Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Chiny bez mała

Nie zatwierdzam komentarzy zbyt często. Ale kiedy już to ma miejsce, zauważam obok normalnych wypowiedzi trzy osobliwe trendy. Większość z Was wyraża się w sposób poprawny lub przynajmniej akceptowalny, jest w stanie odróżnić fakty od fantomów. Ale niestety nie wszyscy. Jeśli wydaje Ci się, że tekst kierowany jest do Ciebie, pewnie tak nie jest.

No chyba, że jest.

Trzy wspomniane trendy można podsumować w trzech przykładowych zdaniach obrazujących nastawienie komentującego do redakcji. Oto one.

Ten kolektyw!

Ciężko jest mi zrozumieć, dlaczego tak wiele osób uważa, że osoba zatwierdzająca (lub odrzucająca, jak się czasem zdarza) komentarze jest jedna. No, może dwie, ale z pewnością połączone pępowiną. I ta jedna osoba (lub dwie!) przeczytała wszystkie komentarze jakie kiedykolwiek pojawiły się na stronie. Ba! Wszystkie je pamięta.

Większość redakcji ma wystarczająco dużo oleju w głowie, żeby nie wdawać się w dyskusje w komentarzach. Ja nie i od czasu do czasu przychodzi mi za to zapłacić. Część z komentujących sugeruje na tej podstawie, że to ja moderuję komentarze i jestem odpowiedzialny za (zawsze!) niesłuszną ocenę jakości komentarza: jego zatwierdzenie lub odrzucenie.

Nic bardziej mylnego. Do moich podstawowych obowiązków należy pisanie kodu (przeważnie w C#, gdyby ktoś pytał) i rozwiązywanie problemów, których nikt inny nie chce ruszyć kijem. Chyba, że dotyczą (brrr!) kwestii około-administracyjnych, wtedy zajmuje się nimi adept Wyższej Szkoły Magii i Zarządzania Artefaktami, przez większość zwany Docentem. Mają miejsce jeszcze jakieś czynności organizacyjne, i różne inne, ale o nich nie mam pojęcia. Dlatego zajmuję się stukaniem w klawisze i tyciem.

Jeśli tak się składa, że mózg mi już wysiada od normalnych (cokolwiek to znaczy) zajęć, zabieram się za zatwierdzanie komentarzy. Nigdy w innym stanie świadomości, bo grozić to może uszczerbkiem na zdrowiu. Najczęściej w najmniej oczekiwanym momencie. Nawet nie wiece jakie komentarze się trafiają (i są przez nas usuwane). Wyobraźcie sobie, że trafiacie w komentarzach do GG na opowieść o latającym słoniu, który kocha szydełkowanie i maluje trąbą paznokcie. Ja sobie wyobrażać takich kwiatków nie muszę, czytam je od czasu do czasu.

Ale odbiegłem od tematu. Jest nas kilka(naście) osób, każdy ma nieco inny próg bólu i zatwierdza komentarze nieco inaczej. Nie ma innej opcji, jesteśmy różnymi ludźmi. Rzeczy, które dla mnie są nie do przełknięcia, ktoś inny może zatwierdzić jako na granicy akceptowalności. Czasem z racji liczby komentarzy można nie mieć kontekstu do dobrej oceny tekstu. Czasem ludzie się mylą. Już widzę tych dwóch troli krzyczących do monitora "JA NIE!". Ok, Wy dwaj nie. Ale ja tak.

Nie zakładajcie proszę, że osoba z redakcji, która napisała coś np. w odpowiedzi na Wasz komentarz, siedzi teraz gorączkowo męcząc F5 i czeka na Waszą reakcję. Można swobodnie założyć, że jeśli ktoś się zaangażował w dyskusję, to do niej wróci (przeczyta za jakiś czas nowe komentarze pod aktualnością i odpowie, jeśli jest na co), ale zakładanie, że wszystkie późniejsze i wcześniejsze akcje moderacyjne pod daną treścią to sprawka tej jednej osoby, jest najczęściej błędne.

