r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

RIAA kontra reszta świata

Strona główna Aktualności

Z oczywistych względów RIAA (Recording Industry of Association America), organizacja walcząca z piractwem muzycznym, nie jest przez internautów zbyt kochana. RIAA wytoczyła dziesiątki tysięcy procesów o łamanie praw autorskich, żądając ogromnych odszkodowań, między innymi doprowadziła także do zamknięcia sieci P2P Grokster. Zaskakujące jest jednak to, że antypirackie działania nie podobają się także tym, których interesy powinny (teoretycznie) chronić.

Największa kanadyjska wytwórnia muzyczna, firma Nettwerk postanowiła interweniować w sprawie rodziny Gruebel, oskarżonej o łamanie praw autorskich. Wśród nielegalnie pobranej muzyki znalazły się bowiem utwory Avril Lavigne, współpracującej właśnie z Nettwerk. Przedstawiciel wytwórni powiedział, że działania RIAA kłócą się z interesami jego artystów, a procesy sądowe nie służą ich rozwojowi. Prawnik broniący rodzinę uważa, że RIAA źle korzysta z prawa, które powinno być używane jako "tarcza, nie miecz". Ciekawe, czy śladem kanadyjskiej wytwórni pójdą kolejne i czy RIAA będzie musiała zmienić sposób obrony praw wykonawców na mniej kontrowersyjny?

Przy okazji warto dodać, że RIAA stwierdziła ostatnio, że już samo udostępnianie plików jest nielegalne. Według nich jest to przestępstwo, niezależnie od tego, czy posiadamy do upublicznionych plików prawa, czy też nie, a także czy w ogóle ktoś je pobierał.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.