Scjentologiczny Diskeeper

22.12.2008 17:40, Autor: Tomek Bryja (TomekB), Kategoria: News
NewsImage

Alexander Godelman - do niedawna CIO w firmie produkującej oprogramowanie Diskeeper - pozwał swojego byłego pracodawcę zarzucając mu uzależnianie jego zatrudnienia od udziału w kursach... Scjentologii. Scjentologia to organizacja, która urosła do rangi kontrowersyjnej religii, której wyznawcy wierzą między innymi w Xenu, galaktycznego tyrana, który - cytując - 75 milionów lat temu przywiózł ludzi na Ziemię w kosmicznych statkach, umieścił setki miliardów ciał wokół ziemskich wulkanów, wysadził je bombami wodorowymi i indoktrynował ich thetany przy pomocy gigantycznego, trójwymiarowego filmu przez 36 dni.

Godelman razem z kolegą, Markiem Le Shay'ą, odmówili udziału w zajęciach scjentologicznych i niedługo potem zostali zwolnieni. Godelman zaskarżył pracodawcę zarzucając, że udział w tych zajęciach traktowany był przez Craiga Jensena - CEO Diskeepera - jako warunek jego zatrudnienia. Pozew złożony w sądzie w Los Angeles zarzuca między innymi dyskryminację wyznaniową. Diskeeper złożył wniosek o oddalenie tych zarzutów.

Źródło: Neowin
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (60)  

Avatar
intruzek (niezalogowany) | 22.12.2008 17:49#1

dobra dobra, ale gdzie wyniki konkursu ;]

Avatar
vanshei (niezalogowany) | 22.12.2008 17:51#2

"...przy pomocy gigantycznego, trójwymiarowego filmu przez 36 dni."
ten film to pewnie była |moda na sukces"
bo żaden inny film nie trwał by tak długo po sklejeniu wszystkich odcinków hahah

Avatar
DarekS (niezalogowany) | 22.12.2008 17:56#3

Moda na sukces by trwała 36, ale lat ^^

Avatar
stefek (niezalogowany) | 22.12.2008 17:56#4

@vanshei

Mylisz się. Dzisiaj był 4146 odcinek mody na sukces. Jeżeli przyjmiemy, że każdy odcinek trwa 22 min to wyjdzie nam 63 dni 8 godz i 12 min oglądania bez przerwy. Dlatego powstał blu-ray (żeby pomieścić wszystkie odcinki mody na kilku płytach).

Avatar
go2none (niezalogowany) | 22.12.2008 17:58#5

Wczoraj rozmawiałem z członkami tej organizacji (Scientology), bo rozbili kramik z książkami na mojej ulicy. Poszedłem z ciekawości zobaczyć. Zachęcali mnie do łapania za takie metalowe cylindry ale bałem się, że dostanę prądem. W sumie to mili ludzie i nie reagują na widok odwróconego krzyża krzykiem jak chrześcijanie. Śmiali się tylko. :D

Avatar
tbs (niezalogowany) | 22.12.2008 17:58#6

Moda na sukces trwa 1821h czyli 75dni :D

Avatar
NN (niezalogowany) | 22.12.2008 18:06#7

LOL, ale kretynizm... Nie zainstaluje już żadnego progsa ze stajni Diskeeper'a, bo a nuż dodaja tam jakies tajne dodatki aby oddziaływały na podświadomość typu - "Oddaj nam cały swój majatek, a będziesz zbawiony/zabrany przez tego jak mu tam.... Xenu". xD

Avatar
40-styRozbójnik (niezalogowany) | 22.12.2008 18:11#8

Piekło i szatani;)

Avatar
??? (niezalogowany) | 22.12.2008 18:30#9

HAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHA

Avatar
Damian_L (niezalogowany) | 22.12.2008 18:31#10

a tam się podniecacie Modą na sukces
lepszy jest Guiding Light
ten serial ma sporo ponad 17 tysięcy odcinków
nadają od 1952 do dziś

Avatar
cruzolo (niezalogowany) | 22.12.2008 18:31#11

Diskeeper jest robiony przez sektę?

Avatar
vanshei (niezalogowany) | 22.12.2008 18:32#12

@ stefek tak sądziłem że pewnie dłużej niż 36 dni by trwała ale nie chciało mi się szukać ani liczyć ile by mogła faktycznie trwać ^^

Avatar
cephei (niezalogowany) | 22.12.2008 18:34#13

@go2none
a gdzieś Ty ich w polsce widział? chyba żeś Ty gdzieś za granicami z nimi obcował

i dziwnie nazywasz religię...organizacja? to jest ich religia a nie organizacja...katolicy też sobie stworzyli organizację?

