Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Duży kontra mały - kucharz kontra producent

Ja wiem, że dziś powinien pojawić się wpis z serii "Specjalista ds. teleinformatycznych", ale dziś chciałbym opisać pewną sprawę, którą od jakiegoś czasu żyje cały polski Internet. Zapraszam więc, szczególnie do późniejszego komentowania, bo bardzo interesuje mnie zdanie naszej społeczności DP w tej sprawie.

Siła Internetu jest tak wielka, że jeśli ktokolwiek powie coś (pozytywnego lub negatywnego) o innej osobie lub firmie niejednokrotnie odbija się to czkawką, bądź dla osoby wypowiadającej daną opinię lub dla tego, którego ta opinia dotyczy. Niestety taka jest prawda. Jeden z naszych blogerów - Banan na swoim profilu ma motto, które świetnie opisuje sytuację do której chciałbym się dzisiaj odnieść. Ale o co chodzi? Już wyjaśniam.

Powód zadymy

Jakiś czas na swoim videoblogu na YouTube Piotr Ogiński znany lepiej jako paei100 autor dość popularnego videobloga "Kocham Gotować" przeprowadził test tatara, porównując danie przygotowane ze świeżych produktów z gotowym daniem jednego z czołowych producentów dań mięsnych w Polsce. Celowo pomijam nazwę, bo strach się bać wymieniać nazwę owego producenta. Wpis ten wywołał dość spory odzew ponieważ Piotr nie wyraził zbyt pochlebnej opinii o produkcie tego producenta i wtedy się zaczęło. Na początek może może rzeczone wideo, od którego wszystko się zaczęło:

Producent testowanego produktu poczuł się bardzo mocno obrażony i skierował pozew do sądu przeciwko blogerowi o naruszenie dóbr osobistych firmy. Pozew oscyluje na poziomie 150 tyś. zł. które mają być przekazane na rzecz wybranej fundacji charytatywnej. Po ogłoszeniu tej informacji polski Internet zawrzał. Na wielu stronach pojawiły się wpisy opisujące całą sytuację oraz krytykujące zachowanie tego producenta. Komentarze internautów również nie pozostawiły suchej nitki na producencie.
Kilku popularniejszych videoblogerów stworzyło wpisy (umieszczone oczywiście na YT) opisujące i krytykujące zachowanie producenta np. Adbuster

A sam producent, cóż póki co kurczowo trzyma się swojego postanowienia i oczekuje na rozprawę. Natomiast paei100 jest delikatnie mówiąc przerażony całą sytuacją. Póki co mógł tylko usunąć wpis, przez który jest cała zadyma i czekać na kolejne kroki producenta testowanego produktu.

Na koniec linki, które mówią o całym wydarzeniu więcej"

  • techground
  • natemat
  • Wywiad z Piotrem
  • Oczywiście takich artykułów jest masa, ja wybrałem tylko kilka.

    Update z przed chwili. Jak szukałem materiałów do tego wpisu to nie wpadło mi to w oczy a teraz wygląda na to, że rozprawy jednak nie będzie bo obie strony dogadały się.

    A co Wy na to drodzy czytelnicy?

    Ja osobiście nie do końca wiem co o tym wszystkim myśleć. Z jednej strony to Piotr sam sobie jest winien, bo trochę przesadził. Mógł swoje wypowiedzi trochę stonować lub ubrać w inne słowa, a tak wyszło jak wyszło. Z drugiej jednak strony to ów producent przesadził, bo co prawda bloger naruszył dobre imię firmy, ale można było to załatwić w inny sposób. W jednym z wyżej podanych linków (wywiad). Piotr opisał "problem" jaki miał z produktami Hortexu i w tym przypadku dało się całą sprawę załagodzić bez angażowania sądów. Tak więc jak się chce to można. Jednakże myślałem, że ugoda jaka została zawarta jest bardzo dobrym krokiem.

    A co Wy o tym sądzicie - potrzebna była taka zadyma w Internecie czy niekoniecznie.

    Spis treści całości mojego blogowania znajduje się tutaj

internet inne

Komentarze

0 nowych
septim   10 #1 09.09.2013 09:48

Niestety Piotr był sam sobie winny. Można zaleźć wypowiedzi specjalistów z dziedziny technologii żywienia, którzy wytykają testowi Piotra całą masę błędów. Do tego jego dość niewybredny język i wydaje mi się, że Sokołów faktycznie mógł się poczuć obrażony, szczególnie, że do testów wybrany został tylko ich tatar bez porównania do innych producentów, a tylko do wyrobu domowego, którego sam sposób przygotowania jest zgoła inny. Faktem jest, że reakcja Sokołowa mogła być trochę mniej agresywna, ale mieli do tego prawo. Może w końcu ludzie się nauczą, że w internecie nasze słowa nie pozostają bezkarne i za ich wypowiedzenie ktoś może nas pozwać jeśli są one krzywdzące i nieprawdziwe.

Samurai   15 #2 09.09.2013 10:00

Tak jak już pisałem pod innym wpisem, dla mnie sokołów jest poniekąd sam sobie winny. Bo z tego co można przeczytać w tym wywiadzie to chłopak informował sokołów o swoim "teście" i jego wynikach, na co sokołów nie raczył zareagować. Więc chłopak opublikował swój materiał, bo nie dostał żadnego info żeby tego nie robił. Pewnie wystarczyła by krótka informacja z sokołowa, żeby tego nie robił bo np. "właśnie badają sprawę" albo coś w ten deseń.

Po drugie duże firmy bardzo często robią duży błąd ignorując różnego rodzaju blogerów/vblogerów itd. którzy mają własne kanały na portalach typu YouTube i posiadają subskrybentów. Bo wychodzą z założenia, że "co nam może zrobić opinia jakiegoś blogera". Dopiero jak się zrobi taka afera jak ta to nagle firma zachowała się zbyt pochopnie, przeprasza i chce się dogadać. Zdała sobie po prostu sprawę, że przez taką aferę spadną jej obroty i ucierpi wizerunek firmy, który trudno odbudować.

gowain   18 #3 09.09.2013 10:33

I nawet na DP tatar... już się nim, za przeproszeniem, rzygać chce...

Dlaczego nikt nie bierze pod uwagę, że Ogiński dostaje kasę za prowadzenie swojego bloga na Youtubie? Raz, że kasuje za polecone filmiki, dwa kasuje za reklamy YT. A w tym momencie, nie jest to biedny, zastraszany bloger-amator. Też ostatnimi czasy patrzę z przerażeniem na tą rozpasaną "blogosferę". Autorzy się zrobili cyniczni. Chcą być traktowani jak dziennikarze, ale tylko jeśli chodzi o korzyści, jeśli zaś coś dotyczy odpowiedzialności, to już chowają się za słówkiem "bloger".

Coraz więcej postawy roszczeniowej - blogerowi się należy, bloger za darmo nie będzie pisał, blogerowi trzeba coś dać w prezencie. coraz częściej to widzę i cieszę się, że Sokołów utarł trochę nosa "blogosferze".

@Samurai, to nie firma się chciała dogadać, tylko Ogiński przeprosił. Po drugie myślisz, że w Sokołowie nie mają co robić, tylko odpowiadać na setki maili?... Ludzie jak ciemna masa, poszli w fałszywej obronie "wolności słowa". W ogóle co to za kretyński pomysł porównywać tatara z paczki, na opakowaniu którego jest wypisany pełny skład (łącznie z chemią), do tatara świeżo zmielonego? Mi się rodzi jedna odpowiedź - oglądalność i szum - tylko i wyłącznie na to był nastawiony "test". Nie na faktyczne, rzeczowe porównanie produktów.

