jednak, że może być łatwe, szybkie i przyjemne. Przy okazji interakcja z bohaterami filmu została przeniesiona na zupełnie nowy poziom.

Character Animator powstał, ponieważ twórcy After Effects marzyli o animowaniu postaci tak prostym, jak robienie min do lustra. Oczywiście gdy Character Animator został zaprezentowany podczas ubiegłorocznych targów NAB trudno było przewidzieć, jak wykorzystają go użytkownicy. Dość wspomnieć, że David Simons, jeden z twórców After Effects, nie kryje zamiłowania do serialu Simpsonowie, więc propozycja studia Fox była dla niego nie lada gratką, o czym wspomina na blogu firmowym.

Największą zaletą Character Animatora jest moim zdaniem jego prostota. Każdy może pobrać wersję próbną Adobe After Effects, usiąść przed Character Animatorem i ożywić własną postać – wystarczy kamerka internetowa i odpowiednio przygotowany plik z warstwami.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.