Avatar
wrrr (niezalogowany) | 22.12.2008 18:38#14

go2none: dla mnie to świry. nawet opowieści biblijne brzmią po stokroć mniej niedorzecznie niż te ich majaki o statkach kosmicznych. zorganizowana grupa przestępcza, może różniąca się nieco metodyką działania od wszystkich innych sekt, ale istniejąca dla tego samego celu - podporządkowania sobie jak największej masy ludzi i czerpania z tego doraźnych, namacalnych korzyści - podobnie jak inne wyznania nie ma sajentologia nic wspólnego z duchowością - jest tylko narzędziem w rękach garstki ludzi, dzięki któremu masy im służą, często nawet o tym nie wiedząc. gardzę tym przedsięwzięciem bo z daleka śmierdzi ono złem w czystej postaci.

Avatar
PZet (niezalogowany) | 22.12.2008 18:41#15

poszedł deinstall ;)

Avatar
NN (niezalogowany) | 22.12.2008 18:51#16

Co jest, gdzie mój komentarz? Co było złego w nim, że nie puściliście panowie z DP? Antyreklama Diskeeper'a? Przecież sami to zrobiliście dając takie info. :P

Avatar
Luke ( (niezalogowany) | 22.12.2008 18:56#17

Scjentologia to jakiś Debilizm
ludzie niby pochodzą od Ufoludków hehe
dobre

Avatar
Mikla (niezalogowany) | 22.12.2008 18:59#18

"indoktrynował ich thetany"
Mógłby ktoś na polski przetłumaczyć???

Avatar
~~ (niezalogowany) | 22.12.2008 19:11#19

Nie używam tego, bo jeszcze mój HDD przejdzie na scjentologię i co?

Avatar
free_man (niezalogowany) | 22.12.2008 19:13#20

Scjentologia = Apple
Apple = Macnologia

Avatar
arti040 (niezalogowany) | 22.12.2008 19:22#21

"...Xenu, galaktycznego tyrana, który 75 milionów lat temu przywiózł ludzi na Ziemię w kosmicznych statkach, umieścił setki miliardów ciał wokół ziemskich wulkanów..."

Wow! To po stokroc lepsze niz jeden bog z roztrojeniem jazni, ktorego jedno z wcielen zaplodnilo dziewice, ktora to urodzila jego samego, po to tylko by umarl odkupujac grzechy przed samym soba... :D

Avatar
PrzeM (niezalogowany) | 22.12.2008 19:24#22

@go2none
A jakbyś powiedział że Tom Cruise to palant to by Cię zagryźli ;p

Avatar
pit (niezalogowany) | 22.12.2008 19:24#23

ja tydzień temu wymieniłem diskeepera na całkiem dobrego wincontiga, bez względu na scjentologiczne podejście do życia szefa diskeepera...

Avatar
Viking (niezalogowany) | 22.12.2008 19:25#24

Czuby!

Avatar
Meteor (niezalogowany) | 22.12.2008 19:33#25

normalnie fabuła jak ze Star Treka :) oczywiście już nie użyje tej aplikacji bo nie wiadomo czy ona czasem czegoś na dysku podejrzanego nie zapisuje .

Avatar
BT (niezalogowany) | 22.12.2008 19:42#26

A ja do defragmentyzacji używam: JkDefrag-3.36

Program jest bezpłatny, kompaktowy (478KB), i całkowicie samodzielnie w tle robi co do niego należy czyli dobrze defragmentyzuje mój HDD.

Nie jest mi potrzebny jakiś sekciarski kombajn, za którego dodatkowo trzeba Wujowi Samowi zapłacić sporo baksów.

Avatar
Galaktyczny Edek (niezalogowany) | 22.12.2008 20:20#27

Hmm, sprawa dosyć interesująca ale raczej przebrzmiała. Interesująca o tyle, że sprawa Diskeepera (w kontekście informatycznym) była głośna parę lat temu w Niemczech. Kościół scjentologiczny jest tam stawiany na równi takich organizacji jak kościół Moona, czy inne sekty - jest po prostu nielegalny w świetle prawa. Co ciekawe, do czasów XP (nie wiem jak w Viście) uproszczona wersja Diskkeepera była kupowana przez Microsoft i licencjonowana jako standardowe narzędzie wbudowane w kolejne systemy operacyjne. Istniało więc realne domniemanie, że scjentolodzy jako organizacja w Niemczech nielegalna czerpie korzyści materialne ze sprzedaży produktu w Niemczech.

Avatar
bartmarian (niezalogowany) | 22.12.2008 21:21#28

Religia to po prostu sposób na zarabianie pieniędzy a kiedyś też na trzymanie władzy. Diskeeper właśnie przestał dla mnie istnieć, po wolnym czasie związanym z 25/26 grudnia zajrzę na wszystkie serwery jakie mam pod opieką i jeżeli coś znajdę - dyrektywą usunę.

