r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Relacja z ESWC 2008

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Tak słowem wstępu, a zarazem króciutkiego podsumowania - Polskie Electronic Sports World Cup 2008 należało według nas do udanych. Od samej strony organizacyjnej zdecydowany plus za dwie w sumie oczywiste rzeczy. Otóż przede wszystkim tegoroczna impreza odbywała się w innej hali aniżeli ESWC 2007, czy PGA, po prostu obszerniejszej, stąd i człowiek nie czuł się już jak ryba w puszce sardynek. Sprawa druga to (wreszcie!) gęściej porozstawiane kosze na śmieci – na „utykającym” w tym względzie Game Arena plastikowe butelki oraz papierki po batonach wszelakich walały się zwyczajnie po podłodze…

Większa hala dała również większe możliwości w kwestii własnoręcznego sprawdzenia świeżych produkcji (choć starszych także). Różnorakich stoisk firmowych, komputerowych, czy standów konsolowych było zatrzęsienie i każdy mógł nie tylko znaleźć coś dla siebie, ale przede wszystkim w to zagrać – dłuższe kolejki nie występowały, więc gracze się nie denerwowali. Ogólna „przestrzenność” imprezy z początku potrafiła wywołać wrażenie jakiejś takiej pustki, po południu jednak, kiedy wzrosła liczba zwiedzających, odchodziło ono w niebyt. Chociaż akurat obok powierzchni wystawowej CD Projektu wolnego miejsca było sporo – wyraźnie brakowało tu kogoś. Cenegi, czy Licomp Empik Multimiedia jakoś nie znaleźliśmy.

Samo ponad trzystumetrowe stoisko CD Projektu nie mogło jednak nie zrobić wrażenia. Powierzchnię zagospodarowano doskonale, umiejętnie rozstawiając zestawy komputerowe, na których w akcji dało się sprawdzić Turoka, nową Penumbrę, Frontlines: Fuel of War, czy wreszcie niezwykle oczekiwane Mass Effect. Nie wiedzieć czemu ta akurat gra cieszyła się jednak umiarkowaną uwagą gawiedzi, która wolała „postrzelać się” w jedną z innych prezentowanych pozycji. Ponadto, na konsolkach można było przyciąć jeszcze chociażby w Devil May Cry 4 oraz Viking: Battle for Asgard, aczkolwiek największym zainteresowaniem cieszyły się konkursy organizowane na mini-scenie tuż obok. Nagród do zgarnięcia było sporo, a czas umilały muzyczne wybryki DJ-a. No i tańczący na ścianach, laserowy prosiak Porky.

r   e   k   l   a   m   a
[image source="Galerie/Inne/ESWC_2008_-_Przeglad:5689" mode="normal"]

Interesująco wypadła część wystawowa MSI. Przede wszystkim rozgrywany był tutaj turniej na nowej linii notebooków firmy przeznaczonych specjalnie dla graczy. Zwiedzający mierzyli się w Quake 4 na mapie Over the Edge (za którą nota bene MSI ma u mnie osobisty, sentymentalny plusik). Oczywiście obok na stoisku prezentowano sprzęty typu płyty główne oraz karty graficzne, acz zaciekawienie wywoływały przede wszystkim najnowsze komputery przenośne z procesorem Intel Atom, które… oficjalnie nie mogły być pokazywane. Obecne jednak były (choć postawione w gablotce tyłem), podobnie jak atrapa modelu Wind, czyli odpowiedzi MSI na netbooki spopularyzowane przez Asusa - Eee PC. Wystarczyło - już sama linia obudowy autentycznie rozkochała mnie w „wietrzyku”, a po usłyszeniu kilku informacji odnośnie tego nadchodzącego maluszka nie mogę się doczekać, kiedy położę na sprzęciku swoje łapska.

1 2 następna
© dobreprogramy

Komentarze

Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.