Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Pokaż kotku, co masz w środku... II

Jest takie powiedzenie, że „głupi ma zawsze szczęście”. Nie wiem czy zaliczam się do tej grupy osób choć trochę szczęścia mi dopisało, bo zostałem poproszony o wymianę dysku w kolejnym komputerze Apple’a jaki trafił w moje ręce. Biorąc pod uwagę moje wcześniejsze doświadczenie podjąłem się tego zadania, bez większego zastanowienia.

Przygotowania

Przygotowania zaczęły się od oględzin sprzętu bo trzeba zauważyć, że Mac mini w niczym nie przypomina iMac’a. Muszę też przyznać, że jestem pod wrażeniem rozmiarów tego komputera i jeśli kiedykolwiek będę chciał do domu rodzicom kupić komputer do przeglądania Internetu i oglądania filmów na pewno będzie to coś tych rozmiarów, ale nie koniecznie Apple (taka mała dygresja).

A Mac mini wygląda tak:

Żeby zajrzeć to tego „cudeńka” trzeba najpierw ściągnąć czarne plastikowe kółko znajdujące się na spodzie. Kółko przekręca się lekko w stronę odwrotną niż ruch wskazówek zegara i wtedy można je bez problemów ściągnąć:

Po ściągnięciu plastikowego kółeczka naszym oczom ukazuje się praktycznie cała zawartość Mac’a mini. Byłem zaskoczony jak efektywnie zostało wykorzystane miejsce w tak małej obudowie. Trzeba przyznać, że wygląda to o niebo lepiej niż w iMac’u.

Początkowo założyłem, że żeby dostać się do dysku twardego będę musiał wszystko wyciągnąć. Trochę się zdziwiłem gdy okazało się, że dysk znajduje się pod modułem wifi, który znajduje się na widocznej siateczce i trzeba raptem odkręcić cztery śrubki. Dwie śrubki są odpowiedzialne za przykręcenie modułu wifi do obudowy, zaś pozostałe służą do przykręcenia i zwiększenia stabilności dysku.

Zdemontowany moduł WiFi:

Żeby zdemontować moduł WiFi w pierwszej kolejności należy ściągnąć wentylator. Przytrzymują go trzy śrubki i trzeba też uważać na kabelek łączący go z płytą główną bo jest on dość krótki i łatwo można go zerwać.

Po odkręceniu wentylatora trzeba dodatkowo zdjąć kawałek plastiku znajdującego się po lewej stronie. Szczerze mówiąc nie do końca wiem po co on ta był, bo nie wygląda by spełniał jakąś istotną funkcję, ale mniejsza z tym.

Po zdemontowaniu wentylatorka i kawałka plastiku można przystąpić do demontażu modułu wifi. No i nareszcie mamy dostęp do dysku twardego. Jest on podłączony niewielką tasiemką, którą można łatwo odczepić.

Dysk wyciąga się bardzo łatwo. Lekko przyciągamy go do siebie, odginamy w górę i praktycznie sam wychodzi. Trochę więcej problemu sprawiło mi zamontowanie nowego dysku gdyż musiałem trafić w dwa otwory, które miały za zadanie unieruchomić dysk w obudowie.

Po tym wszystkim wystarczy postępować w odwrotny sposób i poskładać Mac’a w całość.

Podsumowanie.

Muszę przyznać, że tak jak wyżej wspominałem byłem tym razem mile zaskoczony wykorzystaniem miejsca w tak małej obudowie w przeciwieństwie do iMac’a. Sama rozbiórka była równie prosta, a nawet prostsza od poprzedniej, bo nie trzeba było demontować matrycy i nie trzeba było martwić się o jej uszkodzenie :)
 

sprzęt

Komentarze

0 nowych
macminik   16 #1 08.04.2013 22:50

Nowe MacMini są bardziej przyjazne dla serwisantów, w tych starych było nieco gorzej i więcej śrubek. Ale to wszystko i tak "Pan Pikuś" przy wymianie dysku w iBooku Clamshell.... :D

Samurai   16 #2 08.04.2013 23:00

@macminik
Wierzę na słowo osobie, która w swoim posiadaniu ma dość znaczną kolekcję jabłek :)

luger   5 #3 09.04.2013 08:25

No super, ale ja nigdy Maca Mini nie widziałem na oczy, ani żadnego innego Maca oprócz laptopa w jakimś filmie. Nie wiem jakiej jest wielkości bo nie mam punktu odniesienia, gdyby chociaż na jednej fotce znalazła się linijka lub coś co każdy wie jakiej jest wielkości to wtedy może też bym był pod wrażeniem rozmiarów tego cudeńka.

