Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

HotZlot 2015 po mojemu

Pohotzlotowy powrót do rzeczywistości jest bardzo ciężki, zwłaszcza, że już we wtorek musiałem ciężko pracować. No, ale cóż takie jest życie i wszystko co dobre szybko się kończy, ale na szczęście mamy bloga, na którym możemy zatrzymać te wspaniałe chwile na dłużej. Do dzieła więc:)

Dzień pierwszy - Chyba czas aby dostać się do zamku.

Na moje szczęście do zamku mam niecałe 100 km, ale że lubię sobie utrudniać życie to postanowiłem zahaczyć o Wrocław i zabrać kilku HotZlotowiczów. W tym roku w podroży towarzyszyli mi MaxDemage oraz Arlid. Podróż minęła szybko i sprawnie, bez żadnych niespodzianek. Jeszcze dobrze nie wysiedliśmy z samochodu a już pierwsze znajome twarze pojawiły się na horyzoncie - " co słychać, jak się żyje itp". Jak to miło zobaczyć te same mordki kolejny raz.

Pierwszy punkt to oczywiście rejestracja i oczywiście Gutek w roli szefa rejestracji, a zaraz za nim Fiesta pilnujący jakiś skarbów w kartonowych pudełkach:). Zaskoczeniem był pan w habicie z sową na ramieniu. Był to przedstawiciel jednego z głównych sponsorów tegorocznego zlotu, mianowicie piwa Grimbergen.

No takiego prezentu to jeszcze na HZ nie było, Po rejestracji szybki prysznic, obiadek w doborowym towarzystwie, oczywiście jakieś piwko (lub dwa) trafiło się gdzieś po drodze i już możemy zaczynać pierwsze sesje. Mistrzem ceremonii rozpoczęcia był Docent (jak zresztą przez ostatnie kilka lat), który stanął na wysokości zadania

Pierwsza prelekcja również należała do Docenta, która nawiązywała do serii Sztuczki i kruczki w Windows 8.1, która od jakiegoś czasu zagościła na łamach naszego portalu. Sesja była no powiedzmy dość specyficzna. Prelekcja miała być prowadzona wraz eimi, ale coś nie wyszło i docent sam dzielenie opowiadał.

Po krótkiej przerwie głos zabrał Krystian z Fibaro, które było drugim z głównych sponsorów. Sesja była zgoła inna niż zeszłoroczna, ale wg mnie równie ciekawa.

Wieczór został przeznaczony na czas wolny, a po kolacji pierwsze zaskoczenie - mały koncert na świeżym powietrzu. Z moich obserwacji wynika, że był to bardzo trafiony pomysł.

Na koniec dnia czekała nas jeszcze jedna niespodzianka od Grimbergena a mianowicie świetny podwójny pokaz, o którym już się tworzy osobny wpis. Teraz mogę tylko powiedzieć, że byłem zachwycony. Zresztą nie tylko ja:)

Dzień drugi - Impreza trwa w najlepsze.

Po wieczornych atrakcjach należało się nam się trochę odpoczynku, a więc kolejny dzień dla niektórych rozpoczął się koło południa:). Co wytrwalsi dali radę obudzić się na śniadanie:). Pierwsza prelekcja w sobotę to wystąpienie chłopaków z Opery. Była to jedna z ciekawszych prelekcji drugiego dnia. Sławek i Zhenis z troli internetowych zrobili wdzięczny temat do dyskusji.Szkoda, że brakło ich na wieczornej imprezie integracyjnej.

Chwilę później zabrała głos przedstawicielka firmy Synology. Opowiadała ona o nowościach w ofercie jej firmy. Przedstawiła tez kilka ciekawych rozwiązań chmurowych. Cała sesje była przeprowadzona dość lekko i przyjemnie.

Po przerwie głos zabrali chłopaki z Kingstona. Opowiedzieli oni o najnowszej ofercie ich produktów i sumie tyle. Co prawda prelekcja była był tylko przedstawieniem suchych faktów, ale poprowadzona w taki sposób, że aż z przyjemnością się chłopaków słuchała, zwłaszcza Marcina, który ma spora charyzmę i pasję opowiadania nawet z pozoru o nudnych rzeczach. Oby więcej takich charakterystycznych prelegentów pojawiało się na kolejnych HotZlotach.

