r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

SSD, które podłączysz jak kość RAM. SanDisk chwali się modelami 200 i 400 GB

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Rok temu firma Diablo Technologies poinformowała, że ma sposób na to, by podłączyć pamięć masową flash NAND bezpośrednio do głównej magistrali pamięci komputera. Pokazała też działający prototyp TeraDIMM/Memory Channel Storage, pamięci flash, którą można umieścić w slocie DIMM. Rozwiązaniem zainteresował się m.in. SanDisk – i jako pierwszy zdołał dostarczyć działający produkt na rynek, pod nazwą ULLtraDIMM.

Dyski półprzewodnikowe rozwijają się w zawrotnym tempie. Już nikogo nie dziwią pojemności rzędu 1 terabajta czy transfery na poziomie setek megabajtów na sekundę. Szybko rozwijają się też metody łączenia takich pamięci masowych z komputerem. Interfejsy SATA coraz częściej zastępowane są szyną PCIe czy złączem M.2, w zastosowaniach profesjonalnych pojawiają się pierwsze napędy NVMe (Non Volatile Memory Express). To wszystko jednak ustępuje rozwiązaniu SanDiska. Jedynym lepszym sposobem połączenia byłoby wbudowanie dysku SSD bezpośrednio w procesor.

Pierwsi do testów nowe pamięci masowe otrzymali redaktorzy serwisu TweakTown. Na pierwszy rzut oka SanDisk ULLtraDIMM DDR3 SSD wyglądem nie odbiega od normalnej kości pamięci DDR3. Pzyglądając się bliżej zauważymy jednak kontrolery pamięci Marvella i ukryte pod radiatorem kości flash eMLC, wykonane w technologii 19 nm.

r   e   k   l   a   m   a

Nowe „dyski” (a może raczej „kostki”?) dostępne są w wariantach o pojemności 200 i 400 GB. Przedstawione w specyfikacji parametry wyglądają nieźle: w losowym odczycie 140 tys. IOPS, losowym zapisie 44 tys. IOPS, sekwencyjnym odczycie 880 MB/s, sekwencyjnym zapisie 600 MB/s. Nie są to jednak wyniki przełomowe – profesjonalne napędy SSD, podłączane interfejsem SAS, osiągają wyniki nawet 20-30% lepsze. Gdzie więc ten przełom?

Tajemnica kryje się w opóźnieniu zapisu, nie przekraczającym 5 mikrosekund. ULLtraDIMM nie dają tu szans nawet nowym napędom NVMe, których opóźnienie utrzymuje się na poziomie ok. 20 mikrosekund. Druga sprawa to możliwość zestawiania takich kostek SSD w pary, jako macierzy RAID 0. W takim zestawieniu wydajność skaluje się prawie liniowo, nie musimy zresztą kończyć na dwóch kostkach.

Nowych rozwiązań SanDiska w komputerach osobistych raczej nie zobaczymy. Raz, że takich przyrostów wydajności domowy użytkownik nie doceni, dwa, że są one po prostu za drogie. Będą domeną szybkich serwerów, adresowanych przede wszystkim do branży finansowej, przedsięwzięć związanych z high-frequency trading, gdzie milisekundowe różnice w czasie odpowiedzi przekładają się na milionowe zyski. Pierwsze pamięci te (pod nazwą eXFlash) zastosowało już Lenovo w swoich serwerach z serii X6, swoje modele przygotowują też Supermicro, Huawei i inni. Korzyścią tu jest bowiem nie tylko szybkość – pozbywamy się także zbędnej złożności, kabli i zasilania.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.