Samurai   15 #4 09.09.2013 10:41

@gowain
Fakt, jeśli "test" miałby być obiektywny to tak jak napisałeś ty i @septim powinien zabrać też tatary innych firm.

Murphy   3 #5 09.09.2013 11:01

Skoro na opakowaniu widnieje cały skład, to ten co kupuje i nie czyta sam sobie jest winien. Inna sprawa to to, że kiedyś był "Magazyn konsumenta" (taki program w telewizji), który się takimi sprawami zajmował. W Niemczech mają organizację konsumencką, która sama robi testy produktów i publikuje wyniki. Jak jest z rzetelnością to już nie wiem, ale w normalnym świecie powinna być to organizacja niezależna i nieprzekupna. Wtedy by nie było chamstwa które się teraz robi, że sprzedaje się produkty na granicy bezpieczeństwa spożywalności, byle tylko kasę zarobić.

Niemniej jednak gościu mówiąc o marce produktu sam się prosił o kłopoty, bo reakcja producenta była jak najbardziej do przewidzenia. Zamiast tego mógł powiedzieć, że to produkt kupiony w markecie i nie miał by wtedy kłopotów. Prawdą też jest, że jak by chciał test zrobić rzetelnie, to nie powinien znać skąd pochodzą próbki. Ktoś inny powinien przygotować je w takich samych naczyniach i oznaczyć losowymi numerami. Wtedy nie było by takiego nastawienia a jedynie po zakończeniu testów można by było sprawdzić czy podejrzenia co do pochodzenia próbek się zgadzają z prawdą. A tak to już na początku jest nastawienie niekorzystne.

Ave5   8 #6 09.09.2013 14:20

"Skoro na opakowaniu widnieje cały skład, to ten co kupuje i nie czyta sam sobie jest winien"

Nie zgadzam się. Jako konsument oczekuję, że idąc do sklepu się nie otruję i że nie będzie więcej chemii od jedzenia - bo jak inaczej mam zdobywać pożywienie w mieście, polować na gołębie? :P

gowain   18 #7 09.09.2013 14:30

@Ave5 i tak też jest - w mięsie z Sokołowa jest bodajże 80% mięsa, reszta to nie tylko chemia, ale też kilka innych, niegroźnych składników. Po za tym wyrób sobie zwyczaj oglądania składu danego produktu. Można ciekawych rzeczy się dowiedzieć. Jakiś czas temu kupowałem bodajże kabanosy wieprzowo-drobiowe. W składzie było napisane: mięso drobiowe z kury 47%, mięso z kury 9%. Do dzisiaj nie wiem czy ta druga kura była drobiowa czy nie :P

Ave5   8 #8 09.09.2013 16:13

@ Gowain

Wiem, nie chodziło mi o ten konkretny produkt, lecz o samo podejście 'jak nie doczyta to trudno, wina konsumenta'. Miałem dać jakiś disclaimer w 1 komciu, ale że piszę z pracy, chciałem ograniczyć czas spędzany na prokrastynacji :P

Od jakiegoś czasu lukam na składy i % zalecanych wartości odżywczych, widziałem już różne kwiatki, najwięcej bomb cukrowych (60-70-80 % dziennego spożycia na małą buteleczkę picia albo 2 ciastka) :D

Banan   10 #9 09.09.2013 16:20

Dzięki za nawiązanie do mojego motta. Trzeba się liczyć z tym, że jak coś zamieścimy w internecie to ktoś może zrobić sobie tego kopię albo po prostu strona-archiwum.

Tak jak właśnie było w sytuacji Piotrka mimo, że Sokołów uzyskał sądowny zakaz wypowiadania się na temat produktów tej firmy przez rok i musiał usunąć już zamieszczone filmiki czyli test tatara oraz test parówek, który również załapał się do tego zakazu to skopiowane filmy krążą po YouTube i internecie na różnych małych kanałach.

Co do samego testu to wina leży po obu stronach według mnie. Po pierwsze właśnie Sokołów nie zareagował mimo, że Piotrek wysłał im wyniki testu znacznie wcześniej niż nastąpiła publikacja. Ale właśnie kucharz z kanału Kocham Gotować porównywał dwa inne produkty, zamiast porównywać tatary z różnych firm. Przecież wiadomo, że gotowy tatar musi zawierać środki konserwujące, bo zaraz nie nadawałby się do spożycia i ciężko porównywać takiego tatara z domowym tatarem.

Polecam posłuchanie Brzydkiego Buraka co ma do powiedzenia na ten temat http://www.youtube.com/watch?v=U3EuOa1XnSU np. znalazł on wyłączony dźwięk w fragmencie, gdzie pies podchodził do miski. Równie dobrze w tym miejscu mogło zostać wydane polecenie z której miski ma jeść.

Ale według mnie Sokołów zareagował za ostro, bo od razu pozywanie do sądu i domaganie się 150 tys. zł za test, o którego wyniku zostali znacznie wcześniej poinformowani to jest po prostu bez sensu. Moim zdaniem wystarczył by właśnie ten zakaz, który został wydany oraz sprostowanie od paei100 ale, żeby od razu żądać takiej kwoty. Najdziwniejsze, że skoro to Sokołów miałby być pokrzywdzony to dlaczego kwota jaką się domagali miała trafić do fundacji Anny Dymnej?

Cała sprawa zakończyła się ugodą choć niejawną, więc nie wiemy w jakiej formie jest ta ugoda. Ale wydaje mi się, że obu stronom zależało po wybuchu całej afery, żeby dojść do porozumienia, bo właśnie przez tak radykalną decyzję wielu internautów pisało, że nie zamierza już kupować produktów Sokołowa. Przy okazji całej afery powstało wiele akcji i filmików jak np. piosenka Marka Hoffmana czyli AdBustera z Mateuszem, który ma kanał VlogMateusz http://www.youtube.com/watch?v=C5vQVZs0jFc. Marek nie potrafi śpiewać co bardzo dobrze wie ale liczyło się samo przesłanie. Tak, więc Sokołów zobaczył jakiego rozmiaru nabiera ta afera i po prostu zawarł ugodę. Oprócz AdBustera głos zabrał np. Niekryty Krytyk, Wardęga SA, polskie YouTubowe szafiarki, vlogerki o kosmetykach itp i wiele innych. Nawet zdarzały się przypadki prób "wybicia się" na całej aferze.

gowain   18 #10 09.09.2013 16:59

@Banan jeśli myślisz, że "afera" coś zmieniła i na coś wpłynęła to się mylisz. 90% ludzi o niej nie słyszało, albo nie wiedziało o co w niej chodzi. To internetowy świat się podniecał tą sprawą.

A dlaczego 150tyś zł? A dlaczego nie. Jak coś ma uczyć odpowiedzialności za słowo to musi boleć i wywoływać strach. Jakby zażądali 500tyś zł, to byś pisał, czemu nie np. 150tyś zł.

Co do fundacji to, to jest taki w miarę dobry zwyczaj, że zasądzona firma, polityk czy osoba sławna przekazują pieniądze na taki cel. To wcale nie jest dziwne.

I jeszcze raz zwracam uwagę, że jeżeli firma miałaby oglądać wszystkie przesyłane linki, filmiki i do każdego z osobna się odnosić to musiałaby porzucić swoją pracę i się przebranżowić. Internet nie jest najważniejszy. Tzw. "blogosfera" to ostatnio samozwańcze gwiazdeczki.

clubber84   4 #11 09.09.2013 17:02

No to pora, abyście dowiedzieli się, że Sokołów miał rację z pozwem, ale jednak dział PR producenta zrobił to zbyt nachalnie.
Więc, co Wam mówi takie słowo jak PEKLOWANIE? Czy Wasze babcie i mamy nie konserwowały tak mięsa w domu?
Otóż, peklowanie surowego mięsa ma za zadanie zakonserwować je, aby nadawało się przez dłuższy niż wymagany czas do spożycia i aby nikt nie zatruł się jadem kiełbasianym (najbardziej trującą substancją na ziemi).