Przed obiadkiem swoje pięć minut mieli jeszcze chłopaki z polibudy wrocławskiej, którzy opowiadali nam o łaziku marsjańskim (yyy tzn.badawczym) którego byli konstruktorami i z którym już nie raz startowali w międzynarodowych zawodach łazików i zajmowali wysokie miejsca.

W końcu przyszedł czas na obiad i tradycyjne zdjęcie grupowe.

O dziwo po zdjęciu czekały nas jeszcze dwie sesje a mianowicie kilka słów od przedstawiciela Yanosika, który opowiedział nam co nie co o produktach tej firmy.

Ostatnią sesją drugiego dnia (i zarazem ostatnią sesją całego HZ) było wystąpienie Docenta o.. pilotowaniu samolotu. Na szczęście nie takiego prawdziwego a wirtualnego z gry Flight Symulator (chyba:)). Jak dla mnie była to najmniej ciekawa sesja, ale fani lotnictwa byli zachwyceni

No dobra, starczy tych sesji, po południu mieliśmy czas wolny. Część z nas oglądała łazika w akcji, kilkunastu grało w siatkę a reszta cóż, relaksowała się bądź to na basenie, bądź przy zimnym piwku. Na koniec dnia redakcja zafundowała nam jeszcze jeden ważny punkt HZ, czyli imprezę integracyjna przy ciekawym zespole i darmowym piwku z mnóstwem pysznego jedzonka z grilla.

Ja zwykle podczas imprezy było tradycyjne losowanie nagród, gdzie nikt nie odchodził z pustymi rękami. Po losowaniu zaś szalona impreza, którą niektórzy kończyli nad ranem.

Dzień trzeci - I weź tu człowieku odpocznij.

Dla niektórych HotZlot kończył się już w niedzielę. Pożegnaliśmy część zlotowiczów a sami udaliśmy się na sesje LT, które się w tym roku nie odbyły, bo brakło chętnych do wystąpień. Szkoda trochę, bo ludzie w poprzednich latach ciekawie opowiadali. Praktycznie cała niedziela minęła na błogim lenistwie. Mieliśmy okazję jeszcze raz na spokojniej obejrzeć wystawy naszych partnerów, pobawić się łazikiem marsjańskim i pograć z Buzz!a:)

Wieczorkiem jeszcze tradycyjne pieczenie kiełbach przy ognisku i dyskusje do białego rana.

Dzień czwarty - Wszystko co dobre kiedyś się kończy.

Niestety i HotZlot kiedyś musi się skończyć. Poniedziałek był więc ostatecznym dniem wyjazdu, choć w ostatniej chwili pojawiła się opcja przedłużenia HZ o jeszcze jeden dzień, ale ostatecznie chyba nikt nie skorzystał. Rano pozostało tylko śniadanko, spakowanie się i niestety wyjazd do domu.

Nie pozostaje nic jak tylko podziękować redakcji, sponsorom i Wam wszyscy moi drodzy za te kilka rewelacyjnie spędzonych dni i oby do następnego roku. Na koniec jeszcze tylko link do spisu treści mojego blogowania i do zobaczenia w kolejnych mich wpisach.

 

hobby inne

Komentarze

0 nowych
keromatsu   3 #1 08.07.2015 21:13

Pewnie było bardzo fajnie, lecz z pewnego oczywistego względu pojadę na HotZlot dopiero za 4 lata.

