r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Sailfish 2.0 trafia do testów, fińskie wzornictwo zaowocowało ślicznym interfejsem

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Dla wszystkich lubiących fińską estetykę i mających już dość Androida, iOS-a oraz Windows Phone'a mamy dobrą wiadomość. Jolla poinformowała o udostępnieniu do testów systemu operacyjnego Sailfish OS 2.0, który będzie działał zarówno na smartfonach jak i tabletach. Sprawa jest dużej wagi, gdyż niedawno to właśnie Sailfish został wybrany na oficjalny system mobilny Rosji, budząc także zainteresowanie na rynkach pozostałych krajów grupy BRICS.

Ulepszenia wprowadzone w wersji 2.0 to odpowiedź na opinie użytkowników, którzy w serwisie together.jolla.com zgłaszali swoje pomysły i potrzeby. Głównym celem było uproszczenie korzystania z urządzeń działających pod kontrolą Sailfisha, bez odbierania użytkownikom kontroli na systemem, jak również poprawienie jego ogólnej jakości.

To oczywiście marketingowe ogólniki, ale lista konkretów w dzienniku zmian jest całkiem spora. Najważniejsza z nich to wprowadzenie nowego interfejsu użytkownika, zbudowanego wokół tzw. umysłowego modelu rdzennych widoków. Upraszczając, chodzi o to, by wszystkie aplikacje i funkcje urządzenia przedstawiały się w taki sam sposób: istotna treść ma być zawsze w centrum, czy to będą uruchomione aplikacje, powiadomienia, czy spersonalizowane skróty do działań. Każdy gest od krawędzi ma tu swoje stałe znaczenie i jest niezależny od kontekstu. Funkcje, które wpływają na zachowanie urządzeń są dostępne od góry. Od dołu zaś można zawsze wywołać pulę aplikacji. Przechodzenie między ekranami to przeciągnięcia w lewo i w prawo, jak w karuzeli.

r   e   k   l   a   m   a

Wzbogacono system wydarzeń, zapewniający teraz widżet pogodowy, z opcją pięciodniowej prognozy i widżet kalendarza. Dodano też możliwość grupowania powiadomień i obsługiwania ich na ekranie wydarzeń. Działa to nie tylko dla natywnych aplikacji Sailfisha, ale też dla „gościnnych” aplikacji Androida, uruchamianych w środowisku Alien Dalvik. Odświeżono też layouty systemowych aplikacji i ich animowane „pokrywki”, wyświetlane w zminimalizowanej postaci na liście uruchomionych.

Jolla obiecuje również większe możliwości personalizacji, włącznie z możliwością redefiniowania znaczenia gestów, wybierania ulubionych skrótów do ustawień, i ustawiania sobie ulubionych działań do wykonywania bezpośrednio z widoku wydarzeń.

Sailfish 2.0 przynosi też lepszą obsługę aplikacji Androida (będą miały teraz dostęp do systemowych powiadomień, możliwości włączania wibracji oraz diody, a także budzenia wyświetlacza), obsługę gestów trzema palcami, nagrywanie klipów wideo z wykorzystaniem kodeka H.264 oraz pakiet pięknych zdjęć do ustawiania nastroju interfejsu, wybranych ze zgłoszeń do konkursu Jolla ambience.

Podstawowym sprzętem do uruchamiania Sailfish OS-a są oczywiście Jolla Phone (sprzedawany obecnie za 249 euro) i Jolla Tablet (który w przedsprzedaży możemy zamówić za 267 euro) – oba dostępne w oficjalnym sklepie producenta. W praktyce jednak Sailfisha można uruchomić na znacznie szerszej gamie urządzeń. To m.in. licencjonowany Aqua Fish firmy Intex Technologies, który pojawić się ma w sprzedaży już w tym miesiącu w cenie poniżej 150 dolarów i (podobno) rosyjski Yotaphone 2, ale też cała lista popularnych smartfonów Google Nexus, Samsung Galaxy, HTC Desire, One Plus, Xiaomi Mi2, a nawet jednopłytkowy Raspberry Pi2.

Jeśli macie już urządzenie z działającym na nim Sailfishem, możecie zainstalować wersję 2.0 systemu, zapisując się do grupy wczesnego dostępu Jolli.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.