BT - bardzo dziękuję za podpowiedź czego używać, przetestuję.

Avatar
e.s.t (niezalogowany) | 22.12.2008 21:31#29

A będzie "Ubuntu Scientology Edition" ??

Avatar
xulu (niezalogowany) | 22.12.2008 21:58#30

panowie, już naprawdę nie macie o czym pisać :/

Avatar
tomi (niezalogowany) | 22.12.2008 22:19#31

Mariuszewski - drogie dziecko Onetu ;). Wiem, że znalazłeś wreszcie temat na twoim poziomie ale nie musisz obrażać innych. Ja powiem inaczej. Trzeba być kompletnie niemądrym, aby być ateistom! Wszędzie was pełno i trujecie innym życie!

Avatar
go2none (niezalogowany) | 22.12.2008 23:01#32

@ cephei - nie, nie w Polsce, na Hammersmith w Londynie. Nawet nie wiem czy działają w Polsce. I tak, nazwałbym ich raczej organizacją niż ugrupowaniem religijnym. Poza tym, oni sami siebie nazywają organizacją więc czemu by się tego nie trzymać.

Podzielam częściowo poglądy wrrr, aczkolwiek nie uważam żeby byli to ludzie w jakichkolwiek sposób niebezpieczni. Po organizacji wiadomo czego się spodziewać, a z kościołami to różnie bywa (ostatnie 2000 lat chrześcijanizmu beztroskie nie było)

A Diskeepera mam 2008. Kupiłem, nie oddam i nie zamienię na żaden inny kombajn. W połączeniu z Bootvis sprawdza się świetnie.

Jakbym miał usuwać z dysku programy ze względu na wyznanie ich twórców, to bym się musiał na Linux'a przesiąść. O zgrozo! ;)

PS. Jak ktoś chce się dowiedzieć więcej o Scjentologii w bezbolesny sposób, to proponuję obejżeć South Park zatytułowany: Trapped in the Closet. Polecam.

Avatar
Weasel (niezalogowany) | 22.12.2008 23:21#33

@ arti040
"Wow! To po stokroc lepsze niz jeden bog z roztrojeniem jazni, ktorego jedno z wcielen zaplodnilo dziwice, ktora to urodzila jego samego, po to tylko by umarl odkupujac grzechy przed samym soba... :D"

Zawsze dobijała mnie niedorzeczność katolickiej interpretacji Biblii, ale tym mnie człowieku powaliłeś na łopatki. Respect! ;>

Avatar
arti040 (niezalogowany) | 22.12.2008 23:26#34

> Trzeba być kompletnie niemądrym,
> aby być ateistom!

On mnie obraza... ;)

Avatar
skrzat (niezalogowany) | 23.12.2008 0:00#35

poczytałem sobie o tych scjentologach. Banda walniętych ludzi którym Xsenu mozgi powyżeral...

Avatar
hmmm (niezalogowany) | 23.12.2008 4:26#36

lepsze od historii Xenu sa ich opowiesci. np maja opowiesc o Morsie, ktorego rozjechal walec XD

Avatar
guzolot (niezalogowany) | 23.12.2008 9:48#37

witam. Wypowiedzi obraźliwe, godzące w osoby i ich wiarę powinny być moderowane. To przecież serwis propagujący Dobre Programy, a nie propagandowo ideologiczny. Chyba że się mylę...

Avatar
guzolot (niezalogowany) | 23.12.2008 9:50#38

Nie trzymacie się własnego regulaminu - co z wami ? Ludzie... !!!
2. Komentarz nie zostanie opublikowany w całości bądź części jesli zawiera:
...
* b) określenia mogące obrażać inne osoby;
* c) sformułowania mogące obrażać jakąkolwiek grupę społeczną, etniczną lub wyznaniową;

Avatar
EdrYou (niezalogowany) | 23.12.2008 12:00#39

podarujcie sobie humorystyczne komentarze!
ZACZNIJCIE MYSLEC! szef Pandy tez jest w glownej radzie sjentologow - firmy zbieraja informacje o internautach i przedsiebiorstwach
W RFN Urzad Ochrony Konstytucji od wielu lat sledzite sekte A BYWALCY DB WYPISUJA HUMORESKI!

Avatar
arti040 (niezalogowany) | 23.12.2008 12:48#40

> Wypowiedzi obraźliwe, godzące w osoby
> i ich wiarę powinny byc moderowane

A czemuz to? Mozna krytkowac poglady, przekonania polityczne czy ideologie a to, ze ktos na przyklad wierzy w elfy, kransoludki, galaktycznego tyrana czy pana z broda na chumrce, to staje sie w dyskusji automatcznie nietykalny? Bzdura.

