r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Reddit odmawia udostępnienia IP swoich użytkowników oskarżanych o piractwo

Strona główna AktualnościINTERNET

W ciągu ostatnich miesięcy co najmniej kilkukrotnie doszło do wydarzeń związanych z żądaniem władz dostępu do smartfonów stanowiących materiał dowodowy w toczącym się śledztwie. Oczywiście najgłośniejsze z nich to sprawa zamachowca z San Bernardino. Jednak czy te same standardy obowiązują w przypadku żądań udostępnienia danych w sprawach związanych z piractwem?

Odpowiedź, przynajmniej częściowo, dają ustalenia Ars Techniki. W ostatnim czasie do kin trafił film „Legion samobójców”, który promował utwór „Heathens” zespołu Twenty One Pilots. W związku z ogromną popularnością produkcji wytwórnia Atlantic Records, która posiada prawa do muzyki, planowała z pompą opublikować ją w serwisach muzycznych pod koniec czerwca. Tydzień wcześniej „Heathens” mógł jednak pobrać każdy, kto odnalazł odpowiedni wątek na Reddicie.

Stało się tak najpewniej za sprawą wycieku z samego Atlantic, co nie zmienia faktu, że 15 czerwca na Reddicie znalazł się odnośnik do serwisu Dropfile, skąd można było pobrać „Heathens”, co wymusiło na wytwórni przebudowanie kampanii i opublikowanie ścieżki już 16 czerwca. W związku z tym do Sądu Najwyższego w Nowym Jorku skierowano sprawę związaną z naruszeniem praw autorskich, której wyrok może wymusić na administratorach Reddita udostępnienie danych osób, które opublikowały tam link.

r   e   k   l   a   m   a

Ci jednak, przynajmniej na razie, odmówili współpracy z Atlantic Records. Powołują się oni na brak merytorycznego uzasadnienia żądań. Chodzi przede wszystkim o fakt, że odpowiedzialny za wyciek jest zapewne któryś z pracowników Atlantic Records, i to we własnych szeregach wytwórnia powinna szukać winnych. W efekcie mamy do czynienia z sytuacją, w której Reddit chroni swoich użytkowników powiązanych z piracką dystrybucją muzyki, powołując się zresztą na więcej niż rozsądne argumenty.

Podkreślane jest również, że żądanie powinno zostać skierowane do administratorów serwisu Dropfile.to, gdzie opublikowano link, nie zaś Reddita. Bez udostępniania danych nie ma podstaw, by łączyć osoby, które opublikowały znalezisko na łamach Pierwszej Strony Internetu ze źródłem wycieku. Wiele się jednak w tej kwestii może zmienić, przede wszystkim za sprawą decyzji Sądu, do której Reddit zastosować się będzie musiał.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.