Część się pewnie zmartwi, ale szansa, że złośliwie usuwam czyjeś komentarze, bo nie spodobało mi się coś, co mi ktoś odpowiedział, jest zerowa. I pewnie nie inaczej ma się sprawa w przypadku reszty redakcji. Zahacza to zresztą o drugi trend.

Komuniści z małymi!

Z jakiegoś powodu niektórym wydaje się, że ubarwienie komentarza inwektywami czy też obrażenie matki mitologicznego Moderatora zwiększy szansę na... w sumie to nie wiem na co. Ale z pewnością istnieje jakaś ukryta logika w takim działaniu. Najczęściej anonimów.

Ostatnio jeden gigant notorycznie pisze o Moderatorze (jakim? no jak to jakim, przecież jest tylko jeden!), który ma problemy ze sprawnością fizyczną. Tak to nazwijmy, nie będę wnikał w szczegóły. Otóż zdaniem tego człowieka zabawne jest pisanie komentarzy opierających się na domniemanych problemach Moderatora i sugerowanie, że kręcą go komentarze (jakie? czyje? hell if I know!).

Takie rzeczy śmieszą. Czasem. Chwilę. Ale po pewnym czasie stają się uciążliwe. Równie uciążliwe są komentarze, w których ktoś czuje się pokrzywdzony tym, że usunięto jego wypowiedź. W przeciągu ostatnich 6 miesięcy przypominam sobie jedną sytuację, kiedy zażalenie było zasadne. Tyle że autor wysłał przyjaznego maila z pytaniem OCB, a nie obrzucał w następnym komentarzu redakcji błotem.

A błotem obrzucani jesteśmy często. Szczególnie, jeśli komentujący czymś się nakręci a my śmiemy nie zatwierdzić jego komentarza NATYCHMIAST!!!1!111!11!one Około 23:00 dzisiaj (ugh! już wczoraj...) zasiadłem do sprawdzania komentarzy. Poprzednio robiłem to jakieś 2h wcześniej. Przez ten czas nazbierało się przeszło 250 komentarzy, mimo tego, że w międzyczasie ktoś inny z redakcji komentarze zatwierdzał.

Możemy więc założyć, że w godzinach szczytu powstaje około 200 komentarzy na godzinę. Te komentarze trzeba przeczytać, często niezbędne jest zerknięcie w historię pod aktualnością lub programem i zaznajomienie się z kontekstem. Czasem komentarz "Fajnie" jest bezwartościowy (moim zdaniem, dodam). Czasem to podziękowanie za pomoc udzieloną przez innego użytkownika i nie miałbym serca usunąć tego typu wpis.

I nie, nie żalę się, jaki to ciężki żywot. Bo w gruncie rzeczy to fajna sprawa i dla niektórych błyskotliwych komentarzy warto przejść przez setki nijakich. Zwracam jedynie uwagę na to, że obrażanie się na opóźnienie zatwierdzenia wpisu i radzenie sobie z sytuacją przez stek obelg niespecjalnie pomaga komukolwiek.

Tak samo nie pomaga nazywanie Moderatora (tego jednego, jedynego!) faszystą, komunistą, chińskim cenzorem, psem czy młotem. Można tak w nieskończoność wymieniać, czego się o sobie i innych członkach redakcji dowiedziałem. Nawet komentarze w których 30-kilkuletniego męża i ojca (nie, nie mnie) nazywa się nastoletnim szczeniakiem, który w ** był i ** widział przestają być zabawne po pewnym czasie.

W tej grupie znajdują się też miłośnicy teorii spiskowych, którzy ochoczo wiążą nas z jakimiś organizacjami. Przecież to OCZYWISTE i od razu WIDAĆ, że redakcja czerpie wzory z Korei Północnej. Mamy niewidoczny telefon do Kim Dzong Ila i regularnie naradzamy się z nim kogo powinniśmy napiętnować na stronie.

Teraz już wiecie.

Przekupni i stronniczy hultaje!

