Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Recenzja: Lenovo Yoga 13 — świetnie wyglądający ultrabook konwertowalny

Możliwości interfejsu Modern UI w Windows 8 można odkryć dopiero na urządzeniach wyposażonych w ekranach dotykowy, takich jak chociażby ultrabooki konwertowalne. Tego typu sprzęt posiada zalety tabletu i ultrabooka, ale ze względu na swoje rozmiary, spowodowane między innymi przez bardzo wydajne podzespoły, nie oferuje aż tak dużej mobilności.

To właśnie ultrabook konwertowalny, Dell XPS 12 Duo był pierwszym urządzeniem, które dostałem do testów. Ten model okazał się naprawdę dobrym sprzętem i to dzięki niemu zainteresowałem się ultrabookami, a zwłaszcza modelami konwertowalnymi. Właśnie do testów udało mi się zdobyć kolejne urządzenie tego typu. Na ponad dwa tygodnie trafił do mnie już nie najnowszy, ale godny uwagi - Lenovo Yoga 13.

Jakość wykonania

Jak już wielokrotnie wspomniałem, obecnie wykonanie i specyfikacja są dla mnie tak samo ważne przy wyborze urządzenia, zawracam też dużą uwagę na wygląd sprzętu. Nie przepadam za nudną, niewyróżniającą się stylistyką. W związku z tym połączenie pomarańczowego i czarnego koloru w Lenovo Yoga 13 bardzo mi się spodobało.
Nie wiem czy to porównanie jest odpowiednie, ale ten ultrabook pod względem zastosowanych kolorów przypomina mi jakiś supersamochód, raczej model od Lamborghini.
Pomarańczowa obudowa Lenovo Yoga 13 została wykonana z materiału o fakturze gumy. Nie zbiera ona odcisków palców i jest odporna na zarysowania. Na uwagę zasługuje też panel roboczy. Do jego pokrycia użyto tworzywa, które przypomina skórę.
Uzyskany efekt jest naprawdę ciekawy, materiał jest przyjemny w dotyku, a dodatkowo praktycznie wcale nie zbiera tłustych odcisków palców. Ekran oraz czarne ramki wokół niego chronione są przez hartowane szkoło, natomiast pasek pod ekranem, na którym został umieszczony przycisk Windows, wykonany jest z matowego tworzywa sztucznego.
Ultrabooka Lenovo Yoga 13 w łatwy sposób można przekształcić w tablet. W tym urządzeniu ekran odchyla się aż o 360 stopni.
Dzięki takiemu rozwiązaniu możemy dodatkowo ustawić ten model w pozycji namiotu, która sprawdzi się bardzo dobrze, gdy chcemy mieć dotykowy ekran bliżej. Zawiasy wyglądają solidnie, więc o ich trwałość nie powinniśmy się obawiać.

Wymiary Lenovo Yoga 13 przedstawiają się następująco 33 x 22 x 1,7 cm, waga wynosi 1,5 kg. Dzięki niewielkiej wadze tego ultrabooka łatwo jest go zabrać ze sobą.

Wyświetlacz

Lenovo Yoga 13 został wyposażony w 13,3-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 1600 x 900, która w przypadku takiej przekątnej w laptopie jest w zupełności wystarczająca. Niestety matryca jest błyszcząca i w jaśniejszym pomieszczeniu zobaczymy swoje odbicie.
W pewnym stopniu możemy ratować się ustawieniem jasności na maksymalną. Wśród zalet ekranu można wymienić jeszcze odwzorowanie kolorów, czerń oraz wysokie kąty widzenia. Zastosowany wyświetlacz jest dotykowy, obsługuje do 10 punktów.