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 23.12.2008 16:43#41

@arti040 | IPHASH : 7Y-Y7-IU-KT | 23.12.2008, 11:48

ateista musi naprawde wierzyc... hehe:)

Avatar
Gucio (niezalogowany) | 23.12.2008 21:13#42

Trzy największe religie świata - Judaizm, Chrześcijaństwo i Islam opierają się na tym samym Bogu - Bogu Abrahama i jego dwóch synów - Izaaka i Izmaela więc lepiej im uwierzcie niż jakiemuś kosmicznemu X(Q)emu :P

PS. Zerknijcie na mapkę:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Religie_abrahamowe

Avatar
MaRa (niezalogowany) | 24.12.2008 0:29#43

Ciekawe skąd ci scjentolodzy mają te informacje? Z objawienia?
Prawda wygląda nieco inaczej- Księżyc oraz życie na Ziemi są sztucznym tworem. Ewolucja nie istnieje, prócz mikroewolucji- przystosowywanie się gatunków do nowego środowiska. Natomiast zupełnie nowe gatunki to wynik inżynierii genetycznej.
Podobnie jest z religiami, też są one celowym działaniem. Próbą nauczenia czegoś, zmiany mentalności ludzi bez przekazywania wiedzy umożliwiającej konstrukcję broni.

Avatar
anonim (niezalogowany) | 24.12.2008 10:03#44

do :>arti040 | IPHASH : 7Y-Y7-IU-KT | 23.12.2008, 11:48

> Scjentologia to jakiś Debilizm
> Czuby!
> To po stokroc lepsze niz jeden bog z
> roztrojeniem jazni, ktorego jedno z wcielen
> zaplodnilo dziwice

Faktycznie - bardzo rzeczowe argumenty i nikogo nie orażające wypowiedzi.

do osób z DP:> Jeśli się ustala jakiś regulamin to należało by go potem przestrzegać.

Avatar
stigo (niezalogowany) | 24.12.2008 13:56#45

@MaRa
"ewolucja nie istnieje" etc
Czyja to Prawda, jeśli można spytać?
Pozdrawiam.

Avatar
gutor (niezalogowany) | 24.12.2008 14:08#46

Ale jaja z tą scientologią! Gdzie można się zapisać???

Avatar
WhizzKid (niezalogowany) | 24.12.2008 14:13#47

To dwulicowość ze strony pewnych użytkowników i DobrychProgramów wychodzi w tym temacie.

Część z użytkowników sobie wybrała to miejsce na używanie pod adresem katolików, a serwis tego nie moderuje. Przyjmijcie jednoznaczną postawę.

Tych użytkowników, którzy takie wypowiedzi kierują pod adresem katolików, proszę o nieobchodzenie tego święta, a portal o skasowanie życzeń i ozdób świątecznych za to, że tego nie moderujecie.

Boże Narodzenie to chrześcijańska tradycja, najdłużej zresztą obchodzona przez katolików, więc albo obchodźcie to święto jako chrześcijanie, albo jak chrześcijanie :-)

Całej reszcie, która obchodzi Boże Narodzenie - Wesołych Świąt życzę :D

Avatar
MaRa (niezalogowany) | 24.12.2008 14:31#48

@Gucio - Bóg chrześcijan to nie ten sam Bóg co w Judaiźmie czy Islamie. Są znaczące różnice w opisach. Natomiast Bóg w Judaiźmie to jeden z wielu bogów ("nie będziesz miał bogów cudzych przede mną"), w dodatku występował w liczbie mnogiej - elohim ("ci co przybyli z nieba"). Prawdopodobnie początkowo Judaizm miał dwóch bogów- dobrego i złego, odpowiedników sumeryjskich Enkiego i Enlila czy egipskich Ozyrysa i Setha. Stary Testament ma wiele tekstów, które mają swoje odpowiedniki w jeszcze starszych pismach sumeryjskich i egipskich. Kiedy w połowie 19 wieku odczytano hieroglify i pismo klinowe, pojawiło się pytanie- skoro Biblia została natchnięta przez Boga, to dlaczego w wielu miejcach jest kopią starszych od niej tekstów?
Każdy kraj czy nawet miasto miały swojego ulubionego oficjalnego boga, u Żydów rywalizację wygrał akurat Jahve.
W 19 wieku Josephowi Smithowi, założycielowi Kościoła Mormona, niczym w jakimś StarTreku ukazał się anioł i przekazał złotą księgę. Opisywała ona dwa plemiona Izraela, które w starożytności niezależnie dopłynęły do Ameryki. Zawiera ciekawostkę- przywódcy plemion dostrzegli, że ich Bog jest istotą z krwii i kości.
Podobnych przykładów jest mnóstwo, choćby rzekome "objawienia" fatimskie.

