r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Radeon RX 470 i 460: AMD bierze cały segment tańszych kart graficznych

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Jeśli zieloni nie przestaną się tak bardzo ekscytować swoimi najszybszymi, najbardziej wydajnymi energetycznie i najdroższymi kartami graficznymi z rodziny Pascali, to czerwoni mogą zdobyć tych wszystkich graczy, których portfele nie pękają i którzy nawet nie myślą o kupowaniu sobie monitorów 1440p, nie mówiąc już o 4K. Zaprezentowane dziś oficjalnie nowe karty graficzne AMD Radeon RX adresowane są do zwykłych użytkowników, a nie członków pecetowej rasy panów i stanowią najlepszą dziś ofertę w segmencie, w którym NVIDIA nie ma nic nowego do pokazania.

RX 470, czyli RX 480 dla oszczędnych

Zacznijmy od karty plasowanej na następcę Radeona R7 370. Pod nazwą Radeon RX 470 na rynek wprowadzono kartę, która wykorzystuje słabsze egzemplarze układu Polaris 10, znanego już z karty RX 480. Mniej jednostek obliczeniowych, niższe częstotliwości, mniej pamięci, ale za to mniejsze zużycie energii i niższa cena. Przyjrzyjmy się bliżej: dostajemy tu 2048 procesorów strumieniowych, 128 jednostek teksturujących, 32 jednostki renderujące, zegar 926 MHz, z trybem turbo 1,2 GHz. Do tego 4 GB RAM GDDR5 taktowane 6,6 GHz, podłączone do 256-bitowego kontrolera. TDP karty to 120 W. Wyjścia: trzy razy Display Port 1.4 i jedno HDMI 2.0 – bo DVI w kartach z 2016 roku to już jednak przesada. Oczywiście FreeSync w zestawie.

W oczy rzuca się spory margines turbo – domyślny zegar rdzenia jest tu sporo niższy niż w RX 480, natomiast w trybie turbo niemal taki sam. Dużym plusem jest ten sam zestaw jednostek renderujących co w większej karcie, podobnie jak i nietknięty kontroler pamięci. Licząc po elementach architektury wychodzi na to, że mamy tu kartę osiągającą średnio 90% wydajności RX 480, która zużywać będzie 30 W mniej.

r   e   k   l   a   m   a

Oczywiście ważniejsze są realne wzrosty wydajności względem poprzednika. Testów oczywiście sami jeszcze nie robiliśmy, ale z dostarczonych przez AMD danych wynika, że można spodziewać się wzrostu wydajności od 150% do nawet 240% względem R7 370. Nieźle, szczególnie że to pomiary w rozdzielczości FullHD w ustawieniach Ultra.

Piszemy „tańszy”, jednak nie wiemy o ile, dowiemy się dopiero 4 sierpnia – AMD niestety dziś cen nie podało. Poprzednik kosztował jednak w momencie premiery 149 dolarów, miejmy nadzieję, że czerwoni nie pójdą drogą zielonych, którzy potrafią wprowadzić na rynek następcę karty poprzedniej generacji w cenie takiej, jaką miała w momencie premiery karta o klasę wyższa.

RX 460: taki mały, a wciąż coś może

Autor tekstu ma słabość do kart małych, które mieszczą się w obudowach miniITX – w końcu karta graficzna nie powinna przypominać samochodu, to inny zestaw wrażeń. RX 460 jest właśnie taki. Mały, cichy i energooszczędny następca R7 360, który nie będzie potrzebował dodatkowego zasilania przez PCI-e.

W środku pojawia się zupełnie nowe GPU: Polaris 11 – i to chyba w okrojonej wersji względem tego, co pierwotnie zapowiadano (czyżby zapowiedź wydania jakiegoś RX 465?). 14 jednostek obliczeniowych daje 896 procesorów strumieniowych, do tego 56 jednostek teksturujących i 16 jednostek renderujących. Domyślny zegar to 1090 MHz, z turbo do 1,2 GHz. Kontroler pamięci to tylko 128 bit, ale sama pamięć GDDR5 ma być taktowana zegarem 7 GHz. Pojawić się by miały dwie konfiguracje tej karty, z 2 i 4 GB RAM. TDP nie przekroczy 75 W. Wyjścia: jeden DisplayPort 1.4, jedno HDMI 2.0 – i jako że to budżetowa karta, jedno DVI.

Mimo więc, że numerkami modele różnią się niewiele, mamy do czynienia ze sporo słabszą kartą, o wydajności, licząc po elementach architektury, na poziomie 50% RX 470. Wciąż jednak to może być znakomita karta dla ogromnego rynku małych pecetów, w tym nawet sprzętu biurowego, w którym zastosowanie niezależnego GPU jest finansowo uzasadnione. AMD wreszcie wraca na rynek tych małych kart, z którego samo się przez lata wykluczało, oddając wszystko zielonym.

W realnych obciążeniach karta spisać ma się przede wszystkim w tych modnych e-sportowych grach: AMD obiecuje ponad 90 FPS w FullHD (ustawienia High) dla tytułów takich jak CS:Go, Dota 2, Overwatch czy Team Fortress 2. Cóż, biorąc pod uwagę to, że to właśnie w te gry grają najmłodsi, których budżety są przecież zwykle skromne – wierzymy, że RX 460 okaże się bardzo popularną kartą, o ile nie zostanie zepsuta jakimś błędem konstrukcyjnym. Cena powinna być konkurencyjna, poznamy ją 8 sierpnia. Poprzednik w momencie premiery kosztował 109 dolarów, ale była to przecież duża karta, wymagająca dodatkowego zasilania.

Karta graficzna z własnym dyskiem?

Mimo że to niezwiązana produktowo premiera, przy okazji chcemy wspomnieć o tym, że AMD swoje nowe GPU wprowadziło też na rynek kart graficznych dla profesjonalistów, dla stacji roboczych. Pokazane podczas tegorocznego SIGGRAPH karty WX 7100, 5100 i 4100 są następcami kart Fire Pro, które będą miały za zadanie konkurować z nowymi Quadro P6000 i Quadro P5000 Nvidii.

Znacznie ciekawsze jednak było to, co pokazał Raja Koduri niezależnie. Nazywa się to Radeon Pro SSG – i jest pierwszą kartą graficzną, która ma swoją własną pamięć masową. To wciąż eksperyment we wczesnej fazie rozwoju, ale już działający Radeon Pro SSG, wyposażony w podłączoną przez interfejs M.2 pamięć SSD o pojemności 1 TB, przyniósł ekstremalny wzrost wydajności w renderowaniu wideo: gdy porównywalna w wydajności stacja robocza renderowała wideo 8K w tempie 17 klatek na sekundę, to stacja z Radeonem Pro SSG osiągnęła po zdjęciu limitów 90 klatek na sekundę. Po co komu renderowanie w czasie rzeczywistym, jak można robić to szybciej?

Zainteresowani tym ciekawym sprzętem znajdą więcej na stronach AMD.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.