Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Rozbudowa starego laptopa

Rosnąca popularność komputerów przenośnych wymusza na producentach ułatwianie procesu wymiany podzespołów w notebooku. Podobnie jak w PC’tach wydajność procesora, ilość pamięci RAM czy pojemność dysku twardego wraz upływem czasu zaczyna nie wystarczać w codziennej eksploatacji laptopa. Zwłaszcza w kilkuletnim już notebooku. Aplikacje rozwijają się równie szybko co sprzęt, a wraz z nimi ich wymagania co do wydajności maszyny, na której są uruchamiane.

Na przykładzie leciwego już notebooka Benq Joybook R55EG postaram się przedstawić jak w łatwy i prosty sposób można rozbudować większość produkowanych w ostatnich latach komputerów przenośnych.

UWAGA! W przypadku trwania okresu gwarancyjnego stosowanie poniższych wskazówek najprawdopodobniej spowoduje utratę gwarancji (za wyjątkiem wymiany/dołożenia pamięci RAM).

Co będzie potrzebne?

  • Kilka (kilkanaście) minut wolnego czasu.
  • Dwa śrubokręty: płaski oraz tzw. krzyżak.
  • Zwinne palce.
  • Nowe podzespoły.

Nie będę zagłębiał się w tajniki doboru nowych podzespołów, gdyż na temat doboru każdego z nich można by napisać oddzielne poradniki. Należy pamiętać, żeby szukać sprzętu zgodnego z naszym notebookiem.

Procesor musi być:

  • obsługiwany przez chipset płyty głównej (u mnie i945PM),
  • dopasowany do szyny FSB (w moim modelu jest to 533MHz lub 667MHz),
  • jego kształt musi pasować do gniazda - w moim jest to gniazdo uFCPGA.

Przy doborze ilości pamięci RAM musimy kierować się maksymalną obsługiwaną wartością zarówno przez sprzęt jak i system operacyjny. W 2006r. kiedy zakupiłem laptopa maksymalną ilością RAM było 4GB - głównie z powodu 32 bitowego Windows XP.

Wybierając dysk twardy trzeba zwrócić uwagę na interfejs zastosowany w naszym laptopie: ATA (tak, jeszcze kilka lat temu takie bywały ;-)) czy SATA (zwykłe SATA czy mSATA).

W celu identyfikacji poszczególnych części dobrze jest zajrzeć do specyfikacji konkretnego modelu notebooka na stronie internetowej jego producenta - ja do swojego Benq R55EG nie mogę podać, ponieważ z niewiadomych mi przyczyn seria Joybooków zniknęła ze stron Benq. W związku z tym podam garść informacji:

Model: R55EG Procesor: Celeron M 410 (1.46 GHz), 1 MB L2 Cache, FSB 533 MHz Chipset płyty: i945PM Pamięć: 512 MB DDR2 533 MHz SO-DIMM (1 x 512 MB) Matryca: 15.4" TFT WXGA 1280x800 Dysk: 60 GB Serial ATA 5400 obr./min. Napęd optyczny: DVD+/-RW Super Multi (DL) Karta graficzna: Nvidia Geforce 7400 256 MB Karta dźwiękowa: Intel High Definition Audio Komunikacja: WiFi 802.11a/b/g Karta sieciowa: 10/100 Mbps

Można też pojedynczo wyszukiwać danych o podzespołach biorąc ich nazwy, modele ze specjalnych programów informacyjnych, np. Everest Home Edition. No ale przejdźmy do rzeczy.

Rozkręcamy obudowę

Pierwszą czynność jaką wykonujemy to, oczywiście, wyłączenie komputera. Następnie odłączamy go od sieci elektrycznej (jeśli był podłączony) i wyjmujemy baterię (Rys.1.) - w większości przypadków wystarczy zwolnić dwie blokady i wysunąć baterię z obudowy. Bierzemy do ręki odpowiedni śrubokręt i odkręcamy część spodnią (w BenQ R55EG są to dwie klapki osłaniające płytę główną oraz dysk twardy).

Po wykonaniu tej czynności Naszym oczom ukazują się podzespoły ukryte pod elementami chłodzącymi (Rys.3.): a – procesor, b – pamięć RAM, c – moduł graficzny, d – karta miniPCI, e – chipset płyty głównej, f – dysk twardy (na rysunku pod jeszcze nieodkręconą klapką).