A skoro o teoriach spiskowych mowa, przekomicznie jest czytać na temat tego jak stronniczy jesteśmy. Eksponującym tę tendencję najłatwiej jest ją ugruntować płynąc na fali Jednego Moderatora. Wtedy można uzasadnić absolutnie wszystko.

Redakcja faworyzuje Microsoft! A nie, bo Google! Bzdura, Linuksa! Ależ skądże znowu, Linuks traktowany jest po macoszemu! Zobaczcie tylko ile newsów na ten temat, wyraźnie napływają tutaj pieniądze Mozilli! A nie, bo całość sterowana jest przez Google! Bzdura, Opera trzęsie portalem! Przecież każdy głupi widzi, że cenzurowane są komentarze korzystnie wypowiadających się o Firefoksie! Idź poszukaj mózgu, przecież to Kasperski prowadzi portal! Głupi jesteś, to Avast! Sam jesteś Avast, przecież ta strona się ładuje najszybciej w IE - to jasne kto tutaj płaci! Zobaczcie ile jest o Apple, otwórzcie oczy!

Aż mi się przypomniał jeden komentarz. Było to coś w stylu: "JAK TAKI APPLE FANBOY ŚMIE PISAĆ O ANDROIDZIE?!" Możliwe, że był bez capsa, ale z capsem wygląda lepiej. I nie, to nie było o mnie.

Bo widzicie, w redakcji pracują ludzie.

Zaskoczeni? Ale to prawda! Ja na przykład jestem fanbojem Opery, lojalistą MS, ale po cichu kibicuję Ubuntu. Shuttleworth to super koleś, ale Linus "musi odejść". I co? I się tego nie wstydzę ani trochę, ot co! Dlaczego? Bo w redakcji wpływy wszelkich technologicznych preferencji i niechęci równoważą się. Większość redakcji używa Firefoksa albo Chrome, ja używam Opery i od czasu do czasu IE. Większość redakcji używa Windowsa, z wyjątkiem qbapa i Xyrcon, którzy są uzależnieni od Mac OS X. No i Cebula i TomekB są zakochani w swoich iPadach. Ponadto Tomick i Xyrcon nałogowo męczą Linuksa. Ja sporadycznie tylko, przeważnie żeby sobie coś radośnie skompilować. Bo tak.

Podobnie wygląda sytuacja z kontami pocztowymi, klientami poczty, programami graficznymi, plajerkami do muzyki, edytorami tekstu, komunikatorami internetowymi i wyszukiwarkami.

No dobra, wszyscy używamy Google. Tutaj w sumie dobrej alternatywy nie ma.

I nigdy pieniądze nie wpływały na nasze opinie na temat produktów. Dostajemy do testów urządzenie i jeśli jest dobre, to tak je opisujemy. Jeśli zasysa po całości, to informujemy o tym czytelników ku przestrodze. Wiarygodność to nie jest coś, co można kupić. Żadne pieniądze nie odbudują tworu, który popadł w niełaskę, kiedy wyszło na jaw, że oszukuje ludzi. Aż dziw bierze, że nie każdy to rozumie. Lub nie wierzy, że my to rozumiemy. Bo przecież mamy pięć lat i kolorowe wszy.

Wystarczy już tego ględzenia

Trzy rzeczy których nie pojmuję. Tylko, lub aż. Trzy trendy, które obserwuję czytając komentarze. Trzy koncepcje, które wprawiają mnie w zadumę: ktoś naprawdę w to wierzy? Tak, na serio? Jak to możliwe?

Ktoś, kto prezentuje opisane wyżej podejście nie zmieni się. Nie zrozumie w czym problem, prawdopodobnie nawet tego nie przeczyta. Bo zamierzyłem się na wielki wiatrak, choć do Don Kichote z La Manchy mi dużo brakuje. Ale może choć jedna osoba zachichotała czytając to. Oby. Bo z emotek zrezygnowałem celowo. Kto wie kiedy żartuję, a kiedy mówię poważnie? Poza Kim Dzong Ilem oczywiście. ;) 

Komentarze

0 nowych
przemo_li   11 #1 23.03.2011 06:27

Dobry wpis!
Z tym "jesteście za Win/Ubu/wpisz co chcesz" jest naprawdę ubaw.

