r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Rzut Okiem - Fallout 3

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Idzie, idzie i w końcu go widać na horyzoncie. Mało jest gier tak kultowych, jak obydwa Fallouty, podobnie jak niewiele produkcji wzbudza tyle kontrowersji wśród graczy co akurat część trzecia serii tworzona przez studio Bethesda. Rozpoczynając długą listę punktów spornych - od wydania wersji na konsole, przez przeniesienie sagi w pełne 3D, na nowym systemie walki skończywszy – dawno już nie widzieliśmy tak ożywionych dyskusji, zatwardziałych min oraz publicznego trzaskania wirtualnymi drzwiami. Na zakończonym już Games Convention 2008 nie mogło zabraknąć i tego wzbudzającego kontrowersje tytułu. Vault 101 kusiło wyglądem, a także sekretami zamkniętymi za okrągłymi, pancernymi drzwiami.

Prezentacja była naprawdę interesująca, choć standardowo powtórzyła się sytuacja, w której prowadzący zdołał doprowadzić bohatera kilkukrotnie do śmierci - lecz nie o to przecież chodzi w pokazach, aby udowodnić, że jest się profesjonalnym graczem (taki dziwny trend już)... Doszło również do nagłej zwieszki produkcji, ale Bethesda była przygotowana na taką sytuację drugiego Xboksa trzymając na podorędziu. Fakt, że obok stał gotowy zapasowy sprzęt nie bardzo popierał tezę o gotowości tytułu. Twórcy twierdzą jednak, iż tak jak teraz będzie już trzecia część Fallouta wyglądać na sto procent, choć znikające tekstury oraz przenikające przez siebie obiekty, tudzież mutant wbiegający w ścianę zdarzyły się podczas pokazu kilkukrotnie.

Podobnie jak w częściach poprzednich istnieje kilka sposobów rozwiązania każdego problemu. Po przeniesieniu gracza w świat widziany z perspektywy pierwszej osoby całość akcji wygląda zadziwiająco podobnie do znanego wszystkim miłośnikom dobrych strzelanek Deus Ex. Eksplorując zniszczony Waszyngton natknęliśmy się na most broniony przez wartownika i automatycznie sterowaną wieżyczkę. W tej sytuacji mamy właśnie parę opcji działania: możemy zniszczyć działko ciężką bronią albo korzystając z pobliskiego terminalu wyłączyć je, ewentualnie wręcz przeprogramować. Przy wybraniu tej ostatniej możliwości oszczędzimy sobie oczywiście wysiłku walki z wartownikiem.

r   e   k   l   a   m   a

V.A.T.S., czyli specjalny taktyczny system rozgrywania walki, sprawdza się w praniu całkiem nieźle, chociaż można mieć pewne pretensje do poziomu trudności bitew, w których rzeczonego bajeru używamy. Wygranie bowiem z kilkoma przeciwnikami naraz wygląda na proste jak drut – da się po prostu zatrzymać czas i odstrzelić danemu wrogowi rękę, czy nogę. Podczas prezentacji okazało się jednak, że zwykli mieszkańcy Waszyngtonu są niczym w porównaniu do robotów panoszących się po zniszczonych ulicach. Jeśli nie posiadamy specjalnego uzbrojenia możemy pożegnać się z krótką potyczką. Wyrzutnia rakiet plus granaty są w takiej sytuacji po prostu wymagane.

1 2 następna
© dobreprogramy

Komentarze

Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.