r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Secret Service is back! Chcieli 93 tys. zł, zebrali trzykrotnie więcej

Strona główna AktualnościROZRYWKA

O tym, że Secret Service, kultowy magazyn dla graczy, trafi dzięki publicznej zbiórce pieniędzy w papierowej wersji ponownie do kiosków, wiadomo już od jakiegoś czasu. Zakładana kwota 93 tysięcy złotych została osiągnięta w rekordowo szybkim czasie, tj. w dobę. Akcja zbiórki na nowe Secret Service zakończyła się jednak dopiero dzisiaj, a zebrano dokładnie 282 492 zł.

Pierwotnie zakładano, że Secret Service powróci jako kwartalnik (przy zebranej kwocie 93 tysięcy zł.). Ten próg osiągnięto błyskawicznie wręcz, bijąc przy okazji rekord nie tylko serwisu PolakPotrafi, ale całego polskiego crowdfundingu. Szybko okazało się też, że na tym zbiórka nie zostanie zakończona.

Stopniowo pojawiały się kolejne progi, min. powrót kącika KGB czy powiększenie całego czasopisma. Jednak najistotniejszy próg (oprócz tego pierwszego oczywiście) jaki udało się osiągnąć, czyli 220% celu (204 600 zł) przekłada się już na papierowy Secret Service co dwa miesiące.

Niestety nie udało się dobić do 440% (409 200 zł), co z dwumiesięcznika uczyniłoby Secret Service miesięcznikiem. Pewnym pocieszeniem dla fanów projektu będzie za pewne to, że przekroczenie 250% (232 500 PLN) pozwoli "dotknąć na własne oczy" redakcję podczas tegorocznych targów PGA. Finalnie projekt wsparło 3653 osób.

Sentyment do retro jest w narodzie wielki . Nie tak dawno z powodzeniem zakończyła się zbiórka na film dokumentalny Thank You For Playing, mamy już udaną reaktywacje Secret Service, czego możemy oczekiwać dalej? Kto wie, może doczekamy zbiórki na reaktywację programu Escape (emitowanego niegdyś w stacji Polonia 1), w jakiejś YouTube'owej wersji...

Trzeba również zaznaczyć, że Secret Service wraca w oparach "skandalu", a właściwie kilku skandali. Po pierwsze głos zabrali byli redaktorzy pisma, którzy pomimo upływu lat nie otrzymali do dziś wynagrodzenia za swoje ostatnie teksty. Jeden z nich, po latach, miał usłyszeć od jednego z głównych reanimatorów projektu trzeba było się upomnieć. To jednak podobno nie było łatwe, bo telefony milczały, a do siedziby redakcji nie było wstępu.

Część wspierających oburzyła się również na pakiety dla biznesu, gdzie firmy mogły wykupywać przestrzeń reklamową w reaktywowanym czasopiśmie. Argumentacja niezadowolonych była prosta: skoro płacę za reaktywację, to dlaczego mają tam być reklamy? Niezbyt to trafiony argument, ale nie od dzisiaj wiadomo, że malkontentów w kraju nie brakuje.

Zastanawiający jest jednak stosunek ludzi stojących za tą inicjatywą do kolegów po fachu. W dyskusji na Facebooku Piotr Mańkowski (dawniej ŚGK) „podziękował” wszystkim blogerom, czy redaktorom serwisów internetowych, którzy myśleli o wstąpieniu w szeregi SS.

Internet zareagował, inicjatorom reaktywacji zarzucono wywyższanie się i opieranie całego projektu na „dinozaurach branży”.

To czy Secret Service po raz kolejny będzie fenomenem zależy już tylko od potencjalnych czytelników. Sentyment do retro w narodzie może i jest wielki, ale równie dobrze wszystko to może okazać się hurraoptymistycznym zrywem.

Psy więc szczekają, Secret jedzie dalej? A jakże!

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.