Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

HotZlot - opis ogólny

Zaczynają się pojawiać wpisy dotyczące tego rocznego HotZlotu (dalej HZ ;p), więc postanowiłem dodać swoje przysłowiowe „trzy grosze” na temat zlotów. Nie wiem od czego zacząć, więc zacznę od początku. Aha zaznaczę, że jest to opis ogólny a nie szczegółowy.

Mój Pierwszy zlot.

Dostanie się na mój Pierwszy HZ było dość ciekawe, przynajmniej dla mnie. Jako, że byłem raczej pasywnym użytkownikiem wziąłem udział w otwartej rejestracji i losowaniu. Z niecierpliwością czekałem na wyniki losowania. Na maila logowałem się co 5 minut w dniu, kiedy miały pojawić się wyniki z losowania. W końcu pod koniec dnia przyszedł mail od redakcji DP. Otwarłem tego maila, czytam zawartość a tam treść: „Bardzo nam przykro, ale Twoje zgłoszenie rejestracyjne na HotZlot 2012 nie zostało wylosowane.”. Moje nadzieje na pojawianie się na HZ legły w gruzach. Pomyślałem trudno za rok też się odbędzie spróbuje wtedy swoich sił. Żyje się dalej.

Postanowiłem zorganizować sobie jakiś fajny weekend i pojechałem do siostry się od stresować. Zapomniałem całkowicie o HZ. Przez weekend w ogóle nie korzystałem z Internetu, a komórka leżała gdzieś w kącie. Weekend się kończył więc postanowiłem zobaczyć czy ktoś mnie szukał, albo wysłał jakieś smsy. Patrzę na komórkę a tam jeden sms. Numeru nie miałem w książce kontaktowej. Czytam wiadomość: „Gratulacje jedziesz na HZ”. Pierwsza myśl jakiś znajomy robi sobie ze mnie jaja. Wchodzę na maila a tam wiadomość: „Z wielką przyjemnością pragniemy poinformować, że w związku z rezygnacją jednego z wcześniej zarejestrowanych uczestników Twoje zgłoszenie na HotZlot 2012 zostało wylosowane!”. Moją radość pamiętam do dzisiaj bo jak podskoczyłem z radości to walnąłem głową we framugę od drzwi i nabiłem sobie niezłego guza :)

Przygotowania.

Co czuje się jadąc na Pierwszy HZ? Ja czułem strach, radość, podniecenie i jeszcze parę innych uczuć. Pewnie zastanawiacie się czemu strach. Już tłumaczę. Jako użytkownik mało udzielałem się na forum, byłem także nieobecny w komentarzach. Zastanawiałem się jak mam zagadać i o czym rozmawiać z osobami, które znają się dobrze z portalu i poprzednich zlotów. Będę na takiej imprezie „wyrzutkiem”. Ale nic trzeba to przezwyciężyć. Wszedłem na forum do odpowiedniego wątku i dogadałem się w sprawie wspólnego dojazdu na zlot. Na tamten czas umówiłem się z „niejakim” semtex’em i parasite85. Nie chcę tych dwóch panów urazić słowem „niejakim”. Użyłem go tylko dlatego, że wtedy ich po prostu nie znałem. Najpierw miałem okazję poznać parasita, z którym pokonałem kawałek trasy tylko we dwójkę, później poznałem semtexa. Trochę się zdziwiłem w jaki sposób zostałem potraktowany przez tych panów. A zostałem potraktowany jak stary dobry znajomy, z którym nie widzieli się jakiś czas. Byłem zaskoczony ich otwartością i podejściem do prawdę mówiąc obcej osoby. Wszystkie obawy związane z HZ zniknęły. Dziękuję im za to.

HotZlot 2012

Na miejsce przyjechaliśmy trochę przed czasem. Już paru zlotowiczów było i relaksowało się przy złocistym napoju. Jak to przyzwoitość nakazuje należy się przywitać i wymienić uprzejmości. Tak też się stało. Następnie miejsce miała rejestracja. W sumie coś na co czekałem bo wtedy wszyscy dostają swoje identyfikatory i zaczyna się rozpoznawać ludzi po avatarach.