Samurai   16 #4 09.04.2013 08:39

@luger
Przyznam się szczerze, że o tym nie pomyślałem ;/ Co do wymiarów to jest to kostka o wymiarach ok. 20 cm/20 cm/4 cm.

wojtekadams   18 #5 09.04.2013 08:48

Kiedyś MacMini był moim marzeniem :) - z resztą nadal jest ^^

djDziadek   17 #6 09.04.2013 08:51

@Samurai - czyli to taki "netbook" bez matrycy :)

Samurai   16 #7 09.04.2013 08:55

@djDziadek
Można tak to ująć, bo faktycznie brakuje mu do działania tylko matrycy, nie wspomnie o klawiaturze i myszce bo to oczywiste ;p

PAMPKIN   11 #8 09.04.2013 09:01

iBook G4 o to to to TO. Wersja 500 śrubek i odginanie blach, lub wersja 1000 śrubek i demontowanie całości oprócz matrycy. A ile rozmiarów owych śrubek. Ale dało się, dało radę! ;)

PAMPKIN   11 #9 09.04.2013 09:02

Szkoda że nie robią już "lampki" fajnie byłoby mieć taką z i7 i 16GB :(

Axles   17 #10 09.04.2013 09:22

Jest to małe nie ma co ukryć, ale faktycznie chyba netbook byłby ewentualnie lepszym zakupem dla rodziców do internetu/filmów a zawsze można podłączyć większy ekran.

  #11 09.04.2013 09:25

Macminik, "Nowe MacMini są bardziej przyjazne dla serwisantów, w tych starych było nieco gorzej i więcej śrubek. Ale to wszystko i tak "Pan Pikuś" przy wymianie dysku w iBooku Clamshell.... :D"

Wymieniles juz go? Opiszesz w sobotę?

  #12 09.04.2013 10:30

Hehe :) Serwisowanie urządzeń typu laptop to jest dopiero wyzwanie :) Mam wrażenie, że te urządzenia są specjalnie tak projektowane, żeby trzeba było oddać je do serwisu :)

deepone   10 #13 09.04.2013 10:45

W sumie podobają mi się akcje ze zdjęciami wnętrza danego urządzenia - zawsze można porównać coś czy zobaczyć jak to wygląda. Chyba sam czasem coś tak opiszę :)

eimi REDAKCJA  17 #14 09.04.2013 13:58

Co by nie mówić, jeden z nielicznych komputerów, których nie wstyd postawić w salonie :).

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #15 09.04.2013 19:28

Samurai - to kiedy następne urządzenie Apple "podejdzie" pod Twoją rękę:)

W sumie myślałem, że w takim maleństwie to będzie więcej kombinacji, a tu... kilka śrubek i po sprawie.

Samurai   16 #16 09.04.2013 20:24

@Shaki81
Teraz to już nie prędko, bo póki co to więcej ich nie "mam na stanie" ;/ Ale jak trafi mi się jakieś inne nietypowe urządzenie (nie koniecznie Apple) to na pewno pojawi się kolejny wpis :)

W_tym_temaciE   5 #17 09.04.2013 21:07

Swoją drogą, szacunek dla Apple, za dbanie o szczegóły.
Niby nikogo nie obchodzi, jaki tam ma kolor PCB w iMacu/MacuMini/MacuPro/Macbooku Pro, ale projektanci Apple dali czarne PCB

  #18 26.04.2013 17:51

Coraz łatwiejsze te twoje zadania Adam, następna misja - wymiana baterii w iPodzie :), artykuł trzyma poziom. Peace:)