r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Renault do samochodu dołączył drona, który zrobi zwiad na trasie

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Samochody coraz bardziej przypominają elektroniczne zabawki, a fantazja konstruktorów nadal się nie wyczerpuje. Kiedy już wydawałoby się, że nic więcej do pojazdu cywilnego zamontować się nie da, projektanci z Renault postanowili zamontować coś, co można odczepić… a właściwie co samo może odlecieć.

Podczas targów Delhi Auto Show firma Renault zaprezentowała koncepcyjny model auta o nazwie Kwid. Jest to kompaktowy SUV, a nawet SUV-ik z 1,2-litrowym silnikiem, kontynuujący tradycje modeli Clio i Twingo, ale wciąż mogący pomieścić 5 osób (na modłę indyjską — 3 z przodu, przy czym kierowca siedzi na środku). Samochód celowo został tak zaprojektowany, aby wyglądał trochę jak solidnie trzymająca się drogi zabawka, bo przede wszystkim ma zwracać uwagę młodych, łaknących technologii i rozrywki klientów. I to niekoniecznie w krajach mogących pochwalić się świetnymi drogami i nowoczesną infrastrukturą, więc i drogi nie jest. Między innymi dlatego właśnie zespół projektujący Kwida został złożony z osób z niemal całego świata: Brazylii, Rosji, Europy, Japonii i, przede wszystkim, Indii, gdzie został zaprezentowany. Jest to pierwszy koncept w historii francuskiego koncernu, który światło dzienne zobaczył poza Starym Kontynentem. Renault otworzył nowy rozdział w swojej historii.

Kwid został tak napakowany elektroniką, że przez samych autorów został określony jako hiperpołączony. Wisienką na torcie, czy też raczej na dachu auta, jest latający asystent — niewielki quadrocopter, który swoje miejsce ma w zamykanej przestrzeni na dachu auta. Dron może latać w okolicy samochodu macierzystego, filmować drogę i przekazywać obraz kierowcy, bo oczywiście na kokpicie znalazł się odpowiedni ekran. Projektanci wyszli z założenia, że będzie to świetny wabik na młodych klientów, a przy tym praktyczny dodatek. Obraz rejestrowany przez latającego asystenta dostarczać może informacji o tym, co znajduje się dookoła, jak wygląda sytuacja w korku bądź w jakim stanie jest droga kilkanaście metrów przed autem-matką… i czy to jeszcze jest droga. Oczywiście potencjalna możliwość nagrania z lotu ptaka swojej podróży przez urokliwą okolicę i wrzucenia jej od razu na lokalny serwis społecznościowy nie może zostać pominięta.

r   e   k   l   a   m   a

Kwid to jednak tylko koncept i należy go traktować jako ćwiczenie dla projektantów i przecieranie szlaków, niż samochodów. Prawdopodobnie w takim kształcie nigdy nie wejdzie na rynek. Po tym pokazie jednak nikogo nie powinien dziwić wysyp cywilnych dronów, przystosowanych do wspomagania aut na trasie. I z pewnością znajdą nabywców — choćby wśród licznych entuzjastów offroadu.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.