Klawiatura i touchpad

Podobno najlepszy touchpad możemy spotkać w MacBooku. Niestety nie miałem okazji korzystać z tego sprzętu dłużej niż kilka minut, a więc nie jestem stanie coś o nim powiedzieć. Pozostaje mi porównanie do innych touchpadów, z których korzystałem. Ten zastosowany w Lenovo Yoga 13 jest sporych rozmiarów, korzysta się z niego wygodnie, jest czuły i obsługuje gesty. Podobnie jak w większości nowych urządzeń, przyciski nie zostały wyraźnie oddzielone od płytki, stanowią z nią jakby całość. Lewy przycisk od prawego oddziela tylko niewielka kreska.
Z klawiatury w Lenovo Yoga 13 korzystałem dość często i udało mi się wyrobić w miarę dokładną opinię o niej. Producent dobrze wykorzystał dostępną przestrzeń, klawisze nie są za małe, zostały oddzielone od siebie oraz pracują cicho. Dla mnie dość sporą wadą jest brak podświetlanych klawiszy, co zmniejsza wygodę korzystania wieczorem i nocą. Przyzwyczaiłem się do tego elementu i dla mnie brak podświetlanej klawiatury dyskwalifikuje danego laptopa.

Specyfikacja

Ultrabook konwertowalny, który otrzymałem do testów został wyposażony w dwurdzeniowy, czterowątkowy procesor Intel Core i5-3317U 1,7 GHz (2,6 GHz w trybie Turbo). Układ graficzny to zintegrowany z procesorem Intel HD Graphics 4000. Pamięć RAM wynosi 4 GB, a na dane użytkownika przeznaczony został dysk SSD o pojemności 128 GB. W ofercie dostępne są mocniejsze wersji tego laptopa, za dodatkową opłatą dostaniemy Intel Core I7, 8GB RAM czy SSD 256 GB.

Pamiętam, że rok temu gdy kupowałem laptopa szukałem modelu, który będzie miał dodatkową, wydajniejszą od Intel HD Graphics 4000 kartę graficzną. Jeśli dzisiaj ponownie wybierałbym ultrabooka, to zdecydowałbym się na urządzenie tylko ze zintegrowaną kartą graficzną Intela. W zupełności by mi ona wystarcza, nie pamiętam kiedy ostatnio korzystałem z Radeona HD7670 w moim laptopie. Dodatkowo nie miałbym problemów ze sterownikami.

Podzespoły zastosowane w Lenovo Yoga 13 nie pozwolą na granie w bardziej rozbudowane gry, ale w większości zadań, moc oferowana przez tego ultrabooka w zupełności wystarczy. Sadzę, że w przeciętny użytkownik nie będzie w stanie wykorzystać procesora zastosowanego w tym modelu w 100%.

Złącza

W ultrabookach raczej nie mamy co liczyć na naprawdę sporą ilość i różnorodność złączy. Sam nie mam jakiś dużych wymagań. W zupełności wystarczą mi 3 złącza USB (2 x USB 3.0), złącze audio oraz HDMI. W Lenovo Yoga 13 zabrakło mi tylko jednego dodatkowego USB.

Podsumowanie

Lenovo Yoga 13 na rynku dostępny jest już od dłuższego czasu i dokładnie wiedziałem czego mam się spodziewać po tym urządzeniu. Nie zawiodłem się na nim, ten ultrabook został wykonany z dobrych materiałów, które zostały bardzo dobrze spasowane. Do zalet można zaliczyć też 13,3-calowy ekran, który oferuje bardzo dobrze odwzorowane kolory, wysokie kąty widzenia oraz w zupełności zadowalające zagęszczenie pikseli. Z touchpada i klawiatury korzysta się wygodnie, dla mnie jedyną, chociaż dość znaczącą wadą jest brak podświetlanych klawiszy. Zastosowane przez Lenovo podzespoły w zupełności wystarczą do większości zadań, dzięki wydajnemu procesorowi i dyskowi SSD ten ultrabook działa naprawdę szybko, system uruchamia się w kilka sekund, podobnie jak większość programów. Oczywiście osoby szukające laptopa do bardziej zaawansowanych zadań czy do gier nie będą zadowolone, ale przecież nie takie jest przeznaczenie tego modelu.