Peklowanie można przeprowadzić za pomocą dwóch środków (z czego pierwszy jest ogólnie dostępny):
- sól
- azotany.
Przedstawiony w tekście produkt był peklowany oboma tymi składnikami (proszę o przeczytanie etykiety) oraz dodano do niego przyprawy i barwnik pochodzący z koncentratu buraka czerwonego (żadna inna chemia).
Główna zasada przygotowania mięsa do spożycia poprzez obróbkę termiczną jest jego moczenie w wodzie CO NAJMNIEJ 2 godziny!!
Dlaczego?
Aby sól (i przede wszystkim) azotany rozpuściły się i pozostały w wodzie, w której mięso się moczyło.

Azotany w czasie obróbki termicznej łączą się z białkiem mięsa tworząc nitrozoaminy, które powodują sztywnienie tkanek i komórek mięsa (co widać na filmie po usmażeniu tego sokołowskiego tatara).
Tak samo jest z solą, która jeśli nie usuniemy z mięsa za pomocą namoczenia w wodzie spowoduje zesztywnienie mięsa.
Azotany nie są szkodliwe dla człowieka, ponieważ są wydalane z moczem (tak samo sól, nadmiar wychodzi z człowieka w pocie, moczu, itp.)
Natomiast niotrozoaminy już nie są wydalane i potrafią kumulować się w tkankach.

Tak więc, jestem zdania, że jeśli pan Piotr Ogiński jest dobrym kucharzem, to powinien to wiedzieć i wymoczyć sokołowskiego tatara przed usmażeniem.
Jeśli tego nie zrobił i nie porównał z produktami innych producentów, to albo mu ktoś za to skrytykowanie Sokołowa zapłacił albo chłop nie zna się na gotowaniu.

To jest moje zdanie, nie musicie się z nim zgadzać.
Jeśli chodzi o powyższe, zapytajcie prawdziwych ekspertów w dziedzinie przetwórstwa żywności i żywienia.

Pozdrawiam

clubber84   4 #12 09.09.2013 17:05

P.S.
Tak, potrafię gotować (nauczyła mnie mama i babcia) o takie rzeczy wiem z doświadczenia ich i mojego.

Pozdrawiam

clubber84   4 #13 09.09.2013 17:07

P.P.S.
Tylko kto pekluje teraz w domu mięso?
Wszyscy teraz je mrożą, ale kiedyś nie było zamrażarek, więc peklowanie było idealną metodą zachowania świeżości surowego mięsa.

Pozdrawiam

clubber84   4 #14 09.09.2013 17:11

P.P.P.S.
Peklowane mięso przed obróbką termiczną moczy się przez 24 godziny.
Sprostowanie do mojego pierwszego komentarza (dlaczego nie można jeszcze edytować komentarzy?!).

Murphy   3 #15 09.09.2013 17:12

@Ave5: "Nie zgadzam się. Jako konsument oczekuję, że idąc do sklepu się nie otruję i że nie będzie więcej chemii od jedzenia - bo jak inaczej mam zdobywać pożywienie w mieście, polować na gołębie? :P"

Ja też bym tak chciał, ale niestety realia są inne. Brakuje instytucji która by testowała produkty przed ich wprowadzeniem na rynek, więc jest samowola. Niby jakieś tam normy są, ale niejednokrotnie producent trzyma się normy odnośnie tylko swojego pojedynczego produktu a nie dziennej normy danego chemikalia którego to najprędzej można więcej spożyć, bo nikt tylko jednego produktu dziennie przecież nie je.

Więc stan obecny sprowadza się do tego by samemu sprawdzać co się je. Niestety zwykle nie każdy ma na to czas i wiedzę by ocenić czy dana substancja nie spowoduje jakiejś choroby. Inna sprawa to to, że też pewnie całego składu nie wszyscy podają.

Murphy   3 #16 09.09.2013 17:17

@clubber84: No można jeszcze mięso ugotować i zalać smalcem do weka. Taka konserwa domowej roboty. Smalec dostępu powietrza do mięsa broni, więc może to potem stać w chłodzie piwnicy i kilka miesięcy i będzie dobre do spożycia.

clubber84   4 #17 09.09.2013 17:29

@Murphy
Tylko my tu rozmawiamy o surowym mięsie, które potem można przygotować na różne sposoby lub w postaci tatara zjeść na surowo.
Ugotowane mięso, to już przetworzone mięso. Więc pomyśl - zjadłbyś takie wcześniej nie przygotowane do obróbki peklowane mięso? Bo ja nie - po pierwsze za słone, a po drugie za twarde.

FaUst   11 #18 09.09.2013 18:49

Napiszę to co napisałem już wielokrotnie pod różnymi artykułami pt "Bloger vs korpo". Afera nic zmieni (w sumie już praktycznie wygasła w momencie podjęcia decyzji o ugodzie) - niektórzy myślą że "internety" mają siłę rażenia w Polsce i bardzo się mylą. U nas jedyny zryw był w momencie ACTY, gdzie większość poszła manifestować aby im "torrentów" nie zablokowali a nie znali całego kontekstu tego niebezpiecznego prawa. Czasem przydałoby się ruszenie narodowe, ale w tym przypadku mamy analogiczną sytuację jak z wyborami: ludzie mają krótką pamięć i głosują na tego który był najwięcej w telewizji, mimo że przez ostatnie 4 lata nie zrobił nic albo jeszcze pogorszył sytuację kraju/miasta/gminy etc.

januszek   18 #19 09.09.2013 20:44
kaemic   5 #20 09.09.2013 20:47

Ja mam tylko zastrzeżenie co do 6:11-6:17, posłuchajcie sobie dobrze, są szumy itd i nagle dźwięk zanika na kilka sekund jak pies ma wybrać mięso ...

Over   9 #21 10.09.2013 00:52

Moje zdanie moja opinia, mam wolność słowa więc ją wykorzystuję ;) to moje zdanie na ten temat i co co ma moje zdanie w związku z truciem polaków..??
jednak ma ale dla producenta... :)

  #22 10.09.2013 05:59

Wolność słowa ma swoje granice. Jeśli swoje zdanie możesz podeprzeć konkretnymi argumentami, to zmienia postać rzeczy, ale Piotr nie miał żadnych argumentów poza "sama chemia" powtarzanym jak mantra bez chociaż udowodnienia, że faktycznie tak jest (a nie jest, przynajmniej nie w takim stopniu jak to zaprezentowano, podając nietrafne przykłady o przedłużonej świeżości, co dla mięsa peklowanego jest objawem prawidłowym). Test był zwalony merytorycznie i OBY to było wyłącznie przypadkowe, a nie celowe zagranie choćby na zlecenie jakiegoś konkurencyjnego producenta (czemu nie pokazano żadnego innego tatara?) Do tego tak naprawdę skompromitował się jako kucharz próbując porównywać dwa różne typy produktów, przy okazji jeden przyrządzając źle (nie nadawał się do odgrzewania).

Dobre porównanie jest w kolejnym filmiku na ten temat - woda i wódka są płynne. Czy ktokolwiek normalny wpadnie na pomysł, żeby zagotować wódkę i zaparzyć sobie na tym herbatę? To dokładnie ten sam poziom, tylko różnica jest taka, że wiedza o wódce w naszym narodzie jest powszechna, a o mięsie nie.

http://www.youtube.com/watch?v=wUWhj_vqRRY

Blogowanie wymaga odpowiedzialności, zwłaszcza jeśli ktoś stara się być po pierwsze autorytetem, a po drugie - jeszcze na tym zarabia.