Kiedyś interesowałem się wieloma religiami i ich historią. Wniosek jest jednoznaczny - stoją za nimi jakieś wysoko zaawansowane technicznie istoty, uważane przez naszych przodków za bogów i zjawiska nadprzyrodzone. Znacznie wyprzedzają nawet dzisiejszą technikę, np. niewidzialność, przenikanie przez mury, manipulacje czasem, podróże do gwiazd w ciągu sekund.
Od ponad 30 lat oficjalnie się przyznają, że religie to ich sprawka. Już nie ma spektakularnych "objawień" jak w Fatimie (ciężko byłoby kogoś nabrać), ale ludzie nadal się nabierają na świetliste krzyże w oknach uzdrawiające choroby czy płaczące figurki bóstw.
Mnie to wygląda na zorganizowaną akcję mającą w ciągu ostatnich tysiącleci zmienić ludzką mentalność.
Dzisiejszy człowiek znacznie się różni od tego sprzed tysięcy lat, nawet od tego sprzed kilkudziesięciu lat.
Przykładowo, teraz Hitler powszechnie uważany jest za zbrodniarza, ale w swoim czasie miał wielu zwolenników, nawet wśród najbogatszych i najbardziej wpływowych ludzi.

Kiedy w mitycznych czasach "bogowie" próbowali nauczać ludzi i dać im cywilizację techniczną, to byli przerażeni skutkami. Więc zmienili taktykę.

Co do samego Boga- otóż Wszechświat jest czymś w rodzaju żywej istoty, a wszystko co istnieje jest jej/jego integralną cząstką. Próżnia kosmiczna nie jest wcale taka pusta na jaką wygląda, to ocean kipiącej energii. Ostatnio fizycy też to zaczynają zauważać, choćby teoria elektrodynamiki kwantowej, czy koncepcje rosyjskich uczonych, najpierw Kozyriewa a teraz Szypowa.

Avatar
@Gucio (niezalogowany) | 24.12.2008 14:39#49

Wbrew pozorom, to chrześcijanie mają wspólnego Boga z Żydami, ale nikt z muzułmanami. Chodzi tutaj o jego atrybuty - judeochrześcijański Bóg zawsze wybacza i jest miłosierny, jest czystą miłością itd. Natomiast islam opiera się na założeniu, że Bóg nie musi, a czasem nie może wybaczać, i często nadal sugeruje rozwiązania doraźne, że się tak wyrażę.

Innymi słowy: dwie wielkie religie mają wspólnego Boga :)

Avatar
stigo (niezalogowany) | 25.12.2008 3:00#50

@MaRa
ach tak...

Avatar
Grzegorz® (niezalogowany) | 25.12.2008 4:41#51

@MaRa

[Od ponad 30 lat oficjalnie się przyznają, że religie to ich sprawka.]

Czyżbym coś przeoczył? Niby gdzie się oficjalnie przyznają? :) Wykupili czas antenowy przed dziennikiem czy może założyli stronę internetową? A może to było ogłoszenie prasowe? ;)



[otóż Wszechświat jest czymś w rodzaju żywej istoty,]

1. Jak definiujesz życie?
2. Jakie w związku są według Ciebie przesłanki świadczące, iż Wszechświat to „coś w rodzaju żywej istoty”?

--------------

@„@Gucio”

[judeochrześcijański Bóg zawsze wybacza i jest miłosierny, jest czystą miłością itd.]

Więc jaki jest sens „straszenia” piekłem i kto ma do niego trafić lub nie trafić?

Avatar
WhizzKid (niezalogowany) | 25.12.2008 15:39#52

@Grzegorz
Bóg wybacza, ale to Ty musisz to zaakceptować. Do tego służy akt żalu ostatecznego. Jednak jeśli się żyje w niezgodzie z ludźmi, kościołem, czy Bogiem, to potem Tobie trudno będzie dokonać wyboru, który w tradycji katolickiej otrzymasz - czy akceptujesz dobroć Boga, czy nie.\

Jeśli usprawiedliwiasz jakiś grzech wystarczająco długo, to przestajesz go uważać za grzech. Na tej zasadzie - jak możesz dokonać aktu ŻALU za coś, czego nie żałujesz? Stąd straszenie piekłem: że to Ty, a nie Bóg, będzie niezdolny do niego. Bóg zawsze daje Ci możliwość.

Stąd: spełnianie przykazań wcale nie jest wymogiem do bycia zbawionym. W języku hebrajskim "przykazania" są wyrażone w trybie przypuszczającym, tylko ze względu na mentalność ówczesną europejską nazwano je "przykazaniami". Ale to tak naprawdę wskazówki ku temu, abyś Ty i inni ludzie wykształcili pewną duchową dyscyplinę i szlachetność.