Dokładamy RAM

W pierwszej kolejności lokalizujemy sloty (z reguły są dwa) pamięci RAM znajdujące się na płycie głównej (Rys.3-b. oraz Rys.4.). Następny krok zależy od tego, co chcemy zrobić. Istnieją dwa możliwe scenariusze.

Pierwszy z nich ma miejsce wtedy, kiedy chcemy do posiadanej już ilości pamięci RAM dołożyć jej więcej. Aby tego dokonać wkładamy nową kość w wolny slot i delikatnie popychamy ją w stronę płyty głównej, aż do momentu usłyszenia charakterystycznego „pstryknięcia”, co będzie oznaczało, że zaciski znalazły się na właściwym miejscu, czyli w małych nacięciach w płytce krzemowej (doskonale widać to na Rys.4. gdzie sytuacja ta została oznaczona na czerwono).

Drugim możliwym scenariuszem jest chęć wymiany dotychczasowej ilości pamięci RAM: z jednej kości 512MB na dwie o większej pojemności, np. kombinacja 2x1GB w technologii Dual Channel. W tym celu wystarczy równocześnie odsunąć palcami do zewnątrz dwa zaciski trzymające starą kość w slocie (Rys.4.). Wtedy mechanizm sprężynowy delikatnie wypchnie płytkę ku górze aby można było ją łatwiej chwycić i wyjąć. Dalej działamy podobnie jak w poprzednim akapicie, czyli umieszczamy w slotach nowe kości pamięci RAM.

W tym momencie najpowszechniejszy etap rozbudowy notebooka i w ogóle każdego komputera, czyli zwiększanie ilości pamięci operacyjnej, mamy już za sobą.

Większy twardziel

Wymiana dysku twardego, podobnie jak wymiana pamięci RAM, nie powinna przysporzyć wielu kłopotów. Na Rys.3 pod klapką oznaczoną literą „f” znajduje się nasza skarbnica danych. Odkręcamy jedną śrubkę, zdejmujemy kawałek plastiku i ukazuje się „twardziel” umieszczony w metalowej osłonie stanowiącej zabezpieczenie przed uszkodzeniami oraz podtrzymanie (Rys.5.). Kolejnym krokiem jest odkręcenie 2 śrubek mocujących metalowe opakowanie do obudowy (miejsca oznaczone na czerwono na Rys.5.). Następnie lekko unosimy ku górze wspomniane już opakowanie, aby je dobrze chwycić palcami i delikatnie pociągamy w stronę przeciwną do gniazda (ATA lub SATA – zgodnie ze specyfikacją konkretnego modelu notebooka) w celu odłączenia dysku. Teraz pozostaje tylko odkręcić „twardziela” od osłony (zwykle są to 4 śrubki umiejscowione na każdym z rogów) i włożenie na jego miejsce nowego. Na koniec postępujemy w odwrotnej kolejności, czyli przykręcamy dysk do metalowej kieszeni, podłączamy go do gniazda na płycie głównej, przykręcamy plastikową klapkę i gotowe.

Tak oto nowy, większy i zapewne lepszy dysk został zamontowanym w naszym laptopie.

Wymiana CPU

Wymiana procesora wiąże się już z trochę większą ilością włożonej pracy, ale według mnie jest jej mniej niż w przypadku PC’ta. Rozpoczynamy odkręceniem układu chłodzącego i wyjęciem go z obudowy notebooka. Z reguły jako pierwszy wyciągamy wiatrak, ale wcześniej jeszcze musimy odłączyć go od płyty głównej. Czynimy to delikatnie wyjmując wtyczkę z gniazda, od którego odchodzą kabelki zasilające (Rys.6.). Następne w kolejności są elementy termoprzewodzące (na Rys.3. widoczne jako miedziane blaszki). Po odkręceniu wszystkich śrubek ostrożnie wyjmujemy całość. Czasami trzeba lekko szarpnąć w różne strony aby wyciągnąć radiator ciasno siedzący w okolicach kratki umożliwiającej cyrkulację powietrza wewnątrz laptopa.