Ostatni Mohikanin   25 #2 08.07.2015 21:25

"Docent stanął na wysokości zadania"
Przecie widzę, że siedział :/

GioWDS   13 #3 08.07.2015 22:15

Wpis jak zawsze genialny - to właśnie chciałem osiągnąć, ale wiesz doświadczenie samo przychodzi z wiekiem :P Nawet widzę uwieczniłeś Pana, który śpiewał 5 różnymi barwami głosu.
Co do prezentacji Fibaro - osobiście miałem raczej mieszane uczucia.

czarnylas   13 #4 08.07.2015 23:54

Najważniejsze że impreza była udana a uczestnicy zadowoleni.

lordjahu   19 #5 08.07.2015 23:59

I na tym zlocie powstała liga parasolkarzy :)

fiesta   14 #6 09.07.2015 06:32

Świetny opis tych gorących kilku dni :)

Maniek_88   9 #7 09.07.2015 09:00

@GioWDS: Prezentacja FIBARO była wydaje mi się przygotowana z założeniem, że znamy już filozofię działania całego systemu, a zostało to nam przedstawione w ubiegłym roku na wg. mnie najlepszej wtedy prezentacji. Polecam poszukaj sobie filmików z FIBARO i pooglądaj jak to wszystko działa, bo scenariusze, opcje konfiguracji i możliwości zastosowań systemu FIBARO robią na prawdę ogromne wrażenie :) Nawet np. przewidzenie że czujkę wody może wziąć pies do pyska i to nie oznacza jeszcze alarmu zalania...

oprych   12 #8 09.07.2015 09:07

co można dodać więcej ? Aż chce się tam być :)
i w dodatku ilość telefonów z WP była tam wielokrotnie większa niż średnia statystyczna :)

Samurai   15 #9 09.07.2015 09:33

Musze przyznać, że po HZ czułem się jakbym wrócił z dwóch tygodni wakacji. Pełny relaks i odpoczynek, choć tyle działo się dookoła.

CzarnaZmija   8 #10 09.07.2015 09:41

dzięki za sprawozdanie - aż wam zazdroszczę :)

bachus   19 #11 09.07.2015 13:31

@Shaki81: i po kiego takie wpisy robisz, he? Znowu mi przykro, że nie mogłem być z Wami.

GioWDS   13 #12 09.07.2015 14:28

@Maniek_88: Z tego co widziałem czujka zalania ma 3 piny w nóżkach - jak dobrze pies złapie to i zalanie pokaże :P Podtrzymuje moją opinię, że system fajny, ale dla Kowalskiego. Podejrzewam, że 80% ludzi na HZ jest zaznajomiona z RPi czy nawet Ardruino :) Nie chciałbym bym zostać źle zrozumiany, pierwsze moje odczucie na prezentacji było - zaje...ste montuje to w domu, ale po chwili zastanowienia pomyślałem "ok, może nie będzie jakoś super zabezpieczone, ale to samo ta się zrobić samemu za ułamek kosztów urządzeń Fibaro.

Autor edytował komentarz.
dziubin   6 #13 09.07.2015 16:43

Cóż, wypada pogratulować cudownej zabawy i bardzo ładnej pogody, widać była na zamówienie... ;)

msnet   18 #14 09.07.2015 19:32

@CzarnaZmija: Tu nie trzeba nam zazdrościć. Trzeba coś zrobić, żeby za rok samemu znaleźć zaproszenie w skrzynce odbiorczej :)

Maniek_88   9 #15 09.07.2015 22:25

@GioWDS: czujka zalania ma jeszcze akcelerometr który jednocześnie wykrywa wstrząs więc jak pies zacznie ją telepac to nie wywola to alarmu ;) polecam odnaleźć sobie nagranie z sesji z tamtego roku i jednak je obejrzeć ;)

Maniek_88   9 #16 09.07.2015 22:35

Poza tym Fibaro ma jeszcze jeden niepodważalny plus. Wszystkie elementy maja super design i wyglądają świetnie. Co do tego że można coś takiego zbudować samemu zgadzam się, tylko pytanie ile to zajmie Ci czasu. Co do ceny, są drodzy ale wszystkie tego typu systemy są drogie. Ale trzeba zrozumieć że koszt stworzenia systemu komercyjnego który wiąże się z bezpieczeństwem wymaga bardzo długiego i drogiego testowania w celu wyeliminowania potencjalnych zagrożeń jaki taki system może spowodować. Jak Ty sobie w swoim systemie coś sknocisz to za pożar czy zalanie możesz mieć pretensje do siebie, jak stanie się to przez Fibaro to oni za to będą odpowiadać więc poniekąd dla mnie jest zrozumiała taka wysoką cena.