Sam do moderacji nigdy nie chowałem urazy (może dlatego, że skasowała mi tylko 2 wpisy ;P), ale skoro mogę to napiszę, że ostatnio nie podoba mi się, że Redakcja nie podaje linków do źródeł! A jak jakieś podaje to do pobocznych wiadomości.

Np. tekst o aktualizacji w WP7, lub ze starszych pogłoski o Win8. Trzeba było przejść na starszą wiadomość i jeszcze starszą i jeszcze starszą i tam znaleźć link do rosyjskiego serwisu, i tam skorzystać z wyszukajki. Ale pewności, że to ten serwis jest źródłem pewności nie miałem. I nie żebym przy każdym newsie żałował, ale czasami się zdarza, że chcę poczytać więcej, a czasem droga Redakcja się sama myli i źródła są bardziej trafne.

Pisałem w komentarzach, ale to był głos wołającego na puszczy. Ale to nie sprawa do moderacji, tak przy okazji piszę. Żeby ponarzekać ;D

oprych   13 #2 23.03.2011 09:39

A korzystając z tematu, nie da się poprawić skryptu odpowiedzialnego za komentarze??

Już nawet nie chodzi o system ich oceniania przez innych użytkowników czy możliwość cytowania, ale brakuje mi funkcji odpowiedzi na konkretny komentarz.

Wtedy byłoby bardziej przejrzyście, ktoś tam kłóci się w jednym czy dwóch wątkach, co można spokojnie olać, a przeglądać pozostałe wpisy

Ryan   15 #3 23.03.2011 11:49

@przemo_li: Najczęściej źródło jest podlinkowane bezpośrednio w treści. Jest to o tyle wygodne, że przeważnie źródło jest więcej niż jedno i można podlinkować kilka. Czasem informacja jest tak powszechna w sieci i ma tyle źródeł, że napisanie skąd pochodzi info nie jest możliwe. To "powszechna wiedza" i ciężko wskazać niewielką liczbę źródeł.

@oprych: Mamy w planach cytaty w komentarzach.

roobal   15 #4 23.03.2011 12:15

@Ryan

No to sobie dopiero nagrabiłeś, teraz to się pewnie nie odpędzisz od komentarzy :)

Tak poważnie, to dziwi mnie w ogóle takie zachowanie ludzi, większość delikwentów, o których jest wpis, to prawdopodobnie nastolatki i młodzi gniewni ale spotykam się też, że i dojrzałe osoby potrafią się tak zachowywać, co mnie jeszcze bardziej dziwi, ponieważ większość osób w tym wieku jest raczej poważna no ale widać z tym dojrzewam to różnie bywa. Mam tylko nadzieję, że poziom komentarzy nie zejdzie do tak niskiego poziomu, jak na jednym z portali (związany z muzyką, której akurat słucham i jestem normalnym człowiekiem), którego nazwy celowo nie wymienię, aby nie robić mu reklamy.

@przemo_li

Ja nawet nie wiem czy moje komentarze są usuwane, po prostu ich nie śledzę, przynajmniej tych pod aktualnościami, po prostu piszę co mam do powiedzenia i prawie nigdy nie sprawdzam czy ktoś coś napisał w stosunku do mojego komentarza albo czy ktoś go usunął. W przypadku blogów, prędzej wdaję się w jakąkolwiek dyskusję ale tu też nie zauważyłem, aby jakikolwiek mój komentarz poleciał w kosmos, chyba że po czasie :)

Pozdrawiam!

roobal   15 #5 23.03.2011 12:20

@Ryan

"Mamy w planach cytaty w komentarzach."

Przydałaby się jeszcze możliwość edycji komentarzy chociażby w ciągu 5 -10 minut albo chociaż możliwość podglądu komentarza przed publikacją. Często popełnia się literówki lub błędy myślowe i nie ma się już możliwości poprawienia. Ja wiem, komenatrze powinno się czytać przed publikacją i tak też robię ale mimo wszystko i tak nie raz nie wychwycę literówki, a po publikacji zdarza się, że jednak popełniłem gdzieś błąd, którego nie zauważyłem, natomiast na podglądzie jakoś łatwiej wyłapać różne błedy.