Po wydobyciu układu chłodzącego naszym oczom ukazują się: moduł graficzny oraz procesor, którym mamy się zająć. Bierzemy do ręki śrubokręt płaski i odkręcamy śrubkę przytrzymującą procesor na swoim miejscu – na Rys.7. zaznaczona została ona kolorem czerwonym. W tej chwili serce naszego komputera luźno leży w gnieździe (w przykładowym modelu notebooka jest to gniazdo uFCPGA) i możemy go z łatwością wyjąć.

Od tego momentu postępujemy podobnie jak przypadku innych podzespołów. Wkładamy nowy procesor, przykręcamy śrubkę widoczną na Rys.7, zakładamy i dokręcamy układ chłodzący wraz z wiatraczkiem. W tej chwili właściwie możemy się już cieszyć z laptopa wyposażonego w szybką jednostkę obliczeniową. Na zakończenie zalecane jest zresetowanie ustawień BIOS’u, czyli przywrócenie ustawień fabrycznych. System operacyjny (WinXP i nowsze) powinien sam wykryć nowy procesor i dostosować się do niego.

W niektórych przypadkach istnieje potrzeba aktualizacji BIOSu do jego nowszej wersji, żeby potrafiła obsłużyć nowy procesor. W moim przypadku aktualizacji BIOSu dokonałem na długo przed wymianą CPU, więc nie jestem w stanie stwierdzić czy była ona potrzebna - na pewno nie zaszkodziła.

W przypadku mojego laptopa wymieniłem mobilny Celeron M 410 (1.46 GHz/533MHz) na Core 2 Duo 2.0GHz na szynie 667MHz. Zwiększyło to trochę pobór prądu i czas pracy na baterii spadł, ale i tak od początku służył on jako mobilny komputer stacjonarny, czyli kupiony "na studia", a mobilność polegała na sporadycznych wycieczkach pociągiem do rodziców :) Skok mocy był znaczny i odczuwalny od razu, a laptop służy mi do dziś - teraz główna jego rola to bycie TV w tandemie z kartą telewizyjną na USB.

Dodatkowe moduły

Większość notebooków posiada gniazdo miniPCI. Nazwa PCI, podobnie jak w biurkowych PC’tach, powinna kojarzyć się nam z kartami rozszerzeń. Takie rozszerzenia dla komputerów przenośnych stanowią karty WiFi oraz moduły Bluetooth (pisząc ten tekst nieznane mi były inne urządzenia). Również przykładowy model Benq posiada taki „bajer” i jest to radiowa karta sieciowa. Może ona zostać wymieniona na przydatny moduł Bluetooth. Pozwoli on łatwo połączyć laptopa np. z telefonem komórkowym.

Gniazdo miniPCI i wspomniana karta znajdują się na Rys.3. pod literą „d” oraz na Rys.8. W celu jej wyjęcia musimy dwoma palcami odciągnąć małą blokadę sprężynową (w kierunku zgodnym ze strzałką na Rys.8). W tym momencie, teoretycznie, moduł powinien unieść się do góry aby móc go łatwo chwycić. W moim przypadku musiałem sobie pomóc drugą ręką. Następnie wyjmujemy kartę z gniazda, a na jej miejsce wkładamy Bluetooth. Od tej chwili (po instalacji odpowiednich sterowników) jednym kliknięciem będziemy mogli połączyć się z urządzeniem wyposażonym w podobną technologię radiowego przesyłu danych.

Prolog

Instrukcje czy czynności, które tu opisałem może nie są zbyt odkrywcze, ale mogą dać nowe życie poczciwym staruszkom - naszym starym laptopom. Zwłaszcza, że mając potrzebne części proces ich wymiany zajmuje na prawdę tylko kilka minut, co w porównaniu z innymi modelami z tego okresu (np. laptopy LG) nie trzeba wykręcać klawiatury, żeby dostać się do kości pamięci RAM. 

sprzęt oprogramowanie porady

Komentarze

0 nowych
Over   9 #1 16.09.2013 09:14

Wpis ok ;)
A co do programu Everest To nie jest on już wspierany i zamiast niego lepsza jest Aida 64, głównie przy nowym sprzęcie się sprawdza, co do starych szrotów to Everest może być jako tako większość zidentyfikuje poprawnie :)
Z tego co widzę to nie napisałeś a mogłeś, napisać jakie pasty termo przewodzące wybrać :)

SebaZ   15 #2 16.09.2013 09:35

Everest to oczywiście tylko przykład. Ważne, żeby zdobyć dane, a nie jest ważne czym i jak.

