r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Rzut Okiem - Red Orchestra 2: Heroes of Stalingrad

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Ktoś kiedyś zabawnie zauważył, że jeśliby zsumować ilość akcji z II Wojny Światowej, której przewinęło nam się do tej pory przez wszystkie gry wideo, to pewnie wyszłoby, że trwała ona o kilkanaście lat dłużej, niż w rzeczywistości. Mimo to odczuwalne od dawna zmęczenie tematu nie zniechęca twórców do konsekwentnego eksploatowania tego konfliktu licząc, iż na projekt rzuci się ta garstka wiecznie nienasyconych historycznych zapaleńców. Zespół Tripwire Interactive najwyraźniej również nie ma zamiaru za szybko poddać walki i z uporem członka Armii Czerwonej szykuje nam drugą odsłonę swojej gry - Red Orchestra 2: Heroes of Stalingrad, mającą zapewne szansę zgnieść niejednego konkurenta w gatunku sieciowych strzelanek w klimatach II WŚ.

Pokaz tytułu skupiał się właściwie wyłącznie na rozgrywce wieloosobowej właśnie. Trzeba przyznać, że na tym polu gra zapowiada się całkiem zacnie. Ogromne mapy, zdolne pomieścić do 64 wojaków, wybór między Niemcami i Rosjanami, różniącymi się od siebie uzbrojeniem oraz ogólnym stylem prowadzenia walki, system rang i poziomu „bohaterstwa”, umożliwiający odblokowywanie nowych pukawek – to wszystko znajdzie się w gotowym produkcie. Co się tyczy samej mechaniki zabawy, to celem twórców jest przede wszystkim skuteczne wymieszanie realizmu i taktycznego podejścia do batalii, z autentyczną dynamiką, jak też stresem obecnym na frontach II Wojny Światowej. Nie zabraknie również popularnego ostatnimi czasy systemu zasłon, który o dziwo pomimo perspektywy FPP, sprawdza się wyśmienicie, pozwalając naturalnie prowadzić ostrzał na ślepo.

Przez większość czasu prezentowano w akcji najnowszy wariant multiplayer – Countdown. Jego idea jest prosta. Otóż jedna drużyna dostaje zadanie zdobycia szeregu konkretnych punktów, podczas gdy drugi zespół musi ich bronić. Z tym utrudnieniem, że wszyscy gracze mają tylko po jednym życiu... Po zaliczeniu danej sekcji przez oddział atakujący, każdy ponownie zostaje wskrzeszony, wraca do walki i rusza w kierunku następnego posterunku. Co by nie doprowadzić do frustracji spowodowanej wyginięciem oddziału przy ostatnim celu, twórcy umieścili tu „punkty kluczowe”, dające adwersarzom później coś na wzór ponownej próby podjęcia ataku, bez konieczności zaczynania sesji od nowa. Z pozostałych opcji Red Orchestra 2: Heroes of Stalingrad ma oferować między innymi znane wcześniej Territory, kooperatywną kampanię, tradycyjny drużynowy deathmatch (Firefight) oraz co-op Skirmish, w którym razem ze znajomymi zmierzymy się z armią sterowanych przez komputer żołdaków. Uchylono rąbka tajemnicy, że pojawi się do tego jeden gigantyczny wariant, łączący w sobie wszystkie pozostałe tryby.

r   e   k   l   a   m   a
1 2 następna
© dobreprogramy

Komentarze

Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.