Zabawne jest, że pierwszym do obrony był m.in. AdBuster (piosenka Sądołów). Czemu zabawne? Bo robi dokładnie takie same testy bez wystarczającego przygotowania merytorycznego i jeśli komuś poleci w kulki to znajdzie się na celowniku jako następny. Gdyby facet był uczciwy, to na test Piotrka potrafiłby spojrzeć także krytycznym okiem, bo po prostu ten test kupy się nie trzymał. Podejrzewam, że do AdBustera też wcześniej, czy później ktoś się czepi, co zresztą nie będzie specjalnie trudne, bo oglądając jego materiały wielokrotnie można trafić na stwierdzenia co najmniej ryzykowne i nie podparte wystarczającymi argumentami. Ot takie pitolenie dla pitolenia pod publiczkę, dla oglądalności (i dla kasy).

Cała sprawa pokazała jeszcze coś - ludzie łykają wszystko jak pelikany, podchodzą bezkrytycznie do materiałów wideo, zakładając (nie wiedzieć czemu), że jak ktoś ma kamerkę i umie do niej coś wydusić i zrobić show, to automatycznie jest to wszechwiedzący autorytet.

Sokołów wybrał drogę najlepszą z możliwych do rozwiązania problemu, jeśli próbowałby się dogadywać, to Ogiński byłby poniekąd górą, może by coś tam sprostował, ale byliby ludzie, którzy wiedzieliby swoje, a taka ostra akcja spowodowała, że pojawiły się konkretne odpowiedzi ludzi siedzących w temacie na odpowiednim poziomie i mogących wyjaśnić sprawę. Poza tym taki strzał po pysku był po prostu polskiej blogosferze potrzebny. Żeby zajmowali się tym Ci, którzy mają pojęcie, wiedzę i mają jaja, by za swoje czyny w sieci odpowiadać. Techround powyżej stawia słuszną diagnozę - kamerki są tanie, a wielu zaczęło się wydawać, że można na tym łatwo zarobić, zamiast łazić do zwykłej nudnej pracy (np. na kasie w Realu xD ). Odpowiedź brzmi: tak, da się, ale trzeba mieć do tego pojęcie, a nie robić się na Magdę Gessler Internetu.

Gdyby na mieście rozwieszono billboardy, że wyroby firmy "x" są ujowe, bo są - po prostu, to autor tychże nie byłby pociągnięty do odpowiedzialności? Byłby. Czemu zatem w sieci miałoby być inaczej?

@Shaki81 - jako autor tekstu mam nadzieję, że te komentarze, mój i te wyżej, w większości Piotrka krytykujące pozwolą Ci spojrzeć na sprawę z innej strony. Została wyrządzona jakaś (kto wie, czy nie wymierna, wizerunkowo z pewnością) szkoda, należało podjąć jakieś działania. Przykład Hortexu pokazuje jak kończą się ugody - brak nauczki na przyszłość i sytuacja się powtórzyła. Tym razem są większe szanse na nie powtarzanie błędu i przygotowywanie się do testu merytorycznie. Natomiast bloger nie do końca był taki "mały", raczej na takiego się kreował, gdy rozlało się mleko. Celowo sprowadzano to starcie do poziomu korporacja kontra biedny bloger, bo przecież wiadomo za kim polecą inni użytkownicy sieci: http://www.youtube.com/watch?v=uBzN3IcRFys

Gdyby test pokazywał ze dwie/trzy marki gotowych tatarów (a nawet z nazwami, ale byleby zostały porównane) oraz nie popełniono błędów przy porównaniu ze zwykłym mięsem, to całej akcji by nie było. Tylko czy wtedy kogokolwiek ten test by pasjonował? Bez porównania ze zwykłym świeżym mięsem w takiej formie, jak to zrobiono cały test traci sens, bo nie będzie efektowny, zero fajerwerków (i pawi poza kamerą). Zakładanie z góry, by przygotowywać materiały tak, aby nie przyciągały widzów jest sprzeczne z ideą vlogowania, więc można powiedzieć, że Piotrek zrobił to z premedytacją.

W przeprosinach Piotrek nie odniósł się do sprawy merytorycznie. Przeprasza za to, że przegiął, ale tu nie o przegięcie chodzi. To daje pole do dalszych nadinterpretacji, że to forma była zła, a zła tak naprawdę była treść, merytoryka, wykonanie. Nadal jest to w moim odczuciu niewystarczające, ale Sokołów już najwyraźniej nie ma ochoty tego ciągnąć. Trochę szkoda.

PS: Bawi mnie też, jeśli ktoś twierdzi, że jakby Sokołów odpowiedział coś wcześniej, to Ogiński by tego nie opublikował? No, chyba żeby od razu mu wysłali nakaz :D Też byłoby źle, bo by zaraz się okazało, że Sokołów knebluje usta wolnym mediom i nie pozwoli opublikować "obiektywnego" testu (którego nikt by nie zobaczył, więc nie dałoby się stwierdzić, czy rzeczywiście obiektywny jest). A tak król jest nagi, test jaki jest każdy widzi, obiektywizmem nie pachnie, poszła akcja, jest reakcja. A na przyszłość nauczka dla wszystkich - jak się coś robi, to albo robi się to dobrze, albo wcale.

  #23 10.09.2013 06:00

Wolność słowa ma swoje granice. Jeśli swoje zdanie możesz podeprzeć konkretnymi argumentami, to zmienia postać rzeczy, ale Piotr nie miał żadnych argumentów poza "sama chemia" powtarzanym jak mantra bez chociaż udowodnienia, że faktycznie tak jest (a nie jest, przynajmniej nie w takim stopniu jak to zaprezentowano, podając nietrafne przykłady o przedłużonej świeżości, co dla mięsa peklowanego jest objawem prawidłowym). Test był zwalony merytorycznie i OBY to było wyłącznie przypadkowe, a nie celowe zagranie choćby na zlecenie jakiegoś konkurencyjnego producenta (czemu nie pokazano żadnego innego tatara?) Do tego tak naprawdę skompromitował się jako kucharz próbując porównywać dwa różne typy produktów, przy okazji jeden przyrządzając źle (nie nadawał się do odgrzewania).

Dobre porównanie jest w kolejnym filmiku na ten temat - woda i wódka są płynne. Czy ktokolwiek normalny wpadnie na pomysł, żeby zagotować wódkę i zaparzyć sobie na tym herbatę? To dokładnie ten sam poziom, tylko różnica jest taka, że wiedza o wódce w naszym narodzie jest powszechna, a o mięsie nie.

http://www.youtube.com/watch?v=wUWhj_vqRRY

Blogowanie wymaga odpowiedzialności, zwłaszcza jeśli ktoś stara się być po pierwsze autorytetem, a po drugie - jeszcze na tym zarabia.

Zabawne jest, że pierwszym do obrony był m.in. AdBuster (piosenka Sądołów). Czemu zabawne? Bo robi dokładnie takie same testy bez wystarczającego przygotowania merytorycznego i jeśli komuś poleci w kulki to znajdzie się na celowniku jako następny. Gdyby facet był uczciwy, to na test Piotrka potrafiłby spojrzeć także krytycznym okiem, bo po prostu ten test kupy się nie trzymał. Podejrzewam, że do AdBustera też wcześniej, czy później ktoś się czepi, co zresztą nie będzie specjalnie trudne, bo oglądając jego materiały wielokrotnie można trafić na stwierdzenia co najmniej ryzykowne i nie podparte wystarczającymi argumentami. Ot takie pitolenie dla pitolenia pod publiczkę, dla oglądalności (i dla kasy).

Cała sprawa pokazała jeszcze coś - ludzie łykają wszystko jak pelikany, podchodzą bezkrytycznie do materiałów wideo, zakładając (nie wiedzieć czemu), że jak ktoś ma kamerkę i umie do niej coś wydusić i zrobić show, to automatycznie jest to wszechwiedzący autorytet.