Co do pasty i samego wpisu. Jest to dosyć mocno przeredagowana wersja tekstu sprzed kilku lat. Skupiłem się na poprawkach językowych i dostosowaniu go do obecnych realiów niż na poszerzaniu samego przekazu merytorycznego.

Niemniej jednak nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w innym wpisie zaszaleć i nasmarować coś o smarowaniu... pastą termoprzewodzącą ;)

Kpc21   9 #3 16.09.2013 09:45

"zaciski znalazły się na właściwym miejscu, czyli w małych nacięciach w płytce krzemowej "
Chyba raczej w płytce z laminatu :)

Co do procesora - czy wszystkie laptopy mają procesor w gnieździe, a nie przylutowany do płyty głównej?

Over   9 #4 16.09.2013 09:56

@Kpc21
Głównie netbooki i ultrabooki maja wlutowany procesor w płytę aby za oszczędzić na wysokości i "gabrytach" ;)

  #5 16.09.2013 10:02

"jak w łatwy i prosty sposób można rozbudować większość produkowanych w ostatnich latach komputerów przenośnych"

Nie zgodzę się z tym, że większość.
Niestety, ale większość to sprzęty multimedialne, z dosyć kiepskim dostępem do kluczowych podzespołów. Nie wszystko wygląda jak w seriach biznesowych, gdzie często jest odpowiednia klapa serwisowa umożliwiająca nam łatwy dostęp. Oczywiście jest to nadal możliwe nawet w "zwykłych" laptopach, ale jednak bardzo pomocne są wtedy instrukcje serwisowe (które często naprawdę trudno zdobyć).

SebaZ   15 #6 16.09.2013 10:15

@lukasamd
Coś w tym jest, bo w opisywanym laptopie widzę całe bebechy (choć nie był i nie jest z linii biznesowych), a w rocznym Asusie mam tylko jedną klapkę, do pamięci RAM.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #7 16.09.2013 10:40

Wpis fajny i pożyteczny, jednakże (jak wspomina Lukasamd) jest wiele laptopów, gdzie aby dostać się do procesora należy rozmontować (zdjąć) całą obudowę.

xia   4 #8 16.09.2013 11:01

"W przypadku mojego laptopa wymieniłem mobilny Celeron M 410 (1.46 GHz/533MHz) na Core 2 Duo 2.0GHz na szynie 667MHz. Zwiększyło to trochę pobór prądu i czas pracy na baterii spadł, "

Dziwne. Pamiętam lata temu wymieniłem celka 540 na C2D T6400 i czas pracy wzrósł o ok. 1/3.

SebaZ   15 #9 16.09.2013 11:06

@xia
To mogła być kwestia już zjechanej baterii. Teraz nie jestem tego w stanie sprawdzić, bo lapek od zawsze wisi na kablu. Powiadają, że baterie w tym czasie powinno się wyjmować - ja tego nie robiłem i nie robię - może to jest przyczyną? :>

Vanshei   14 #10 16.09.2013 11:13

np mój kilkuletni Vaio musi mieć zdjęta całą budę nawet do wymiany dysku...
Sam ostatnio chciałem mu dorzucić RAM żeby miał 4GB niestety płyta obsłuży max tylko 2GB i kicha :P
Dobrze że chociaż dysk się dało łatwo zmienić na SSD a stary upchnąć w miejsce napędu (nieużywanego i popsutego w dodatku) bez problemów :)

  #11 16.09.2013 14:02

"Powiadają, że baterie w tym czasie powinno się wyjmować - ja tego nie robiłem i nie robię - może to jest przyczyną? :>" Brednie, bateria musi pracować. Każdy akumulator aby wytrzymywał odpowiednio długi czas musi być wykorzystywany. Niepracująca bateria do laptopa może być do wyrzucenia po pół roku. Nie raz słyszałem te brednie od klientów bo ktoś gdzieś komuś powiedział a po pół roku chcieli skorzystać z baterii bo nagle okazało się że jest niezbędna i działa tylko 10-15 min.