Kto ma do piekła trafić lub nie trafić? Trafi każdy, wg katolików, kto żył w zgodzie ze swoją moralnością, nieważne jakiego wyznania. Najbardziej "uprzywilejowani" są katolicy, później inni chrześcijanie, i tak dalej, aż do agnostyków i ateistów, co jednak tylko wskazuje na kolejność zbawiania ludzi, cokolwiek to ma znaczyć. Inaczej jest jednak traktowany tubylec z Borneo, a inaczej Polak, który miał styk z chrześcijaństwem i był ochrzczony. Liczy się jednak akt żalu ostatecznego, ale nie na zasadzie "aaa całe życie będę robił co chcę, a potem zmienię zdanie". Zresztą, tutaj też nie do końca jest sprecyzowane jak to wygląda, jednak ten akt inaczej ma wyglądać u katolików (że tak powiem, większy rygor), a inaczej u nie-katolików, który zapewnia zbawienie (z przejściowym czyśćcem najpewniej, który "kompensuje" różnice, ale też tutaj należy się w to z osobna zagłębić).

Osoby z innych religii przeżywające życie w zgodzie z ich kulturą bez tego aktu mogą się obyć, byleby robili to w zgodzie z ich tradycją religijną.

Jest też przez niektórych teologów rozważana teoria, której nazwy nie pamiętam, która głosi, że wszyscy będą w końcu zbawienie, nawet Ci uprzednio potępieni - KK jednak odrzuca ten zamysł argumentując to (w skrócie), że jeśli ktoś idzie do piekła, to dlatego, że całym sobą odrzuca miłość, więc jeśli pozbywa się całego dobra po śmierci, to nie ma już szansy, by to dobro się narodziło spowrotem - człowiek natomiast ma w sobie jedno i drugie za życia.

Btw straszenie piekłem jest zabronione w KK, natomiast powiadomienie o konsekwencjach to inna sprawa. Nauka KK ma w zamyśle pomóc żyć dobrze i trafić do nieba, a nie rozliczać z punktów na jakiejś dziwacznej skali, stąd nieco "znaków zapytania" i brak absolutów w pewnych kwestiach.

W wielkim skrócie: ludzie giną nie dlatego, że Bóg na to pozwala, chociaż Bóg dał nam wolną wolę i w nią nie ingeruje, tylko ludzie się zabijają. Bóg nam dał przykazania, kościół, Biblię i cuda uznane i nieuznane, a o tym kto pójdzie do piekła decyduje on sam.

Proponuję zakończyć dysputę na ten temat, bo to nie miejsce, chociaż czas dość dobry na przemyślenia.

@MaRa
Otóż Ty jesteś czymś w rodzaju rozumnej istoty. Czymś w rodzaju...

Avatar
misza (niezalogowany) | 25.12.2008 21:06#53

a scientolodzy wierzą śiwtego mikołaja?bo jak nie to ciekawe kto im daje prezenty?

Avatar
Grzegorz® (niezalogowany) | 26.12.2008 0:10#54

@WhizzKid

[Boże Narodzenie to chrześcijańska tradycja, najdłużej zresztą obchodzona przez katolików, więc albo obchodźcie to święto jako chrześcijanie]

Muszę Cię rozczarować. To święto podobnie jak wiele innych zostało zawłaszczone przez ówczesne chrześcijaństwo. W zbliżonym okresie obchodzono:

* przesilenie zimowe;
* rzymskie Saturnalia;
* perski kult Mitry.

W tej sytuacji stosunkowo świeża religia, jaką było chrześcijaństwo, musiała zaoferować wiernym coś, co odciągnie ich ww. świąt. Zatem dzień 25 grudnia, uznawany w kościele katolickim za święto upamiętniające narodzenie Jezusa Chrystusa, nie ma nic wspólnego z prawdziwym dniem jego narodzin, o którym nic tak naprawdę nie wiadomo. Nie znamy nawet roku narodzenia Chrystusa, ponieważ żadna z Ewangelii nie mówi na ten temat nic konkretnego.

Jeśli teraz poczytasz sobie coś o Mitrze to z pewnością doszukasz się informacji dziwnie zbieżnych z tradycją chrześcijańską:

* zmartwychwstanie
* chrzest, konfirmacja, komunia
* Trójca św. Mitry, znacznie starsza od chrześcijańskiej
* potop i arka
* dzień narodzin Mitry (25 grudnia) przyjęto jako dzień narodzin Chrystusa

co jest oczywistym dowodem na wiele „zapożyczeń” z innych, wcześniej funkcjonujących, religii Innym takim „zapożyczonym” zwyczajem jest np. łamanie się chlebem (w pierwotnej wersji był to chleb a nie opłatek). Dodajmy do tego, że święto BN uznano i zaczęto obchodzić w chrześcijaństwie w czwartym wieku n.e. W praktyce popatrz na to tak, że chrześcijaństwo funkcjonowało wtedy już ponad 350 lat – i nagle po tych ponad 350 latach ktoś sobie wymyślił z takich a nie innym przyczyn taką a nie inną datę.