Sokołów wybrał drogę najlepszą z możliwych do rozwiązania problemu, jeśli próbowałby się dogadywać, to Ogiński byłby poniekąd górą, może by coś tam sprostował, ale byliby ludzie, którzy wiedzieliby swoje, a taka ostra akcja spowodowała, że pojawiły się konkretne odpowiedzi ludzi siedzących w temacie na odpowiednim poziomie i mogących wyjaśnić sprawę. Poza tym taki strzał po pysku był po prostu polskiej blogosferze potrzebny. Żeby zajmowali się tym Ci, którzy mają pojęcie, wiedzę i mają jaja, by za swoje czyny w sieci odpowiadać. Techround powyżej stawia słuszną diagnozę - kamerki są tanie, a wielu zaczęło się wydawać, że można na tym łatwo zarobić, zamiast łazić do zwykłej nudnej pracy (np. na kasie w Realu xD ). Odpowiedź brzmi: tak, da się, ale trzeba mieć do tego pojęcie, a nie robić się na Magdę Gessler Internetu.

Gdyby na mieście rozwieszono billboardy, że wyroby firmy "x" są ujowe, bo są - po prostu, to autor tychże nie byłby pociągnięty do odpowiedzialności? Byłby. Czemu zatem w sieci miałoby być inaczej?

@Shaki81 - jako autor tekstu mam nadzieję, że te komentarze, mój i te wyżej, w większości Piotrka krytykujące pozwolą Ci spojrzeć na sprawę z innej strony. Została wyrządzona jakaś (kto wie, czy nie wymierna, wizerunkowo z pewnością) szkoda, należało podjąć jakieś działania. Przykład Hortexu pokazuje jak kończą się ugody - brak nauczki na przyszłość i sytuacja się powtórzyła. Tym razem są większe szanse na nie powtarzanie błędu i przygotowywanie się do testu merytorycznie. Natomiast bloger nie do końca był taki "mały", raczej na takiego się kreował, gdy rozlało się mleko. Celowo sprowadzano to starcie do poziomu korporacja kontra biedny bloger, bo przecież wiadomo za kim polecą inni użytkownicy sieci: http://www.youtube.com/watch?v=uBzN3IcRFys

Gdyby test pokazywał ze dwie/trzy marki gotowych tatarów (a nawet z nazwami, ale byleby zostały porównane) oraz nie popełniono błędów przy porównaniu ze zwykłym mięsem, to całej akcji by nie było. Tylko czy wtedy kogokolwiek ten test by pasjonował? Bez porównania ze zwykłym świeżym mięsem w takiej formie, jak to zrobiono cały test traci sens, bo nie będzie efektowny, zero fajerwerków (i pawi poza kamerą). Zakładanie z góry, by przygotowywać materiały tak, aby nie przyciągały widzów jest sprzeczne z ideą vlogowania, więc można powiedzieć, że Piotrek zrobił to z premedytacją.

W przeprosinach Piotrek nie odniósł się do sprawy merytorycznie. Przeprasza za to, że przegiął, ale tu nie o przegięcie chodzi. To daje pole do dalszych nadinterpretacji, że to forma była zła, a zła tak naprawdę była treść, merytoryka, wykonanie. Nadal jest to w moim odczuciu niewystarczające, ale Sokołów już najwyraźniej nie ma ochoty tego ciągnąć. Trochę szkoda.

PS: Bawi mnie też, jeśli ktoś twierdzi, że jakby Sokołów odpowiedział coś wcześniej, to Ogiński by tego nie opublikował? No, chyba żeby od razu mu wysłali nakaz :D Też byłoby źle, bo by zaraz się okazało, że Sokołów knebluje usta wolnym mediom i nie pozwoli opublikować "obiektywnego" testu (którego nikt by nie zobaczył, więc nie dałoby się stwierdzić, czy rzeczywiście obiektywny jest). A tak król jest nagi, test jaki jest każdy widzi, obiektywizmem nie pachnie, poszła akcja, jest reakcja. A na przyszłość nauczka dla wszystkich - jak się coś robi, to albo robi się to dobrze, albo wcale.

AndrzejG   9 #24 10.09.2013 09:11

@Zbigniew2003
A może zrozumiał, że argumenty firmy mają sens i cały ten szum w internecie jest jego jedyną szansą na wymiganie się od odpowiedzialności za swoje nieprzemyślane słowa? Facet powtarzał "chemia" jak nakręcony i zapewniał o świeceniu po spożyciu, choć ani razu nie powiedział co to za chemia tam siedzi.

Over   9 #25 10.09.2013 09:35

@AndrzejG
chemi w żywności jest mnustwo, wystarczy przeczytac etykiete i termin ważnosci na rok 2015 np to samo mówi samo za siebie.
W jednych produktach jest więcej świństwa a w jednych mniej.
Nie ma sie co oszukiwać chłopak mówi rację.
i podzielam jego zdanie ;)

tfl   8 #26 10.09.2013 09:46

Zgadzam sie z januszkiem. To definitywny koniec mojego udzialu spolecznosci dp...

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #27 10.09.2013 10:38

Właśnie robiąc obiad znalazłem niezmielone ptasie pióra w kiełbasie i idę zrobić raban w sklepie.

http://users.dpcdn.pl/djleo/img/piora_w_kielbasie.jpg

Nie podam nazwy producenta, bo mnie poda do sądu :)
Dodam, że kiełbasa do najtańszych nie należy, a zakupiona została w popularnej sieciówce z literą K w nazwie.

Co do samej tzw. wolności słowa, to uważam, że ten człowiek ją przekroczył. Nawet jeżeli miał rację, to Sokołów zareagował prawidłowo. Między Bogiem a prawdą, co producent miał innego zrobić? Czym innym jest obiektywna krytyka, a czym innym oczernianie. Vloger nie sugerował nic tylko stwierdzał w dobitny sposób, że produkt jest zły.

Widziałem już wiele takich filmików i producenci nigdy nie pozywali vlogerów. Z prostej przyczyny, żaden z nich nie oczerniał producenta tylko robił w miarę obiektywny test. A nie mówił, że ktoś będzie po tym świecił. Zobaczcie sobie setki testów produktów McDonald's, KFC i innych na necie. Nikt nikogo nie pozywał i to w USA nawet!

  #28 10.09.2013 11:14

Sokołów zareagował prawidłowo? Jaki Sokołów, raczej człowiek z działu prawnego. A jak już wdepnęli, to starali się być konsekwentni. Wytoczyli armaty na muchy. Sprawa miała szansę zatrudnić sądy na długie miesiące, a te i tak (zgodnie z prawem PL) są niewydolne. Tym razem sprawa nie o marchewkę a o tatara. Przewinienie vlogera to jedno, ale reakcja była paradoksalna. Nie popieram działań w stylu Dzikiego Zachodu.