SebaZ ale chłodzenie to odkurzyłeś przed założeniem nowego proca? ;-) Bo widać że tam za czysto to nie było a radiatory w lapkach mają drobniejsze odstępy pomiędzy żeberkami. I dodaj jeszcze od siebie że należy wymienić pastę, a jeżeli jest aluminiowa folia należy ją zdjąć wyczyścić i nałożyć pastę.
Odnośnie resetu biosu... po co? I tak w laptopach jest ograniczony do potrzebnych rzeczy bo jak ma zobaczyć nowego proca to i bez tego zobaczy. No chyba że nie ma obsługi ale to już inna sprawa i reset u nie pomoże.

arlid   14 #12 16.09.2013 18:04

Wpis super :) Co prawda jak zostało to wspomniane wcześniej nie każdy laptop ma taki łatwy dostęp, ale da się i to przejść :)

Maroman   2 #13 16.09.2013 19:12

fajnie, ale nie każdy ma taką zajawkę, żeby modyfikować sprzęt do oglądania telewizji. w normalnych warunkach oczywiście warto dodać trochę ramu i pomyśleć nad zmianą systemu.

mam podobny sprzęt ale całkowicie zmieniłem system i przyzwyczajenia. zamiast windy lekki Debian (używam semplice lub point linuxa) i cel osiągnąłem kosztem 50 zł, przy zero wysiłku.

może czasami nie warto na świat patrzeć tak windocentrycznie?

SebaZ   15 #14 16.09.2013 19:23

@Maroman
Jak już wcześniej wspomniałem, sama modyfikacja jak i pierwsza wersja tego poradnika powstała kilka lat temu, a wtedy jeszcze byłem uzależniony od Windowsa głównie ze względu na studia, na których był to podstawowy system operacyjny - chociażby programowanie w C#. Teraz służy jako telewizor, bo mam nowy sprzęt.

reastignity   4 #15 16.09.2013 20:32

Tylko ostrożnie z gwintami. W budżetówkach(szczególnie 17") lubią wyłamywać się przy zawiasach...

Maroman   2 #16 17.09.2013 11:20

@SebaZ. Z tymi studiami, to niestety prawda. zamiast uczyć otwartości, innowacyjności myślenia, uczą schematów (jaki kraj, tacy nauczyciele, hahaha, trawestując kilka znanych powiedzeń). ciekawe kto bierze prowizję za wciskanie tych wszystkich najlepszych systemów. a teraz sytuacja jest trochę paradoksalna, bo programy inżynierskie, a raczej ms już za nimi nie nadąża i kupując nowy sprzęt trzeba downgradować do 7. dobra wiadomość jest taka, że są studenckie licencje windowsów za free (zawsze można zaoszczędzić kilkaset zł, a jak się już przebrnie przez te nudy, wyrzucić).

a na marginesie, to trzeba mieć trochę zaparcia, by tak grzebać w notebooku. pamięć, dysk wymienia się łatwo, ale procesor, to chyba trochę trudniejsza sztuka. podziwiam.

pozdro.

luger   4 #17 18.09.2013 15:13

Dziecinnie proste, gdy jest taki łatwy dostęp do procesora. W wielu nowych i starczych maszynach trzeba rozmontować całego laptopa, całego co do ostatniej śrubki, włącznie z demontażem płyty głównej bo procesor jest pod nią.

  #18 19.09.2013 00:19

Też posiadam R55EG i w moim przypadku przesiadłem się na Core2Duo T5500 (1,8 GHz, 2MB).
Myślałem też o T7200 (2,0 GHz, 4MB) ale był znacznie droższy...