[Otóż Ty jesteś czymś w rodzaju rozumnej istoty. Czymś w rodzaju...]

Dlaczego obrażasz innych?



Możesz też zerknąć pod poniższy link:

http://mlody.racjonalista.pl/readarticle.php?article_id=40

Może dla niektórych trochę to być obrazoburczo przedstawione ale moim zdaniem analogia jest świetnie oddana. :)

Avatar
WhizzKid (niezalogowany) | 27.12.2008 2:46#55

@Grzegorz
Obrażam z prostej przyczyny. Brak argumentów. Nie mówię o jakości, tylko fakcie istnienia tychże.

Wiem, że chrześcijaństwo ma zbieżności i zapożyczenia z innymi obrządkami i religiami, co nie zmienia faktu, że to KK i wierni są kontynuatorami tych tradycji. Chyba, że łamiesz się chlebem w ramach tradycji pogańskich, w co jakoś wątpię. Co do szczegółów, które podałeś, to mniej lub bardziej byłem z nimi zaznajomiony, ale
a) niewielkie znaczenie ma to w tym przypadku imo
b) racjonalista to dość skrajny, względem KK, obóz

Oczywiście bardzo ładnie działa takie argumentowanie poprzez fragmentaryzację religii chrześcijańskiej, ale to że "ktoś sobie po 350 latach wymyślił" ma dość silne uwarunkowanie, zresztą nie tylko to. Pomijając już kwestie, które możesz celowo ignorować, albo zostawić w spokoju - jak oddziaływanie ponadnaturalne - to były powody czemu takie, a nie inne rzeczy w chrześcijaństwie się ostały (np. sposób wybrania 4 Ewangelii).

Źródeł na temat historii chrześcijaństwa jest sporo, aż za dużo, a taka zabawa w kotka i myszkę może tutaj trwać w nieskończoność. Co jednak miałem na myśli: jeśli ktoś obchodzi święta, a nie miał pojęcia o słowiańskiej tradycji Drzewa Życia, za to ma żłóbek pod choinką, i o Św. Mikołaju dzieciom opowiada, jednocześnie obrażając religię chrześcijańską, jest hipokrytą, i ja się czuję, jakby ktoś naruszał moją religijną prywatność. Plagiat, kradzież, piractwo - wszystko pasuje, jeśli ktoś oddziela chrześcijańską tradycję od chrześcijaństwa. Nie można komuś napluć w twarz a potem wpaść na urodziny :)

Jak ktoś obchodzi święta po pogańsku, to już zupełnie jego sprawa. Ale ja osobiście sobie zniekształcania mojego (jako chrześcijanina) dziedzictwa kulturowego nie życzę i fajnie by było, jakby to zostało uszanowane :)

Pozdrawiam

Avatar
Bojio (niezalogowany) | 28.12.2008 10:34#56

Aby pisać na temat Boga należy najpierw Go poznać oraz tzw Kościół ( Katolicki). Dywagacje subiektywne to nic innego jak ulegnięcie zamierzeń kierujących wiarą. Chociaż na samym początku była ciemnota.

Avatar
TroPtyN (niezalogowany) | 29.12.2008 0:03#57

@MaRa

Abstrahując od kwestii prawdziwości takich koncepcji, chciałbym dowiedzieć się, gdzie i jak szukać więcej informacji na takie tematy (nieprecyzyjne wyszukiwanie w Google'u na niewiele się chyba zda...). Jest to niezmiernie interesujące (kiedyś spotkałem się z czymś takim u Lema :) ).

Prawdopodobnie nikt już nie zobaczy tego mojego komentarza, ale na wszelki wypadek zapytam: czy ktokolwiek wie coś więcej na ten temat (obce istoty jako "bogowie" itp.)?

Avatar
Grzegorz® (niezalogowany) | 29.12.2008 3:19#58

@WhizzKid, Bojio

Panowie. Na wstępie zaznaczę, że to mój ostatni post w tym wątku. Ponieważ jest to vortal komputerowy to nie chcę nadużywać dłużej cierpliwości moderatorów. Pozwolę sobie tylko zasygnalizować kilka spraw.

Jest indywidualną sprawą każdego człowieka w co i w jaki sposób wierzy. Każda racjonalnie myśląca osoba (zarówno wierząca jak i niewierząca) powinna zdawać sobie sprawę, iż nie można w żaden sposób udowodnić zarówno istnienia boga (jakiegokolwiek) jak i jego nie istnienia. Udowadnianie prawdziwości jakiejkolwiek religii (w konsekwencji istnienia jakiegokolwiek boga) jedynie za pomocą samego tylko faktu jej istnienia to argument skazany na porażkę.