Czy kupiłbym Lenovo Yoga 13? Nie zrobiłbym tego, model, który dostałem do testów kosztuje ponad 4 tysiące złotych. Jednak kupiłbym ultrabooka, który wygląda identycznie jak Lenovo Yoga 13, ale pozbawiony jest dotykowego ekranu, który odchyla się o 360 stopni. Nie potrzebuję tych elementów i nie widzę sensu, aby za nie dodatkowo płacić. Dodatkowo cena musiałaby nie być większa niż 2,1-2,3 tyś. złotych.

Ten laptop Lenovo był również testowany przez innych blogerów. Zapraszam do ich recenzji: djDziadek , Meszuge

sprzęt

Komentarze

0 nowych
  #1 01.09.2014 11:09

Eh, przy takiej cenie z taką specyfikacją, macbook air wcale nie wychodzi już tak tragicznie.

Ubbaa   6 #2 01.09.2014 11:11

Jaki jest czas pracy na baterii ?

  #3 01.09.2014 11:59

To może wspomnijmy jeszcze o fatalnej karcie All In One WiFi/Bluetooth Realteka do której działania można mieć wiele zarzutów że nie wspomnę o sterownikach pod inne systemy. O tym że fantastyczny ekran dotykowy podczas logowania do systemu sam przekręca się do pozycji pionowej o ile go nie zablokujemy. A i o tym że klawiatura ma bardzo krótki skok, jest śliska i nieprzyjemna w dotyku. No i dodajmy że ugina się całkiem nieźle pod naciskiem nie wspominając już że przy intensywniejszym eksploatowaniu wyciera się i błyszczy. Gdy dodamy do tego niemiłosierne nagrzewanie się w trybie tabletu, kiepską wydajność (brak dual chanel i przycięty wydajnościowo procesor) oraz krótkie przebiegi na baterii to przy tej cenie MacBook-i są niemal za darmo :)

Scorpions.B WSPÓŁPRACOWNIK  20 #4 01.09.2014 12:21

@Ubbaa: Mogę podać dane ze strony Lenovo. Model, który dostałem do testów nie jest nowy i był wiele razy testowany.

uk4sh   2 #5 01.09.2014 12:24

ja i kolega kupiliśmy te ultrabooki i niestety w ubiegłym tygodniu po prawie pól roku bezawaryjnej pracy w odstępie kilku dni oba miały problemy natury hmmm... softwarowej. w jednym i drugim laptopie nagle po ponownym uruchomieniu system nie chciał się podnieść. W przypadku kolegi pomogła reinstalacja z wbudowanego obrazu w moim przypadku również ona zawiodła gdyż po instalacji i windowsupdate jakaś aktualizacja nie chciała się zainstalować i wisiał tak na niebieskim ekranie. Czytałem że problem wynika z preinstalowanego antywirusa firmy McAfee ale nie miałem czasu tego sprawdzać - zainstalowałem od zera czystą wersję Windowsa 8.1 tracąc przy okazji wszystkie dane i partycje z wbudowanym obrazem systemu.

Nie mniej jednak do tego czasu sprzęt sprawował się wzorowo - jedynie wbudowany dysk SSD mógłby być wydajniejszy - charakterystykę pracy ma zbliżoną bardziej do tradycyjnych dysków twardych.

Autor edytował komentarz.
Ubbaa   6 #6 01.09.2014 12:45

@Scorpions.B: Dzięki, ale ze strony to sam sobie mogę sprawdzić :). Dla mnie istotne jest jakiekolwiek zestawienie testowe z aktywnym użytkowaniem, aby laptop nie przeszedł w stan uśpienia (korzystanie z internetu + zużycie procesora, np.: jak oglądanie kolejnych klipów na youtube). Nawet przedstawione: bateria ma N-ty cykl ładowania zużyta w X%, pozwala na aktywne użytkowanie przez y minut, a laptop wyprodukowany w Z roku, jest istotne.
Czy taka statystyka jest możliwa ?

Rozumiem, że w przypadku modelów testowych, gdzie każdy zarzyna sprzęt czas pracy może być zaniżony.