Po rejestracji zaczęły się pierwsze sesje techniczne, które naprawdę są ciekawe a prelegenci wiedzą o czym mówią i potrafią zainteresować słuchacza. Do tego nie unikają kłopotliwych pytań. Między sesjami miejsce miały nieformalne rozmowy na tematy różne, rózniste. Po sesjach i formalnościach związanych z HZ miejsce miała integracja. I to integracja w pełni tego słowa znaczeniu. Każdy znalazł coś dla siebie. Można było pograć w pokera, na kinekcie, Dance Dance Revolution, iść na basen, porozmawiać nieformalnie z redakcją i innymi przedstawicielami. Po prostu cud, miód i orzeszki. Do tego doszedł fantastyczny grill i wstęp zespołu Mescalero. O losowaniu upominków przez qbap’a nie wspomnę bo to trzeba zobaczyć na żywo. Qbap naprawdę potrafi zrobić show z losowania upominków. Cała impreza ma niepowtarzalny klimat i atmosferę. Jak to po całym już zlocie ujął Kamil_w, że jest to chyba jedyna taka impreza gdzie bawi się 150 - 200 osób w różnym wieku i o różnych poglądach a nie miały miejsca żadne przykre incydenty.
I tak minął mój Pierwszy zlot. Jedyne co wyniosłem (nie chodzi tu o upominki) z tego zlotu to myśl chcę zasłużyć na następny zlot. Chcę znowu spotkać tych ludzi i poczuć ten niesamowity klimat. Posiedzieć z nimi i pogadać o rzeczach, które ich interesują i o pierdołach jak to zwykle gada się przy piwie.

Postanowienie

Postanowiłem z pasywnego użytkownika portalu zostanę użytkownikiem aktywnym. Dam coś od siebie w rozwój portalu. Zacząłem udzielać się w komentarzach, pomagać na forum, jeśli trafił się ciekawy temat pisałem na blogu. Starałem się, ale w moim odczuciu było to jeszcze za mało. Niestety rok przeleciał jak z bicza strzelił. Pojawiły się pierwsze informację na temat HotZlotu 2013. Nie byłem tak aktywny jak bym chciał i brałem pod uwagę znowu losowanie w otwartej rejestracji. Czekałem z niecierpliwością. Pojawiła się informacja o rozpoczęciu zamkniętej rejestracji. Nic, ja dalej czekam na otwartą rejestrację. Nadszedł dzień 24 czerwca, wchodzę na maila, przeglądam leniwie co tam przyszły za wiadomości i patrzę z niedowierzaniem zaproszenie na HotZlot 2013. Nie, nie może być. To jakaś pomyłka. Ja miałbym dostać imienne zaproszenie!? Coś jest nie tak. Przecieram oczy, mail nie znika. Niemożliwe redakcja doceniła moje starania i zauważyła moją osobę. Dalej nie mogę w to uwierzyć bo sam jestem przekonany, że mogłem dać więcej z siebie niż dałem. Widocznie redakcja była innego zdania i dostąpiłem zaszczytu uczestniczenia w HZ 2013. Tylko tak to mogę określić.

HotZlot 2013

A co czuje się wiedząc, że jedzie się na drugi HZ? To co poprzednio podniecenie, radość i niecierpliwość, no może bez strachu bo spotkam znajomych poznanych na poprzednim zlocie. Możecie uwierzyć albo nie ale odkąd się dowiedziałem, że jadę na HZ do momentu wyjazdu to miesiąc ciągnął mi się w nieskończoność i jeszcze dłużej. Znowu spotkam się z niesamowitymi ludźmi, znowu poczuję tą niesamowitą atmosferę. Znowu doświadczę czegoś niesamowitego. Teraz trzeba zajrzeć na forum i zobaczyć się z kim można się zabrać. W tym roku miałem przyjemność podróżować z DjLeo, Underface, Songokuu, i DanKar. Taka mała dygresja DjLeo jeszcze raz przepraszam za spodnie wina SonGokuu :P Impreza w tym roku miała miejsce w Zamku Kliczków. Bardzo fajna okolica i dojazd bardzo łatwy. Na miejsce dotarliśmy punktualnie. Praktycznie od razu zaczęła się rejestracja. I znowu wszyscy dostawali identyfikatory:

