Sukces, Ridge!

Będzie krótko, żeby nie przynudzać za bardzo. :]

Jesteśmy po ostatnim zadaniu specjalnym. Zadanie bazowało na wiedzy zaczerpniętej z poprzednich 2 zadań. Znaczy to, że warto było wiedzieć co to ASCII, wyłapać z rozwiązania co to MSB, oraz wiedzieć, że zadanie może mieć kilka "warstw". No i może jeszcze, że mam nierówno pod kopułą. :)

Do dyspozycji graczy oddana została strona z elementem canvas. Interaktywnym - można na nim klikać - co niestety okazało się zbędną przeszkodą dla części z grających. Diagram nie informował wprost, że jest "klikalny". Traktuję to jako osobistą porażkę z zakresu użyteczności aplikacji. Na szczęście jednak grunt był jednakowy dla wszystkich - każdy spostrzegawczy gracz dochodził do tego jak canvas używać lub... rozwiązał całość na kartce. Da się i tak. Można też napisać program rozwiązujący zadanie, choć trwa to dłużej niż klikanie w schemat.

- Dlaczego ten układ nie odpowiada poprawnie, Ridge? (...)
- Thorne jest w posiadaniu specjalnego pytania.

Treść zadania informowała o "pytaniu", które należy zadać układowi.

DOS not compute!

Wyobraźcie sobie, że oglądacie kiepski film sci-fi, w którym robot przechodzi poważne spięcie. Dostał sprzeczne instrukcje, spotkał niecodzienny problem, został fizycznie uszkodzony. Co wykrzykuje taki robot?

Przypominam, to kiepski film a nie Odyseja Kosmiczna 2001. To nie HAL 9000 (I'm sorry, Dave. I'm afraid I can't do that.), nie wysublimowana maszyna, która stara się pogodzić etykę robotów ukutą przez Asimova z zaprogramowanymi procedurami, a nieskomplikowany obiekt z aluminiowych rur i z żarówkami zamiast oczu. Gapimy się w ekran telewizora i nie mamy wątpliwości, że w środku tej puszki siedzi człowiek. Biedny aktor, który nie dostał roli dzięki urodzie Brada Pitta, a dlatego, że jako jedyny mieścił się w kostiumie.

Trochę odbiegłem chyba od tematu. :-) Co powtarza taki robot? Does. Not. Compute. Jest to także reakcja jakiej oczekiwałbym od większości użytkowników vortalu, jeśli dostaną kod w assemblerze x86 do rąk. Dlatego zachowując odrobinę zdrowego rozsądku, postanowiłem oprzeć nowe zadanie o coś, co zapewne każdy użytkownik vortalu potrafi: uruchamianie programów.

W świecie komputerowego tekstu

Zastanawialiście się kiedyś jak komputery "widzą" tekst? Albo dlaczego różne urządzenia elektroniczne pod kontrolą różnych systemów operacyjnych widzą i rozumieją ten sam tekst?

To zasługa w niemałej części American National Standards Institute, w skrócie ANSI. Ta znana niegdyś jako American Standards Association organizacja utworzyła komitet o fascynującej ;] nazwie X3, którego zadaniem było zestandaryzowanie sposobu wymiany tekstu między różnymi urządzeniami. Standard ten znany jako ASCII (American Standard Code for Information Interchange) wyparł stosowany wcześniej kod Baudota-Murraya i do dziś stanowi podstawę wymiany informacji między urządzeniami elektronicznymi. Zupełnie przypadkiem Intel jest członkiem ANSI. ;)

Ale jak działa ASCII? - ktoś zapyta. Już wyjaśniam. Historycznie większość komputerów (nie wszystkie!) operowała na bajtach o wielkości 8 bitów. Zaistniała potrzeba stworzenia jednolitego sposobu reprezentowania tekstu w postaci bajtów.