GioWDS   13 #17 09.07.2015 22:37

@Maniek_88: jutro obejrzę - dzisiaj już nie dam rady, jeszcze nadrabiam zaległości po weekendzie :P Uważam, że (i jest to tylko moja osobista opinia) nie warto dopłacać za brand i równie dobrze moim zdaniem (tak, moim zdaniem) spisze się atmega. MEMS wystarczy do sprawdzenia czy urządzenie jest w poziomie/pionie i czy niedawno wystąpiło znaczne przeciążenie, do tego trzy piny wyciągnięte w nóżki, żeby sprawdzić czy coś przewodzi. Swoją drogą nie wiem czy Fibaro wymyśliło coś na wodę destylowaną - jeśli tak to w sumie jedyny powód dlaczego bym się skusił.
PS. @Shaki81 nas pewnie zaraz zgarnie za syfienie pod wpisem :)

Autor edytował komentarz.
Maniek_88   9 #18 09.07.2015 22:42

@GioWDS: ja podejrzewam że nic bardziej wydajnego niż atmega tam nie siedzi, chociaż musi obsługiwać bezprzewodowke i jednocześnie mieć bardzo mała konsumpcję prądu wiec tu już atmega pada w przedbiegach ;) sam rozwazam stworzenie własnego systemu automatyki domowej po swojemu, ale nie podwazam tutaj zasług firmy bo wg mnie maja ciekawą wizję tego jak to powinno wyglądać. I jak by się głębiej zastanowić to samemu tego wszystkiego nie jesteś w stanie zrobić.

GioWDS   13 #19 09.07.2015 22:58

@Maniek_88: ale ja wcale nie zamierzam umniejszać niczego Fibaro - pomysł świetny, zabezpieczenia, nawet dodanie akcelerometru o którym wspomniałeś to genialny pomysł i dlatego to jest świetne dla Kowalskiego. Wszystko działa PnP, ma dużo świetnych, przemyślanych i dopracowanych rozwiązań, działa na wielu platformach - to jest to dlaczego bym się skusił na ich sprzęt, ale... Sercem mojego domu od jakiegoś czasu jest malutki komputerek na ARM-ie z Linuksem robiący jednocześnie za NAS/HTTP/DLNA z którym komunikują się wszystkie komputery i smarki w domu, a od kilku dni nawet samochód - co mniej, a więcej znaczy, że jestem w stanie poświęcić trochę czasu żeby mieć fajniej/prościej i jeśli jestem w stanie coś zrobić sam to nawet jeśli mogę coś kupić taniej niż kosztuje zrobienie tego samemu często porywam się na Słodowego tylko po to żeby wiedzieć jak to działa i nawet jeśli nie byłoby to zabezpieczone w takim samym stopniu to robiłbym to sam - taka moja różnica od większości ludzi. Jeśli chciałbyś kontynuować dyskusję zapraszam na PW.

ttomas   10 #20 10.07.2015 03:26

Jeśli dobrze pamiętam niestety tylko z artykułów i zdjęć na portalu to poprzednie HotZloty były bardziej imprezowe :) chyba że te przeszły cenzurę :)

mordzio   14 #21 10.07.2015 22:20

@ttomas: To nie cenzura tylko problemy technologiczne;)

drobok   13 #22 10.07.2015 22:20

@ttomas: Dimatheus był dopiero na końcu więc nie miał kto robić relacji, no i gdzieś pisali o tym że maile nie docierały więc nie każdy mógł wrzucać ;)

ziupo   6 #23 12.07.2015 11:03

Proponuję zakończyć wpis znanym cytatem z Pana Tadeusza: "I ja tam z gośćmi byłem, miód i wino piłem, a com widział i słyszał, w księgi umieściłem..."

po którym i ja mogę się podpisać :)