Tym razem HZ zaczął się od obiadu, po którym zaczęły się sesje. Patrząc przez pryzmat poprzedniego zlotu sesji było mniej ale były dłuższe i równie ciekawe. Oczywiście między sesjami odbywała się integracja i różnego rodzaju zabawy. Jedną z ciekawszych rozrywek w tym roku był geocaching. Polecam wpis Xyrcon. Oczywiście nie mogło zabraknąć innych rozrywek. Turniej w siatkówkę, Dance Dance revolution, wcześnij wspomniany geocaching, basen, poker, konkurs wiedzy Samsunga. W tym roku jak i w poprzednim nie mogło zabraknąć integracji przy grillu oraz wspaniałej muzyki w wykonaniu zespołu Mescalero. Aha zapomniałbym o wspaniałym karaoke, można było się nieźle pośmiać :) Tak jak pisałem przy HZ z roku 2012 atmosfera jest po prostu nie z tej ziemi. Dostajemy możliwość poznania ludzi, których do tej pory kojarzyliśmy tylko po avatarach, pogadać z nimi na różne tematy, pośmiać się z różnych historii itd. Na koniec chciałbym poruszyć tylko jeden mankament HZ i to bardzo ważny. HZ po prostu za szybko mija, zabawa dopiero co się zaczyna a tu już jest koniec. Ale i tak warto.

Epilog

Co mogę jeszcze dodać o HZ a czego nie napisałem wyżej? Nie wiem. Jest to dla mnie impreza, której klimatu i ludzi, których się tam poznaje nie da powtórzyć. Było dla mnie wielkim zaszczytem i radością uczestniczenie w tej imprezie. Redakcja DP co roku wypruwa sobie żyły żeby kolejny zlot był lepszy od poprzedniego i to widać. Za to chciałem podziękować jeszcze raz redakcji, sponsorom no i oczywiście uczestnikom za stworzenie takiej atmosfery i wydarzenia, na które czeka się cały rok. Mam nadzieję, że w przyszłym roku również uda mi się z wami spotkać.
 

inne

Komentarze

0 nowych
Over   9 #1 17.08.2013 19:40

Tak w skrócie to opisałeś ale jak najbardziej adekwatnie do wrażeń ;)
Udzielanie nie jest złe jest fajne, pomaganie innym, niekiedy ludziom "zielonym" jest przyjemne i nie męczy :)

Samurai   16 #2 17.08.2013 19:57

@Over
Masz rację udzielanie się i pomaganie innym nie jest złe, dodatkowo potrafi nauczyć cierpliwości :) Chodziło mi o to, że żeby coś zyskać trzeba dać coś od siebie :)

GBM MODERATOR BLOGA  20 #3 17.08.2013 20:20

Tak, kamil_w dobrze to ujął :)

Ogólnie HZ to zarąbista sprawa, kto nie był, niech żałuje. A Tobie Samuraju, wielkie podziękowania na nie jedno wspólne złociste i rozmowy przy nich :)

MAURYCY.   4 #4 17.08.2013 22:36

Wszystko pięknie i fajnie, ale interpunkcja w dwóch pierwszych akapitach (tyle doczytałem bez przerwy) mogłaby zostać poprawiona.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #5 17.08.2013 23:14

Czyli podsumowując - tego nie się opisać, to trzeba przeżyć:)

Samurai   16 #6 18.08.2013 00:49

@GBM
Nie ma za co :) Ja tobie też dziękuje za mile spędzony czas i reszcie osób, z którymi było dane mi się poznać i rozmawiać.

@MAURYCY.
Dziękuję za uwagę, postaram się usunąć wszystkie błędy interpunkcyjne :)

@Shaki81
Streściłeś mój wpis do jednego zdania :)

Axles   17 #7 18.08.2013 10:47

Fajnie to ująłeś wszystko, bardzo trafnie też napisałeś o tym, że dopiero po drugim HZ człowiek czuje się tak na prawdę swobodnie, zna już część uczestników no i poznaje nowych.

DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #8 18.08.2013 11:41

@samurai

Luzik, nic się w końcu nie stało ;) Ale nie rób tego na rozmowie kwalifikacyjnej :)

A co do zlotu i ludzi to coś w tym jest, że drugi zlot jest już taki luźniejszy. Teraz był mój trzeci więc czułem się jak u siebie w domu. Jednak kolejny zlot już z rzędu i zauważyłem, że jest wciąż spore grono osób, które totalnie nie myśli i nie ma zamiaru słowa zamienić z innymi uczestnikami zlotu. Chowają się gdzieś po kątach w jakimś gronie i tyle ich widać. Ja właśnie za to lubię zlot, że można z ludźmi pogadać. Oczywiście nic na siłę i nikt nikogo do niczego nie zmusza. Druga sprawa to ilość osób, nie ma szans z każdym pogadać. Z tymi co w zeszłym roku rozmawiałem to w tym już średnio, ale za to z masą nowych zlotowiczów.

Ale tak jak już wspomniałem, 3 zlot to już się człowiek czuje jak u siebie w domu. Mam nadzieję, że uda mi się dostać na 4 zlot i będę mógł się zjawić.

freyah   16 #9 18.08.2013 12:36

Dla mnie tegoroczny zlot był pierwszym i 'luz' poczułam dopiero w sobotni wieczór, czyli trochę późno;) Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będzie mi dane pojawić się wśród Was i poczuć od początku do końca 'jak u siebie' ;)

Over   9 #10 18.08.2013 12:39

@DjLeo
Też to zauważyłem, że ci co najczęściej byli najtwardsi w piśmie, na zlocie byli zamkniętymi w sobie osobami.mógłbym przytoczyć parę nicków ale tego nie zrobię :)
Nie wiem skąd takie zachowanie się bierze ale tak bywa przy większej ilości osób :)

Neo   12 #11 18.08.2013 13:12

@DjLeo Ładnie to ująłeś, ja miałem przyjemność z Tobą porozmawiać i byłem pierwszy raz na takiej fantastycznej imprezie i powiem Ci tak szczerze, że bardzo miło mi było cię poznać. :) Ja się starałem nie chować po kontach, bo nie o to w tym chodzi. :) Nawet @Fikoblin zadał mi pytanie, który to raz jestem na HotZlocie, bo tak do wszystkich podchodzę, witam się etc. ;) Jak mu odpowiedziałem, że jestem pierwszy raz, to w szoku był. :) Ale w bardzo pozytywnym. :) Może mi się w przyszłym roku uda ponownie zawitać na taką wspaniałą imprezę, jaką jest HotZlot. :)


P.S.
Po raz kolejny napiszę tak, dziękuję Redakcji za danie mi tej szansy spotkania się na zlocie. :) Dla mnie to było fantastyczne przeżycie, jak i również poznałem wiele ciekawych osób, z którymi można było sobie tak na luzie pogadać. :)

gowain   19 #12 18.08.2013 15:11

@DjLeo bo to są klasyczni informatycy, trzymani na co dzień w piwnicach i ich samo słońce może zabić, a co dopiero inni ludzie :D A tak serio, nie każdy może ma łatwość w nawiązywaniu kontaktów. Dla Ciebie tacy mogą stać z boku, chować się, a dla nich to męczące i ciężkie do przełamania - różnie bywa :)

Co do wpisu, to po pierwszym HZ każdy następny to jest pełen luz, pełno znajomych i jeszcze więcej śmiechu :)

Samurai   16 #13 18.08.2013 15:38

@Axles, DjLeo i gowain
Dokładnie kolejne zloty są ciekawsze bo już zna się niektórych uczestników i miło jest ich spotkać ponownie :)

  #14 18.08.2013 18:51

@Over:
To jest normalne. Kontaktu tutaj, poprzez komentarze, poprzez avatary itd. jest łatwiejszy, szybszy, nie ma kontaktu wzrokowego, gestów. Sam jestem osobą, która naprawdę trudno nawiązuje znajomości, więc poznawanie nowych ludzi, nawet na zlocie, gdzie są osoby o podobnych zainteresowaniach po prostu jest trudne. Typ introwertyka... po prostu niektórzy tak mają. Ja się cieszę, że na pierwszym zlocie wyratował mnie Mordzio zachowując się, jakbyśmy się znali od nie-wiadomo-jak-dawna, gdzie pierwszy raz go na oczy widziałem, w efekcie dalej było już znacznie łatwiej :)

DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #15 18.08.2013 19:52

@Over

Nie do końca mi o to chodziło, no ale zgadzam się trochę tak jest. Co do samego siebie, to wydaje mi się, że jestem podobny (w sensie zachowania) tutaj jak i na zlocie (o ile w ogóle można to porównywać). W jednym zdaniu: "jestem cham tu i tam" :)

@gowain

Zupełnie nie chodziło mi o takich ludzi. Do takich ludzi o jakich Ty mówisz to się podchodzi i zagaduje, żeby nie czuli się osamotnieni, na uboczu, żeby trochę ich zagadać. Czasami jak się wyciągnie do nich rękę, w pierwszej kolejności to okazuję się, że są bardzo fajnymi i ciekawymi ludzi. I tak właśnie robiłem na tym zlocie, było parę osób takich, a chyba nikomu nie zależy na tym, aby ktoś źle się czuł na zlocie. I dzięki tamu, że zagadywałem do ludzi, którzy trzymali się na uboczu, to poznałem naprawdę kilku fajnych zlotowiczów. Ale też nie tylko takich nazwijmy to "nieśmiałych", byli też inni naprawdę ciekawi :)

Mi chodziło o grupki osób, które trzymają się wyłącznie przy sobie i raczej nie interesują się tym, że ktoś może czuć się lekko "wyalienowany". No ale tak jak wspomniałem, mają prawo. Nikt nikogo do niczego nie zmusza. Jednak mimo, że jestem wyłącznie zlotowiczem i nie mam w obowiązku przejmować się innymi, to jednak poczuwam się w jakimś stopniu do tego, aby reagować na takie coś, żeby ktoś nie poczuł się źle i aby ludzie czuli się "bardziej zintegrowani". Zlot nie polega tylko na tym aby się nażreć, zgarnąć zestaw startowy i wybyczyć w 4 gwiazdkowym hotelu. Najważniejsi są ludzie, przynajmniej tak ja uważam. Dlatego wiele razy zapraszałem do wspólnej dyskusji osoby, które pierwszy raz na oczy widziałem :), które gdzieś przemykały same lub z kimś. Było to na prawdę ciekawe doświadczenie.

@Neo

Jesteś właśnie jednym z tych zlotowiczów z którym naprawdę fajnie było się poznać. Bardzo pozytywny "świeżak hotzlotowy" z Ciebie ;).

BTW. fotkę proszę mi przesłać! :)

DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #16 18.08.2013 20:17

@lukasamd

Absolutnie nie uważam iż jest to problem, wręcz przeciwnie, to w wielu aspektach zaleta. Tacy ludzie są wszędzie, śmiem stwierdzić, że większość populacji ma problemy z nawiązywaniem kontaktów, z różnych powodów. Ja sam je mam w określonych sytuacjach i chyba większość z nas ma. Nie ma w tym absolutnie nic ujmującego, a już tym bardziej dziwnego, a już totalnie nie możne tego traktować w kategoriach czegoś złego. Także jeżeli jest to dla Ciebie jakiś problem, to wiedz iż większość ludzi ma podobnie i nie ma się kompletnie czym przejmować. Nie bardzo mi pasuje jednak to do bycia introwertykiem. Według mnie to 2 różne rzeczy, no ale może się mylę.

A mordzio to mordzo, mega pozytywny typ i chwała mu za to. Zrobił dokładnie to o czym wyżej napisałem aby robić. Wyciągnął w pewnym sensie rękę do Ciebie, dlatego szacunek mu za to. Co prawda nie dał się utopić na basenie (w mieliśmy takie plany z ekipą :), ale przynajmniej w tym roku sobie z nim dłużej pogadałem.

Hotzlot to naprawdę świetna impreza!