Mk13   15 #7 01.09.2014 13:25

Za taką kasę faktycznie wolałbym MacBooka.

krisp   5 #8 01.09.2014 13:46

Jak na taki sprzęcik, to ekran nie powinien tak błyszczeć. Ponad dwa lata temu też chciałem nabyć Lenowo ale skutecznie mnie zniechęcił ekran i dość "ruchliwa" obudowa matrycy, znaczy się wyginała. Wtedy wygrałem ultrabooka Samsunga z serii np530 i działa do dziś.

zaku   5 #9 01.09.2014 14:19

A jak się ma ta Yoga do ThinkPada Yoga?

mikolaj_s   13 #10 01.09.2014 16:38

Taka kasa za błyszczący ekran? Lustra są tańsze. ;) Osobiście wolę osobno mieć tablet i osobno laptopa. Takie połączenia do mnie nie przemawiają, tym bardziej, że odbywa się to kosztem jakości ekranu.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #11 01.09.2014 18:05

W sumie sprzęt niezły, ale niestety cena nie jest adekwatna do sprzętu. 4 tysiące za i3 i 128 GB SSD to jednak trochę za dużo.

neXt___   11 #12 02.09.2014 01:59

Straszne pieniądze, dajcie spokój. Gdybym miał wyda ponad 4 tysiące na sprzęt, to na pewno nie brałbym tego modelu pod uwagę. Pomijając już fakt, że mam pewne uprzedzenia do produktów Lenovo, z którymi miałem kontakt. Szczególnie pod względem ich wytrzymałości.
Ot, ładna, błyszcząca zabawka. Jeśłi ktoś cierpi na nadmiar gotówki, to może się skusi, ale ktoś, kto rozsądniej podchodzi do kwestii wydawania pieniedzy raczej zwróci się ku innym modelom

"Niestety matryca jest błyszcząca i w jaśniejszym pomieszczeniu zobaczymy swoje odbicie."
Ja tam bym się cieszył, bo jestem piękny, żadna wada :P

djDziadek   16 #13 02.09.2014 05:27

@Scorpions.B: a czy przypadkiem podczas testowego miesiąca Intela nie testowaliśmy tego modelu? A ja go nie rozbierałem?
http://www.dobreprogramy.pl/djDziadek/Yoga-13-gimnastyka-ekstremalna,41296.html
W tajemnicy powiem ci, że ma uwalony drugi kontroler m-sata, i to nie ten egzemplarz, ale ta konstrukcja, po włożeniu drugiego dysku, nie zawsze chce działać jako SATA3, ale ciiii... to tajemnica ;)

arlid   14 #14 02.09.2014 20:20

Bardzo fajna konstrukcja, ale jakoś do mnie nie przemawia takie "wyginanie". Ciągle mam wrażenie, że to z czasem "pęknie" jak plastik, który byśmy tak wyginali o 90 stopni. Nie ma siły - muszą być przewody, muszą być taśmy i tasiemki - ciekawi mnie wytrzymałość tego.

@djDziadek nie będę już tam pytał, ale spytam tutaj. Pamiętasz może jak jest zbudowana klawiatura - jest oddzielna, czy cała pokrywa górna jest "zgrana"? Ostatnio u kolegi padł dosłownie jeden klawisz, nie reagował po prostu na naciskanie i całość była właśnie zgrana - koszt byłby mega, ale udało się nam to rozebrać na mniejsze części :). Więc to wtedy średnio wygląda patrząc na cenę samej klawiatury.

Ciekawi mnie też samo wejście do ładowania - zapewne nie ma jeszcze jak coś zasilaczy zamiennych ;p

djDziadek   16 #15 03.09.2014 04:42

@arlid: klawiatura jest oddzielna, jednak zamontowana w bardzo sprytny sposób - podklejona taśmą dwustronnie przylepną, można ją wymienić, jednak tak jak pisałem pod tamtym wpisem - rozebranie Yogi to... gimnastyka ekstremalna ;)
Co do okablowania to byłbym spokojny. Co do zasilacza, to niestety nie wiem czy są zamienniki, ale prostokątne gniazdo zasilania jest "dziwnym" pomysłem...

Autor edytował komentarz.