Co prawda na forum już był poruszany ten temat ale mam nadzieję, że pomyślicie chociaż nad podglądem komentarza przed publikacją.

Pozdrawiam!

TheUsh   7 #6 23.03.2011 14:11

Świetny tekst :) Podoba mi się twój styl, czy to tu na blogu, czy podczas prezentacji na HotZlocie - zawsze z humorem i odpowiednim dystansem :)

StawikPiast   11 #7 23.03.2011 14:42

tak w sumie to ten podzial pokazuje sile Facebook-a :)
Z tego co sie orientuje to wiekszosc tych obelg itp pisza ludzie niezalogowani czyli anonimy. Osoby zalogowane raczej maja "ostrozniejszy" jezyk. To takie nawiazanie do bloga gdzie sie pytano o sile FB.

Ryan   15 #8 23.03.2011 15:06

@roobal: Co do edycji to nie ma w redakcji konsensusu.

@TheUsh: Dzięki. :)

@StawikPiast: Różnie to bywa. Dzisiaj przykładowo na wallu Grześka Niemirowskiego wdałem się we flame z kolesiem, który uważa, że M$ stara się zniszczyć OpenGL i TAKIE SOM FAKTY. Imię i nazwisko problemu niestety nie rozwiązują. :/

roobal   15 #9 23.03.2011 15:06

W takim razie może warto rozważyć kwestię możliwości komentowania tylko i wyłącznie przez zalogowanych użytkowników?

Pozdrawiam!

roobal   15 #10 23.03.2011 15:08

@Ryan

"@roobal: Co do edycji to nie ma w redakcji konsensusu."

No to lipton :) Ale może rozważycie chociaż możliwość podglądu komentarza przed publikacją :)

Pozdrawiam!

Ryan   15 #11 23.03.2011 15:30

Przecież widzisz w oknie edycji co napisałeś, czyż nie? :P

TestamenT   12 #12 23.03.2011 15:59

A nie prościej usunąć możliwość pisania komentarzy przez niezalogowanych?

natuszek   3 #13 23.03.2011 16:01

ale łatwiej jest jak pisał roobal wychwytuje się jak txt komentarza jest w formie takiej jak ma zostać upubliczniona czyli podgląd wyglądający jak komentarz

co do wpisu... ubawiłam się, fajnie czytać o powiedzmy jak to wygląda od kuchni. więcej takich wpisów :)

Wolfgar   7 #14 23.03.2011 16:17

Czy ja ze swoimi komentarzami w blogu GMB też podchodzę pod tych złych?

januszek   19 #15 23.03.2011 16:55

Ciekawe czy dożyję czasów, kiedy jakiś skrypt albo inny Golem zajmie się moderowaniem... ;)

Ryan   15 #16 23.03.2011 17:01

@TestamenT: Problem nie dotyczy wyłącznie niezalogowanych. Poza tym osobiście jestem przeciwny takim drastycznym krokom - często bardzo ciekawe komentarze piszą osoby bez konta na portalu.

@natuszek: DGCC. Mnie w oknie edycji Opera podkreśla błędy, więc więcej głupot wyłapuję w ten sposób. :)

@Wolfgar: Dunno. :)

@januszek: Nie. Ale przed chwilą jakiś Golem wysłał 400 identycznych komentarzy do jednej i tej samej aplikacji. X_x

olmeca   12 #17 23.03.2011 17:07

Ha! już wiem kim jest grupa podstępnie moderujących osób - to grupa o tajnym kryptonimie Łasica! Ubawiłem się czytając ten wpis, ale wiem, że codzienność nie jest tak kolorowa.

Wolfgar   7 #18 23.03.2011 17:11

Ogólnie teraz dopiero po przeczytaniu, skomentowaniu trafieniu na stronę główną zwróciłem uwagę na tytuł. W sumie go nie rozumiem. Proszę o wyjaśnienie.

