r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Satya Nadella swoje, a Cortana swoje. Rozpoznawanie mowy wciąż zbyt zawodne?

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Nie tego chyba szef Microsoftu Satya Nadella spodziewał się od cyfrowej asystentki Cortany, gdy wywołał ją podczas demonstracji możliwości interfejsu głosowego w Windows 10 i jego integracji z narzędziami biznesowymi firmy Salesforce. Historia, jaka wydarzyła się podczas tegorocznej konferencji Dreamforce może wydawać się po prostu śmieszna, ale zmusza nas też do zastanowienia się, na ile w ogóle sensowne jest sterowanie komputerów głosem?

To prawda, Satya Nadella nie jest tzw. native speakerem języka angielskiego. Jego ojczysta mowa to telugu, dominujący język indyjskiego stanu Andhra Pradesh, z którego szef Microsoftu pochodzi. Dziś jednak jego angielskiej mowie nie można nic zarzucić, i wydawałoby się, że cyfrowa asystentka Cortana, kalibrowana przede wszystkim z myślą o języku angielskim, powinna nie mieć problemów z rozpoznaniem słów Nadelli.

W trakcie swojego wystąpienia Nadella, przedstawiając działanie narzędzi klasy Business Analytics na Windows 10, w pewnym momencie wydał Cortanie polecenie: „Show me my most at-risk opportunities” („pokaż mi moje okazje z grupy najwyższego ryzyka”). Cortana zareagowała natychmiastowo… otwierając stronę wyszukiwarki Bing z frazą „Show me to buy milk at this opportunity” („Pokaż mi, aby kupić mleko na tę okazję”). W poniższym filmie wszystko to zaczyna się od 10m 37s.

r   e   k   l   a   m   a

Wśród rozbawionego tłumu, wyraźnie zakłopotany Nadella próbował ponownie, wydając to samo polecenie. Tym razem jednak Cortana odpowiedziała: „OK, starting Reminders” („OK, uruchamiam przypomnienia”). Do trzech razy sztuka, prawda? Jednak tego, co za trzecim razem Cortana odpowiedziała, tego się nie dowiedzieliśmy, gdyż Nadella szybko interfejs cyfrowej asystentki zamknął, przyznając, że to nie zadziała – i kontynuował prezentację już za pomocą tradycyjnego interfejsu użytkownika.

Zdaniem Microsoftu, już niebawem Cortana ma stać się jedną z podstawowych metod komunikacji użytkowników z ich urządzeniami, nie tylko na komputerach osobistych, ale też na smartfonach z Windows 10, a nawet w samochodach, gdzie miałaby pozwolić kierowcom na sterowanie licznymi funkcjami pojazdu bez odrywania rąk od kierownicy. Jeśli jednak jej działanie nawet w języku angielskim wypada tak, jak podczas prezentacji, to czego mogliby spodziewać się mówiący w językach, którym Microsoft poświęcił mniej uwagi?

Do w pełni sprawnej werbalnej komunikacji człowieka i maszyny najwyraźniej droga jest wciąż daleka; Microsoft mógł o tym się przekonać nie pierwszy raz. Podobnie było z pierwszymi próbami przekładu za pomocą Skype Translatora z angielskiego na mandaryński – niewinne słowa fotografa, który został zaproszony do wzięcia udziału w nagraniu chińskiej reklamówki Skype, „It's nice to talk to you” („Miło z tobą rozmawiać”) zostały przełożone na dość kłopotliwy wulgaryzm, oznaczający mniej więcej, że mówiącemu miło było kopulować ze swoim rozmówcą. Na szczęście dla Satyi Nadelli, Cortana najwyraźniej wulgaryzmów nie znała.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.