r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Relacja z CD Projekt Conference Spring 2011

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Konferencje prasowe organizowane przez firmę CD Projekt na stałe wpisały się już w kalendarz światka graczy oraz dziennikarzy. Pierwsza tegoroczna impreza tego typu odbyła się niedawno w warszawskim klubie Fabryka Trzciny. Oczywiście w sumie nacisk położony został na nadchodzącego wielkimi krokami Wiedźmina 2: Zabójców Królów, który na półki sklepowe ma trafić już przecież w maju, niemniej zademonstrowano także inne premierowe produkty.

Jeszcze przed częścią główną wydarzenia była okazja sprawdzić w akcji Virtua Tennis 4, Red Faction: Armageddon oraz LEGO: Piraci z Karaibów. Pierwszy tytuł, w wersji 3D na PS3 i ze sterowaniem dla Move, nas raczej nie zachwycił. Efekt trzech wymiarów psuje paradoksalnie odbiór grafiki („uwypuklona” była tylko punktacja, niestety nie mieliśmy wrażenia, że piłka zdzieli nas za chwilę po głowie). Sterowanie polegało na wymachach ręką - zero biegania czy skomplikowanych ruchów. Zawodnik na ekranie telewizora prawie wszystko robił za nas, musieliśmy się jedynie skupić na tym, by w odpowiedniej chwili wykonać ruch w prawo lub lewo. Osoby trenujące na co dzień tenisa otwarcie stwierdzały, że tej gry nie „czują”. Szykujemy się więc na kolejny przykład zmarnowanego potencjału.

Z kolei kontynuacja Red Faction: Guerilla zrobiła całkiem pozytywne wrażenie. Do dyspozycji dostaliśmy sam początek gry, był czas na przebycie samouczka oraz konfrontację z jednym z większych przeciwników. Rezygnacja z otwartego świata na szczęście zbytnio nie razi. Wciąż największą radość przynosi demolka otoczenia, znów głównie przy pomocy wielkiego młota. Jako dodatek, protagonista otrzymał specjalne urządzenie, które za sprawką nanobotów jest w stanie odbudować wszystko, co zburzyliśmy. Przydaje się, bo często przypadkowo rozwali się w ferworze walki jedyne wyjście z lokacji lub jakiś mostek, co by normalnie uniemożliwiło kontynuowanie przygody. Jest frajda - a o to przecież chodzi.

r   e   k   l   a   m   a

W końcu zaś LEGO: Piraci z Karaibów - klocki w growym wydaniu ponownie przynoszą uśmiech na twarz. Pobiegaliśmy Jackiem Sparrowem po morskim statku i powykonywaliśmy kilka nieskomplikowanych misji dla różnych postaci znanych z filmów - dla przykładu, musieliśmy odnaleźć miejsce, gdzie odbywa się dyskoteka, a potem zatańczyć odpowiedni układ na parkiecie. W podzięce, zleceniodawca był zobligowany pomóc nam w późniejszym etapie. Widać, że seria LEGO nie stoi w miejscu, ciągle się rozwija, w kolejnych częściach prezentując nowe pomysły. Świetna zabawa dla wszystkich, którzy wciąż mają coś z dziecka.

1 2 3 następna
© dobreprogramy

Komentarze

Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.