Kintoki   6 #19 23.03.2011 17:30

Podgląd pisanego komentarza ma sens tylko wtedy gdy jest możliwość formatowania tekstu.
Mnie się marzą zagnieżdżone komentarze, bo w takiej formie jak jest teraz przebrnąć przez kilkaset(często powtarzanych pod każdym tematem) idiotycznych komentarzy jest koszmarem.

Ryan   15 #20 23.03.2011 17:51

@Wolfgar: Napisałem to zaraz po odrzuceniu komentarza w którym nazwano Moderatora "chińskim komuszkiem", który "wyraźnie faworyzuje Chrome".

@Kintoki: Co rozumiesz przez "zagnieżdżone"? Jeśli drzewko komentarzy, to tego na 100% nie będzie. Przerabialiśmy to na WSS i wymaga odpowiedniej dyscypliny od komentujących.

pamix   7 #21 23.03.2011 18:29

Tekst jest dobry. Ja tak się uśmiałem ostatnio, jak czytałem tekst o klientach przychodzących do sklepu komputerowego. Nie wiem czyjego był on autorstwa.

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  19 #22 23.03.2011 18:31

Nie tłumacz się Ryan ... Tłumaczą się winni :) I tak wszyscy wiemy że jesteście sponsorowani przez eskimoską mafię i z uporem maniaka preferujecie i propagujecie spożywanie tranu :)

steemm   11 #23 23.03.2011 19:17

Już wiemy czego Ryan się ima by nie pracować nad gamikaze! Wydało się. ;(

januszek   19 #24 23.03.2011 20:30

@Ryan: Golem jak Golem ale jak Honest Anne będzie chciała coś tu skomentować... :)

ps. Lema "Golema XIV" nie czytałeś? Nie gadaj? ;)

Ryan   15 #25 23.03.2011 20:47

@januszek: Daaaawno temu. :) Ale wiem do czego nawiązujesz.

@steemm: Czym niby? O_o

januszek   19 #26 23.03.2011 20:55

Po za tym to i tak jest pikuś, Pan Pikuś, przy tym co musi przezywać przeciętny Chiński Moderator ;P Chyba, że tam Moderatorów inaczej motywują ;)

Ogólnie to ja w komentarzach blogowych zrobiłbym tak, że Moderatorem Wszystkich Moderatorów (MWM) w komentarzach do konkretnego wpisu jest autor tego wpisu ;)

karllodprogramy   3 #27 23.03.2011 20:56

Co do kwestii czytania przed kliknięciem "wyślij" to tak jak napisał natuszek, tekst w tej ramce na białym tle średnio się czyta ponownie... takie ala okno txt...
Idąc dalej może ciekawym rozwiązaniem mogło by być wprowadzenie okienka do pisania komentarzy zbliżonego do już wyświetlanych komentarzy... (kolorystyka i wielkość tego okna... chociaż w szerokości...)
popieram cytaty w komentarzach...

a ja myślałem że portal sponsoruje "liga kobiet"... ;-)
"Liga broni, liga radzi, liga nigdy cię nie zdradzi..."

Jaahquubel_   13 #28 23.03.2011 21:44

Fajnie piszesz, pisz na blogu częściej.

Jak ktoś wchodzi do internetu po to, aby wyskakiwać z gębą na innych internautów, po to, żeby polepszyć swoje poczucie własnej wartości (sense of eigenvalue), a Ty, Jedyny Moderatorze, mu to uniemożliwisz, poprzez zablokowanie komentarza, to on na Ciebie wyskoczy z gębą. Co osiągnie? Ano to, po co przyszedł - poczuje się lepszym. Tylko cel się zmieni.

A w ogóle, skoro w kółko piszecie o przeglądarkach ("za tydzień opublikujemy niusa, w którym napiszemy, że za kolejny tydzień Mozilla zapowie kiedy zapowie wydanie kolejnej bety Firefoksa"), więc pewnie sponsoruje Was właściciel Internetu. A przynajmniej W3C.