Samurai   16 #17 18.08.2013 21:03

@Zbigniew2003
Ty tu nie mydl oczu :) Wszyscy wiedzą, że Łowca Uśmiechów atakuje znienacka, ale to nie znaczy, że nikt nie kojarzy twojej osoby. Fakt nie zamieniliśmy chyba słowa na tym zlocie (wielka szkoda), ale kąpielówki seledynowe da się zapamiętać :P

Neo   12 #18 18.08.2013 21:57

@DjLeo
Aj dziękuję bardzo, wiele znaczą dla mnie takie słowa. :) Naprawdę jestem wręcz zaszczycony, tym co napisałeś. :) Bardzo Ci dziękuję. :) Co do Fotki/Fotek to od jutra zaczynam urlop więc wrzucę na FTP. :)


P.S
Wiadomość na GG napisana, podeślij mi adres e-mail. :)

DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #19 19.08.2013 00:24

@Neo

Wysłałem, nie ma za co ;). Nie chcę Ci słodzić za bardzo, bo Cię jeszcze zemdli i zachorujesz :), ale to własnie Ty zrobiłeś na mnie największe wrażenie z nowych (nie nieśmiałych) zlotowiczów. Masz w sobie dużo pozytywnej energii i właśnie takich ludzi jak Ty życzyłbym sobie i innym widzieć co roku na zlocie.

Żeby nie było za miło (bo już przesadziłem z tym chwaleniem) to przyrzekam, że przez najbliższy rok nie usłyszysz odemnie ani jednego miłego słowa w Twoim kierunku! Równowaga w naturze musi być zachowana!!! No!!! ;)

@Samurai

Zbychu to temat rzeka, człowiek zagadka, szpieg z krainy deszczowców. Niby jest, a go nie ma. Niby jest wszędzie, a nikt go nie widział. Tak to jest z nim.


@Zbychu
BTW pluję sobie w brodę, że nie pogadałem z Tobą na tym zlocie, poza (w telegraficznym skrócie): "cześć to Ty" , "tak to ja" :). Czuję, że jesteś tak nienormalny w swojej normalności, że aż chętnie bym z Tobą pogadał. Jak świr ze świrem :) Ale może w następnym roku będzie nam dane.

  #20 19.08.2013 00:35

@DjLeo:
Mi nie chodziło o konkretne sytuacje ale... ogół. Bo są takie osoby, a przynajmniej ja nią jestem. Co gorsza, jestem na własne życzenie, to efekt "pracy" nad tym przez kilka lat - izolowania się, włażenia coraz bardziej w ten prostszy świat wirtualny... w ogóle bez jakiegoś sensownego powodu... Osobiście jestem na pewno introwertykiem, bo chociaż badań żądnych nie robiłem, to kiedy dowiedziałem się o cechach takiej osobowości, zaskakująco pokrywały się z tym co robię, jak się zachowuję... po prostu widziałem w nich siebie i nie pasowałem do innych typów osobowości.
Ale przyszedł czas na zmiany i powrót do rzeczywistości. Niektórych aspektów nie zmienię, ale wiele mogę zrobić. Będzie tylko lepiej ;)

DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #21 19.08.2013 00:58

@lukasamd

Ja chyba w takim razie nie do końca rozumie kim jest introwertyk. Czytam na wiki już 2 raz i dalej nie potrafię jasno określić kim jest taka osoba. Nie ma cechy nadrzędnej, stąd ten problem.

"grupa A: samowystarczalny, pewny siebie, pracowity, z mocnymi postanowieniami, powściągliwy, lubiący zajęcia, które wymagają introspekcji.
grupa B: nieśmiały, zamknięty w sobie, z niskimi umiejętnościami nawiązywania kontaktów z ludźmi, bojący się ludzi i robienia czegoś przed innymi, lubiący być zostawiony samemu."

- zyskują energię kiedy są w samotności, a tracą wśród ludzi,
- czerpią energię ze świata wewnętrznego, tj. uczuć, idei, wrażeń,
- są dobrymi słuchaczami,
- myślą zanim coś zrobią lub powiedzą,
- utrzymują większy kontakt wzrokowy podczas słuchania kogoś, niż podczas mówienia do niego,
- mają niewiele zainteresowań, ale w każde zainteresowania bardzo się zagłębiają,
- tylko głębokie relacje z innymi nazywają "przyjaźnią",
- wolą rozmowy w cztery oczy niż w grupie,
- mówią wolno, z przerwami,
- aby się skupić potrzebują ciszy, nie lubią gdy im się przerywa pracę lub jakiekolwiek inne zajecie (np. - dzwonkiem telefonu),
- korzystają z pamięci długotrwałej, przez co często mają uczucie "pustki w głowie" i mogą mieć problemy ze znalezieniem odpowiedniego słowa podczas rozmowy,
- lepiej niż ekstrawertycy radzą sobie z zadaniami wymagającymi skupienia uwagi,
- na studiach osiągają lepsze wyniki niż ekstrawertycy,
- łatwiej uczą się czytając niż przez rozmowę z innymi,
- wolą dowcip ujawniający niestosowność i niedopasowanie,
- pracują tak samo niezależnie od tego, czy są chwaleni, czy nie,
- nie lubią rozmów "o pogodzie",
- mogą mieć trudności w zapamiętywaniu twarzy i nazwisk,


