r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Samoświadomość robotów w praktyce. Zobacz jak informatyk rozwiązuje problem filozoficzny

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Na czym polega samoświadomość? To niezręczne pytanie dla badaczy sztucznej inteligencji. O wiele przyjemniej zajmować się zagadnieniami bardziej owocnymi, maszynowym uczeniem się czy klasyfikacją i rozpoznawaniem obrazów, niż uganiać za efemeryczną kwestią, z którą z miernymi rezultatami zmagają się od dawna filozofowie. Pewien informatyk z Politechniki Rensselaer w Nowym Jorku, zafascynowany logicznymi paradoksami, spróbował jednak przeprowadzić eksperyment w tej dziedzinie – z zaskakującym rezultatem.

Niektórzy z naszych Czytelników mogą znać tę historyjkę o królu, poszukującym zaufanego doradcy, która w eksperymencie odegrała kluczową rolę. Przypomnimy ją tutaj jednak dla jasności. Otóż władca, chcąc wybrać sobie doradcę, wezwał na swój dwór trzech mędrców, obiecując im uczciwe warunki wyboru. Gdy już przybyli, król powiedział, od tej pory nie wolno im ze sobą rozmawiać, i że założone będą na ich głowy kapelusze w kolorze białym lub niebieskim. Oni sami tego zobaczyć nie będą mogli, poznają jedynie kolor kapeluszy pozostałych dwóch mędrców. Następnie, gdy kapelusze zostały już założone, mędrcy usłyszeli, że przynajmniej jeden z nich ma na sobie niebieski kapelusz – i że ten, który powie, jakiego koloru jest jego własny kapelusz, zostanie doradcą króla.

Zanim przedstawimy rozwiązanie tej zagadki, wróćmy do naszych czasów. Autor eksperymentu, prof. Selmer Bringsjord, wykorzystał trzy humanoidalne roboty Nao. „Mózgiem” takiego robota jest słabiutki procesor AMD Geode GX 500, z 2 GB pamięci flash, procesorem sygnałowym wspomagającym rozpoznawanie mowy oraz czipem radiowym Wi-Fi, ale to wystarczy, by maszyny te robiły wiele fajnych rzeczy – tańczyły grupowe układy czy nawet grały w robotyczną piłkę nożną.

r   e   k   l   a   m   a

Test, którego autorem jest znany filozof informatyki Luciano Floridi, przebiegał następująco. Roboty zostały tak zaprogramowane, by „myśleć” że dwóm z nich wyłączono głos – jednak nie wiedziały, które z nich zostały głosu pozbawione. Kiedy zapytano je o to, którym głos odcięto, wszystkie próbowały odpowiedzieć „nie wiem”. Jako jednak że tylko jeden był zdolny do mówienia, usłyszał swój własny głos mówiący „nie wiem”, rozpoznał, że nie był wśród tych, które zostały wyciszone i powiedział następnie „przepraszam, teraz już wiem, mogę dowieść, że nie wyłączono mi mowy”.

Na ile ludzka świadomość jest podobna do tego, co zdarzyło się jednemu z robotów Nao? Bringjord nie mówi, że jego robot jest świadomy. Nie mówi jednak też, że robot jest nieświadomy. Stwierdził, że (samo)świadomość jest kwestią inżyniersko-matematyczną. W tym wypadku mówimy o logicznym, formalnym korelacie samoświadomości – i w tej dziedzinie poczyniono właśnie istotny postęp.

Eksperyment ten rzuca nowe światło na kwestię maszynowych emocji, uczuć i pragnień, których według białkowych szowinistów sztuczne inteligencje miałyby być pozbawione. Nowojorski informatyk pyta się jednak – co jeśli samosterowne auto przypadkiem kogoś zabije na ulicy, spojrzymy następnie w jego oprogramowanie i zapytamy, czy auto chciało skręcić? Maszyna ma system dla reprezentacji swoich pragnień, a przynajmniej dla ich maszynowych korelatów. Dlaczego mielibyśmy odmawiać ich realności, tylko dlatego, że korelaty naszych pragnień zrobione są z białka?

Na koniec wyjaśnienie kwestii mędrców i kapeluszy. To akurat jest stara zagadka logiczna, którą można znaleźć m.in. w książkach filozofa i logika Raymonda Smullyana. Wystarczy tu zauważyć, że liczba niebieskich kapeluszy na pewno nie wynosi zero. Co jeśli jeden mędrzec miałby niebieski kapelusz? Wtedy zobaczyłby on kolegów w dwóch białych kapeluszach i ze słów króla natychmiast wiedziałby, że on sam ma kapelusz niebieski. Jednak jego koledzy widzieliby jeden kapelusz niebieski i jeden biały, z czego już nie da się nic dodatkowo wywnioskować, a więc w scenariuszu tym złamane zostaje kryterium uczciwego wyboru. Niebieskich kapeluszy musi więc być co najmniej dwa.

Jeśli więc mamy dwa niebieskie kapelusze, to każdy w niebieskim kapeluszu zobaczy jeden kapelusz niebieski i jeden biały. Widzący to natychmiast by wiedzieli, że oni sami mają niebieskie kapelusze. Jednak mędrzec w białym kapeluszu widziałby dwa niebieskie kapelusze i nie byłby w stanie wywnioskować koloru swojego kapelusza, co oczywiście naruszałoby kryterium uczciwego wyboru. Jedyną możliwością jest to, że wszyscy mędrcy mają niebieskie kapelusze.

Więcej o tym prof. Bringjord opowie już niebawem, na zaplanowanej na przełom sierpnia i września w Japonii konferencji RO-MAN, której przewodnim tematem ma być interakcja z osadzonymi w społeczeństwie robotami.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.