Kintoki   6 #29 23.03.2011 22:25

@Ryan tak chodziło mi o drzewko nawet ograniczone do dwóch trzech poziomów.
Skoro mówicie nie "drzewku" to przydało by się cokolwiek co by ułatwiło czytanie komentarzy.

steemm   11 #30 23.03.2011 22:42

@Ryan
No zajmujesz się moderacją komentarzy na DP zamiast napisać nam na gamikaze "ostatnio komentowane" ;)

roobal   15 #31 23.03.2011 23:06

@Ryan

"Przecież widzisz w oknie edycji co napisałeś, czyż nie? :P"

No tak ale to nie to samo. Jak nie chcecie, to nie :)

Pozdrawiam!

  #32 24.03.2011 00:46

Czasami mam wrażenie, że niektórzy moderatorzy na DP z definicji usuwają długie komentarze lub zawierające sporo linków - no bo wszak to musi być SPAM, nie :p?
Najlepiej chyba będzie jak podam jakiś przykład.

Pod newsem Grzegorza Niemirowskirgo (gniemirowski) "Niedługo koniec rozwoju jądra Linuksa z linii 2.4?" opublikowanego dnia 07.09.2010 o godzinie 5:28 pojawił się następujący komentarz autorstwa użytkownika o nicku "G.Gn7Ex" napisany dnia 07.09.2010 o godzinie 11:22 (numer komentarza - 14) o następującej treści:
>>

Pod tym newsem zamieściłem swój komentarz będący odpowiedzią na powyższą wypowiedź.
Uznałem, że samo wspomnienie o KernelEx, KDW czy OCW nie wystarczy i swoje stanowisko powinienem poprzeć solidnymi argumentami, gdyż inaczej osoba czytająca mój komentarz zakwalifikuje go do zbioru mitów obok "DirectX 10 dla Windows XP" czy "Aero Glass dla Windows XP".
Społeczność entuzjastów zajmujących się systemem MS Windows jest przez wiele osób naprawdę niedoceniana.
Zresztą miałem w pamięci materiał wideo z Hot zlotu, w którym była mowa o "łasicach" nie podających źródeł dla swoich fascynujących rewelacji.

Pełna treść znajduje się tutaj*:
http://wklej.org/hash/b267b09aa5d/txt/

Prawdę mówiąc jest mi nieco przykro, że mój komentarz się wtedy nie ukazał.
Włożyłem nieco pracy i czasu, żeby odszukać źródła potwierdzające moje tezy. Wiedziałem, że takie istnieją ale odszukanie konkretnych wpisów na forach i blogach zajęło mi trochę czasu.
Przy dłuższych wypowiedziach staram się szczególnie dbać o ład i składnie, co dodatkowo zwiększa moje wysiłki poświęcone na tworzenie takiego komentarza.
Być może ten komentarz bardziej nadawałby się jako wpis na bloga, ale generalnie nie widzę w nim niczego niestosowanego.
Podobnych sytuacji braku akceptacji dla dłuższych komentarzy doświadczyłem tutaj kilka razy.

* - Często wykonuję kopię moich większych komentarzy przed publikacją. W szczególności dotyczy to komentarzy nad którymi się bardziej natrudziłem i spędziłem nad nimi trochę czasu.

Ryan   15 #33 24.03.2011 01:03

@januszek: I czasem tak jest. Ale to też nie jest obecnie regułą. :)

@steemm: Robię coś dużo ciekawszego w związku z gami. ;P

@roobal: To nie jest tak, że nie chcemy. :] W tym momencie to bardziej kwestia typu "czy możemy to jakoś sensownie rozwiązać". Bo zrobić coś byle jak to nie sztuka. ;)