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #29 10.09.2013 11:34

@Nick_N
Tylko niepoprawny ignorant, mając za sobą wszelkie podstawy prawne do wytoczenia sprawy, by z tego nie skorzystał. Mieli prawo i podstawy, skorzystali. Nic w tym dziwnego. A gdyby vloger był pewny, że nie zrobił nic złego, to może by coś powalczył. Jednak nie miałby żadnych szans.

stasinek   10 #30 10.09.2013 12:09

gowain - wyobraź sobie że zamieszczasz niepochlebną opinie na temat firmy X związanej z tematyką portalu dobreprogramy - co wtedy? tatar nie ma znaczenie, ważna sprawa, szczególnie ze..komentujemy bloga więc również piszący są narażeni na podobne akcje jeśli omsknie się jezyk

no i co to znaczy obrazona firma nie pojmuje jak można wytoczyć komukolwiek proces o to że obraził firmę? bo powiem że "firma X to łajza" albo że sprzedaje "g")=(§"
co to kogo obchodzi? była raz taka akcja z recenzentem Tomaszem Raczkiem który odradził jako krytyk filmowy pójście na film Kac Wawa uznając że to szit, przecież temu służy jego praca, krytyką wielu filmów np. zgodną z obywatelem Y buduje sobie opinie i to moja brocha kogo słucham, kto kupował miesięcznik film ten sponsorował jego prace, paradoksalnie więcej rozgłosu za gratis zrobił i niepotrzebnie nagonił ludzi ciekawskich którzy chcieli sprawdzić co to za szit
to że zarabia i ma widzów to jego brocha i ludzi którzy go oglądają - mnie razi jego styl i nie uznaje za całkiem obiektywne ale bliskie prawdy za dużo macha łapkami jest poprostu wkurzający
ale ma sporo racji ;)

czy sokołów działa w naszym interesie? jeszcze państwo aparatem sądowym wspiera firme
napewno w interesie ludzi?
mysle że nie ma żadnego interesu w sprzedawaniu shitu ludziom

na marginesie nie rozumiem nawet obrażania publicznego i przeprosin że obywatel X nazwał obywatela Y łajzą co to kogo obchodzi?
jest takie powiedzenie
nie tłumacz się, przyjaciel tego nie potrzebuje a wrogowie i tak nie uwierzą

ale w tym wideo nawet nie ma takich stwierdzeń, wymknęło się czy nie wymknęło w jakim kraju żyjemy dawniej strach przed państwem teraz korporacjami...chore
przeprowadził test po swojemu wysnuł wnioski po swojemu, zupełnie tak jak recenzent dobrychprogramów testując sprzęt
zaraz się okaże że Microsoft, Intel, Samsung wytoczy komuś proces bo na dużym opiniotwórczym portalu niepochlebnie wypowie się na temat testowanego laptopa
ktoś uzna że tworzy wpis o swoim laptopie wyłącznie po to żeby oczernić markę bo ma jej dość
ja nienawidze Z bo zawiodłem się tydzień temu i co? ktoś mi wierzy?
to co ukrywajmy nazwy marek?

bardzo dobrze że internet zawrzał to chyba jedyne jeszcze wolne medium w który jest prawo do posiadania opinii a nie tylko klikania jak bezmyślne stado baranów
DjLeo heh, poczułeś się źle bo zjadasz takie mięcho
szkoda że nie znasz mojej byłej bosze dobrze że swoich opinii na temat przetworzonej żywności nie umieszcza dalej niż na fejsie albo zamkmniętym forum, firmy farmaceutyczne na temat szczepionek, firmy produkujące kolorową żywnośc mogły by się poczuć urażone

debilami są ludzie którzy karmią się szitem zamiast jeść zdrowo, szkoda że nie byliście albo nie znacie relacji z produkcji kotletów na hamburgery - mało że to gó"§() smakuje to produkowane jest z gluta

stasinek   10 #31 10.09.2013 12:28

clubber84 - firma sokołów mając podstawy do produkcji znając cel technologii mogła napisać podobne do Twojego oświadczenie i wpłyneło by to pozytywnie na firme, większość ludzi nie zna się na babuni metodach przetwarzania mięsa więc również go nie wymoczy i zje..wiec gdybyśmy żyli w ameryce to pewnie jeden czy drugi kowalski po obejrzeniu video i przeczytaniu Twojego wpisu wytoczył by im proces o świadome trucie nie umieszczając takiej informacji na opakowaniu oczywiście przesadzam natomiast jak wojna to wszelkie chwyty dozwolone, stawka idzie o zdrowie, firma nie musi produkować tatara, prawda jest też taka że gość powinien otrzymać nagrode od ministra zdrowia i ministra rolnictwa za propagowanie zdrowszej żywności jakikolwiek ma w tym bezpośredni czy pośredni cel

kriters64   7 #32 10.09.2013 12:31

Ogiński zdecydowanie posunął się za daleko ze swoimi opiniami, miał prawo oceniać produkt wzrokowo czyli na podstawie jego zachowania podczas smażenia i porównać z wyglądem innego mięsa, miał prawo wydać opinię na podstawie swojego smaku, miał prawo zrobić test porównawczy na przechowanie ale tylko by ocenić wygląd i zapach, a nawet test z psem nie był zły, ale już dobitne wypowiadanie się na temat zawartej w produkcie chemii, świecenia po ciemku to już przegięcie, ale jeśli mu na tym zależało to niestety ale musiał by się pofatygować do laboratorium i mieć analizę na papierze i wtedy cytować co jest zawarte w danym produkcie, by np. wysunąć stwierdzenie że świeże z uboju jest zdrowsze od tego które zawiera konserwanty.

http://tech.mit.edu/V118/N8/doprah.8w.html

gowain   18 #33 10.09.2013 12:40

@stasinek "bardzo dobrze że internet zawrzał to chyba jedyne jeszcze wolne medium w który jest prawo do posiadania opinii a nie tylko klikania jak bezmyślne stado baranów " - a właśnie internet zachował się jak bezmyślne stado baranów. Nie pierwszy i nie ostatni raz. Wolność słowa utożsamiają z brakiem odpowiedzialności za słowo. To, że zarabia na działalności, której celem jest dyskredytowanie produktów jakiejś firmy, już wystarcza, żeby pociągnąć go do odpowiedzialności. Takie mamy prawo i uważam, że w tym przypadku jest dobre i sprawiedliwe. Przecież skoro nie zrobił nic takiego, to w sądzie miałby sprawę wygraną? Czyż nie?

FaUst   11 #34 10.09.2013 13:38

@gowian
Zgadzam się z Tobą ws "stada baranów" - pospolite ruszenie po przeczytaniu nagłówka, zajawki artykułu bez przemyślenia co się tak naprawdę stało (podręcznikowy kij w mrowisko), aczkolwiek sugerowanie że ktoś zapłacił Oginskiemu za dyskredytację Sokołowa uważam za zbyt daleko idące wnioski (chyba że masz na myśli dochody z wyświetleń to zwracam honor). Sam "test" uważam za zrobiony pod z góry założoną tezę co samo w sobie jest mocno nie fair, ale wytoczone armaty i szum wokół całego wydarzenia jest niewspółmierny do całej sytuacji. Kominka z jego budyniem i tak nie przebił ;)

gowain   18 #35 10.09.2013 13:59

@FaUst mówię właśnie o reklamach i pieniądzach za polecanie innych filmików. Problem w tym, że większość ludzi ślepo popierających Ogińskiego myśli, że to biedny człowieczek, którego pasją jest gotowanie i robi to tylko i wyłącznie dla dobra innych. Patrząc na cennik Kominka (czyli ceny od 3000, 5000, 15000 i 50000zł), łatwo dojść do wniosku, że oni tacy biedni nie są. Dlatego tego też do akcji obrony włączyli się od razu inni "blogerzy". Bo przecież Sokołów zagraża ich interesom. Co jeśli by się okazało, że bloger = dziennikarz, a tym samym może być pociągany do odpowiedzialności w takich samych przypadkach? Myślę, że dlatego takie wielkie poruszenie w "blogosferze"...

FaUst   11 #36 10.09.2013 14:17

Poruszenie i oburzenie na propozycję wypracowania przez Sokołów "kodeksu dobrych praktyk". Gdzie indziej takie ustalenia świetnie spełniają swoją rolę a w blogosferze wywołują lament i zgrzytanie zębami. Może zamiast zgrzytać zębami "internety" (przy całej sympatii dla wielu blogerów i blogerek) sami wypracowaliby jakieś zasady zamiast krzyczeć na cały świat że ktoś chce im usta zamknąć.