Zatem przyjęty przez daną (konkretną) jednostkę światopogląd jest wypadkową wielu zewnętrznych oddziaływań, percepcji tej jednostki a także subiektywnego sposobu oceny tych oddziaływań przez tę jednostkę.

Zauważcie ponadto, iż religia katolicka skupia się na w głównej mierze na liturgii. Wyznawca ma ją znać nieomal perfekcyjnie. Pomija się natomiast nieomal całkowicie jej historię.

Wyznanie wiary w obecnie znanym kształcie zostało ułożone w 325 roku w Nicei (I Sobór Nicejski). Poza upływem trzech stuleci to na małą ironię zakrawa nieco, iż sobór ten został zwołany przez cesarza Konstantyna (w rozumieniu chrześcijańskim – poganina) w celu uczczenia 20 rocznicy jego panowania.

W kwestii wyboru czterech ewangelii. Dlaczego wybrano akurat te cztery a pominięto pozostałe ewangelie? Pierwszego zatwierdzenia kanonu biblii dokonano po prawie 400 latach (Synod Kartagiński). Co istotne: nawet w przypadku tych „wybranych” istnieją kontrowersje co do fragmentów ewangelii Marka i Jana, które jak się przypuszcza mogły zostać częściowo przeredagowane przed synodem. Wybór można tłumaczyć „ręką” ducha świętego. Można też tłumaczyć go pobudkami czysto ludzkimi: najbardziej pasowały do przyjętej koncepcji wiary. Jak dla mnie to był to czysto subiektywny wybór ówczesnych biskupów.

Jeśli natomiast ktoś ktoś upiera się przy „ręce” ducha świętego to spytam czy ta sama „ręka” natchnęła hierarchów kościoła katolickiego do wpisania dzieła Mikołaja Kopernika („O obrotach sfer niebieskich”) do „indeksu ksiąg zakazanych” w 1616 roku (z uwagi na „heretycki” charakter tego dzieła). Ksiąg z „indeksu” nie wolno było posiadać ani czytać bez zezwolenia władz kościelnych, pod groźbą ekskomuniki.

Co już wcześniej sygnalizowałem: mamy zatem swojego rodzaju kompilację „pogańskich” tradycji (przykładowo choinka to „pogański” zwyczaj – więc uwagi o „chrześcijańskim dziedzictwie kulturowym” są IMHO nie na miejscu), zapożyczeń z wcześniejszych religii oraz subiektywnie wybranych ewangelii chrześcijańskich. To wszystko składa się na obecnie ukształtowany obrządek i kształt nauk kościoła katolickiego.

Na koniec WhizzKid mała kwestia do przemyślenia: gdybyś urodził się np. w Iranie to byłbyś innego wyznania. Chrześcijaństwo wydałoby Ci się równie obce jakim obecnie jawi Ci się islam szyicki wyznawany w Iranie. Dlaczego zatem możliwość potencjalnego zbawienia ma być zależna od szerokości geograficznej miejsca urodzenia – czyli czegoś na co nie masz najmniejszego wpływu?

Pozdrawiam.

Avatar
TroPtyN (niezalogowany) | 02.01.2009 3:47#59

Taki fajny mam humorek, że wspomnę o jednej, przewijającej się tutaj, rzeczy. Otóż pogańskie pochodzenie Chrześcijaństwa jest całkiem dobrze pokazane (znajdzie się jednak parę błędów) w pierwszym rozdziale filmu "Zeitgeist", który jest dostępny za darmo i legalnie w Sieci (także z polskimi napisami).

Szkoda, że nie dowiedziałem się więcej na temat dotyczący mojego pytania. :-(

Avatar
Kruchy (niezalogowany) | 09.01.2009 16:07#60

W wielu miejscach w zamieszczonych tu komentarzach pojawia się nazwa Star Trek. Proszę z głębi serca o niemieszanie pojęć - Star Trek to w gruncie rzeczy bardzo poważny serial science-fiction (założenia naukowe i technologiczne zostały stworzone przez grupę specjalistów z NASA), owszem nieco błądzący w wielu miejscach, ale jednak nad wyraz naukowy. Wystarczy zauważyć, że jednym wśród jego fanów oraz komentatorów jest grupa wybitnych uczonych, fizyków światowej sławy, pośród których zaszczytne miejsce zajmuje Stephen Hawking. Scjentologia zaś nie ma z nauka niczego wspólnego...

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Polecamy
Test Garmin Forerunner 610

Osobisty asystent treningowy
Spotkajmy się na HotZlocie!

13-15 07 2012, Zamek na Skale
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av