SebaZ   15 #19 19.09.2013 23:11

Szczerze mówiąc nie pamiętam ceny, ale na swojego T7200 nie wydałem aż tak dużo.

mrtrymer   4 #20 21.09.2013 09:22

Już gdzieś czytałem ten tekst.Jest dobry.Szkoda,że autor modyfikował Benqa,a nie np. HP Compaq Presario seria CQ71 z 2010 r.Wymieniałem w nim dysk HDD na SSD, rozbudowałem pamięć oraz czyściłem chłodzenie.Czysta poezja.O ile z dyskiem i pamięcią nie ma problemu to aby wyczyścić chłodzenie należy rozebrać maszynkę do rosołu.

lesny6666   1 #21 22.09.2013 20:20

@mrtymer
Akurat miałem przyjemność rozbierać w piątek CQ71 do czyszczenia chłodzenia. Pierwszy chyba HP którego rozbierałem. Chłodzenie co prawda zaprojektowane debilnie, ale rozbieranie tego HP do zera to łatwa, szybka i przyjemna robota. Jak przypomnę sobie taki wynalazek jak Medion, to tam rozbieranie to mordęga na kilka godzin. Pomyślana chyba jako jednorazówka nie do rozbierania, więc nie ma co narzekać na CQ71.

  #22 29.09.2013 15:50

Jak z grzaniem się procesora? Mam t2300 i zastanawiam się nad t7200, ale obawiam sie o temperatury.

SebaZ   15 #23 05.10.2013 21:18

Przy normalnym użytkowaniu jest OK. Jako, że teraz służy jako TV to zdarza się, że wiatrak słychać. Temperatur nigdy nie mierzyłem, ale wyższy model tego laptopa, czy nawet nowsze modele miały podobne chłodzenie, więc powinno być w porządku.

  #24 05.05.2014 18:48

Cześć, gwoli ścisłości, możesz podać swoją wersję BIOSu?

1fiesta   2 #25 24.01.2016 17:10

Dobry artykuł, ja skorzystałem . Tydzień temu ....
Z JoyBook R55E-709, procesor M430 (1,73 GHz) (1 GB DDR2 533 MHz) zrobiłem teraz 3 GB DDR2 i co mnie zdziwiło te RAM-y A-Data 2GB i Unifosa 1GB pracują teraz w DUALU !! z taktowaniem 667 MHz. Procesor wymieniłem na T7200 C2D (2x2GHz) Merom , BIOS wgrałem Q5.02, pod W-7 32-bit. Jednak 3 dni zajęło mi aby system wykrył drugi rdzeń ! - I za którymś razem poprzez tzw "Rozruch" ... laptop zaskoczył wreszcie i widać dwurdzeniowca zarówno w Everest Ultimate jak i CPU-Z. Dysk pozostał stary 60 GB. Zamówiłem nową baterię, bo to 10-letni lapek.
Wydajność w/g mnie wzrosła x2,5 czyli o 150%. Więc warto.
Sprawdzam niekiedy pracę procesora programem Core Temp i taktowanie procesora bywa że jest ponad 2,1 GHz(pojawił się mnożnik 13), a przecież BIOS na nic nie pozwala.
No może i wentylator częściej się włącza , lecz to odczucie subiektywne.
Pastę na procesor i kartę graficzną przy okazji założyłem Arctic Ceramique 2 i
przedmuchałem sprężonym powietrzem.
Ale nie we wszystkich laptopach jest taki dobry dostęp do zespołów.
Pozdrawiam.

Autor edytował komentarz.
SebaZ   15 #26 24.01.2016 20:37

@1fiesta: Cieszę się , że pomogłem. Nie spodziewałem się, że ten tekst jest coś jeszcze wart i znajdzie odbiorcę - dotyczy w końcu 10-cio letnich laptopów producenta, który już daaawno temu zrezygnował z tego segmentu elektroniki użytkowej.