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #37 10.09.2013 17:28

Abstrahując od tematu tego wpisu. Oddałem kiełbasę :) (z dodatkiem pierza), o której pisałem wcześniej. Otrzymałem zwrot kasy (bez paragonu nawet), przeprosiny od kierownika działu. W dodatku w tym samym dniu (czyli dzisiaj), cały towar tego producenta zniknął z półek sklepowych. Natychmiast po moim zgłoszeniu. Podałem swoje namiary i w najbliższym czasie ma się ze mną skontaktować producent lub przedstawiciel firmy, lub rzecznik sieci sklepów celem wyjaśnienia sprawy i ewentualnego zadość uczynienia (cokolwiek to znaczy).

Powiem wprost jestem w szoku, że sklep tak zareagował. Mało tego powiedzieli, że jeżeli producent nie ustosunkuje się do tej sprawy, to zerwą z nim umowę. Nie mogą sobie pozwolić na takie wpadki w ich sieci. Co jest logiczne, w końcu to ludzie będą pamiętać, że to w tym sklepie to miało miejsce, a nie, że producent jest zły.

Dodam tylko, że byłem uprzejmy. Mówiłem spokojnie, bez pretensji. Powiedziałem też, że nie chodzi o te parę złotych, ale o to, że komuś może się kiedyś coś stać. Bardzo się przejęli całą tą sytuacją.

Jak widać na moim przykładzie renoma jest bardzo ważna dla sklepu i na takie wpadki nie można sobie pozwolić. Dlatego jestem bardzo zadowolony, a wręcz zszokowany, że tak to przebiegło.

"Dla mnie w sam raz!" ;)

gowain   18 #38 10.09.2013 18:16

@DjLeo dostaniesz w nagrodę roczny zapas kiełbasy z pierzem :P

A tak serio, to dobrze, że nie próbują wyciszyć sprawy (mam taką nadzieję), wiele było przypadków, że z daną osobą kontaktował się producent, żeby przesłać im felerny produkt, a potem szukaj wiatru w polu, niczego nie udowodnisz, bez dowodu. Tak mi się skojarzyła Twoja sprawa z wczorajszą, nową aferą mięsną - mączka kostna też zawierała pierze :P

  #39 10.09.2013 18:45

"zaraz się okaże że Microsoft, Intel, Samsung wytoczy komuś proces bo na dużym opiniotwórczym portalu niepochlebnie wypowie się na temat testowanego laptopa
ktoś uzna że tworzy wpis o swoim laptopie wyłącznie po to żeby oczernić markę bo ma jej dość"

Jeśli stworzy wpis poparty faktycznymi argumentami, to żaden z producentów nie będzie miał nic do gadania.

Prosty przykład:

Jeśli ktoś zrecenzuje laptop stwierdzając, że obudowa skrzypi i faktycznie będzie skrzypiała, źle spasowane plastiki, czy coś, to jest to łatwe do udowodnienia, bo ktokolwiek nie złapie owy laptop, to też mu zaskrzypi. Sprawa nie do podważenia.

Jeśli ktoś zrecenzuje laptop, stwierdzając, że obudowa jest ch**owa, bez podania jakiegokolwiek argumentu za tym (albo strzelanie argumentami fałszywymi, wynikającymi z niewiedzy), będzie latać cały filmik i pokrzykiwać o tym co chwilę (jak Ogiński i jego "sama chemia"), to już jest po prostu pomówienie.

Nawet wspomniany przez kogoś tam Raczek krytykując Kac Wawa także nie stwierdził, że film jest po prostu do czterech liter, tylko to jeszcze to zargumentował. I dlatego się do niego nie mogli dobrać.

Gwarantuję, że pozwy nikomu nie grożą, jeśli tylko każdy, kto podejmuje się trudu testów, czy publikacji krytyki - ma ku temu podstawi i jest to w stanie obronić argumentami. Nie da się doczepić do kogoś, kto rzetelnie podszedł do sprawy, nie będzie do czego.

gowain słusznie zauważa, że poruszenie w blogosferze wynika wyłącznie z obawy o własne interesy, a ja pójdę dalej i dodam, że najgłośniej krzyczą i bronią Piotrka Ci, którzy sami robią dokładnie to samo co on, tylko jeszcze nikt ich nie dopadł.

Dobrze się stało z innego powodu - wiele osób dzięki nagłośnieniu sprawy przekonało się, że nie można bezkrytycznie wierzyć blogosferze, że są tam ludzie, którzy nie posiadają wiedzy wystarczającej do bycia autorytetem w danej dziedzinie, że prezentowane materiały mogą mijać się z prawdą (ba, dzieje się to coraz częściej z powodu przenoszenia nacisku z merytoryki na większe show). O dziwo nie dla wszystkich było to oczywiste. Może teraz będzie dla większego grona osób.

Najwięcej stracił sam Piotrek jak i osoby, które najmocniej go broniły, bo gdy zaczęły wychodzić wady merytoryczne testu Piotrka wyszło przy okazji, że ludzie go wspierający także nie sprawdzili należycie, czy na pewno jest co bronić? No chyba, że broni się swojej forsy, ale to przynajmniej widać kto w blogosferze jest uczciwy, a kto nie.

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #40 10.09.2013 18:47

@gowain

Jak mi przyślą to w pierwszej kolejności się z tobą podzielę, bo tak jakoś mizernie wyglądasz :P

A tak na poważnie to ciekawe czy ktoś do mnie zadzwoni. Szczerze w to wątpię, no ale zobaczymy.

gowain   18 #41 10.09.2013 19:39

@DjLeo zawsze firma może zadziałać tak: http://pieniadze.gazeta.pl/Gospodarka/1,125292,14469406,Klient_zlamal_zab_na_cze...

Tylko zamiast kosza słodyczy, kosz kiełbasy tak jak już mówiłem :P

Wolfgar   7 #42 10.09.2013 21:01

Może moje wnioski zaskoczą was trochę, ale z tego wszystkiego dowiadujemy się, że polaków nie stać na zdrową żywność. I niestety takie akcje będą miały miejsce, że z kilograma mięsa zrobimy 1,5 kg pysznej szyneczki. Czy przeszkzadza mi brak profesionalismu w filmiku Pana Ogińskiego? Nie! Ponieważ to jest jego zaleta. Filmiku zrobionego chałupniczo. Jakby wstawił do tego filmiku dziesiątki tabelek i składów oraz mówił co to jest glutaminian sodu to pewnie wielu by się po prostu znudziło. Czy przesadził? Może trochę.

KyRol   17 #43 10.09.2013 21:44

Bzdura, bzdura, bzdura. Czy jak do ku#w# nędzy na np. woodstocku wejdzie jakiś wokalista rockowy na scenę i przed koncertem rzuci "jeb@ć mięcho z Sokołowa", to czy w takim wypadku akurat producent taki a nie inny ma prawo czuć urażony? Czy jak na peronie podejdę do każdego i powiem "mięso z Sokołowa jest obrzydliwe" też mam się czuć zaszczuty postępowaniem karnym z paragrafu? To już w życiu nic nam nie może zaszkodzić?

Problem polega na tym, że sąd poszedł po najprostszej linii oporu i internet wrzucił do jednego worka z etykietą czegoś w rodzaju wyłącznie autorytatywnych materiałów prasowych. Wszyscy wiemy, że internet to śmietnik, wszyscy wiemy, że nie wszystkie treści należy traktować poważnie. Wszyscy wiemy, że zawsze potrafi znaleźć się czarna owca w stadzie.

