Wyobraźcie sobie, że oglądacie kiepski film sci-fi, w którym robot przechodzi poważne spięcie. Dostał sprzeczne instrukcje, spotkał niecodzienny problem, został fizycznie uszkodzony. Co wykrzykuje taki robot?
Przypominam, to kiepski film a nie Odyseja Kosmiczna 2001. To nie HAL 9000 (I'm sorry, Dave. I'm afraid I can't do that.), nie wysublimowana maszyna, która stara się pogodzić etykę robotów ukutą przez Asimova z zaprogramowanymi procedurami, a nieskomplikowany obiekt z aluminiowych rur i z żarówkami zamiast oczu. Gapimy się w ekran telewizora i nie mamy wątpliwości, że w środku tej puszki siedzi człowiek. Biedny aktor, który nie dostał roli dzięki urodzie Brada Pitta, a dlatego, że jako jedyny mieścił się w kostiumie.
Trochę odbiegłem chyba od tematu. :-) Co powtarza taki robot? Does. Not. Compute. Jest to także reakcja jakiej oczekiwałbym od większości użytkowników vortalu, jeśli dostaną kod w assemblerze x86 do rąk. Dlatego zachowując odrobinę zdrowego rozsądku, postanowiłem oprzeć nowe zadanie o coś, co zapewne każdy użytkownik vortalu potrafi: uruchamianie programów.