1fiesta   2 #27 26.01.2016 17:59

@SebaZ: Czysty przypadek, znalazłem ten opis i pożyczyłem od córki jej starego lapka. Porównałem wnętrze , wszystko pasowało , poczytałem inne fora i owszem i .... zamówiłem T7200 za 38 zł, bo wyszło mi że jest ok 75% szans zrobienia dwurdzeniowca, które to komputery nadal mają wzięcie. No i przy okazji trochę zabawy. I udało się ! A że te obecne 3 GB RAM zaczęły pracować w dualu, to już była dla mnie niespodzianka i ten objawiony mnożnik procesora 13. Podobną, ale niemiłą niespodzianką było rozrośnięcie się pliku "System Volume Information" , zaczęło brakować miejsca na partycji "C", tu jest 32,5 GB , a ona ginie w oczach. Skąd w "Odzyskiwaniu Systemu" znalazło się 42,5 % ? to nie wiem ! Dwa dni mi zajęło zanim doszedłem gdzie też tracę to miejsce ... i ustawiłem na 3% , teraz jest już ok. Zamówiona bateria do zwrotu i wymiany, bo klapy nie da się otworzyć ! Dlaczego wszyscy ogłaszają, że ta powiększona do 6600 bateria pasuje do R55E ? Czy R55E miał różne obudowy ? No chyba nie !
Pozdrawiam.

Autor edytował komentarz.
1fiesta   2 #28 07.02.2016 10:06

Drugi raz przysłali mi złą baterię, pewnie niektórzy na allegro zarabiają jedynie na wysyłce towaru. Zmieniłem firmę i przysłali mi dobrą baterię ! Teraz odzyskać kasę od tych "wyciągaczy". Zmieniłem jednak dysk w tym JoyBook R55E na SSD 64 GB Samsung i jest jeszcze szybciej.

Autor edytował komentarz.
  #29 24.06.2016 10:46

@1fiesta: Hej,
Trochę czasu minęło od komentarza ale mam nadzieję, że jakoś on dotrze.

Mam ten sam model, także miałem M430, teraz włożyłem T7200, ale nie chce mi wykryć drugiego rdzenia... Stąd mam pytanie gdzie znalazłeś bios Q5.02, który wgrał się bez problemu?
Ja na ftp Benq znalazłem wersje v4A06, jest też wersja v5.02 ale przy aktualizacji krzyczy, że nie nadaje się do tego modelu lapka...

W biosie pokazuje mi po prostu model procesora, Win 32bit, Sparky 86_64, Debian 86_64 - wszystkie pokazują tylko jeden rdzeń... Jeżeli masz gdzieś jeszcze bios Q5.02 jak piszesz chętnie bym przygarnął :)

1fiesta   2 #30 24.06.2016 17:31

Witam,
To jest laptop córki, teraz nie mam dostępu do niego, Postaram się ściągnąć ten laptop i Bios. Bo wiem że zapisałem go na tym laptopie. Sprawdź czy to jest dokładnie ten laptop , i poczytaj o tzw "Rozruchu", Ja też już nie pamiętam.
mój GG :47417463 , przez GG można przesłać, Lecz muszę mieć ten lapek !
Może i autor artykułu coś pamięta ....
Pozdrawiam

Autor edytował komentarz w dniu: 24.06.2016 17:43
SebaZ   15 #31 24.06.2016 21:37

Spróbuj z tej listy https://driverscollection.com/?H=Joybook%20R55&By=BenQ&SS=BIOS

Ja u siebie tak jak napisałem już nie musiałem robić upgrade'u, ale z tego co pamiętam i napisałem musiał być to bios z wyższej wersji R55 lub nowszy to R55EG, ale szczegółów nie pamiętam niestety. W tej chwili mam już 3 laptop po tym BenQ, choć miło go wspominam to służy mi tylko jako komputer diagnostyczny do samochodu :P

SebaZ   15 #32 25.06.2016 21:46

@Maroman: Moja obecna wiedza pozwala mi odpowiedzieć dlaczego, np. taki MS jest wciskany na siłę. Powodem jest polityka licencyjna MS. Udzielając licencji na program Dreamspark a wcześniej na MSDNAA uczelnie czy szkoły są zmuszone prowadzić (określoną w umowie) liczbę godzin czy wręcz przedmiotów, gdzie podstawowym oprogramowaniem będzie to od MS.