Pytanie czy całe stado ma odbeknąć za jedną czarną owcę? Reasumując - gdyby vloger opublikował swój materiał w ramach części portalu, gdzie rzeczony portal prowadzi działalność prasową - owszem, jak dla mnie sądzenie i wyrok mógłby być zasadny. Zauważmy, że w taki sposób działają niektóre platformy, ale gdy ktoś samodzielnie opublikuje coś takiego na samym youtube, który sam w sobie jest śmietnikiem, to nie uważam, aby w tym wypadku taki Sokołów miał rację. Również wyrok sądu w takim świetle jest niesprawiedliwy, gdyż każdy inny vloger powinien być skazany za łamanie tych samych czy innych paragrafów, tym czasem zasądzono wyrok jednemu człowiekowi.

Moim zdaniem jednak aparat prawa poszedł o krok za daleko. To firmy wtargnęły w naszą przestrzeń, przestrzeń przeciętnego internauty, aby się lansować wśród właśnie nas. Pytam dlaczego taki Sokołów razem z sądem nie szanuje tego, że nie wszystkie miejsca w internecie mają charakter wydawnictwa prasowego czy multimedialnego? Wedle mnie to jest niszczenie elementarnych praw konstytucyjnych, to jest jawna próba tłamszenia nieprzychylnej opinii publicznej. Internet miał pozostać wolnym medium w Polsce wedle deklaracji ministrów, a sądy od#ierd@l@ją sobie wolną amerykankę ze swoimi paragrafami.

  #44 10.09.2013 22:03

Brawo geniuszu, zatem za chwilę wstawię na YouTube filmik, że jesteś [tu wstaw sobie wszystkie brzydkie słowa jakie znasz]. No i tylko spróbuj mieć jakieś uwagi do tego - to będzie naruszenie wolności Internetu! Bo ja sobie mam prawo powiedzieć co chcę, zwyzywać kogo chcę i jak chcę, nawet bezzasadnie. Tak wygląda wg Ciebie wolność :D

Piotrek poszedł nawet krok dalej niż ja, bo on jeszcze na tym zarabia :D

Bzdurne masz przykłady. Co innego będzie, jeśli zwykła przypadkowa osoba prywatna coś tam powie, a co innego, gdy mówi to osoba prowadząca jakby na to nie patrzeć magazyn kulinarny, kreująca się na autorytet w tej materii i zarabiająca na tym kasę.

To "Wasza przestrzeń" wtargnęła na dobre imię firmy, materiał był nierzetelny i był po prostu pomówieniem.

Jeśli ktoś Cię zwyzywa z imienia i nazwiska i wstawi fotkę w net jak sobie walisz konia, to oczywiście też nie będziesz miał prawa dochodzenia do sprawiedliwości? No bo chyba nie pogwałcisz cudownej wolności, ktrej tak bronisz zaciekle? A niech się z Ciebie śmieją :D Wolność i uj!

Jedynymi, którzy odwalają wolną amerykankę są w tej chwili internauci.

gowain   18 #45 10.09.2013 23:03

@KyRol o jakim sądzie Ty mówisz? Przecież rozprawy nawet nie było... Ogiński poszedł na ugodę i nawet nie zawitał do sądu. Coś się zapędziłeś...

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #46 11.09.2013 01:05

Myślę, że warto rozgraniczyć pewną podstawową kwestie. Pan Ogiński nie oceniał produktu tej firmy, a go oczerniał. Zarówno produkt jak i firmę. Oglądając ten filmik, który według mnie jest bardzo nieprofesjonalny, (jak na jakieś tam standardy tzw. blogosfery), nie dostrzegłem ani kropli obiektywizmu. Miałem od początku wrażenie, że będzie tylko i wyłącznie hejt na tę firmę i jej produkty. Nie usłyszałem ani jednego słowa, które mogło by chociaż nakierować widza na pewną nutę obiektywizmu, jak np. "ten tatar jest do d... nie wiem jak inne produkty tej firmy". Czy coś w ten deseń. Nic takiego nie było. Ani krzty.

A co najgorsze, mimo iż ten test wyglądał bardzo "antySokołowo", to tak na prawdę nic nie udowodnił. Co nie zmienia faktu, iż nie ma porządnego kupnego tatra i nigdy bym na to nie wpadł, żeby kupić gotowego w opakowaniu. Każde inne mięso do przetworzenia tak, ale nie surowe do wszamania. To już jest hardkor jak dla mnie. A tatar z Sokołowa jest niesmaczny, jak i całej reszty producentów. Zresztą wystarczy zobaczyć ceny wołowiny luzem i wszystko staje się jasne. Miałem przyjemność robić tę potrawę wiele razy (banalną tak na marginesie), jednak nigdy nie byłem jej zwolennikiem i raczej nigdy nie zostanę.

2099   8 #47 11.09.2013 07:50

Lubię rzucić mięsem w każdym momencie, kiedy uważam to za słuszne i kiedy poniosła mnie emocje. Sprawa sądołowa rozbawiła mnie bo mamy tu starcie tzw. lifestylowego (hipstersko-pochodnego) blogera który postanowił się (być może za skromną opłatą) wybić oczerniając akurat tego producenta. Co do reakcji Sokołowa- mogli zagrać inaczej, zrobili co zrobili. Wolnościowcy się wpienili bo myślą że w necie można wszystko. Ja wyznaję zasadę: można wszystko ale jak w życiu mogą pojawić się problemy i konsekwencje. Bloger o gotowaniu ma jakieś tam własne (moim zdaniem słabe) pojęcie, ale tak już jest w internetach że każdy ma swoją rację i trzeba udowodnić że reszta to idioci.
Co do mięsa- kto nie spróbował schabowego ze świnki, która nie jadła sztucznych pasz nie będzie wiedział że serwuje się nam w marketach straszne gó... Gdy spróbujesz mięsa bez posmaku ryby (a tak smakują produkty z Tesco, Biedronki, i innych dostawców serwujących produkty z masowej produkcji i uboju zwierząt) wiesz że coś tu nie tak powinno być. Ale tak teraz jest chemia jest we wszystkim (od obiadków dla dzieci, na produktach dla alergików i cukrzyków skończywszy). Nie da rady jej wyeliminować , można tylko ograniczać a to jeśli lubisz dobrego schaboszczaka opierniczyć nie będzie łatwe. Nie każdy ma w wiosce pod miastem zaprzyjaźnionego rzeźnika, który sam hoduje karmiąc w tzw. ekologiczny sposób swoje niutki. Sam owego tatara akurat sobie zakąszam ,cenię i częstuję czasem współbiesiadników, którzy pomimo mocno zakrapianej imprezki nie zwymiotują ani się nie pochorują następnego dnia. Kwestia przygotowania, które notabene trwa jakieś 10 minutek. Próba porównania tatara Sokołów do świeżo przygotowanego mięska jest mocno nieprofesjonalna- to trochę jakby porównywać Rihanne do Jessie Ware. Jedno i drugie to produkt. Jedno i drugie może się podobać choć to pierwsze to mocno przygotowany i naszpikowany chemią produkt a druga broni się sama bez dodatków i ozdobników. Warto jednak zachować umiar zarówno z pozwami jak i oczernianiem a wszystko będzie smakować lepiej. Choć piosenka Adbusters mnie rozbawiła....

luqass   12 #48 11.09.2013 13:44

Zauważyliście, że Shaki nie zamieścił pod swoim wpisem ani jednego komentarza? Do ani jednego się nie odniósł? Dziwne...

clubber84   4 #49 11.09.2013 19:07

@UP
Bo wypowiedział się w swoim tekście i wystarczy, że opinie innych na w/w temat pozna w komentarzach.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #50 11.09.2013 20:46

Dokładnie, po co ja mam się udzielać skoro swoje zdanie już wypowiedziałem. "Ja osobiście nie do końca wiem co o tym wszystkim myśleć..." - ostatni akapit