W takim razie połowa ludzi jakich znam jest introwertykami i wykazuję cechy wspólne dla wymienionych powyżej.

BTW. co do tej cechy "(nie lubią rozmów "o pogodzie")", to ja dzisiaj gadałem z kolegą o pogodzie, więc chyba nie jestem introwertykiem :) :) :)

Neo   12 #22 19.08.2013 11:01

@DjLeo
Nie ma problemu, to jeszcze raz napiszę dziękuję Ci za miłe słowa. :)
Co do równowagi to zgadzam się, jak najbardziej równowaga musi być zachowana. :)
Ale naprawdę miło czytać takie komentarze. :)

P.S
Wiadomość e-mail wysłana. :)

  #23 19.08.2013 16:34

@DjLeo:
Widzisz, ja jestem dokładnym przykładem przedstawiciela grupy B... Nawiązywanie kontaktu tutaj, w internecie jest prostsze, bo tylko piszemy, wrzucamy emoty (jak prosto wstawić np. xD, :), oO itp., nieprawdaż?), widzimy się po avatarach... To jest coś zupełnie innego niż kontakt bezpośredni, gdzie człowiek z jednej strony naprawdę chce się odezwać, porozmawiać a z drugiej... jakaś dziwna blokada i nic z tego nie wychodzi, tylko potem pozostaje po tym niesamowity żal. I to jest dobre miejsce, abym wstawił właśnie emotkę wyrażającą jakąś "załamkę", ale ona i tak nie odda tego co się o tym myśli.

To jest liczna grupa i to normalne, ale wiesz, wydaje mi się, że internet problem bardzo mocno pogłębia. Po prostu jest bardzo łatwą ucieczką, rozwiązaniem prostszym niż próba przełamania się, kontaktu z innymi. Oczywiście pozwala nam na poznanie nowych ludzi, ale w niczym nie ułatwi sprawy gdy w końcu zdecydujemy się z nimi spotkać, wręcz przeciwnie - w końcu tutaj możemy zbudować inną osobowość. Być miłym, wyrozumiałym, uprzejmym... a w życiu codziennym już jednak kimś innym. I pisze Ci to osoba, która zdała sobie sprawę z tego że wpakowała się w taką kabałę i postanowiła coś z tym zrobić. Jak napisałem, może być tylko lepiej, trzeba podejść pozytywnie, bo bez tego człowiek szybko się złamie (a ja silny nie jestem), jeszcze lepiej, jeżeli ktoś może nam pomóc...

A to z pogodą to raczej chodzi o to, że nie są lubiane rozmowy "o niczym". O pogodzie można porozmawiać i bardzo sensownie, ale najczęściej to taki temat byleby był...

Kurcze... ale się rozpisałem.

DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #24 19.08.2013 20:47

@lukasamd

To prawda w pewnego typu zachowaniach internet nie jest naszym sprzymierzeńcem, to co tutaj jest proste w tzw. "realu" może być szalenie problematyczne.

Wiesz tak się zastanawiam właśnie i wydaje mi się, że to naprawdę całkiem niezły temat na wpis. Może poruszysz tę kwestię na blogu? W końcu to dla Ciebie ważne i w pewnym sensie może to działać trochę "oczyszczająco".

  #25 19.08.2013 22:11

@DjLeo:
Nie wiem czy będę w stanie.
Sam obecnie czuję, że urodziłem się na nowo, że wróciłem do życia, jakkolwiek to brzmi.
Nie wykluczam, ale i nie obiecuję.