  #34 24.03.2011 01:44

Osobiście irytuje mnie, że komentarze nie zawsze są rozpatrywane przez moderatorów po kolei, tzn. w kolejności ich dodania.
Zdarza się, że komentarz dodany później pojawi się wcześniej.
Ba, czasami komentarz nie jest przepuszczany przez wiele godzin mimo, że inne komentarze się (również użytkowników niezalogowanych) ukazują się stosunkowo szybko w przeciągu kilkunastu/kilkudziesięciu minut.
Gdy w końcu ten nieszczęsny "przetrzymywany" komentarz się ukaże, większość czytelników już go zignoruje, bo przejrzeli już komentarze poprzedzające i następujące po tym komentarzu (pamiętają, że skończyli na danych komentarzu albo odświeżają stronę w przeglądarce i wiedzą mniej więcej na której pozycji skończyli) albo - w przypadku gdy nie czytali jeszcze wypowiedzi pod newsem/artykułem - nie przeczytają już początkowych komentarzy ze względu na ogrom komentarzy dodanych pod newsem i skupią się wyłącznie na ostatnich.
Cały czas mowa oczywiście o komentarzach dodanych przez osoby niezalogowanych.

Prawdę mówiąc ciekawi mnie jak wygląda system moderacji na DP.
Może dla zaspokojenia ciekawości czytelników i rozwiania niektórych wątpliwości podzielicie się jakimiś zrzutami ekranu?

  #35 24.03.2011 10:41

Re: "komentarz autorstwa użytkownika o nicku "G.Gn7Ex" napisany dnia 07.09.2010 o godzinie 11:22 (numer komentarza - 14) o następującej treści"

Widzę, że system komentarzy wyciął wszystko co było pomiędzy znakami mniejszości i większości.
Oczywiście chodziło o poniższy komentarz:

"["użytkownicy będą to musieli wykonać we własnym zakresie korzystając z kodu źródłowego "]

No, ale przynajmniej BĘDĄ MOGLI to zrobić tj. poprawić, udoskonalić itp.
Zaś w przypadku Windows'a 98 lub 2000 - ZAPOMNIJ!"

Krogulec REDAKCJA  21 #36 24.03.2011 10:44

@Anonim (niezalogowany): Zamiast biadolić i kombinować jak koń pod górę może po prostu załóż konto na dobrychprogramach - wystarczy nick i mail, a Twoje komentarze będą się pojawiać od razu po dodaniu ;)

Ryan   15 #37 24.03.2011 12:42

@Anonim: Wszyscy staramy się moderować od najstarszych. Jeśli jednak trafi mi się komentarz bardzo długi - to przy moderowaniu pomijam go i rozpatruję później, żeby zminimalizować sumaryczny czas oczekiwania komentarzy osób niezalogowanych. Analogicznie sieci P2P priorytetują zadania.

roobal   15 #38 24.03.2011 15:16

@Ryan

"@roobal: To nie jest tak, że nie chcemy. :] W tym momencie to bardziej kwestia typu "czy możemy to jakoś sensownie rozwiązać". Bo zrobić coś byle jak to nie sztuka. ;)"

No ja rozumiem to, przecież nie nakazuje Wam tego zrobić na dziś czy jutro :) Tak poza tym, tamten komentarz był bardziej żartobliwy, więc nie należy go traktować w 100% serio :)

Pozdrawiam!

AndrzejG   10 #39 24.03.2011 21:27

@Ryan Popieram użytkownika roobal w kwestii tego podglądu komentarzy, sam nie raz zrobiłem jakiś błąd, a jak potem przeczytałem "na czysto", to się okazywało, że walnąłem jakąś gafę, a cofnąć tego już się nie dało.
Dla mnie było by to szczególnie przydatne, gdyż mam skłonności do pisania elaboratów w malutkich ramkach i potem muszę sobie ten tekst kopiować do jakiegoś edytora, żeby w całość ogarnąć.

tores1977   9 #40 27.03.2011 21:48

@roobal
Edycja komentarzy może by i była możliwa, ale ile pracy by to moderatorom dołożyło, bo nie wyobrażam sobie by zmian każdy sobie mógł dokonywać ot tak, bałagan pewny

roobal   15 #41 29.03.2011 14:59

@tores1977

Ale jak pisałem w pierwszym moim komentarzu, można by było wprowadzić przecież ograniczenie czasowe, jak na niektórych portalach, załóżmy po 5 minutach od publikacji komentarza możliwość jego edycji zostaje zablokowana.

Pozdrawiam!