  #33 26.06.2016 13:41

@1fiesta: dzięki wielkie za pomoc!
Mam dokładnie benq r55v, najwyższy bios to v4.06, nie wyszedł w wersji 5.
Problem z wersja r55v polega na tym, że nie zawsze widzi dwa rdzenie w prockach c2d. Np. Ja mam t7200, bez problemu instaluje wersje systemu x64, ale wszystkie programy pokazują tylko jeden rdzeń.
Testowałem na windows 7 x64 home premium, linux mint x64-86, linux sparky x64_86, debian jessie x64_86.
Jeszcze raz dzięki za pomoc :-)

1fiesta   2 #34 27.06.2016 11:55

Przypomnę, że mnie nie za pierwszym razem zaskoczył tzw "rozruch". O ile pamiętam trwało to przynajmniej 5 x , chyba zmieniałem cyferki. Poza tym ja instalowałem W-7 Ultimate 32-bit. - Znalazłem jednak ten BIOS z którego korzystałem. Mam 5 kompów i dysków x2. Jak toto przesłać ?.
Mój mail : hornet18@vp.pl

Autor edytował komentarz w dniu: 28.06.2016 16:36
  #35 28.06.2016 19:40

@1fiesta: "hornet18@vp.pl"

Ok, dzięki wielkie, jak mówisz, że nie za pierwszym razem zaskoczyło to bardzo poproszę. Przesyłam za moment maila z prośbą o wysłanie biosu.
Jeszcze raz dzięki wielkie :)

  #36 28.06.2016 19:55

@1fiesta:
Cześć,
tym razem po raz ostatni przy tym poście :)

Wersje Q5.02 udało mi się dostać na forum do modyfikacji biosu. Niestety jest ona do wersji R55EG, nie R55V. Najwyższa do R55V to V4.06.

Tip dla osób, które mają ten model i widzą tylko jeden rdzeń.
Bios w wersji V4.06 wystarczy. Po flashu należy raz jeszcze wejść do biosu, przywrócić ustawienia domyślne ( defaults ) i zapisać. Po restarcie laptop zaczął widzieć dwa rdzenie.

Jeszcze raz wszystkim dziękuję za pomoc.
Ze starego grata jednak udało się coś wyciągnąć :)

SebaZ   15 #38 28.06.2016 23:47

@Anonim (niezalogowany): Napisałem przecież we wpisie, że jest potrzebne przywrócenie ustawień fabrycznych :P

1fiesta   2 #39 29.06.2016 07:52

I ja też gratuluję. A jednak te lapki są tylko do siebie podobne. :)

  #40 01.09.2016 19:28

Walczę z R55E. Założyłem T7200, ale Windows widział tylko 1 rdzeń :( Byłem pewien, że nie przeskoczę tego problemu, dla R55E najwyższa wersja biosa to 3.26. Jak próbowałem zainstalować 5.02 to dostawałem komunikat, że to jest bios dla wersji R55v. No i nagle ta stronka i komentarze mnie uratowały. Pomimo, że najpierw robiłem update biosa, a potem wymianę procka to jednak było potrzebne przywrócenie ustawień domyślnych biosa. Dziękuje Wam bardzo.

SebaZ   15 #41 01.09.2016 23:16

zwykle ustawienia domyślne rozwiązują sprawę, bo wymuszają analizę sprzętu od nowa :)

  #42 02.09.2016 09:11

@SebaZ: No i tutaj cała teoria kolegi d3xt3r z wcześniejszych komentarzy na temat zbędnego resetu biosa legła w gruzach :P Trochę zastanawia mnie jeszcze kwestia wersji biosa, jedni piszą, że ta wersja 5.02 nie pasuje im do R55eg bo jest do R55v, u mnie wyskoczyło, że to właśnie jest do R55v i nie pasuje do mojego R55e. Wersji 4.06 w ogóle nie udało mi się znaleźć. Sam producent nie ma już nic na swojej stronie do tych lapków. Ale ostatecznie najważniejsze, że ostatecznie wszystko działa.
Zastanawia mnie jeszcze jedna kwestia odnośnie już samego tekstu o rozbudowie. Jaki jest sens wymiany karty WiFi na moduł Bluetooth? Rezygnacja z WiFi w laptopie na rzecz Bluetootha? Sam pomysł w moim przekonaniu bardzo słaby, nie ma chyba nic potrzebniejszego w laptopie jak karta WiFi, a dwa, że w tym laptopie obok gniazda miniPCI znajduje się specjalne miejsce ma moduł Bluetooth co widać na Rys.8 "nad" kartą WiFi. Zatem można mieć obie funkcje.

1fiesta   2 #43 02.09.2016 20:38

He, jeszcze istnieją wariaci !