r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Rzut Okiem - Deus Ex: Human Revolution

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Raz, może dwa razy do roku pojawiają się tytuły, których wyczekiwałem z zapartym tchem. Śledzę każdą informację o tych produktach, jaka tylko się pojawi w sieci, nie zważając, czy zdradza coś z fabuły, czy też nie. Najnowsze dzieło firmy Eidos, czyli Deus Ex: Human Revolution zaliczam do takich właśnie pozycji. Miałem spore obawy, bo w końcu studio zostało wchłonięte przez Square Enix - spodziewałem się, iż „kwadratowi” przemodelują całkowicie typowo zachodnią produkcję. Lecz pokaz gry na targach Gamescom rozwiał wszelkie wątpliwości. Tytuł zapowiada się świetnie i nie czuć w nim żadnych elementów wrzuconych "przypadkiem" na siłę przez japońskiego wydawcę.

Zostałem miło zaskoczony już na samym początku demka. Okazuje się, że twórcy nie idą w popularną modę na upraszczanie rozgrywki. Studio zdecydowało się dostarczyć fanom serii Deus Ex produkt najwyżej klasy, który nie tylko bazuje na patentach poprzedniczek, ale też dorzuca kolosalną ilość nowych rozwiązań. Prezentacja zabiera nas jakieś 10 godzin wgłąb gry. Mamy rok 2027, rewolucja technologiczna od przeszło 17 lat jest tak daleka, że teraz bez większych przeszkód każdy może swobodnie zmodyfikować swoje ciało. Przykładem człowieka przyszłości jest główny bohater, niejaki Adam Jensen. Jest on zatrudniony w Sarif Industries – korporacji zajmującej się bio-implantami. Niespodziewanie jedna z fabryk naszego pracodawcy wylatuje w powietrze. Naszym zadaniem jest odkrycie, co się stało, a kluczem do rozwiązania zagadki jest pewien mikrochip... w głowie denata spoczywającego spokojnie w kostnicy na posterunku policji w Detroit.

Zademonstrowano trzy różne sposoby na ukończenie tej misji. Na start, rozwiązanie najprostsze - czyli "Rambo". Jensen wchodzi głównym wejściem, po czym wyjmuje broń i posyła serię w niczego nie spodziewających się funkcjonariuszy. Hałas powoduje uruchomienie alarmu i z miejsca każdy gliniarz w okolicy będzie polował właśnie na nas. Deus Ex: Human Revolution to strzalanka z perspektywy pierwszej osoby, niemniej w grze obecny jest znany choćby z Tom Clancy’s Rainbow Six: Vegas system zasłon. Przyklejony do ściany Adam bez problemu prowadzi ostrzał, dokładnie celując lub też prując na ślepo. Co ciekawe, wiele obiektów w naszym otoczeniu możemy podnieść, przenieść, a potem wykorzystać jako barierę. Po naszej stronie jest też ogromny arsenał - szybka wizyta w „plecaku” i twórcy za pomocą odpowiednich przedmiotów podkręcają moc broni oraz zmieniają amunicję na wybuchową. Opcji „miksowania” rzeczy jest od groma. Wracając do akcji - policjanci nie dają nam rady, więc bez większych przeszkód docieramy do celu. Czas na restart i zupełnie inną strategię działania.

r   e   k   l   a   m   a

Wracamy do głównego holu posterunku. Tym razem postawimy na persfazję. Broń zostaje w kaburze, a w ruch idzie nasz urok osobisty oraz zdolności oratoryjne. Celem jest siedzący w recepcji Wayne Haas. Zna się on dobrze z Adamem, lecz niemile go wspomina. Policjant był kiedyś świetnie zapowiadającym się oficerem służb specjalnych, ale na jednej z akcji zbłąkana kula z jego karabinu zabiła dziecko. Wkrótce żona od niego odeszła, on sam załamał się i w końcu dostał robotę za biurkiem. Opcji w czasie rozmowy z każdą napotkaną w grze postacią mamy trzy. Możemy naciskać, "słodzić", lub po prostu dogadać się na luzie. Tu także przydadzą się specjalne implanty głównego bohatera, które monitorować będą choćby rytm serca, poziom stresu, czy nawet rozszerzające się źrenice rozmówcy. W przypadku Wayne’a dialog został tak poprowadzony, żeby widzowie zauważyli powolne forsowanie niestabilnego emocjonalnie gliniarza. W konsekwencji daje on nam przepustkę do kostnicy. W porządku - na sam koniec Eidos przygotował ścieżkę dla prawdziwych ninja.

1 2 następna
© dobreprogramy

Komentarze

Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.